Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='aga1215'][B][SIZE=4]Asherku[/SIZE] [/B]- Twoja cierpliwość zostanie dzisiaj nagrodzona :lol: oto przepis (mojej praprababci:multi: ) -piszę w oryginale [SIZE=4][COLOR=red]LWOWSKIE FAWORKI[/COLOR][/SIZE] [B]1/2 kwarty mąki[/B] [B]8 żółtek[/B] [B]2 łyżki octu lub spirytusu[/B] 1 kwarta = 1,136 litra ja daję trochę mniej niż 1/2 kg mąki i w trakcie wyrabiania dodaję - ciasto ma wyjść bardzo twarde. Należy rozwałkować baaaaaardzo cieniutko (~1mm) - jeżeli się "porwie" to nic, po smażeniu nie będzie widać. Wycinam radełkiem [IMG]http://img367.imageshack.us/img367/5121/faworki17qy.jpg[/IMG] [B]smacznego :lol: [/B][/quote] Dziękuję!!! :modla: Poczułam się, jak podczas lektury książki kucharskiej pani Ćwierciakiewiczowej. Kwarty, radełka... :cool1: [SIZE=1]ps. co to "radełko"?[/SIZE] :oops:
  2. [quote name='aga1215']no a teraz na odmianę Asher zaginąła :crazyeye: [B][SIZE=3]Asher[/SIZE][/B] - wkleiłam Ci przepis na faworki -w galerii "łasuchów" ;)[/quote]Nigdzie nie zaginęłam! :p Lecę pędzę obaczyć przepis!!!
  3. [quote name='Flaire']Tiaa... A jak im mówię, że mała rozumie komendę "nie gryź" to się do niej wdzięczą tak "nie glyź Lotuniu nie glyź Pańcia mówi, ze maleńkiej nie wolno glyźć tymi ostlymi ziąbeckami" :mad: :mad: :mad: .[/quote]Co prawda ja tak nie mówiłam (a może mówiłam? :oops: ), ale fakt, byłam zachwycona tymi igiełkami lotkowymi :loveu: Ja może jestem dziwna, ale naprawdę uwielbiam, jak mnie psy radośnie podgryzają :loveu: U swojej Sabiny nigdy z tym nie walczyłam (trafiła do mnie jako dorosła suka, praktycznie niczego nie nauczona, ale ten zwyczaj miała opanowany do perfekcji :evil_lol: ), wręcz przeciwnie, raczej ją do tego zachęcam, mimo, że ona z radości najchętniej łapie zebami za... nos... :cool1: Ja sie już nauczyłam robic uniki, czasem tylko zapomnę gości uprzedzić :oops: [quote name='Gosia_i_Luka']Zach, to jest myśl, ja od wujka myśliwego jakąś 'szczelbę' pożyczę i pójdziemy sobie dziczyznę upolować! :multi: Z takiego loszki starczy dla wszystkich gdańskich Dogomaniaków! :multi: :p[/quote] Do matki dzieciom chcesz strzelać??? :shake:
  4. [quote name='olcha']E tam nie znacie sie i tyle. HP ma to coś. Nie żebym była jakąś fanką rysującą sobie bliznę na czole :lol: . Ale przeczytałam raz i starczy. Podoba mi się nie sama treść, ale to jak ta książka potrafi wciągnąć w swój świat. 500 stron czyta się w 2 dni.[/quote]No widzisz, a dla mnie własnie nie ma "tego czegoś" ;) Książka zaskoczyła mnie swoją... płytkością. Niemile zaskoczyła, oczywiście. Owszem czyta się to szybko, ale po przeczytaniu natychmiast się zapomina. Przynajmniej w moim przypadku tak własnie było ;) Znam o wiele lepsze książki, które pochłaniam równie szybko, ale treść nie wyparowuje mi z głowy po pięciu minutach. Znam też takie, które czyta się powoli, a mimo to baaaardzo wciągają ;)
  5. [quote name='olcha']eee filmy Harrego Poterra są beznadziejne. Nie ma to jak książka. Zresztą tak mówią tylko mugole :evil_lol:[/quote]A mnie sie książki nie podbają :shake: Jedną przeczytałam i nie miałam ochoty na więcej. Wolę dr Dolittle, Marry Poppins, a przed wszystkim Baltazara Gąbkę :cool1: [B]Haniu[/B], Sławojka też nie zmogłam :shake:
  6. Dzwoniłam do babci. Ale nie jestem pewna, czy to faktycznie z nią rozmawiałam. Głos niby identyczny, ale... nie narzekała :crazyeye: :hmmmm:
  7. [quote name='Claudia18']Hmm...nie jestem specem w tej raasie i nie za wiele mogę powiedzieć,zle jako amator stafik ów mogę rzec,że ten naprawde fajnie wygląda:lol:[/quote]To zupełnie tak, jak ja :lol: Śliczne zwierzątko!
  8. Miałam niedawno podobny problem. Pies ośmioletni, od szczeniaka na gotowanym, przez ostatni rok na BARF. Suchej karmy nigdy nie lubił. Trochę pomogła mi w przekonaniu go Sabina (mój drugi pies), bo czego on nie zjadł - chciała zjeśc ona :evil_lol: Ale i to niezbyt Boogiego dopingowało. Do suchej karmy przekonał się dopiero wtedy gdy... zaczęłam ją namaczać! :-o Namaczanie wzmaga zapach karmy. No i konsystencja jest papkowata, czyli taka, jak gotowanego żarełka. Od tamtej pory minęło kilka miesięcy i teraz już Boogie je każdą sucha karmę - namaczaną i nie - bez grymaszenia. Choć ta namaczana zjadana jest z większym apetytem ;)
  9. [quote name='Pysia']A wiesz że raz jeden pan mi powiedział że widział takiego samego psa jak mów w Zakopanym? Załapałam i zapytałam czy był biały :) On - że tak. Ja na to że moja to podhalan tylko taki TROCHE SKUNDLONY :evil_lol:[/quote]Złosliwa baba :lol: Zamiast nieść w naród kaganek kynologicznej oświaty, to sobie z biednego pana jaja robi :roflt:
  10. [quote name='Pysia']A czy Ty widziałaś zdjęcie Zmorkowego syna ? :lol: On już taki jak Zmorka....Albo większy...[/quote]A skąd ja mam wiedzieć, że to są nowe zdjęcia??? :evil_lol:
  11. [quote name='Pysia']I tak omal się nie popsuł bo TOBIE fotki robił:evil_lol: A teraz zdjęcia z malutkimmm...zresztą sami zobaczcie ;) Czy to nie jest piękne ? [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/wiosna/wet19.jpg[/IMG] Jeszcze raz [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/wiosna/wet18.jpg[/IMG] Uciekam [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/wiosna/wet14.jpg[/IMG] A teraz pancio małej białej i moja wielka czarna [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/wiosna/wet13.jpg[/IMG][/quote] Jezu, Pysia, komu ty zmorkowe dzieci sprzedałaś???!!! Piorą malucha w bielince??? :shock:
  12. [quote name='Marta Chmielewska']Wiecie co, ja przepraszam, że się wtrącam, ale Szczecin jest najbardziej zasr....ym miastem w jakim miałam okazję wielokrotnie wdepnąć.[/quote]Zapraszam do stolicy :diabloti:
  13. [quote name='PIKA']Ja nawet jakbym chciala to i tak więcej żacia Sabie nie ogranicze, [B]bo ona i tak malo zjada jak na tak duzego psa[/B] :roll:[/quote]No popatrz, to zupełnie tak jak ja :cool1:
  14. Piękny piegus :loveu: Angliki są najpiekniejszymi seterkami :loveu: [SIZE=1][B]Nugatowa[/B], tylko zmniejsz zdjęcia, bo jak Evelina tu wpadnie, to cię skrzyczy i jeszcze zdjęcia w linki pozmnienia[/SIZE] :evil_lol:
  15. O rrrany, dzień babci!!! Zapomniałam :oops: Lecę dzwonić!!!
  16. asher

    Australia

    [quote name='badman2503']Widocznie obraz polskich zwierzat i weterynarzy w swiecie, jest obce forumowiczom..........[/quote]Tu nie chodzi o obraz polkich zwierząt i weterynarzy. Tu chodzi o wściekliznę, której w Australii nie ma, a w Polsce jest. Stąd obostrzenia przy wwozie zwierząt na teren Australii. Oczywiście, można postarać się to zmienić - żeby było tak, jak przy wwozie zwierzaka do Wielkiej Brytanii, czy skandynawii.
  17. Czas jakiś temu (rok? dwa lata?) głośno było o przypadku dziecka poturbowanego przez rottweilera. Dzieciak wlazł na obca posesję, sforsowawszy wczesniej zabezpieczenia. A może wlazł do kojca psa? Nie pamiętam dokładnie... W każdym bądź razie właściciel psa nie został ukarany (czy sąd uznał go za winnego - tego nie wiem). Ale ukarani zostali rodzice dziecka - za brak nalezytej opieki nad latoroślą... A z tych wywodów prawniczych zrozumiałam tyle, że oprócz postawienia ogrodzenia muszę obwieścić je tabliczkami ostrzegającymi przed psem - również w Breilu, żeby były zrozumiałe dla niewidomych, ewentualnie zamontowac megafon, przez który nadawany będzie komunikat o przebywającym na mojej posesji psie, najlepiej w kilkunastu językach. Oprócz tego muszę zamontowac elektrycznego pastucha, no bo może przecież chcieć do mnie na posesję wejść jakiś niekumaty debil, bądź beztroskie dziecko. Na czas mojej nieobecności psa musze zamykać w kojcu, oraz zatrudnić stróża, który tego kojca będzie pilnował, no bo przecież zabezpieczenia kojca też może jakiś idiota sforsować i ja będę za to ponosiła odpowiedzialność... W sumie żadnych zwierząt nie mogę zostawić samych sobie, nawet kur, bo co będzie, jeśli intruz się kr boi i na ich widok zejdzie na zawał? Na moim podwórku nie moga podczas mijej nieobecności stać żadne niebezpieczne narzędzia, typu piła, nóż, czy nawet zwykła szklanka, bo jak wejdzie dziecko, albo chory psychicznie, to może sobie tym krzywdę zrobić. Nie mogą rosnąć żadne szkodliwe rośliny, bo jeszcze dzieciak zeżre liścia i się podtruje. Ba! Nawet drzewo, czy krzak są wykluczne, bo jeszcze ktoś sobie oko gałęzią wybije... Nawet zwykła trawa może być niebezpieczna, bo intruz może mieć na nią alergię i się na przykład udusić... Wynika z tego, że najbezpieczniej jest miec na posesji gołą ziemię, ale koniecznie ubitą i równą, bo do dołka można wpaśc i skręcić nogę, a nawet kark, a nieubitej ziemi dziecko, czy debil może się nażreć i mieć problemy z żołądkiem... Zastanawiam się, co by było, gdyby kogoś na mojej posesji osa użądliła... Mam w popłochu emigrować do kraju nie mającego z Polską umowy o ekstradycji, czy mogę spac spokojnie? :ekmm:
  18. [quote name='Alicjarydzewska']no i czego hihasz , myślisz jak się Ozzulec czuje jak ja dzwoniąc do weta mówię nie przedstawiając się nazwiskiem , które i tak facetowi nic nie mówi : ,,Dzień dobry , ja byłam u pana doktora wczoraj z Klockiem .....''no jak myślisz :angryy::evil_lol:[/quote] Alu, przestań, bo pianiem obudzę sąsiadów!!! :roflt:
  19. [quote name='Alicjarydzewska']:oops:a na Ozzulca wet woła ,,O Klocek przyjechał '':placz::placz::placz:[/quote] :roflt: :roflt: :roflt:
  20. [quote name='LAZY'] Czy widać, ze schudłam? [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7218/p10102006un.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/1557/p10102028ih.jpg[/IMG][/quote] Widać!!! :klacz: Piekne ma Lazy wcięcie w talii :) [SIZE=1]Sabina też schudła! Cały kilogram :lol:[/SIZE] [SIZE=1]A w czwartek weterynarz po obmacaniu Sabiny nazwał ją "chudzinką"[/SIZE] :crazyeye: :lol:
  21. [quote name='PIKA'][B]Asher [/B]poprzednie stwiedzenie, że "miska na stojaku" zapobiega skrętowi zoładka bylo rowniez oparte na badaniach i to nietylko jednego Pana[/quote] A kto to badał? Nazwiska poproszę, to sobie sprawdzę. Bo z tego co ja słyszałam/czytałam (niepotrzebne skreslić, nie pamiętam) - to nie było to poparte żadnymi miarodajnymi badaniami. Ot tak, na rozum raczej ;) [quote name='PIKA']Takie rzeczy mozna sprawdzic tylko statystycznie raczej Nie sądze, ze ten Pan trzymal psy zagrozone skretem i część karmil na stojaku a częśc z podlogi, a i to nie byloby miarodajne, bo każda z grup musialaby spełniac wszystkie i IDENTYCZNE predyspozycje do skrętu (lacznie z wystepowaniem skrętu u krewnych psa )[/quote] Nie wiem. A może jednak trzymał? Ponoć były to przecież najdokładniejsze badania dotyczące tego schorzenia. Czyli albo przebadano najwieksza dotychczas ilośc psów, albo wymyślono doskonalszą metodę badawczą, albo i to i to ;) [quote name='PIKA']Dlatego uważam i to jest moje zdanie, że pies ktoremu skret ma się przytrafić (bo ma tak w gwiazdach zapisane ;) ) to sie przytrafi czy będzie jadl na podwyższeniu czy nie ;)[/quote] Ja jednak jestem ostrożniejsza ;) Zarówno w przypadku skrętu, jak i innych nieprzyjemnych rzeczy, które mogą spotkac psa wychodzę z założenia, że jeśli można się jakoś zabezpieczyć, to powinno się to robić. [quote name='PIKA']I jeszcze jedno, zanim wprowadzono "modę" na miski na podwyższeniu to bylo mniej skrętów żoładka ? Nie sadze ;) A przeciez psy jadły "z podlogi"[/quote] Bardzo możliwe, że było mniej takich przypadków. Czemu nie sądzisz? :niewiem: [quote name='PIKA']No przy stole będzie mial wyżej :diabloti:[/quote] Ale sam tez będze wyżej :lol:
  22. Gratuluję!!! :klacz: Pysia, a będziesz je kiedyś wystawiac obie na tej samej wystawie? W tej samej klasie by były? ;)
  23. [quote name='PIKA']No i dobrze, ale ciekawam jak ten facet badania przeprowadzał, bo jak [isze wet sewis, aby powstal skręt musi zaistniec kilkakanście czynników a nie tylko jeden Jezeli stosuje sie do wszystkich innych zaleceń, [B]to fakt, [/B]ze karmię psa na podwyższeniu, bo mu tak wygodniej, ani nie wywoła ani nie zapobiegnie skrętowi ;)[/quote]PIKA, bez sensu jest to, co napisałaś. Przecież do skrętu żołądka nie dochodzi tylko wtedy, gdy wystąpią wszystkie czynniki mogace go spowodować. A jak zbadano wpływ ustawienia misek na skręt? Ja nie wiem. Ale nie sądzę, żeby vetserwis opierał swoją publikację na plotkach i domniemaniach. Więc zapewne JAKOŚ sprawdzono. Możesz przecież poszperać w internecie, może te badania sa opublikowane. Możesz nawet napisać do człowieka, który je przeprowadzał i spytać jak doszedł do takich wniosków. Ja osobiście nie sądzę, aby przeprowadznie miarodajnego eksperymentu było niemożliwe. Jest wiele schorzeń, które moga zostać wywołane przez różne czynniki (czy to występujące pojedynczo, czy razem) jakoś udaje się zbadać, jakie to są czynniki. A skoro kwetionujesz wynik badan wskazujących na to, że sposób ustawienia miski ma wpływ na skręt żołądka, to bądź konsekwenta i zakwestionuj również badania, które wykazały, że na skręt żołądka ma wpływ budowa anatomiczna psa, czy sposób podawania dziennych racji pokarmu... No bo JAK to zbadano, skoro jest kilka czynników powodujących skręt? :roll:
  24. [B]PIKA[/B], ja bym pewnie doga przyuczyła do jedzenia na leżąco ;) Vetserwis podaje, że jedzenie z podwyższenia zwiększa ryzyko skrętu nawet o 110 procent! Tam masz również napisane kto i kiedy to badał ;) [URL="http://www.vetserwis.pl/skret.html"]http://www.vetserwis.pl/skret.html[/URL]
  25. Ja tez gratuluję!!! :drinking: :lol:
×
×
  • Create New...