-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
asher replied to arima's topic in Foto Blogi
[B]Pysiu[/B], bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :-( (') -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
asher replied to arima's topic in Foto Blogi
[quote name='Pysia']To ja ....Zmorowatosć I [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/atrakcyjna%20zmora/misie32.jpg[/IMG][/quote] Ana drugim planie Zmorowatość Druga? :cool3: [quote][img]http://i9.photobucket.com/albums/a64/BlackObsession/atrakcyjna%20zmora/misie19.jpg[/img][/quote] :eviltong: :eviltong: :eviltong: -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
asher replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
[quote name='LALUNA']Bo pies do małej klatki moze nie wejsć , psy sa ostrożne przed wchodzeniem do ciasnych pułapek, a co do sladu to kto ma po tym śladzie isć? Supergoga go zgubiła. A aby wyszkolić jakiegoś psa aby chodził po śladzie psim to robota na kilka miesiecy. Psy same z siebie nie chodza po wskazanym śladzie, trzeba je tego nauczyc, a uczy sie tylko chodznia po ludzkich sladach.[/quote]Po śladzie ma isć Bordie :roll: A pies do małej klatki może nie wejść, ale może też wejść. Jak nie wejdzie - mała strata. Przynajmniej niczym nie ryzykujecie. -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
asher replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vidge']Dlaczego jest takie małe zainteresowanie sposobem ze śladem i klatką??[/quote]No własnie, rpzecież to obecnie najrozsądniejszy i najpewniejszy sposób... Strzał z palmera, czy otumanienie sedalinem zostawiłabym jako "ostateczną ostateczność". Parę miesięcy temu łapaliśmy ze znajomymi bezdomnego nieufnego, bojącego się ludzi psa. Doświadczony weterynarz strzelał do niego dwa razy - dwa razy doopa... Napkrawdę onieczna jest wtedy cała gromada ludzi, którzy będą śledzić psa po strzale i uniemożliwą mu zaszycie się w niedostępnych miejscach, których jak piszecie jest tam sporo... Samochodem owszem, można za psem jechac, ale raczej nie po zaroślach, czy szczerym polu ze śniegiem po kolana... Sedalin i inne tego typu środki, jeśli pies jest zestresowany zadziała z dużym opóxnieniem, albo nie zadziała wcale... Zarówno narkoza, jak i premedykacja wyziębiaja organizm, więc jeśli suka zaśnie, a wy jej nie znajdziecie - może się to skończyc tragicznie. Mnie w końcu Bezyka udało się na tyle oswoić, że pozwolił mi do siebie podejść ale trwało to dłuuugo, ze cztery miesiące chyba :shake: [B]Spróbujcie ze sladem i klatką![/B] -
Moje jak się rozżarły w sierpniu, tak do tej pory je trzyma :evil_lol: U Sabiny mogą to byc hormony, była sterylizowana w czerwcu, oprócz tego była jeszcze dwa razy operowana w pełnej narkozie, a ostatnio kolejne dwa razy na głupim jasiu (guzy), więc możliwe, że organizm potrzebuje więcej składników odżywczych, żeby dojść do siebie. A Bugajski to ma ten wilczy apetyt chyba do towarzystwa :lol: Ja mam obsesję na punckie niezatuczenia psów, a jakis miesiąc temu moja psica wazyła 38 kg :crazyeye: Ona jest co prawda długowłosa, więc nieco mocniejszej budwy niż przecietny ON, ale mimo wszystko moim zdaniem to za dużo, nawet zimą! I myślałam, że padnę, jak jej nowy weterynarz po dokładnym jej obmacaniu zasmucił się, że ona taka chudzina jest... :lol: Teraz wazy ok. 36, 5, mam nadzieję, że latem spadnie do ok. 35 ;)
-
[B]SAWO,[/B] moje też są wiecznie głodne na odpowiedniej dla nich dawce PF, dostają więc nieco więcej - 400 g. Jak dostawały tyle ile było napisane (czyli chyba ok. 375 - 380 g), to schudły, co akurat im nie zaszkodziło ;) Teraz trzymają wagę. A przebadane są, Sabina z racji choroby, Boogie kontrolnie. Ja teraz zamówiłam jednak Acanę, bo tak, jak pisałam, nie widzę znaczących różnic w przyswajaniu, a trafiłam na rewelacyjną ofertę cenową, a dawkowanie identyczne jak PF. Poobserwuję psy i jesli się okaże, że jednak różnice na minus są, to wrócimy do PF ;)
-
Przejżyj wątek, ktoś tu wklejał link ;)
-
[quote name='Agnes']a ja wiem:roll: rozne mysli przychodza na mysl kiedy chce sie kupic rekawice za taka cene ;)[/quote] No ale sama pomyśl, teraz zimą psy i tak ciągle się moczą w śniegu, latem w deszczu i bajorkach ;) Psu moczenie się w wodzie niczym nie szkodzi, częste kąpiele mogą zaszkodzić, ale przy użyciu środków myjących. Choć teraz nawet dla psów są kosmetyki do częstego użycia ;) [quote]asher a Ty sie zdecydowalas?[/quote]Ja się zdecydowałam już dawno, tylko ciągle jakoś kasy brak :lol: Chyba wyppróbuję tę tańszą ;)
-
[quote name='Agnes']Czy takie ciagle przecieranie psa na mokro faktycznie jest dobre? Nie ma jakis przeciwwskazan?[/quote]Agnes, a jakie mogłyby być przeciwwskazania? :crazyeye: :lol:
-
[quote name='PIKA']no nie taki rzut znowu :lol: jednak z 15 minut sie idzie , chociaz dla beagla pewnie tak :razz:[/quote][B]PIKA[/B], w piętnascie minuto to sie na drugi koniec lasu dojdzie, jak sie człowiek dobrze postara :lol: Pamiętaj, że my nie szłyśmy na pola pod lasem ode mnie, a wracałyśmy okrężną droga, bo musiałam Leona zaparkować ;) Ode mnie pod las jest tak z pięć minut mniej więcej ;) A bigiel uciekł do lasu chyba z tych pól, ale na osiedlu tez nawiewa i cholera wie, gdzie go nosi ;) [B]Małgosiu, ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć!!! [/B] Pozwolisz, że będę cie dręczyć? :cool3: Skoro udało mi sie nakłonić Agnes, żeby swoja ogarowatą Azę wreszcie z linki szkoleniowej odpięła, to i ciebie wytrenuję :cool1: Choćby upierdliwością ;) A serio, Agnesowa Aza też głuchła i ślepła na widok psów. Poradziłam Agnieszce, żeby przestała "wybiegiwac" sukę za pomocą innych psow, co miała w zwyczaju, a zaczęła sie z nią bawić sama, na przykład piłką. Agnieszka oczywiście jęczała, że Aza w ogóle nie jest zainteresowana piłką, na co ja zaczęłam jej jęczeć, żeby psicę na piłkę nakręciła i... voila, teraz Aza uwielbia piłkę i zazwyczaj jest odwoływalna :multi: Acha, Agnieszka jest chyba jeszcze większe "strachajło", niż Ty, więc sama zobacz, o ile masz łatwiej ;) Tylko jedna uwaga, agnesowa Aza od maleńkości miała bardzo dużo kontaktów z psami. Po naszym spotkaniu na fortach odnosze wrażenie, że Bajan miał tych kontaktów zbyt mało... Więc w jego przypadku nie polecalabym całkowitej izolacji od innych psów. Ale niech bawi sie z innymi psami w nagrodę, dopiero po odbębnieniu porcji ćwiczeń. Idealny do treningu byłby teren, gdzie przychodzą psiarze, ale na tyle duży, żeby na początku Bajan nie był zbyt rozproszony... Powodzenia i pamiętaj, że będę jak zły duch :ghost_2: A może wybierzecie sie kiedyś z Bajanem na Kabaty? :multi:
-
[quote name='PIKA']a po co Ci wlaściciele puszczaja go w lesie? :crazyeye:[/quote]Nie puszczają go w lesie :lol: Ale ode mnie z osiedla do lasu jest rzut beretem ;)
-
[B]Mmbbaj,[/B] pamiętaj, że zdecydowałaś sie na psa myśliwskiego ;) Do pewnego stopnia można szkoleniem go ucywilizować, ale całkiem instynktu nie poskromisz... Mam znajomego beagle'a, dzis na spacerze poszeeeedł po tropie, tylko biało rudą smugę było widać. Na szczęscie zgubił ślad i dośc szybko wrócił (a najprawdopodobniej poszedł za zapachem fretek, których mądrzy inaczej własciciele przyszli na pola pod lasem kabackim w czasie, gdy jest tam największe zagęszczenie psów :angryy: Całe szczęście, że zauważyłam te zwierzaki wcześniej, niż moja Sabina, bo raczej byłoby po nich, plastikowym kagańcem też można krzywde wyrządzić, zwłaszcza jeśli zwierzątko jest małe...). Ale wracając do bigla - on, mimo szkolenia (na które osobiście namówiłam właścicielkę :multi: ) potrafi zniknąc w lesie na... sześć godzin :shock:
-
[quote name='Teklunia'][B]Malgosiu[/B], a jak Ty sie czujesz po tym dzisiejszym biegu przelajowym? :cool3: Nogi Cie nie bola? Wyglada na to, ze wybiegalas sie wiecej niz Bajana :lol:[/quote]:roflt: :roflt: :roflt: Mmbbaj, ja strasznie przepraszam, bo zdarzenie na pewno było dramatyczne, ale jak sobie wyobrażę ciebie lecącą za Bajanem kurcgalopkiem, skaczącą przez doły, zwalone konary, z włosem rozwianym... to sie nie moge powstrzymac od śmiechu :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='mia_mia']probowali ustawic pieseczk w wystawowej pozycji [IMG]http://www.forum.bullterrier.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] [URL="http://img150.imageshack.us/my.php?image=buczers0236dm.jpg"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/6849/buczers0236dm.th.jpg[/IMG][/URL] [/quote]Buahahahaha, jaka sirota :lol: Jeszcze ze dwie osoby do pomocy i stalaby jak marzenie :evil_lol: ;)
-
Aga, no śliczne, śliczne, ale czy ty aby nie zaniedbujesz Wektora? :nono: Poszłabyś z pieskiem na spacerek, ufociła jakieś dzikie harce w terenie... :shake:
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
asher replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
hahaha, świetne! :lol: Ale co ja widzę, kolejny pies myśliwski, który nie poluje na pluszowe zwierzątka? :lol: -
Ze tak się niedyskretnie spytam, po czym się poznaje, że żółw to żółwica, a nie żółw? :hmmmm:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
No kurde, Bolek, nie wygłupiaj się chopie, tylko zdrowiej! :mad:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Weszłam i obejrzałam. Słodziaki :loveu: A powiedzcie mi, jak to jest z łaciatymi? To nie jest wadliwe umaszczenie? :hmmmm:
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
asher replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Nic dziwnego, że nie reaguje na szelest, ona pewnie jest tak spanikowana, że na nic nie reaguje... Jeśli przychodzi na tę stację, to trzeba jej tam zostawiac jedzenie. I tak, jak napisała Zofia Mrzewińska - jakąś rzecz z waszym zapachem. Najlepiej jakoś na uboczu, żeby miała szansę poczuć się tam bezpiecznie :kciuki: No i najważniejsze, że żyje i że udało się ją zlokalizować :multi: Acha, jeśli zdecydujecie się na strzelanie do niej usypiaczem,to pamiętajcie, że ten środek nie działa od razu. Zazwyczaj pies usypia po ok. 10 minutach, w czasie któych spanikowany leci przed siebie pełnym galopem. Więc absolutnie nie można strzelac w rejonie ulic, bo może wpaść pod jadące auto. Najlepiej robić to na jakimś dużym pustym polu, żeby nie tracić psa z oczu. -
Ludzie, opanujcie sie trochę :roll: Nikt tu przeciez nie krytykuje Mosii! A ja równiez mam mieszane odczucia, co do lekarza, który zajmował się Essą... Rozumiem Mosii, że chciała walczyć o życie szczeniaków, tóre urodziły się żywe, odruch serca. Dziwię się jednak lekarzowi, że - widząc w jakim są stanie one i Essa - nie zadecydował o eutanazji, tylko skazał te maleństwa na śmierć w męczarniach... Nie wiem jak wy, ale ja od weterynarza nie oczekuję romantycznych porywów, a racjonalnego profesjonalizmu. A czy ten weterynarz choćby wspomniał o ryzyku ropomacicza u Essy? Bo ja odnoszę wrażenie, że nie... :angryy: Mosii, trzymaj się! I nie bierz krytyki do siebie, bo przecież nie ty jesteś krytykowana.
-
Jaki by patyczek nie był, raczej nie byłoby fajnie mieć go w miejsce dłoni :roll:
-
[quote name='Maga100'][B]Asher, ale to powinien być dla ciebie wielki komplement, że Sabina pomyliła cię z patyczkiem! :p [/B][/quote]No niestety, ona pomylila tylko moją dłoń, a to raczej wątpliwy komplement...