-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
[quote name='Romas']Grunt to jednak odrozniac ziarno od plew i nie twierdzic ,ze wszystkie psy danej rasy sa wspaniale ,bo akurat kocha sie ta rase. Wspaniale sa nieliczne[/quote]O. O to własnie chodzi. Ayshe, wiesz, mnie naprawdę trudno sie oderwać od polskich realiów. Pisząc o rasie, piszę o tym z czym mam do czynienia w praktyce - o polskich ON... Ale przeciez ja nie kocham tej rasy dlatego, że jako dziecko zakochałam się w Szariku (no dobra, zakochałam się w Janku Kosie, serio :razz: Przez co zresztą jeden mój wujek o mało nie wylądował na tamtym świecie z powodu uduszenia, ale to zupełnie inna historia :lol: ), czy dlatego, że sobie psy na zdjęciach pooglądałam... Moja rodzina w duuuzej części składa się z mundurowych (nie wiem, czy w związku z poprzednim ustrojem powinnam się do tego przyznawać, ale oni naprawdę nie robili nic złego, nie pałowali robotników, nie prześladowali opozycji, ot, ścigali pospolitych przestępców ;) ). Więc od dziecka miałam kontakt z tą rasą. Mało profesjonalny, ale jednak żywy. No i sentyment pozostał... Ale te psy, z którymi spotykam się obecnie naprawdę niewiele mają wspólnego z tamtymi, które wywołuja sentymentalne wspomnienia :shake: I nie jestem jedyna, większośc z osób, które krytykują ON mają w pamięci wspaniałe psy swojego dzieciństwa... Owszem, te dzisiejsze są ładniejsze (choć to oczywiście kwestia gustu), ale co z tego, skoro dziewięć na dziesięć z tych pięknych psów to nerwusy, tchórze... :-( A przeciez kiedyś ON był równie popularną rasą, jak teraz, może nawet popularniejszą, bo mniej się widziało na ulicach innych rasowych psów, ONki przeważały. Więc co sie do licha stało? Nie wiem, może po części jest to wynik wolnej amerykanki jaka panuje u nas na rynku szkoleniowym? Bo u nas każdy może szkolić psy, wystarczy, że otworzy sobie działalność gospodarczą? Ale nie wierzę, że tylo to jest przyczyną...
-
[B]Ayshe[/B], jesli chodzi o gust i [B]TYLKO[/B] gust, to owszem, najbardziej podobaja mi się piękne psy eksterierowe ;) Faktycznie, uzytki wyglądaja przy nich, jak wsiowe burki... Tylko widzisz, ktoś, kto powie, że np. współczesny husky zbierający laury na wystawach nadal jest świetnym psem zaprzęgowym - narazi się na smieszność. Jak ktoś powie, że mastino napolitano nadal jest świetnym psem bojowym - podobnie... A u ON jakoś tak się dziwnie dzieje, że eksterierowe ON nadal są świetnymi użytkowo psami... :hmmmm: Tylko, jak się rozmawia z ludźmi profesjonalnie zajmującymi się psią pracą, to oni twierdzą coś zupełnie innego ;) Możesz wkleić jakies linki do stron, na których w wyczerpujący sposób jest opisana ewolucja wyglądu owczarka niemieckiego z wyjasnieniem, czemu poszła w takim własnie kierunku? Pytam bez podtekstów, ja naprawdę chciałabym zmienić zdanie ;)
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
asher replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Ja onkowe kupki sprzątam normalnie - foliowa torebka na rączkę i siup! Po dogu niemieckim sprzątam w identyczny sposób :lol: W Polsce też można nabyć rozmaite oprzyrządowanie, ale dla mnie ma podstawową wadę - nie miesci się do kieszeni ;) Powiem wam, że o wiele łatwiej mi sie sprząta, odkąd psy jedza suchą karmę, jakieś mniej obrzydliwe te kupki są, niż po gotowanym jedzeniu :razz: -
[B]Ayshe[/B], to nie tak, że sobie uprawiamy krytykanctwo, dla krytykanctwa. Owczarek niemiecki, jako jedyna rasa z tych wszechstronnie użytkowych ma tak specyficzną budowę, że własciwie do zadnego innego psa, czy żadnego żyjącego w naturze drapieznika nie da się jej porównać. Więc naturalne jest, że rodzą się pytania, co było przyczyną wyhodowania psa o tak specyficznej budowie aparatu ruchu... I rodzi się też pytanie, moim zdaniem bardzo ważne: czy warto było, czy faktycznie zaleta - piękny, wydajny kłus, przeważa nad wadami - czyli "upośledzeniem" innego, niż kłus sposobu poruszania się i konsekwencjami zdrowotnymi... Przypominam, że rozmawiamy o rasie, która z założenia ma być WSZECHSTRONNIE użytkową. Piszesz, że nie podobają ci sie psy, które w kłusie kolebia się na boki, czy mają proste nogi. Tyle, że w przypadku ras użytkowych akurat gust powinien być na ostatnim miejscu, prawda? A niestety, choć ON jest przecież najpopularniejsza rasą na świecie, to jednak praktycznie ze wszelkich dziedzin użytkowości, czy to w wydaniu profesjonalnym, czy sportowym - wypierany jest przez inne rasy. Zwłaszcza eksterierowy ON... -------- Zatanawia mnie też inna rzecz, czemu ON jest rasą dość mocno zinbredowaną?
-
Dziękuję za życzenia, ale żeby nie zrobiło się za miło wklejam link do tematu, który przed chwilą założyłam [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1435063#post1435063"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1435063#post1435063[/URL] :cool1:
-
[quote name='ayshe']onek jest klusakiem,ma sie poruszac dlugim,niezmordowanym klusem by moc towarzyszyc stadu owiec lub poruszac sie z nosem przy ziemi na sladzie na duzych dystansach.najefektywniejsze dla takiego ruchu sa katowania wkosci udowej 90stopni a kolanowego 120 stopni. konczyny onka sa dluzsze niz innych psow to warunkuje dlugi wykrok i jeden krok tam gdzie inne rasy robia dziesiec.obnizenie linii grzbietu jest pozorne-poskladane w katy dlugie kosci tylnych konczyn dzieki temu pchaja psa mocniej dajac posuw,klab z silnymi wyrostkami kolczystymi poteguje obraz opadajacej linni.[/quote] Po pierwsze, kto i jakimi metodami tak dokładnie obliczył te stopnie? :crazyeye: Serio pytam ;) Po drugie, jest wiele ras pasterskich, o wiele popularniejszych w tej pracy, niż ON i jakoś im nie wydłużaja się tylnych kończyn? Po trzecie, czy występuje w naturze jakieś zwierzę o takim kątowaniu? Takie na przyklad wilki też przecież przemierzają kłusem duże dystansy, np. towarzysząc stadom karibu, na które mają chętkę zapolować. I jakoś inne, niż u ON kątowanie im w tym nie przeszkadza? Po czwarte, skoro eksterierowy owczarek tak świetnie nadaje się do pracy, to czemu nastąpił podział na dwie linie, tak się różniące między sobą? Po piąte, jeśli dysutujemy o gustach, to mnie najbardziej podobałby się ON mający eksterierowy przód i użytkowy tył :lol:
-
Tutami, popraw mnie jesli źle rozumiem - sąd zawyrokował, że twoja kolezanka zamiast pieniedzy ma dostać od hodowcy szczenię? :crazyeye: Przeciez to jakieś kuriozum, ona się nie odwołała od tego wyroku? BTW, jak widac właściciel reproduktora też nie ma łatwego życia? ;) A co do zasad - jak właściciel reproduktora jest nieużyty, to raczej wiele nie zarobi, no bo kto będzie u niego krył? :niewiem:
-
O. I Leon też zmienił płeć? Epidemia jakaś? :crazyeye:
-
Ekhm... Preston zmienił płeć? :hmmmm:
-
[quote name='Tutami']Wiesz Asher im więcej czytam twoich postów tym bardziej jestem przekonana iz nie masz bladego pojęcia o czym piszesz:cool1: No bo teoretyzować to każdy potrafi,ile takich umów zawarłaś,ile razy poszło bez zgrzytów a ile razy mimo zapewniam cię bardzo precyzyjnej umowy zostałaś oszukana? Ja zawsze używam rozumu i dokładnie precyzuję umowę co jednak jest dużo trudniejsze gdy nie ma zadnych zasad ,a ty znowu nie zrozumiałaś sęsu wypowiedzi i jak mała dziewczynka obrażasz sie na wszystko i wszystkich. Nie trzeba prowadzić hodowców za rączkę bo w przeciwiństwie do osób które nie widzą sęsu w zasadch sa to na ogół ludzie inteligentni i odpowiedzialni. A tak na marginesie to może zlikwidujmy np.kodeks drogowy ,po co komu zasady przecież kierowcy to dorośli ludzie i rozumem siępokierują nie trzeba ich za rączkę prowadzić -to właśnie twój tok rozumowania! CHA,CHA,CHA ale śmieszne![/quote] [B]Tutami[/B], kodeks drogowy to nie jest umowa między dwoma podmiotami, więc przykład jest chybiony ;) To po pierwsze. Po drugie nigdy w życiu nie zawierałam "takich" umów (jak już pisałam - nie mam ani suki hodowlanej, ani reproduktora), ale zawierałam całe mnóstwo innych umów, np. umów o dzieło, umów zlecenie - między mną, a osobą, która zlecała mi wykonanie jakiejś określonej pracy. Oczywiście, jest Kodeks Pracy, który normuje ogólne kwestie w tej dziedzinie, ale całe mnóstwo istotnych szczegółów, takich jak kto, co, kiedy i za ile - pozstaje w gestii osób bezpośrednio zainteresowanych. Nie zdarzyło mi się na szczęście zostać oszukaną, ale jeśli by tak się zdarzyło, to po bezskutecznych próbach polubownego rozwiązania problemu - sprawa wylądowałaby w sądzie. I tyle. Więc nie bardzo rozumiem, kto i jak cię - pomimo zawarcia precyzyjnej umowy - mógł oszukać? Zwłaszcza, że w przypadku, kiedy właściciel reproduktora wbrew umowie domaga się od ciebie większej kwoty za krycie, ewentualnie domaga sie szybszej, niż zostało to przewidziane w umowie zapłaty, to on musiałby pozwać cię do sądu... Po trzecie, kto powiedział, że nie ma żadnych zasad? Jest powszechnie obowiązujące prawo, choćby Kodeks Cywilny, które reguluje pewne kwestie i którego postanowień żadna umowa nie może łamać. Po czwarte (wynikające po części z trzeciego) - tworząc precyzyjną umowę sama tworzysz pewne zasady. Więc w czym problem? Po piąte - skąd wniosek, że ja się na kogoś obrażam? Mam po prostu ine, niż Ty zdanie na ten temat, przy czym Twoje podejście do sprawy wydaje mi się ciut dziecinne ;) Ale oczywiście masz prawo do swoich poglądów, tak jak ja mam do swoich.
-
Na pewno nie w najbliższym czasie. Na razie mam swoje dwa burki i to mi wystarcza (bo musi :evil_lol: ) ;)
-
Ja zwróciłąm na na nią uwagę, bo jako jedyna z tych, których strony internetowe oglądałam pisze o zawodach, a nie o wystawach i małej wzmaince o koniecznym do hodowli IPOI ;)
-
Ayshe, jeszcze musiałybyśmy precyzyjnie ustalić, co dla każdej z nas oznacza słowo "przekątowanie" ;) Dla mnie własciciwie wszystkie eksteriery sa "przekątowane" ;) A ten posuw i przestrzennośc chodów o których piszesz, co dają W PRAKTYCE? Ja mam na przyklad porównanie, laickie, ale zawsze to jakieś ;) Jeden mój pies to kundliszon owczarkowaty, po mamusi cundelbury, tatusiu NN, ale pewnie ONie. Sylwetką Bugajski bardziej przypomina wilka, niż ON. I jest szybszy, zwrotniejszy, bardziej skoczny od większości znanych mi owczarków niemieckich...
-
[quote name='Tutami']Niestety xz doświadczenia wiem że jak nie ma jasnych zasad to dobrze wychodzą na tym tylko cwaniaki,naciągacze i ludzie bez zasad moralnych i to nie tylko w "psim biznesie".[/quote] Ewentulnie ludzie rozsądni, którzy podpisują precyzyjną umowę :cool1: Mnie naprawde dziwi podejście, że wszystko powinno byc ustalane odgórnie, jakby hodowców naprawdę trzeba było za rączkę prowadzić :niewiem: No przecież hodowcy, to chyba dorośli ludzie, nikt im nie broni używać rozumu, wyobraźni i zdolności przewidywania?
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
asher replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='saJo'][quote] Napisał(a) [B]xxxx52[/B] [I]Szkoda,ze wladze miasta w duzych aglomeracjach nie montuja punktow(malych skrzynek)w ktorych znajdowalyby sie plasikowe torebki,oczywiscie za darmo,w wiadomym przeznaczeniu[/I] [/quote]A do podtarcia wlasnego tylka tez prosisz o darmowy papier? Masz psa, ponos tego konsekwencje...[/quote] :roflt: :roflt: :roflt: Wiecie co, ja to się czuje niedoceniana :obrazic: Nikt mnie nie chwali za sprzatanie, nikt też mnie nie gani, jak psy na trawnik srają, więc nawet tej satysfakcji, jaką jest skonsternowana mina pyskacza mieć nie mogę :shake: -
Oj, oj, mam nadzieję, że się nie obraził, że z dostojnego Kennego zrobiłam jakiegoś Kiniusia? :lol:
-
Zna ktoś może hodowlę Z Bukowca? http://www.hauhau.com.pl/
-
Ayshe, chyba sie nie rozumiemy. Ja nie mam nic przeciwko ON jako takim, uwielbiam tę rasę, uważam, że jest wspaniała. Niestety w naszych polskich realiach (innych realiów nie znam) jest wspaniała tylko TEORETYCZNIE... :roll: A jeśli chodzi o kątowanie tylnych kończyn i linię zadu... Nie, niepodoba mi się dzisiejszy wygląd przeciętnego ON. Wystarczy choćby porównać zdjęcia, które wkleiłas ty i zdjęcie Keeny'ego AM (AM, jeśli pomyliłam imię, to przepraszam ;) ). Róznicę widac gołym okiem. A ten pies, który robi slalom - łapeczki w iks... Mam nadzieję, że to tylko wina zdjęcia... Niech mnie ktoś oświeci, bo nie wiem - czemu tak głębokie kątowanie, jak mają dzisiejsze eksteriery ma służyć? Co to psu daje? ps. Ayshe, jeste spewna, że Szarika grały ONy? Bo ja czytałam, że owczarki wschodnioeuropejskie ;)
-
[B]Ayshe[/B], jasne, że trzeba promować hodowle uczciwe i ambitne. Ale czy to nie ty napisałaś, że możesz polecić [B]JEDNĄ[/B] polską hodowlę? Więc o czym własciwie mówimy? :hmmmm: Co do zdrowia - ja nie mam na myśli tylko dysplazji. Ale chyba nie powiesz mi, że np. krowia postawa jest własciwa? A Onków z tylnymi łapami w "iks" jest od groma i ciut ciut, na wystawach również. A karpiowate grzebiety? Tego właściwie nie można nawet nazwać chorobą, ale za chiny ludowe nie chciałabym szczeniaka po tak wygladających psach :crazyeye: I, jak już pisałam, ja nie biadolę. JA STWIERDZAM FAKT. W przeważającej części populacja polskich ON jest tragiczna... ps.obejrzałaś ten film z testów psychicznych? Gorąco polecam. Zobacz sobie, jakie suki stanowią polską "elitę hodowlaną"... pps. i wiesz co, ja nie widzę nic złego w uwadamianiu ludziom, że ON nie jest taki cudowny, jak go malują. Bo utrata popularnści może tej rasie wyjść tylko na dobre. Dopóki będzie tak popularna, jak teraz, to NIC się nie zmieni.
-
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
asher replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[B]Konisia[/B], na sierść działają rewelacyjnie oliwa z pestek winogron, zółtko jaja (podawane samo może być surowe, jeśli z białkiem, to białko musi być ścięte, bo zawiera awidynę, która "blokuje" biotynę w żółtku). No i siemię lniane, ale nie odtłuszczone, bo to właśnie tłuszcz ma ten dobroczynny wpływ na sierść ;) Można tez dawac drożdże (w pastylkach, albo zwykłe, piekarnicze, lub piwne - po wstępnej obróbce, jest o tym topik na "Żywieniu"). I jeszcze a propos naturalności - niech ci państwo nie zapominają, że okresowo do gotowanego żarełka pies powinien dostać jakieś preparaty mineralno-witaminowe. A już zwłaszcza pies trochę wyniszczony przez schronisko. Mizianko dla Dredzia :loveu: -
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
asher replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
Śliczne!!! :multi: Więcej!!! :multi: -
Ayshe, ja nie marudzę, ja stwierdzam fakt. Mam pisać, że ON są cudowne i wspaniałe, skoro prawie codziennie osobiście się przekonuję, że nie są? :niewiem: Ja jestem załamana. To zaszło już tak daleko, że naprawdę nie umiem sobie wyobrazić co trzeba by zrobić, żeby to zmnienić. Pisanie o tym, że polska hodowla ON jest w stanie tragicznym tez ma jakiś sens - bo jest choćby przestrogą dla ludzi, którzy mają w głowie wyidealizowany obraz tych psów i chcąc mieć wspaniałego przyjaciela jadą do pierwszej lepszej hodowli, prowadzonej nie przez byle kogo, bo przez sędziego X, albo inną szanowaną w kręgach ZK personę i... jedno wielkie rozczarowanie. Bo szczeniak reaguje panicznym lękiem na odgłos spadających na beton kluczy, bo drze jak głupi japę na widok każdego przechodzącego psa, a jak ten pies chce go powąchać, to kuli ogon pod siebie i wyszczerza kły, bo w wieku niespełna roku pies musi miec operację stawów, hodowca o tym wie, ale i tak gorąco namawia włąścicieli na wystawianie psa, tak przecież pięknego... Polska nie jest przykładem hodowlanym, ale żyjemy w Polsce, i to w Polsce większośc ludzi kupuje psa. Jasne, rozmawiajmy o tym, jak powinno się hodować ON, kto umie hodować ON, ale zarazem nie pomijajmy milczeniem, tego, jak to wygląda w naszym kraju.
-
[quote name='ayshe']nie rozmawiajmy prosze o patologii tylko o hodowli:cool3:[/quote]Ayshe, rozmawiamy o polskich ON... Zwał, jak zwał :evil_lol:
-
[B]Koma, Flaire[/B] przed czwartą cieczką jeszcze się zmniejsza, tak przynajmniej podaje VetSerwis: [I](...)sterylizacja wykonana przed pierwszą cieczką - zmniejsza ona ryzyko do poziomu 0,05 %. Natomiast sterylizacja wykonana między pierwszą a drugą rują zmniejsza ryzyko do 8 %, [B]a między drugą, a czwartą do 26 %[/B]"[/I] [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url]
-
[quote name='karolin']Kiepskie egzempalrze-jak to brzmi grrrrr:cool3: [/quote]No brzmi niefajnie, ale wiadomo o co chodzi - o psy z takich, czy innych względów odstające od wzorca rasy ;) A wiadomo ON, to przede wszystkim charakter, użytkowość (więc i zdrowie), a dopiero potem wygląd. Tak przynajmniej być powinno, a czy jest? :evil_lol: [quote name='karolin']bo z tego co sie dowiedziałam z Dogomanii to ze ktos ma hodowle wcale nie musi oznaczac ze ma wspaniałe psy(jakimi sie chwali)bo sa tez nieuczciwe hodowle..i jak to wszedzie bywa nieuczciwi ludzie.....[/quote]A ty myslałaś, że wszyscy hodowcy są wzorem uczciwości? :lol: Widzisz, nic tak nie psuje rasy, jak nadmierna popularność, a ON od wieli, wielu lat jest chyba najpopularniejszą rasą psów na świecie. Popularnośc psuje, bo z jednej strony ludzie węszą zarobek i otwierają "biznes hodowlany" - zamiast troskliwie hodować, zamiast dązyć do tego, by z ich hodowli wychodziły doskonałe pod każdym względem psy zaczynają "masową produkcję". Z drugiej strony psy trafiają w ręce ludzi, którzy absolutnie nie powinni mieć psa tej rasy. Bo ludzie kupują ON nie dlatego, że coś wiedzą o rasie, a dlatego, że rasa jest modna i krąży o niej wiele pochlebnych stereotypów... I mamy, co mamy :-(