Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [B]Psicholog[/B], w Warszawie klikerowo szkoli Baritus. Być może są jeszcze inne szkoły, ale ja ich nie znam. Czy się da, to trudno powiedzieć, zależy i od psa i od tego, czego chcesz go nauczyć ;)
  2. [quote name='Berek']:lol: Myślałyście o zaopatrzeniu się w ultradźwiękowe odstraszacze? Małe to, niewyględne, ludziska nie wiedzą, co to jest (więc nie mają pretensji że "coś" się robi ich pieskowi), a psy tego nienawidza i faktycznie dają dyla jak ta lala...[/quote]Ale jak to zrobic, żeby podziałało tylko na agresora i żeby atakowany pies też nie dał dyla? ;)
  3. Gratulacje dla wszystkich :klacz: [B]Złośnica[/B], ty na różowo??? :crazyeye: :evil_lol:
  4. [quote name='rebellia']o tym myśleliśmy, ale od nas jest 430 km w jedną :-(, to chyba bardziej się tma będzie opłacało jechać na dłużej latem[/quote]Fakt, na weekend sie wam nie opłaca ;) No to może Radków, Kudowa. Macie dużo bliżej, a miejsca urocze ;) W ogóle Dolny Śląsk i okolice są urokliwe :multi:
  5. [quote name='rebellia']To co ja mam zrobić z sąsiadem mojego TZ, który puszcza agresywnego owczarka w kagańcu :placz: co mnei obchodzi, że on ma kaganiec, kagańcem też może zrobić innemu krzywdę :placz:[/quote]Rebelia, również zgłoś to do SM, albo policji. Na moją sukę parę dni temu rzucił się samiec ON w metalowym kagańcu. Na szczęście dużej krzywdy jej nie zrobił, ale następnym razem nie popuszczę :angryy: Zwłaszcza, że babiszon wstrętny jeszcze mi napyskował :angryy:
  6. [B]Luthien[/B], mnie nie chodziło o to, żebyś w ogóle o nic nie pytała, a tylko o to, żebyś zadała sobie trud i przeczytała ten topik. Bo na większośc twoich pytań odpowiedź mogłaś znaleźc parę postów wcześniej. Hihi, widzisz, jak trafiłam z tymi Pęcicami? Powodzenia!
  7. Nie no, ja widziałam, że on raczejk nerwus jest , nie agresor ;)
  8. Ooo, to super :multi: Zajrzyj do cavanowskiego topiku na "pozostałych terierach" ;) Mokka jest jedną z głównodowodzących ;) Ale co z łapą Szpilencji?
  9. [quote name='coztego']Pewnie w tym, że nie lubię tych narzędzi i szkoleniowiec musiałby mnie długo przekonywać, ze ich użycie jest konieczne... :roll:[/quote]Zedytowałam poprzedni post, żeby jaśniej wytłumaczyć o co mi chodzi ;)
  10. [quote name='coztego']Znam szkoleniowców, którzy nie używają takich narzędzi jak dławik czy kolczatka i mają dobre wyniki. Więc jeśli ktoś na wstępie mówi mi, że nie używa to nie widzę powodów, żeby go skreślić. :niewiem:[/quote]A ja znam takich, którzy używają i mają dobre wyniki. I też nie widzę powodów, żeby ich skreślić. Dla mnie dobry szkoleniowiec, to taki szkoleniowiec, który nie rezygnuje z jakiejś metody szkolenia dla... ideologii. Jeśli więc ktoś używa do nauczenia psa luźnej smyczy tylko awersjii, to jest dla mnie tak samo kiepski, jak ktoś, kto się zarzeka, że choćby nie wiem co - awersji nie użyje (pisząc awersja mam na myśli kolczatkę i dławik).
  11. [quote name='coztego']Pisałaś, ze każdy spacer w kolczatce czy dławiku jest sesją szkoleniową :hmmmm:[/quote] Owszem, pod warunkiem, że psa się faktycznie SZKOLI, a nie uważa, że obroża odwali szkolenie za nas... Tylko halter "odwala szkolenie" za przewodnika, dlatego też tak go nie lubię ;) Bo to pseudoszkolenie. [quote name='coztego']Tak, i myślę, że dostrzegasz różnicę ;)[/quote]Nie dostrzegam róznicy :niewiem:
  12. [quote name='coztego']znam mnóstwo psów, które na kolczatce ciągną jak szalone i w głębokim poważaniu mają kolce wbijające im się w gardło. :niewiem: A nie widziałam żadnego psa, który ciągnąłby w halterze :cool3:[/quote]Ale my rozmawiamy [U]o szkoleniu[/U], a nie o wyprowadzaniu psa na spacerki. To, że widzisz psy, które ciągną na kolczatkach nie oznacza, że metoda jest zła, tylko, że pies jest niewyszkolony. Ja znam mnostwo psów, które ciągną, mimo, że nie mają kolczatki. I nie jest to dowód na przydatnośc kolczatki, tylko też na to, że te psy nie są szkolone. [quote name='coztego']Mnie nie podoba się to, że szkoleniowiec jeszcze nawet psa nie widział, a już zaleca kupienie dławika. :niewiem: Ja bym do niego nie poszła, ale co kto lubi ;-)[/quote] A poszłabyś do takiego, który jeszcze nie widząc psa, oznajmia, że on dławikiem nie szkoli? ;)
  13. Kazimierz Dolny ;)
  14. Jureja, tylko zwróć uwagę ile w karmach jest tych substancji. Bo niestety w większości karm bytowych (o ile nie we wszystkich), jest tego zbyt mało, by miało dla psich stawów jakieś znaczenie ;)
  15. Tylko nie wybiegaj go za bardzo, żeby miał jeszcze chętkę po torze latać :lol: I spróbuj zrobic tak, jak ci mówiłam, jak pies zaczyna pyszczyć i rzucac się, to nie podrywaj go na obroży do góry, tylko ściągnij go trochę w dół: albo złap za obrożę i pociągnij, albo przydepnij smycz i pociągnij. Podrywanie w górę działa na psa pobudzająco, w dół - uspokajająco ;)
  16. [B]da-NUTKO,[/B] oczywiście psy są różne. Ale szczerze mówiąc nie spotkałam się, by przy właściwym użyciu kolczatki, czy dławika pies starcił do przewodnika zaufanie, a widziałam różne psy szkolone tą metodą, również bardzo słabe psychicznie :niewiem: A przy użyciu kolczatki też ręce marzną, bo w tej metodzie, jak zresztą w każdej innej - najważniejsze są pochwały i nagrody. Ja nikogo nie namawiam, żeby uczył psa własnie w ten sposób. Ale nie zgadzam się z podejściem, że szkoleniowiec stosujący kolczatkę, czy dławik, to zły szkoleniowiec i trzeba go unikać, jak ognia :roll: ps. da-NUTKO, jakim sposobem każdy wasz spacer jest sesją szkoleniową, skoro używasz haltera?
  17. [quote name='coztego']Przy pewnej dawce dobrej woli można nauczyć psa nieciągnięcia bez kolczatki czy dławika, również przy pozytywnym wzmacnianiu każdy spacer moze być sesją szkoleniową :cool3:[/quote][B]Coztego[/B], gorąco polecam szkolenie metodą pozytywną, 7 miesięcznego owczarka niemieckiego zimą :lol: Próbowałas kiedyś pozytywnej metody z dużym, silnym psem? Jak myślisz, ile czasu upłynie, zanim przewodnik nabawi się urazu łokcia/nagarstka/barku (niepotrzebne skreślić)? Ja, kiedy przypałętała się Sabina miałam szczytne zamiary nauczenia jej chodzenia na luźnej smyczy bez silnej awersji. Skapitulowałam, jak zaryłam zębami po lodzie :evil_lol: A własciwe używanie kolcztaki, czy dławika to naprawdę żadna filozofia :roll: Osoba, która o tym tutaj napisała ma pracowac z trenerem. Sądzisz, że on nie nauczy jej, jak posługiwac się dławikiem?
  18. Owszem, hormony są szkodliwe, moga doprowadzić m. in, do ropomacicza, a wtedy jedynym ratunkiem dla suki będzie właśnie sterylizacja. Przy czym będzie to o wiele poważniejszy zabieg, niz sterylizacja zdrowej suki, bo po pierwsze organizm jest osłabiony chorobą, a po drugie macica wypełniona jest ropą - jeden nieostrożny ruch lekarza i ropa może się dostać do jamy brzusznej, a wtedy może dojśc do zakażenia. Na dodatek ropomacicze ma dwie postacie - otwarte - wtedy ze sromu wydobywa sie ropa, i zamknięte - ropa nie wydobywa się na zewnątrz, więc wlaściciel może się zorientować, że suka jest chora, kiedy będzie już za późo :shake: Nieleczone ropomacicze powoduje śmierć zwierzaka... Hormony moga też spowodować inne przypadłości - cysty na jajnikach, nowotwory układu rodnego... Suka zachowuje płodnośc do końca, przy czym nie muszę chyba pisac, że ciąża i poród u starszej suki moga grozić powikłąniami? Najlepiej byłoby sukę wysterylizować. Wiek nie jest przeciwskazaniem, trzeba emerytkę po prostu zbadać: krew - morfologię i biochemię, oraz serducho.
  19. [quote name='PIKA']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Sabina jest zielona? :crazyeye::crazyeye:[/quote]Jaka zielona? :crazyeye: Jak ja ją widziałam w tej płaziej postaci, to była pomarańczowa...
  20. No ale przecież kilka razy dziennie wietrzycie te gołe cycki na spacerach, więc jaka różnica w którą stronę idziecie? Na Mokotowie wieją te same wiatry, co na Żoliborzu, temperatura też ta sama :cool1: Racławicka 99, okolice Wołoskiej, a dokładniej - Płatowcowej. Najbliżej jest z przystanku Miłobędzka, jeździ tam 172. Ja jadę metrem, wysiadam na Racławickiej, potem dwa przystanki 172. Z powrotem szłyśmy z Ka-ką do metra na piechotę ;)
  21. Joaaa, ciachu ciachu to się przyda nawet, jeśli Fenek jest dwujajeczny ;) A przy okazji, jak będziesz łaziła ze swoimi suczydłami, to porozglądaj się za Kudłaczkiem... :shake: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23097[/url]
  22. Brawo :klacz: Joaaa, a co z odwiedzinami? Ja się wydepilowałam, peeling zrobiłam... :mad:
  23. [quote name='Gazuś']Sama nieodpowiedzialność - nie wystarczy, żeby się pojawiły... [B]Ale sama odpowiedzialność - wystarczy, żeby im zapobiegać...[/B][/quote]Też nie do końca... Czasem wystarczy chwila nieuwagi... :shake:
  24. [quote name='Gosiek']:lol: to ja zjem te czarne a Ty całą resztę, OK?[/quote]OK :lol: A fotka, faktycznie, piękna i z klimatem :)
  25. [quote name='Gazuś']A dlaczego twierdzisz, że przekłamuje? :lol:[/quote]Juz napisałam, bo sama nieodpowiedzialność ludzka nie wystarczy, żeby na świecie pojawiły się szczeniaki :lol: Jeszcze niewykastrowanych psów do tego trzeba ;)
×
×
  • Create New...