Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='ayshe']jutro se pampersa zakladam.macie takie miny jak wkladacie sobie karme do buzi ze ja normalnie wymiekam:lol: :lol:[/quote]HA HA HA, ja to chyba mam intuicję :cool3: Bo zakupiłam dziś... parówki :cool1:
  2. O kurczę, dobrze, że skończyło się na siniakach i otarciach! :shake: Bo to przeciez takie maleństwo :shake:
  3. [quote name='aga1215']ale za to jakie Boorki będą mądre:evil_lol:[/quote]Skoro tak mówisz, to pewnikiem tak będzie! Bo ja mam poważne wątpliwości :diabloti:
  4. A my na 9-tą. Postaram sie przyjechac wcześniej, żeby Fredzię wymiziac :loveu:
  5. Bo ja o wiele intensywniej się uczę, niz one :lol: A serio, Sabina to człapak, musze się nieźle nagimnastykować, żeby ją choć trochę rozruszać :roll: A na agility biegam przeciez razem z Bugajskim. Co prawda przez hopki nie skaczę, po kładce nie biegam, przez tunel się nie czołgam, ale i tak zajęcia dają mi nieźle w kość :cool3: :lol: A weekendy to maraton szkoleniowy! Piątek wieczorem - Sabina. Sobota rano - Sabina. Niedziela - rano Sabina, w południe Bugajski... Poniedziałek - asher ma zakwasy i zdycha :lol: :drinking:
  6. [quote name='ayshe']siedzi.na poczatek wystarczy.zamiast rzutu pilka-tfu robimy.nagradzasz patrzenie sie w twarz i dokladnosc komendy.[/quote]Wracając do plucia... Ja używałam podobnej metody (branie smakołyka z moich ust), żeby nauczyć Bugajskiego... pocierania noskiem o mój nos :oops: :lol: :loveu:
  7. [quote][img]http://img357.imageshack.us/img357/6325/b261belki0hj.jpg[/img][/quote] Mniam, mniam, gdzie można dostać takie pyszne uszka? :p [quote name='Jura'][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/9264/nowyportret0et.jpg[/IMG][/quote]Miodzio :loveu: :loveu: :loveu: [B]Jura[/B], o której jutro będziecie? Może uda nam się spotkać :multi:
  8. [quote name='ayshe']pilka nie-choc to dosc pociagajacy pomysl.pilki juz niedlugo pod broda trzymac bedzieta.:cool3: :lol:[/quote]A nie, to znam. Ale wizja plucia piłką podziałała na mnie porażająco :lol:
  9. [quote name='Ewa-Jo']Dzisiajbyło agility??? .a nie w niedziele o 12???[/quote]Ano było. Przecież Ela mówiła na ostatnim treningu, że dziś odrabiamy niedzielę wielkanocną ;) A normalnie jest oczywiście w niedziele o 12-tej ;)
  10. [quote name='ayshe']bierzesz nagrode do ust,nagradzasz psa wypluciem nagrody-pies musi ja zlapac,musi patrzec sie na twoje usta i czuj duch:cool3: .jak nie zlapie-po ptokach.brawo dla bugajskiego.:multi:[/quote]Za brawa nie dziekuję, bo jestem przesądna i nie chce zapeszać ;) Ayshe, tylko mi nie mów, że to plucie dotyczy tez piłki :question: :scared:
  11. Ojjj, na forty to dłuuugo nie pójdziemy, bo w weekendy burki się szkolą :shake: Im to rybka, ale ja padam na pysk i raczej nie mam ochoty podróżowac na drugi koniec miasta ;) Ale może jutro będa jakieś zdjęcia ;)
  12. Aaaa z tym pluciem, to o co chodzi? :hmmmm: Tak, czy inaczej - brzmi zachęcająco :cool3: Bugajski śmigał dzis na agility. Poszło mu całkiem nieźle, był skupiony, nakręcony, chciało mu sie pracować :loveu:
  13. Nie wstydze się ;) Po prostu nie mam zdjęć ;) Ale dziekujemy za pamięć! :buzi:
  14. Kara, moja Sabina miała odczyn zapalny w ranie. A rana - bagatela :roll: - prawie metr długości! Dostała antybiotyk, zastrzyk przeciwbólowy i od razu sie jej polepszyło. Antybiotyk oczywiście musiał byc kontynuowany. I jak to nie wiedzą, czemu Delta zaczęła kuleć? :-o A to, że z bólu nie przyszło im do głowy? :-o Moja Sabina ledwo chodziła! Trzmam kciuki za suczkę :kciuki:
  15. [quote name='Alicjarydzewska'][I][B][COLOR=green]Smacznego [/COLOR][/B][/I][COLOR=green] [/COLOR][I][COLOR=green]ja próbowałam zjadliwe :p[/COLOR][/I][COLOR=green] [/COLOR][/quote]Pasztetowe lepsze :cool3: Mnie pół kilo wątróbki (waga wyjściowa, po ususzeniu jest jej oczywiście dużo mniej) starcza na około trzy sesje szkoleniowe dwóch burków, ale to chyba tylko dlatego, że przestawiam je na piłkę, a smaczków używam okazjonalnie :lol:
  16. [B][FONT=Verdana]Ciasteczka wątrobowe[/FONT][/B][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana] Składniki: 3 jaja 1/3 szklanki oleju 0,5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana][B][FONT=Verdana]Ciasteczka pasztetowe: [/FONT][/B][FONT=Verdana] 60 dkg pasztetowej 3 łyżki suszonego majeranku 2 jajka 2 szklanki mąki Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20 min. w 200 stopniach. [/FONT][/FONT]
  17. Mam gdzies przepis, nawet kiedyś piekłam i pasztetowe też, ale za dużo z tym roboty. Teraz po prpstu suszę wątróbke, według przepisu Flaire, dużo szybciej się robi, a psy za tym przepadają! Wątróbkę trzeba lekko obgotować (jak drobiowa to w całości, jak wieprzowa, wołowa, cielęca, to trzeba wcześniej pokroić ma mniejsze kawaki, żeby się rónowmiernie ugotowała). Gotuje się niedługo, tak do 10 minut od momentu wrzenia. Potem kroi się ją na małe kawałki (nie za małe, bo podczas suszenia się zmniejszą). Wykłada się na blachę, tak, zeby leżały w jednej warstwie i suczy się w piekarniku w jak najniższej temperaturze, ja dodatkowo otwieram drzwiczki piekarnika. Raz na jakiś czas trzeba pomieszać, żeby się równo wysuszyły. Można wysuszyć mniej, psom bardziej amakuje, ale jest mniej trwała, trzeba trzymac w lodówce no i brudzi ręce i kieszenie. Można wysuszyć na wiór, ja tak własnie robię. Smacznego :cool3:
  18. [quote name='LAZY']A teraz koniec tego dobrego:) Potrzebuje przepis na: 1. Siemię lniane,[/quote] Przede wszystkim ma być nieodtłuszczone, bo to własnie tłuszcze w nim zawarte robią dobrze na sierść. Można zmielić w młynku do kawy, który po tej czynności stanie się młynkiem do siemienia, a nie do kawy :evil_lol: Można kupic już zmielone, tylko pamiętaj, ma być NIEODTŁUSZCZONE. I takim zmielonym posypujesz karmę. Nie wiem tylko ile dawać tego szczeniakowi. Można też zaparzyć i podawać w formie gluta :p Niemielone ma przepis na opakowani: dwie łyżki na szklankę wody, gotujesz przez 15 minut. Potem odcedzasz (albo nie, ziarenka wyjda z Idy takie same, jakie weszły, bo ich nie strawi :lol: ), studzisz i do karmy. Mielone po prostu zalewa się wrzątkiem, troche odczekuje i gotowe. Glut robi dobrze i na sierśc i na żołądek, ale nie podawaj codziennie, bo to ponoć rozleniwia układ pokarmowy. Ja daję burkom gluta raz na tydzień. [quote]2. Galaretke z kurzych łapek,[/quote] Zalewasz kurze łapki wodą (mają być różowe, bez paskudnej, brudnej grubej skóry. Radze kupić już obrane, bo przy obieraniu można się zhaftować :p ). I gotujesz, dośc długo, ze dwie, trzy godziny co najmniej, na małym ogniu. Wody nie dużo, ale ja daję tak na oko, musisz sama zobaczyć ile będzie w sam raz. Jeszcze ciepłe łapki sie obiera (jak wystygną jest trudniej), mięsko zostawiasz, kości wyrzucasz (ja zostawiam tez małe kości z palców, wywalam tylko tę długa, ale maluszkowi lepiej chyba nie dawać zadnych, bo jeszcze się zadławi). No i zostawiasz do ostygnięcia, ma się zrobić sztywna galareta. I dajesz do karmy, albo jako osobny posiłek. Ja daję raz ba tydzień większą ilośc, ale można dawać codziennie po troszku. Jeśli mała nie jadła wczesniej tego rarytasu, to zacznij od niewielkiej ilości, bo może ją pogonić ;) No i nastaw się na upojne doznania zapachowe podczas gotowania :p (moja mama własnie gotuje łapki... dla siebie :crazyeye: błeeeee!!!!) Co do reszty to ci nie poradzę, bo sie nie znam ;) No to za malutką!!! :drinking: Jedziesz po nią osobiscie? :multi:
  19. Nam też ćwiczyło się świetnie! Cała nasza grupa składała się z... trzech psów ;) To, co Ela zaplanowała dla nas na godzinę zrobiliśmy... w dwadzieścia minut :lol: Mieliśmy więc jedno ćwiczenie nadprogramowe. Ogólnie super, dynamicznie, bez dłuugich przerw między ćwiczeniami, podczas których pies gaśnie, bez psów plątających sie pod nogami po torze... ;) Bugajski cwiczył dziś nieźle, na hopki się odbraził, skakał bez problemów, za to dla odmiany obraził się na kładkę :roll: Ale i tak jestem z niego baaardzo zadowolona, był nakręcony, skupiony, [U]chciało mu się[/U] :multi:
  20. Niektórzy, to znaczy, którzy? ;)
  21. A no tak, Sterna, a nie Siembieda. Pomyliły mi się nazwiska :oops: ;)
  22. Pałacowa na Polach to jest taka uliczka prowadząca do bramy parku natolińskiego? To faktycznie na piechotę ode mnie :sweetCyb:
  23. Mateusz, a wy nie u Siembiedy właśnie operowaliście drugiego psa? :hmmmm:
  24. Ayshe, to gdzie w końcu te ślady? Pod most siekierkowski (to ten najnowszy, tak?) nic nie jeździ? A jak pola wilanowskie, to w którym miejscu?
  25. Hahaha, my jeździmy z Campem i Lidką ;) Camp na początku drze ryja, jak mu Sabinę na siedzenie ładujemy, ale ona sobie z tego niewiele robi :evil_lol: Rozsiada się jak królowa, a biedny Camp całą drogę siedzi ściśnięty, jak korniszon z miną tak żałosną, że nic tylko TOZ wzywać :lol:
×
×
  • Create New...