-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
i cudna Zora - wczoraj przerażona, uciekająca, warcząca, ale dzisiaj już wesołe kochane stworzenie, zaczęłam wycinać filce, posypałam trochę suchym szamponem bo nie dało się wytrzymać z nią nic nie widzę, nic nie widzę jeeheee mam oczy jednak niestety bardzo chore uszy bolesne
-
Ania :p na powyższych zdjęciach jest Nero i Koka :v Nowe dziewczynki przyjechały dzisiaj - dwie małe mam w domu, średnia na razie z Nerusiem Kaja - zdjęcia już po kąpieli bo smród zabijał Lena są malutkie, śliczne, słodkie, ale mega mega nakręcone, że aż mi czacha dymi, no i leją po domu na potęgę :/ masakra... położyłam podkład to oczywiście zalane wszystko oprócz podkładu :v
-
Jak dobrze, że jesteście - mam nadzieję, że wszystko w porządku - ściskamy mocno!
-
przybędą nam jeszcze dwie mini i jedna średniaczka z Łodzi, a mało brakowało a przybyłby też 10 latek mini z padaczką, ale szczęśliwie odnalazła się właścicielka - dla mnie szczęśliwie i mam nadzieję, że dla tego pieska też Jeszcze dumam nad miejscem dla starszej osieroconej średniaczki mix :/ czemuuu tego Nerucha nikt nie chce no...
-
Poker mamy - tego którego wstawiłam dziś Lazurka - młodziak, około roku, waga około 15 kg - dokładna poznamy przy kastracji na dniach
-
No i nowa dziewczynka - wczoraj przyjechała do Uli - oczywiście też kolorowo być nie może... ma cieczkę... i guzki na cyckach do usunięcia... ale poza tym - cud mniód - mega słodka, wesoła i kochana panna, boczki jakieś ma podłysiałe jakby hormonalnie - może tylko cieczkowo, ale tarczycę też zbadamy, nie jest aż taka wielka jak wyszła na zdjęciach
-
nowy - Lazur :p vel Azor :v taki burek, ale opadną Wam koparki jak go odpicujemy, młody mega fajny do ludzi, mniej fajny do psów- bywa zaczepny zwłaszcza na smyczy i przez płot :p nie mogłoby być za miło to jest jednostronnym wnętrem i ma bezwładny ogon :/ nawet jak robi kupę to ogon smętnie wisi...
-
Daktyl... ;( nie wiem co z tym psem zrobić - trzeba mu znaleźć dom spokojny, bez psów, najlepiej dom z ogrodem ze spokojnymi ludźmi, którzy zarażą go swoim spokojem - teraz Daktyl ma za dużo bodźców, jest cały podminowany; trochę kilka psów niewidomych, ale żaden nie był taki jak Daktyl...
-
Pewnie, że mam :p o Maxi napisałam wyżej ale nie przeczytałaś 3:) a Sonia dobrze - pracują z nią, wesoła i kochana psica z niej więc musi być dobrze
-
fuj.... ja ostatnio po łące chodziłam i zbierałam bo już się zrobiło niemiło... latem jest fajnie bo tyle robali kupojadów, że zanim dotrę z kupozbieraczem to kupy juz nie ma
-
Maxi dobrze - grzeczna w domu, zostaje ładnie uf uf uf, na spacerach trochę fika do psów, ale chyba ogarniają pomału a Venus i Juruś - ERHAAAANNNNN napisałbyś coś!
-
a klucz gdzie???? :o u mnie jest zamykany też na klucz :v ale to dlatego, żeby mi psy nie pouciekały :p
-
no i Koka ma zapalenie pęcherza - już dostaje leki i mam nadzieję, że opanujemy szybko bo to musi ją boleć bidulkę byłam dziś w Dąbrowie i zapomniałam ulotek dla Brokatków :/ ale zapomniałam też zapłacić ubezpieczenie za samochód więc jutro znowu jadę :/
-
USG z Dopplerem - chodzi o dokładne obejrzenie i zbadanie przepływów w wątrobie żeby znaleźć nieprawidłowe połączenia :/
-
to se ne vrati
-
będę w DG bo tu muszę zrobić inne badania, a tych trudnych nie wiem jeszcze gdzie :( ja mam teraz strasznie mało czasu i nie wiem kiedy będę mogła jechać gdzieś w polskę na badania :(
-
taka ładna koteczka to nie musi być link :p kurde ale dupa no... myślałam, że ogarniemy na śląsku badanie Koki, ale dr u którego chciałam to robić jednak tego nie zrobi :( więc chyba Warszawa, jeszcze muszę zapytać Wrocław i może Bohumin :/
-
jeśli chodzi o kradzieże ze stołu to Koka też ma za uszami :D nawet przy nas próbowała ciastki zakosić :D
-
robiłam zdjęcia kotce do ogłaszania ,a Koka próbowała być na każdym :p jest ... niemożliwa - bardzo się garnie, a przy tym bardzo się boi i kuli; nie wiem czy już pisałam - musiała mieć złamaną łapkę bo ma krzywo zrośniętą - nie miała łatwego życia oj nie :( i wiecie co? jeszcze nie słyszałam jej głosu :v szok! i kociubek - nie umiem jej tak po prostu wystawić za drzwi :/
-
w hotelu jest, nie ma wątku bo nie wiem kto by go prowadził - od dawna nie zakładamy osobnych wątków psom bo i po co - tutaj są wszystkie info; Ania to podrzucę do Was ulotki - jakby co to zostawię w tym sklepie na przeciwko ok? Bo pewnie będę do południa w Dąbrowie w któryś dzien teraz bo muszę Tiny i Koki siuśki zbadać
-
Tobiego ja ogłaszam też, telefonów zero, a nie sory - był jeden prostak, ale na szczęście za daleko mu było i nie musiałam mówić mu, że nie dostałby nawet pluszowego - Margi spróbuj może Ty mu przyniesiesz szczęście - ale trzeba przeredagować tekst żeby nie usuwały portale; pytanie za sto punktów - ktoś chce ulotki o 1% do rozłożenia po sklepach zoo czy lecznicach czy gdziekolwiek?
-
oczywiście, że można - tylko go znajdź, ile ogłoszeń już mu zrobiłaś? bo ja Cię proszę i nawet go nie udostępniasz na fb - mam żal bo mówiłam, że ogłaszanie go jest na Twojej głowie, adopcje się same z siebie nie biorą tylko z ogłoszeń tak Erhan ma dorosłego syna i Juruś (teraz Tofik) mieszka z nim, ale często też są razem - Juruś wie jak się w życiu ustawić i się byczy na kanapie między dwiema dużymi kobitkami :D
-
rozmawiałam z Maxi - tak się martwiłam, a ona dziś została sama na trochę bo Państwo pojechali na zakupyyy - twardziele :v - i mieszkanie przetrwało :D uf uf no to tteraz już musi być dobrze!