-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
Tu macie - Neruś kurdupel, Maxi w szelkach szaleniec, Venus :p (ex Kasia :p ) w obroży
-
aja14 halo halo - odkopałam wątek - co u Was? <3 mam nadzieję, że uda Ci się tu jeszcze zajrzeć po tych durnych zmianach :/
-
Maxi to ta mniejsza :v nie mój pomysł :p z oczkami coś ma druga - której imienia jeszcze nie wymyśliłam, Sami jakiś mi nie pasi do niej... muszę z nią podjechać do weta, ale niech troszkę odsapną
-
pozdrowienia od Teodora :) Państwo zadowoleni, mimo że psoci Teosiek :p udało im się go podtuczyć bo ja nie dałam rady :/ waży już 36 kg :D czyli 5 kilo do przodu i super!
-
miały trochę takiego filcu w strąkach to elegancko dały wyczesać - pchały się jedna przed drugą normalnie jak po kiełbasę :v i nadstawiały dupki do czesania, ale już głów maszynką nie dały zrobić, a chciałam ładnie tylko poliki wyrównać, no ale nie dało rady z wijami więc tylko nożyczkami zrobiłam uszka i poliki i laski jak tralala <3
-
ooo haha czkawkę dostałam :D nasze nowe panny - Maxi (ta mniejsza :/ ) i Kasia (imię do zmiany - MASAKRA) :p Maxi wygląda jak brodaty bokser :p nie wiem skąd takie fafle!
-
Tadzik biedny w stresie, na razie nie załatwił się na spacerku tylko w domu po spacerku, to się wyreguluje bo nie miał takich wpadek. W nocy trochę płakał, jeny serce mi pęka :(
-
Tadzik biedny w stresie, na razie nie załatwił się na spacerku tylko w domu po spacerku, to się wyreguluje bo nie miał takich wpadek. W nocy trochę płakał, jeny serce mi pęka :(
-
Tadzik biedny w stresie, na razie nie załatwił się na spacerku tylko w domu po spacerku, to się wyreguluje bo nie miał takich wpadek. W nocy trochę płakał, jeny serce mi pęka :(
-
od wczoraj są z nami dwie suczki mix olbrzymki - muszę pomierzyć bo takie nieduże olbrzymki, albo jedna większy średniak, chude szkielety :( Nero się nie popisał i go wczoraj emocje rozniosły więc noc spędził w kojcu zamknięty, dzisiaj pomału ich zapoznaję na spacerach i mam nadzieję, że już będzie ok
-
Tadzik pojechał :D Pękam z dumy! Po początkowym zamieszaniu jak to u nas - wszyscy szczekają, przepychają się itd, jak już Państwo usiedli, psy się uspokoiły, to Tadzik SAM zaczął podchodzić, wąchać, a potem myk na kanapę i łapka do Pańci, oczywiście wszędzie była pierwsza Sonia i próbowała Państwa przekonać do adopcji ich w pakiecie, no ale plan był na jednego piesełka Emotikon grin zobaczcie sami - jaki dzielny i jaki piękny i w ogóle! Tadzik pojechał, zamieszkał w domku z ogrodem pod Krakowem, już dojechał do domku, w podróży jak to on sporo się wyślinił, ale jest dobrze - zapoznał się z kotem i położył się na swoim posłanku i obserwuje. Tadziulku mój kochany bądź szczęśliwy już zawsze zawsze!!!!
-
bo byłam tak jak i ostatnio - tylko na Bielanach czy jak to się tam nazywa gdzie te markety przy autostradzie i pędem z powrotem :/
-
Daktyl już z powrotem u Ulki :( Dziś przywiozłam z Wrocławia Ircię ( z Zielonej do Wro przywiozła ją Dorota od tej malutkiej pokrzywionej Fifi z tego świerzbowego stada co Punia była i widziałam też Fifi - jest cudna, zadbana i w ogóle ach), ale jednak nie do mnie tylko pojechała do DT do Krakowa - po cichu myślę, że zostanie na zawsze ;) a ja jutro oddaję Tadzika (o ile się nie wystraszą) - bardzo się boję, aż mi się płakać chce i mam straszne nerwobóle w plecach, jak on im ucieknie albo coś - nie znoszę adopcji takich dzikusków :( dziś po drodze z Ircią sprawdziłam domek chętny adoptować Sonię - pod Opolem, dom bardzo fajny i chyba tam pojedzie, o ile nie zacznie jakoś bardzo rozrabiać w domu - ludzie nie mają doświadczenia z psami po przejściach, a Sonię trzeba wychować - jest cudowna, kochana, bardzo wdzięczna - w nocy marudzi tak długo aż ją wezmę do łóżka (takie moje wychowanie :p ) ale jakbyście to widziały to też byście tak robiły :p jak już ją biorę to są całusy, potem zasypia i za każdym razem jak się przebudzi to tak się cieszy, że jest w ciepełku i nie sama, że merda ogonem i znowu całusy - oczywiście się nie wysypiam, ale no jest kochana; zaczyna z niej wychodzić trochę ADHD więc zobaczymy co będzie jeszcze - oddam ją dopiero za ok tydzień bo chcę przypilnować łapy bo tam ma szwy, które może sobie rozpruć. Margi wysyłam na maila
-
z cichymi psami to mnie się pekinczyki kojarzą, ale nie znam żadnego :v a sznupy tak - to szczekacze - bardzo lubią słuchać swojego głosu :p
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
ale gdzie błąd? bo mnie się wstawiają zdjecia i to jedyne co fajnie działa -
Sterylka ok, chwilowo na myśl o oddaniu któregokolwiek psa mam mdłości... u Pixela też tak sobie bo oszalał i szczeka - nawet jak zostaje w domu z kimś, kto nei jest jego panią... wszystkie psy zamieszkają ze mną i ch.j ... mam zajebiście dość ludzi. Sonia miała też usunięty przedziwny niedorozwinięty "drugi piąty" palec - malutki, ale wiszący i z pazurem, który rósł na orkętkę i wrastał... no okropność, ale ciach i po problemie. Mamy wynik kamienia Koki i też jakaś masakra - kamień dwuskładnikowy - dieta na jeden składnik wyklucza ten drugi i odwrotnie... musimy zrobić dalsze badania... shit! ładnie się rok zaczął
-
Już jej przeszło, zaraz jedziemy na sterylkę. Daktyla odwożą do Ulki - tyle dobrego wrrr ... porażka totalna, tyle było pięknych słów, a życie i tak kopie w dupę... i nie wiem już jak z ludźmi rozmawiać i jak przewidzieć co zrobią...
-
z niedźwiadka w gołodupca - pod tymi lokami przełysienia, ale odrośnie, jest śliczna, chuda nie jest - taka w sam raz, teraz mi się po domu chowa po kątach i dyszy, boi się psów, ale bez agresji a i oni po pierwszym szale już się uspokoili;
-
dzieciak ma już dom w Łodzi - nie znam szczegółów bo dom znalazła osoba, która nam suczkę przekazuje
-
Daktylek już na swoim :) fajną ma rodzinkę :) i o Tadka jednak zadzwonili ci ludzie - dziś :)