-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
zrób test kliszowy w domu - zbierasz kupę - do słoiczka, w to wtykasz kawałek kliszy z RTG - czarny kawałek, zakręcasz, odstawiasz gdzieś w ciemne miejsce na noc i rano sprawdzasz czy kliszę wyżarło - daj mi znac jak to zrobisz - i lepiej nie zwlekaj bo jak trzustka to go boli
-
no i? a jakoś psu nie potrafi pomóc bo ciągle biegunki - może trzeba coś więcej pomyśleć - jakieś badania zrobić a nie strzelać w ciemno lekami...
-
minęły już czasu kiedy trzeba było się trzymać jednego weta bo się obrazi - ja przestałam mieć takie skrupuły i chodzę do różnych wetów w zależności z czym sobie lepiej radzą...
-
niedawno znajoma (fejsbukowa :p ) była w Świnoujściu na feriach i spotkała na plaży Teodora :D on jedyny taki więc od razu rozpoznała - znała go tylko z fejsa, ale przywitali się jak starzy znajomi :v
-
Lenka właśnie pojechała do domku do Warszawy - decyzja była ciężka, ale w końcu Kaja pokazała zęby na córkę państwa (a skłaniali się ku niej bo podobna do poprzedniego psiaka) i padło na Lenkę, do której córa od początku bardziej ciągnęła :p Anka podaj mi ten nr chipa to sprawdzę czy go rejestrowałam ja albo oni
-
cholera mnie trafi no.... czy piszecie coś na innych wątkach oprócz tutaj i wątku wilczej? bo ja mam w obserwowanych tylko posty z tych dwóch wątków i nic więcej nie wiem :(
-
tak ogon wisi smętnie i ta część, która jest "w dupce" się rusza :/ to jest niefajne - konsultowałam to wczoraj z drem Novakiem z Bohumina i decyzja jest taka, że trzeba amputować, ale nie w tym miejscu gdzie jest przerwane bo to byłaby bardzo brudna i trudna robota, ale taj jak kopiowane były ogony - kawałek zostawić - on będzie lekki i nie będzie już przeszkadzał, ani się ruszał - ja nie wiem ale juz nawet dr mówił, że ja to mam jakieś szczęście do dziwnych przypadków :/ Koka jest już po dopplerze - żył wrotnych nie znaleziono (co wcale nie znaczy, że nic nie ma, ale dalsze szukanie wiąże się z operacją i podawaniem kontrastu prosto do żyły jakiejśtam i obserwowanie na RTG jak się kontrast rozchodzi - więc nie będziemy tego robić); na USG bardzo kiepsko wygląda woreczek żółciowy i tym się musimy zająć bo to możliwe, że te kwasy żółciowe właśnie przez niego są takie podwyższone, i wątrobę ma jakąś malutką - można by robić biopsję laparoskopowo - ale to sztuka dla sztuki - czy potrzebujemy wiedzieć aż tak dokładnie - chyba nie jest to Kokusi potrzebne tak bardzo. Na teraz mamy zrobić rozszerzone badanie krwi i pewnie będzie dostawała leki jakieś. No a mnie Erhanku przybywa - dużo się ruszam, a wciąż przybywa :v czasem przybywa mi tak jak Tobie - przypadkiem :p to gdzie się umawiamy na miesięcznicę i kto przynosi brzózkę?
-
wilcza a badaliście kupę? bo może jakieś lamblie albo coś - a tego zwykłe odrobaczenie nie wytłucze, dobrze byłoby wiedzieć pod jakim kątem odrobaczać
-
nie mam jej od zawsze, więc nie wiem, ale nie sądzę, tam jeszcze kołtuny niewielkie są
-
Koka - mała główeczka i wielkie doopsko :/ nie wiem czemu tak się porobiło bo nie dostaje jeść więcej niż inni - winiłabym tarczycę, ale badaliśmy i jest ok
-
troszkę mamy tłoczno w domu Kajcia Lenka - nie ma podszerstka (Kaja ma gruby) i jak będzie zimno to kubraczek bo rzadkie te włoski ma bardzo Koka - taką ma postawę bidulinka przez to, że miała złamaną (?) łapkę przednią i ma ją krzywo zrośniętą - jak się uda to poproszę o zrobienie RTG w Bohuminie, bardzo mi Koka przytyła ostatnio :/ apetyt ma duży bardzo - zjada swoje i próbuje kraść innym, a nie wolno jej :/ Lenka Kaja Koka <3
-
no niestety mnóstwo jest takich ogłoszeń od ludzi prywatnych, a domów tymczasowych brak i dla psów ze schronisk i dla takich "od ludzi" żeby je brać i sterylizować, a jak ludziom się pisze o zagrożeniach to przeważnie nikt nie odpowie nawet na taką wiadomość... ostrzygłam dziś Kaję i Lenkę - dwa dzikusy, Lenka głowy nie dała zrobić maszynką - musiałam nożyczkami, u Kai się udało - z nich dwóch jakby zrobić jednego pieska - byłby idealny :p są mega podobne i nie wierzę w pieprzenie tj baby, że nie są spokrewnione i nie chodzi o podobieństwo bo to sznup i to sznup - bo tak fizycznie to nie są w tym samym typie, ale to jak się ruszają, jak biegają, nawet sposób kładzenia się i merdania ogonami :) czupiradełka Kaja :v taka sytuacja - po mizianku wstałam a Koka została na pleckach :p i dwie wariatki - Piździa pilnuje legowiska, a Lenka piłek i już dzisiejsze odpicowane panny
-
nie wyskubał go ktoś podczas sprzeczki/zabawy? robiłaś tarczycowe badania? coś Kocyk ostatnio sporo weta odwiedza
-
Zora to się musi przede wszystkim z cieczką ogarnąć :/ u Ulki mini to Pasja, a średniak Lazur, no i Daktyl - więcej naszych nie ma bo Kaj i Lenka sa u nas Lazur miał wczoraj kastrację - zaginione jajo odnalezione :) w niedzielę może uda nam się go ogolić i będzie do ogłaszania, Pasję też wyfryzujemy, a ja muszę ogarnąć LEnkę i Kaję jeszcze... brakuje mi doby :( kończę jutro krioterapię więc przyszły tydzień mam nadzieję będę miała z powrotem po mojemu ułożony... żeby mi tylko nie chorowali :/
-
Małe dobrze, Kaja trochę mi napędziła stracha bo straciła apetyt i wymiotowała po sterylce, ale wczoraj dostała leki i kroplówki i już jest jak nowa uf uf, nie wiem czy nie mamy w domu jakiejś psiej jelitówki :/ bo i Tina miała incydent, dziś Drops nie zjadł śniadania - no zobaczymy kto następny :/ w ogóle z Tiną jest kiepsko :( z chodzeniem to raz, a dwa wczoraj udało nam się z wetką zajrzeć do paszczy i bardzo jej urósł ten guz :( zamartwiam się bo to źle wróży - od sierpnia urósł bardzo...na razie nie narasta w kierunku gardła czy tchawicy, tylko w bok, ale co się dzieje głębiej? nie wiem :( moja kochana... dziś ostrzygłam śmierdzielkę Zorkę, uszka trochę lepiej, ale żeby porządnie wyczyścić musiałaby dostać głupiego jasia a trochę się boję - pokropię jeszcze tak ile się da i zobaczymy może się poprawi na tyle, że uda się tam podłubać bez usypiania maluchy szaleję, są kochane, już się praaaawie ogarnęły z czystością w domu... śpią mi na głowie...
-
Zora zMora ma cieczkę i ADHD - miała być spokojną, wycofaną, biedną, starą psinką a to łobuz jest i to w dodatku cieknący... aaaa