Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Mam nadzieję WATACHA, że tak będzie z tym śmiganiem - bardzo już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła swobodnie go głaskać, tulić Pani Renata zgłosiła się jakiś czas temu i chciała pomóc któremuś psu, po rozmowie padło na Zoreczka a tymczasem w Czeladzi u Nerusia: " Z łobuziaka robi się nam taka przylepa kochana :Djesteśmy po uszy zakochani :) Nero chyba też "
  2. Tak - Zoruś wygrał los na loterii - nie wiem już czy pisałam, że zabrała go Pani Renata - przyjechała po niego, zabrała, leczy i kocha. Podpisałyśmy umowę tymczasową bo miała wyjechać za granicę w październiku, ale teraz robi wszystko żeby nie wyjeżdżać - dla Zorusia. A spadła mu z nieba bo bardzo mi zależało żeby obejrzał go dr Garncarz, no i tam jest leczony, mial też USG u dra Marcińskiego teraz - są jakieś guzki na wątrobie, ale wg doktora nie są groźne, tylko trzeba kontrolować. Do nas przyjechał własnie synek Lali - masakra - dawno nie miałam psa w takim stanie - cuchnie jak szambo... przerażony koszmarnie, boi się wszystkiego, sika i sra pod siebie na widok człowieka; siedział w przechowalni od maleńkości, wciśnięty w kąt budy tak, że nawet nie wiedzieli o jego istnieniu. to zdjęcie wstawione w lutym 2014 - Lala i on malutki i jakiś miesiąc temu \ \\ nie zna nic - ludzi, życia, smyczy... długa droga przed nami oj długa
  3. Brusek (wakacyjny) wraca do domu za tydzień, miał wracać teraz, ale za gorąco na podróż pociągiem dla niego, więc lepiej żeby poczekał. Nie mam obaw, że go porzucą - a też oczywiście tak się już do niego przywiązałam, że mógłby i zostać :p Zorro jest w Warszawie nadal i tam póki co zostaje :) zarasta, skóra wokół oczu ciemnieje coraz bardziej i w ogóle z nieba mu spadła Pani Renata :) Kredka ruchliwsza, męczybuła mała - nie odstępuje mnie na krok, wędruje po domu, zaczepia łapką i każe się nosić na rękach <3
  4. Kate a ten w Krakowie do którego jeździliście w ARCE? nie rzuciłby okiem na rtg? Ja nie wiem tego człowieka więc nie mam pojęcia :/
  5. ja nie mam pojęcia :/
  6. nie ma niestety, był jeden, ale człowiekowi siostra (jego, nie moja :p ) dała mój telefon z informacją, że jest sznaucerka średnia do adopcji, ale chyba zapomniała wspomnieć, że jest niepełnosprawna i chora, więc tak szybko jak rozpoczął rozmowę, tak szybko zakończył :(
  7. no kto by to nie był to nikomu w najbliższym czasie nie planujemy robić żadnych operacji - tfu tfu tfu! a Kredce jest przykro bo nikt się nie ucieszył, że tak dzielnie walczy i ma takie lepsze wyniki!
  8. hura hura hura - Kredkowe wyniki dzisiejsze znowu lepsze <3 mocznik odrobinę się podniósł, ale to się Pani dr kazała nie przejmować, bo Kreatynina spadła do 2,5 huraaaa (początkowe było 4,8) - żyjemy i walczymy dalej :D
  9. nasza nowa podopieczna - Panna Migotka - 100% cukru w cukrze - do schrupania... a błąkała się w Drzewicy w ciąży, potem pewnie gdzieś urodziła, a w końcu ktoś ją złapał, wsadził do wora i wyrzucił... ja już nie mam słów... zabrałam ją z tego przytuliska, bo oni tam nie robią sterylek i znowu by poszła gdzieś rodzić :/ tak wyglądała: http://przytuliskowdrzewicy.blogspot.com/2016/08/sunia-w-worku-wyrzucona-jak-smiec.html?spref=fb a teraz tak <3 w sobotę miała sterylkę i teraz migiem do domku - posłałam ją do joapg bo mówiła, ze jakas jej znajoma szuka małej suni - byłoby super, bo ominęłoby mnie odbieranie telefonów :p mała słodka sznauniczka
  10. No własnie rozmawiałam z Nerusiowymi - jest dobrze, będą pracować z łobuzem, ale się nie zniechęcają bo np dziś nad jeziorem oszczekiwał rolkarzy :p ale tak to jest dobrze, w domu się uspokoił, chyba powoli zaczynam oddychać :) Kreduszka tak - już ok, to było chwilowe i oby już nie wracało - kupka ładna, apetyt wielki <3
  11. zdecydowanie za leniwa, a zawsze zasłaniam się posiadaniem dwóch lewych rąk, które nie potrafią stworzyć niczego pięknego :(
  12. no ale właśnie chodzi o to, że zioła od dognatural - te mieszanki, to one są w kapsułkach i to siędaje normalnie do jedzenia - mają połknąć susz, ale pan Robert Alka mówi, że jak pies nie chce tak, ani z karmą to można zmieszać z odrobiną wody i podać strzykawką do pyska, ale przez strzykawkę ten susz nie przejdzie
  13. watacha a wiesz coś o tym, że ziół dla psów się nie zaparza tylko daje im susz czy z wodą zmieszane albo z karmą, ale do jedzenia? nie wywar - tak mówią ci z dognatural ja mam problem z podawaniem ziół Kredce bo pluje, strzykawką się nie da bo to nie przechodzi przez końcówkę :/
  14. Wczoraj przed wizytą u weta w Krakowie, wstąpiliśmy z Amisiem do DoPi poznać i obfocić wreszcie naszego Bazylka - no nie będzie łatwo znaleźć dom :( chłopak młodość ma za sobą, a życia lekkiego nie miał :( był mocno zarobaczony i ciągle jeszcze są problemy z ustabilizowaniem jelit - delikatnie mówiąc :/ jeszcze nie jest wykastrowany, więc dopóki nie miałam w ręce ciasteczka, to miał mnie w nosie :p słabo widzi i chyba tez słabo słyszy; kontakt złapaliśmy dopiero dzięki ciasteczkom, udało mi się trochę poprawić fryzurę na głowie - obyło się bez warczenia, tylko nożyczki Dorota miała słabe i niewiele zdziałałam, no ale lepsze to niż nic bo przecież musiałam się czepić ha ha :p No nic - jeszcze trochę leczenia przed nim, potem kastracja, ale powoli chyba zaczniemy ogłaszać, bo to potrwa :/ namęczyłam się, żeby zrobić mu te zdjęcia takie, żeby było widać oczka z kontaktem, a nie dupsko czy węszącego w trawie psiego pana...
  15. rany jaka masakra z Amisiem przy zakraplaniu oczu :/ wojna regularna... muszę nad tym ostro popracowac bo to się tak nie da codziennie walczyć z nim, biedny on się boi Kredka napędziła mi stracha dziś w nocy, chyba za duyżo zjadła wieczorem jak wróciłam i w nocy wymiotowała, biegunki dostała, nie spałyśmy do 4 tak się męczyła, brzuszek bolał aż stękała, a ja próbowałam jej pomóc, w końcu się udało i zasnęła. Dziś już ok, daję jej mniejsze porcje i częściej. Bałam się, że to powrót zlych wyników mocznicy, ale chyba jednak będzie ok, bo jadła ładnie dziś.
  16. ponoć dobre to złoto i srebro koloidalne, ale to tak jak ze wszystkim - ile ludzi tyle opinii - ja to próbowałam z Vikusią, ale jakiegoś efektu nie widziałam, co nie znaczy że go nie było, tylko no wiesz - nie jak przy lekach - podasz tabletkę i widzisz, że jest ulga; ja u niej próbowałam na te problemy, które miała z układem moczowym, katary i ogólnie to wszystko co ją męczyło :(
  17. No to umawiam, pewnie połączymy to z kontrolą po kroplach czyli za około 3-4 tygodnie, bo tak mamy jechać na kontrolę.
  18. Wróciłam z Krakowa niedawno ... padam na pysk :/ niestety u Amisia nie ma dobrych wieści - wg Dra Stefanowicza na 99% nie ma szansy na przywrócenie wzroku, a do tego jest w prawym oku zapalenie błony naczyniowej i musi mieć krople już dożywotnio (tam jest zwichnięta soczewka), żeby nie doszło do jaskry :( mamy możliwość zrobienia badania ERG pod narkozą i wtedy będzie 100% czy lewe oko ma szansę czy rzeczywiście nie ma - koszt badania 250 zł i chyba się zdecyduję je zrobić, bo nie da mi to spokoju, a i przy ogłaszaniu to jest istotne, bo inaczej się mówi ludziom, że chyba nie da się przywrócić wzroku, a inaczej, że na pewno się nie da - chyba, że się da i wtedy już inna sprawa bo będziemy musieli zebrać spora kasę na operację, ale najpierw to badanie - co myślicie? Z Danusia już rozmawiałam i jest tego samego zdania co ja - żeby to sprawdzić i mieć pewność.
  19. Poker dzięki - poczytam o tym, to na receptę? jak działa? Ja jestem w szoku że ona się tak zebrała, ale to prawie miesiąc walki i karmienia na siłę, dostaje też duzo tych preparatów obniżających stężenie mocznika, fosforu- sama chyba nie bardzo wierzyłam, że to się uda, ale bardzo chciałam. Teraz żeby taki stan utrzymać - apetyt Kredka ma wielki, wczoraj nawet chwyciła się za suchą karmę nerkową - szok! ale puszki są niejadalne nadal :)
  20. jejku :( Kate współczuję Ci bardzo... nie ma sensu usuwanie palców jednej łapy i całej łapy drugiej - jak on miałby się pozbierać po takiej operacji? nie mógłby chodzić, łapa bez palców będzie za słaba, żeby utrzymać cały przód Muffina :( przykro mi to pisać, ale zrobiłaś już wszystko co mogłaś - możesz spróbować zioła, ale bardziej już myslałabym o przeciwbólowych mieszankach, niż leczniczych, bo tego już nie zatrzyma żadna siła :(
  21. Neruś OK :) oby tak dalej!!! Dyzio jest w dt u Małgosi H w Warszawie - nie ma nic wspólnego za sznaucerem poza tym, że jest naszym podopiecznym Sonia się goi ładnie i koło czwartku/piątku powinna się przeprowadzać W 3 Stawach - no jak ktoś lubi takie akcje to było fajnie :) ja to dzikus jestem więc ... Kredka od piątku wcina już nie papki, a po prostu ryż z warzywami i odrobiną mięsa - i to wcina aż jej się uszy trzęsą - chciałoby się krzyczeć - chwilo trwaj! Każdy dzień dla niej to dar teraz - oby było ich jak najwięcej w takiej dobrej formie jak teraz - zaczęła przybierać na wadze, dopatruję się nowych włosków - nie wiem czy są, czy tylko ja je widzę, ale no ;) no i jest aktywna, już nie śpi tylko, ale chodzi, na spacerach węszy, interesuje się otoczeniem bo wcześniej była odcięta jakby od świata, zawieszała się częściej niż teraz W czwartek jadę z Amisiem do Krakowa do okulisty
×
×
  • Create New...