-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
AMIGA replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Ja protestuję - Puniaczek jest "mój" - ja go pierwsza zaanektowałam z jego wspaniałymi łapeczkami. Bianko mam nadzieję, że już mozesz trochę spokojniej przespać choć kawałek nocy?? :loveu: -
sznaucer olbrzym, nie mam gdzie go dac!! Bobik w DOMKU!!!!!!!
AMIGA replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[B]Malawaszko[/B] - miejsce w hotelu jest, chociaż ostatnio toczyły się rozmowy na temat staruszki Bezy z wrocławskiego schronu, której podobno na dniach grozi uśpienie. Ale narazie panuje tam cisza. Myślę zresztą, że nawet dla dwóch psów miejsce się znajdzie. -
Pewnie masz rację z tym samochodem, ale wyobraź Sobie, że własnie niedawno w zwykłej pandzie był przewożony chudy, bo chudy, ale jednak postawny doberman + 3 osoby + kierowca :evil_lol: Na trasie Kraków Mikołów. Wszyscy przeżyli :evil_lol:
-
Sznaucer Olbrzym pieprz i sól czeka na kochającą rodzinę!!! ma dom
AMIGA replied to karmi02's topic in Już w nowym domu
Buuu a mnie się zdjęcia nie otwierają :shake: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
AMIGA replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Aaaaale mają łapskaaaaaa :loveu: -
Dostałam dzisiaj link do watku Dudusia i oczywiście popłakałam się że hej. Sama miałam do niedawna szczeniaczkę z uszkodzoną łapką, miała uszkodzony splot nerwowy w barku i w całej łapce nie miała w ogóle czucia. Ponieważ nie miała opieki po tym urazie, nie była rehabilitowana i nastąpił trwaly przykurcz łapki Teraz młoda jest już Warszawianką a z łapką byla u dr Janickiego (tak mi radzono, że to podobno bardzo dobry specjalista) . Niestety łapki się nie udało uratowac, ale psinka egzystuje sobie super - szaleje, działa jak niszczarka i jest przewspaniała. I TEGO ŻYCZĘ DUDUSIOWI, zeby się cieszył każda chwilą i miłością, którą mu dajesz
-
sznaucer olbrzym, nie mam gdzie go dac!! Bobik w DOMKU!!!!!!!
AMIGA replied to mosii's topic in Już w nowym domu
A cóż to za wysyp sznaucerów??? Nie mam siły :wallbash::wallbash: -
Miziu [*] - przynajmniej już biedaczko nie cierpisz :-(
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
AMIGA replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co z Bezą????:-( -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
AMIGA replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jak ma byc głupi dom z głupimi pytaniami, to lepiej, żeby znalazł się inny, porządniejszy domek Zobaczysz [B]Bianko[/B], że się wszystko ruszy. Ja jak nie miałam pytań o szczeniaka to nie miałam, a potem naraz się trafiało kilka i nie wiedzialam co mam mówić, bo np byłam przed pierwszą wizytą przedadopcyjną i przecież nie wiedziałam jak ona wypadnie -
Na szczęście w przedpokoju i kuchni sa płytki. W pkoju niestety są panele, ale są juz w takim stanie, że neiwiele im może zaszkodzić Ja z Bonusiem latam co 2 godziny pod blok. Mam nadzieję, że mój blok się nie zapadnie od tego wiecznego podlewania. W nocy jednak on też nie wytrzymuje. Ale co jest najdziwniejsz, że najczęściej Bonuś podsikuje swoją miskę z piciem i miskę z jedzonka. Nigdy nie wiem tak naprawdę, czy w misce jest tylko woda, czy roztwór moczu z wodą:-(
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Ja do niej pisałam na gg jak akurat była widoczna, to zaraz się wyłączyła :-(:placz: I pisałam do jej czerwonego słoneczka i też żadnej odpowiedzi. Dzwoniłam do niej na komórkę, ale nie odbierala a tez nie oddzwoniła. Ja u niej byłam raz osobiście, ale niestety byłam tam zaprowadzona, więc niestety adresu dokładnego nie znam. A to jest bl;ok, który ma chyba z 10 klatek:shake: A w dogo też już wieki całe jej nie było:shake: -
Kraków-Aria juz zdrowa i szczesliwa w swoim wspanialym domu:):)
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']No ja nie wiem czemu, ale JA żadnych zdjęć nie widzę-(. To niesprawiedliwe jest![/quote] Już tu kiedyś były reklamacje z tego powodu. Trzeba dwa razy kliklnąć na link, bo jak się tylko raz kliknie, to się chyba jakieś reklamy otwierają. Radze poklikać, bo Aria w kaftaniczku wygląda bosssssssko :loveu: -
Nie - tymczasy mam od początku roku, a on zaczął siusiać od wakacji. A po drogie - pewnie, że jakbym co godzinę wychodziła, to nie byłoby w domu kałuż. Na działce, jak on sobie może wychodzić kiedy chce, to kałuż w domku nie ma. Ale on niestety siusia także w nocy. A przecież tez musze z domu czasem wyjść, bo i do hotelu jeżdże, co mi zajmuje pół dnia i z psami gdzieś czasami jeżdżę, a wtedy też nie dam rady z nim co godzinę lecieć na siusianko. A co najważniejsze - to jest choroba, której nie można tak zostawić
-
No i mam już częściowo wyniki tych ostatnich badań. Częściowo bo tylko z krwi a z moczu jeszcze nie. Co jest najdziwniejsze - to laboratorium niemieckie przysłało interpretację wyników, w których wyniki podane są w innych jednostkach niż te, które są na przysłanym wyniku. Jedno jest pewne, że w pierwszym pobraniu krwi Bono ma znacznie podwyższone coś tam (kreatyninę, czy coś innego mądrego na k), natomiast nie wiadomo, czy po podaniu kortyzolu i po pobraniu krwi po godzinie ta ilość jest prawidłowa, czy nie. Nie przyszły też wyniki badania moczu. Wet ma w poniedziałek do laboratorium dzwonić , a ja mam dzwonić po godz 14. Zapytałam, czy jest jakiś sposób na to, żeby poprawić to Bonusiowe siuractwo. No i dowiedziałam się, że jest metoda dośc drastyczna, ale jedyna. To coś na k produkuje kora nadnerczy. Podaje się więc baaaaardzo drogi środek, który wybiórczo niszczy korę nadnerczy ale za to potem Bonuś będzie musiał mieć już zawsze podawane hormony ( z tym, że to już nie będzie takie drogie leczenie) Ale musimy coś zrobić, bo teraz mam zalane własciwie całe miezkanie przez mojego "artystę", a najgorsze, że mam podlane wszystkie meble i za chwilę to u mnie będzie zapach taki jak w schronisku :shake:
-
Wiadomo, że nie można popadać w euforię. Ale ten jeden tel. pokazuje, że jest jakaś nadzieja nawet dla takiego łysolka. Ja miałam pod opieką podobnego łysolka - Benjego. ale on dodatkowo miał 12 lat, więc trrudność była podwójna. Ale Bendżik grzeje już doopencję w nowym domku (trwało to od lutego do października, ale najważniejszy jest happy end)
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
AMIGA replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia 22']ps. Nadal kradnie skarpetki z suszarki,z nóg też ściąga ;) - nallepsza zabawa[/quote] Czyli potrzebna będzie dostawa calego worka skarpetek? Pod choinkę Odaszkowi??:evil_lol: -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
AMIGA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A gdzie on ma w ogóle ogłoszenia? Bo nie mam czasu czytac całego wątku do tyłu:-(. Czy ma allegro? -
Kraków-doberman dziękuje,ze zyje:)bo ma wlasna kochajaca rodzine:)
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
No własnie - a mówiłam - [B]agamika[/B] i Kora w bagażniku, to napewno Kora by się tak nie upierała:evil_lol: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
AMIGA replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Upssssssss trzeba by jakąś księgowa do tego wszystkiego:p -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
AMIGA replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']Sara szuka domu,ale bardzo specjalnego i specyficznego.Mieszka pod Krakowem.[/quote] Ona nie ma wątku? :-( -
Ma dom Kraków duży bezdomny owczarkowaty od miesięcy w hotelu :(
AMIGA replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A on był wczoraj w programie taki kochaaaaany:loveu::loveu:! Aż slepka mrużył jak go [B]kiwi[/B] głaskała po głowie -
I co? I co?? Bo mnie już ręce bolą od ściskania kciuków :p
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
AMIGA replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też, odkąd przeczytałam ten wątek, cały czas o tym myślę :-(:-(