Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='karusiap']a my tez czesto bywamy w Pani autku:loveu::evil_lol:[/quote] yhmmmmmmm to znaczy, że jesteście też moje?? :crazyeye: Jak nie wyskoczy nic dzisiaj nowego u weta z Bonusiem , to może bysmy jutro wskoczyły do hotelu?
  2. O i co teraz?;) Co w moim autku to moje :evil_lol:
  3. Bianko, a mówiłam, mówiłam, że jak się rozdzwonią to poleci jak z bicza strzelił.:multi: Ani się obejrzysz, a już będziesz miala miejsce na następne (nie bij, nie bij ):oops::stop::buzi:
  4. [quote name='Jagienka']I [B]50 zł od[/B] [B]fafledwie[/B] z bazarku z albumami od Camary :loveu: I żeby nie było, że wydatków nie mamy ;) Zakupione zostały szelki i smycz, dla Amisa i dzisiaj u wetów zostało 80 zł.[/quote] A u mnie w pandeczce została jakaś czerwoniutka smycz po jeździe z Amiskiem :multi:
  5. Wspaniałe wieści :loveu: Czyli można już dzisiaj puścić kciuki chociaż w prawej ręce?? Ciekawa jestem jak długo to w biedaczce siedziało , bo wyobrażam sobie, że takie ogromne torbiele nie powstały w ostatniej chwili. Jak to dobrze, że Tosca już była u Was, bo pewnie w schronie by tego nie przeżyła. Trzymajcie się tam dzielnie :loveu:
  6. A już się jako tako dogaduje z domowymi czworołapkami? Czy nadal siedzi w tej łazience?
  7. Oglądałam niedawno film o mrówkach. One identycznie rozcinają liscie :evil_lol:Ale to posłanie musiało już chyba być wcześniej "napoczęte":diabloti:
  8. Czyli on juz nie jest w szpitaliku tylko w boksach ogólnych????
  9. Ojeej, ja jestem całkiem wycyckana przez badania i leczenie mojego Bonusika. Jak tylko będę mogła, to coś tam dołożę się po Nowym Roku, o ile się okaże, że mnie leczenie Bono całkiem nie zje:-(
  10. Czy to można nazwać wyleczeniem? To lecznie ma polegać na kompletnym zniszczeniu kory nadnerczy, która w nadmiarze produkuje hormon. Wtedy Bonus nie będzie czuł takiego stałego pragnienia i nie będzie się męczyl z pełnym pęcherzem już w godzinę po siusianiu. A co będzie dalej???? Zobaczymy. Jedno jest pewne, że będzie już do końca życia musiał dostawać hormon, który normalnie produkuje kora nadnerczy
  11. [quote name='foksia i dżekuś']:-(:-(nie zyje pani bozena z harbutowic ,w piatek jest pogrzeb na cmentarzu rakowickim o 11,40. Pani bozena zamiast kwiatow prosila o pieniązki na psiaki:-([/quote] O Bogowieeeee [*] [*]
  12. No i niestety - wyniki potwierdziły podejrzenie weta - Bonus ma chorobę Cuschinga (nie wiem, czy dobrze napisałam toto) Pytałam, czy potwierdzenie tej choroby równocześnie wyklucza nowotwór. Ale niestety nie. Co najgorsze, gdyby to był nowotwór nadnerczy to podawanie leku, który zniszczy korę nadnerczy nie zniszczy tkanki nowotworowej :-( A żeby stwierdzić, czy Bonuś ma nowotwór, to by trzeba zrobić tomografię, albo jeszcze coś tam bardziej specjalistycznego. No nic, jutro mam byc o godz. 15 u weta to się wszystko jeszcze dokładnie podowiaduję. Bo dzisiaj jestem tylko po rozmowie telefonicznej z wetem. Oj ale mi Bonuś spłatał figla - wszsytkie pieniążki, które już miałam ucioułane na operację jego oczka poszły teraz na te badania. A lek, kóry ma mieć teraz podawany jest też podobno dośc drogi :mdleje:
  13. Uffffffffffffffffff to teraz już z górki - miejmy nadzieję.:cool2: Ale kciuki nadal ściskamy :kciuki::kciuki::kciuki:
  14. :-(Ja tu wchodze i czytam, ale nic nie piszę, bo co mogę napisac. Serce mi się rozpada na kawałki jak widze ile tych porzuconych sznupków szuka domów :shake::placz:To takie wspaniałe psy, a tak ciężko im znaleźć nowy dom:-(
  15. I ja też oglądałam cudowną poprawę w chodzeniu "naszych" psiaków hotelowych po podaniu Arthroflexu. Tylko to z reguły sa staruszki psie, a nie taki młodzianek jakim jest Duduś. Duduś trzymaj się tam dzielnie:loveu::loveu:
  16. A jakie on superowe pomrukiwania wydawał jak go Jagienka miziala w samochodzie w drodze do hotelu. A biedak cały się trząsł z nerwów:shake: To pewne, że w hotelu będzie bezpieczniejszy, bo nie ma żadnej gwarancji, że brakmka znowu nie pozostanie otwarta
  17. :multi::multi:Wiedziałam, wiedziałam :multi::multi: Trzymam kciuki żeby to było [SIZE=4][COLOR=red][B]TO[/B][/COLOR][/SIZE]
  18. Mocno mocno trzymam kciuki ui rąk i paluchy u nóg. Bedzie dobrze, bo inaczej nie może przecież być :kciuki::kciuki::kciuki:
  19. A hotel nie jest brany pod uwagę?
  20. Biedny, niezdarny kangurek:evil_lol: :loveu: Aria już w Krakowie była mistrzynią w wynajdowaniu róznych "smakołyków" na trawniczku, a trzeba powiedzieć, że ludzie naprawdę jakby sie przescigali w tym co można wyrzucić przez balkon na dół, albo z jadącego samochodu po skonsumowaniu jedzonka z KFC - akurat koło mojego bloku kończyło się obgryzanie udek z kurczaka, więc siła ci tego była na trawniczku :mad:
  21. Niezamknietą bramkę!!!:shake: Ale popatrz - tam skąd go zaberałyśmy do hotelu, to on siedział przy domu a brama była non stop otwarta, I on się trzymał tego domu, najwyżej odchodził "na stronę" na chwile i wracał.
  22. Kurcze, jak to się stało?????:shake::-(:shake:
  23. Kuuurcze trzeba mieć nadzieję, że zaczną się telefony, a co najważniejsze - konkretne i odpowiednie, żebyś miała trochę lżej.
×
×
  • Create New...