-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
:oops: Dzień po dniu tak leci i człowiek nawet nie czuje ile czasu upłynęło od ostatniego wpisu. Bonuś musiał straaasznie długo wcinać antybiotyk - 21 dni, bo jakoś tak nie chciał całkiem wydobrzeć. Ale już jest właściwie w porządku. Je jak myszeczka, ale je. Boję się go głaskać, zwlaszcza po pleckach, bo mam wrażenie, że on jest aż kruchy - taki z niego chuderlaczek. Ale zrobił się z niego niesamowity pieszczoszek, no i .............. sam się domaga pieszczotek nie tylko ode mnie. To chyba dzięki agamice, która ryzykując utratę paluszków wciąż go głaskała jak do nas przychodziła.
-
Zdarza się w najporządniejszej rodzinie :p Najważniejsze, że Esta ma się dobrze a w koszulince wygląda całkiem twarzowo. Nie ma to jak znbiorowe ściskanie kciuków :p
-
Wyrok śmierci bo pan umarł CZAS DO SOBOTY WROCŁAW
AMIGA replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Chociaż podniosę, bo inaczej pomóc nie mogę -
[quote name='malawaszka']Na sznaucerowym allegro znalazła i Haśko i Donę, a ponieważ na Haśko nie zbieramy bo on nie jedzie do hotelu to zaoferowała pomoc dla Dony :loveu:[/quote] O Haśko ja do pani pisałam i wysłałam jej linka do wątku, ale to było wtedy, kiedy myslałyśmy, że Haśko to dziewczynka. A ponieważ potem już do Pani ie napisałam sprostowania, tgo potem było mi głupio już do niej pisać o następną pomoc :oops: W poniedziałek będę wiedziała, czy mamy dt dla Donci - liczę na Wasze kciuki
-
No i mam niezbyt dobre wieści o naszej Donci. Pan Tomnek był z nią dzisiaj u wetki po ten nowy antybiotyk. Dupinke trzeba jednak ciąć. Do tego okazało się, że nasza dziewczynka ma guzki po obu stronach listwy mlecznej :-( Wetka stwierdziła, że to trzeba zrobić na dwie raty i razem wyniuosłoby nas to ok. 400 zł. Ale jest wieeeeelkii problem - po operacji mała nie może być w hotelu. Musi być w domu, bo będzie miała pocięty cały brzucholek. Nikt przecież o nią tak w hotelu przez calutką dobę nie zadba, żeby sobie biedulka nie zrobiła krzywdy:placz::-(
-
Ktos tu ma nadzieję na śnieżną zimę --- brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Ale szalone śnieżne bałwanki p&s faktycznie w jak największej ilości są pożądane
-
A oni wiedzą, że Mikunia już okaleczona?
-
[quote name='tamb'] Państwo są przeciwnikami sterylizacji ("okaleczania") [/quote] A Państwo taką "okaleczoną" sunię chcą? :-o
-
Kraków-Aria juz zdrowa i szczesliwa w swoim wspanialym domu:):)
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Shuy']Jakoś przeszło, ale założe się, że jak śnieg stopnieje to znowu coś znajdzie. Dywanu musieliśmy się pozbyć :D[/quote] Eeetam, dywan to przeżytek burżuazji;) -
SZNAUCER mix przepiękny duży BROK Ma DOM!!!!! wreszcie!!!!
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']że psa nie dostanę bo nie mam ogrodzonej działki :-([/quote] Ale już przecież ustaliłyśmy, że jemu najlepiej by było na łańcuchu i w budzie. To byle buda była tak ustawiona, że on będzie miał na widoku kozę na parapecie, to sprawa ogrodzenia upada sama -
SZNAUCER mix przepiękny duży BROK Ma DOM!!!!! wreszcie!!!!
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnkaG']Jaaaa nigdy :razz: :eviltong: chętnie bym cię w realu spotkała. :lol:[/quote] Oooj sory, dopiero dzisiaj zauważyłam. I ja bym chetnie, to co? Robimy spotkanie w Warszawie? ;) To pewnie połowa drogi między nami? -
SZNAUCER mix przepiękny duży BROK Ma DOM!!!!! wreszcie!!!!
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
No i proszę - mamy wreszcie rozwiązanie Brokowej sprawy :evil_lol: -
Zadek Dońci będzie musiał poczekać z zabiegiem. Dońcia ma w ucholach staphyllococcus aureus - po naszemu mówiąc gronkowca złocistego. Wetka twierdzi, że gronkowiec jak jest w uszach, to wcale nie zanczy że jest tylko w uszach Na szczęscie z antybiogramu wynika, że ten gronkowiec jest wrażliwy na właściwie wszystkie antybiotyki. Dostanie więc jeszcze na 2 tygodnie antybiotyk celowany. Nie mozna jej teraz zrobić zabiegu, bo przy zabiegu spada odpornośc i mogłoby się to źle skończyć. Dzwoniłam już do Pana Tomka i on Dońcię zawiezie w piątek - jak skończy ten teraźniejszy antybiotyk i dostanie następny na tego gronkowca na 2 tygodnie. I dopiero potem będzie można myśleć co dalej. A w hotelu obłęd, bo śniegu już napadało tyle, że chyba po łydki Pan Tomek grzązł w czasie spacerów. Ale co najgorsze - strasznie się łamią gałęzie od mokrego śniegu i co chwilę są braki prądu i słychać straż pożarną w akcji. Gałęzie spadają na trakcję. U Pana Tomka w domu włączają prąd i za chwilkę go znowu nie ma, nie ma przez to też ogrzewania. Na szczęscie Dońcia siedzi w domku ogrzewanym drewnem :multi:
-
DIEGO - porzucony szczeniak, mieszaniec, amstaff, Ków - już w nowym domu
AMIGA replied to edit_f's topic in Już w nowym domu
[quote name='edit_f']Diego już w domu :) dziękujemy za pomoc w ogłaszaniu :)[/quote] A jakieś fotki z nowego domku? Jakieś informacje o nowym domku? Ja to taka ciekawska jestem :oops: -
Wyrok śmierci bo pan umarł CZAS DO SOBOTY WROCŁAW
AMIGA replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Pies szczeka kiedy trzeba :rolleyes: -
Też właśnie się zastanawiałam co tam pod ogonem się świeci.
-
[quote name='malawaszka']oby tak było oby :kciuki: AMIGA uspokój mnie proszę - czy Ona ma tam ciepło? jak dziś wstałam rano i zobaczyłam śnieżycę za oknem to prawie sie popłakałam że te wszystkie biedaki znowu marzną :placz: a ten patafian jeszcze naszego Broczka do budy chciał :angryy:[/quote] Dona jest w budynku. w którym stoi piec i cały czas w tym piecu się pali (zresztą drewno, wiec i zapach jest fantastyczny)
-
Pewnie, że Dirulec jest lepszy. Ja teraz już nie wiem, czy jak się spotkamy, to będę mogła taką utytułowaną dziewczynę w ogóle pogłaskac??? ;) A czyżbyna koniec filmu kamerzysta uległ jakiejś katastrofie? Bo jakoś kamera gwałtownie zmieniła obiekt kamerowania?? ;)
-
Ja jestem jak najbardziej za, tylko nie wiem co byłoby z moim domowym ślepaczkiem i Cuschingowcem Bonusiem i szaloną Amigą?? A Drwalik dzisiaj by; ze mną na krótkim spacerku, miałam z nim zbierać orzeszki, ale był strasznie zainteresowany moją reklamówką i nie dalo się do niej nic wrzucić. Pan Tomek wciąz powtarza - jaka to niesamowita przemiana się w tym psie dokonała. Z psa warczącego i unikającego kontaktu z człowiekiem w radosnego, psotnego prawie szczeniaka :-)