Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Ja nie wiem, o kim mówisz :mad: A co do rączek - to lepiej mieć dłuższe niż krótsze :lol:
  2. Ona się już do cioteczki Amigi tam na pierwszym zdjęciu pchala. Też mi sie wydaje, że trzeba zmienić jej imię, bo bardzo się to źle wymawia. Tylko na jakie????
  3. No wlaśnie usiłowałam panu wytłumaczyć, że 8, czy 9 psów to wlaściwie to samo, ale niestety nie udało mi się.
  4. Czyli to, czego się najbardziej obawiałaś - narkoza, nie spowodowała żadnych komplikacji. I już wszystko będzie ok :p
  5. Nasza dziewczynka już pewnie po wszystkim. Mam nadzieję, że wszystko poszło ok
  6. No to faktycznie będzie w czym wybierać :crazyeye: U nas będą trzymane i kciuki i łapy :kciuki::kciuki: To moje i :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Amigi i :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: i Bonusia A Forsunia [*] piękna i kochana też pewnie tam na łąkach biega i trzyma za Was kciuki
  7. Chyba jest trochę młodsza od Gabi, ale nie wiem, czy nie bardziej zaniedbana :shake: Nie wiem po co niektórzy ludzie biorą sobie psy????
  8. Zadzwoniłam do Pana Tomka żeby sie dowiedzieć o szczegóły tej wizyt w lecznicy. Okazuje się, że Pan Tomek trafił na ciężki dzień w lecznicy, bo była sama wetka, a Supełka nie byla zarejestrowana. Wetka miala na dzisiaj co 20 minut zapisanego pacjenta i dlatego nie za bardzo miala czas na "dodatkowego" petenta. Ale Pan Tomek ma krople do uszu u siebie i będzie jej kropił, a co do dalszego leczenia to ja się zastanowię, gdzie z nią jechać
  9. Ja to wiem, że może być cała mieszanka tych badziejstw w uszach, tylko się pytam, czy wykażą się w posiewach jak są "przywalone" przez grzyby. A co do leczenia miejscowego, to w hotelu raczej nie mam pewności, czy ona by codziennie miala czyszczone te uszyska i zakrapiane. A ja nie jestem w stanie codziennie do niej jechać, żeby "załatwiać" jej te uszyska
  10. [quote name='malawaszka'] tak - ona taka zaniedbana trafiła do schroniska... :shake:[/quote] Alke wiadomo, czy "z ulicy", czy ją ktoś odstawił do tego schroniska?
  11. Spokoooojnie, oni jej dzisiaj tego sterydu nie podali, dzisiaj miała wziętą krew. A jak jest grzybica, to ja nie jestem pewna, czy inne bakterie się ujawnią w posiewach? Nie znam się aż tak bardzo na tym. A tak dodatkowo to ja nie wiem, czy własnie w stanach zapalnych nie podają weci jako przeciwzapalnego środka sterydów. Wiem, że dzieci z stanami zapalnymi stawów właśnie leczy się sterydami.
  12. [quote name='malawaszka']nie była długo - max miesiąc AMIGA a po co chcą jej podawać steryd?? na co? grzyb w uszach to po sterydzie dopiero będzie sie miał świetnie :shake: pobrali wymaz? w schronisku nie była sterylizowana na pewno, a co wcześniej to kto wie... :shake:[/quote] Ten steryd to nie na uszy, tylko na tego guziora z tego co zrozumiałam. A rozmazu nie pobrali, bo już podobno na oko bylo widać, że to grzybica. Powiesz mi, że ona była tylko miesiac w schronisku????? Czyli ona taka "zapyziała" musiala juz do schroniska trafić! Następna pupilka jakichś właścicieli???? :mad:
  13. [quote name='agamika']:cool1: pieniądze potrzebne na nowe ręce dla mnie, bo obecne sie troche zużyją przy Broku :lol::evil_lol::cool1:[/quote] Sama nam go pokazałaś, sama uczestniczylaś w wywożeniu szalonego ze schroniska, to teraz cierp ciało jakżeś chciało :evil_lol::evil_lol:
  14. Święte słowa, święte słowa. A wczoraj do Pana Tomka przyjechał jego znajomy (nota bene ma aż 8 psów) a my z Drwalikiem koło niego przechodziliśmy. Gość wyciągnął rękę do Drwalika, a on mu hoooop przednimi łapolami na klatę i z merdaniem ogonka nadstawiał się do mizianka. Ja zesztywniałam, pan Tomek zdrętwiały wydusił z siebie - uważaj, on czasem może capnąć. A pan powiedział, a niech capnie i miział naszego "wonnego" chłopaka dłuższą chwilkę. I wcale nie było żadnego capnięcia. Ale muszę tu jeszcze dodać, że Drwalik jako ten 100%-owy gentelman nie wykorzystał kobiety, mimo, że było już całkiem ciemno i byliśmy właściwie sam na sam na spacerku.:loveu:
  15. I jak minęła noc??
  16. Już wiem, już poczytałam co u miesieek :shake::-( A ja mam już wieści od wetów. Supełka ma ewidentnie grzybola w uszach. I ewidentnie ma ogólnie stan zapalny. Ten guzior jest miękki i ruchomy i też wygląda tak na oko na jakiś stan zapalny. Trzeba jej dzisiaj było pobrać krew, sprawdzić czy z nerkami wszystko w porządku i w ogóle czy w porządku jest. Potem ma dostać steryd i antybiotyk i wtedy się sprawdzi, czy trzeba będzie to ciąć. Jest pytanie zasadnicze - czy ona jest sterylizowana? Pan Tomek ją dzisiaj rano bral na spacer i zauważył, że ona chyba trochę słabo widzi, bo jak jej zakładał obrożę, to ona nie za bardzo trafiała łebolkiem w stronę pana Tomka. Zresztą widać, że ma oczka lekko zmętniałe. :shake: Natomiast trzeba powiedzieć, że na smyczy dość ładnie chodzi. Za to w kojcu pan Tomek ją okreśłił "brudasek" Ale czego można się spodziewać po psie ze schroniska. A ktoś wie jak ona długo była w tym schronisku i skąd tam trafiła?
  17. [quote name='malawaszka']po wieściach od missieek to tylko siąść i płakać :-( ja idę spać bo dobiło mnie to i nie chcę już myslec o niczym dzisiaj... a jak Ona daje radę? nie ma tego tylko wirtualnie :-(:shake:[/quote] Ojeeej, a co to za fatalne wieści???
  18. [quote name='malawaszka']AMIGA ale powiedziałaś, żeby wymaz wzięli? żeby nie ładować leków w ciemno? fajnie, że już jutro sunię zobaczą weci[/quote] Powiedzialam, powiedzialam, ale Panu Tomkowi. Postaram się zaraz rano jeszcze zadzwonić do wetów i ich poprosić o to, bo nie wiem co Pan Tomek przekaże
  19. Dzięki za numer konta. Już dzisiaj padam, ale jutro zrobię przelewik
  20. Wizyta najprawdopodobniej odbędzie się w poniedziałek. I jak dobrze wypadnie, to Brok w następny wekend pojedzie do Wrocławia. Dzisiaj dostał kawał gotowanego kurczaczka od [B]jurmara[/B] i baaaardzo mu za niego dziękuje. [B]Jurmar[/B] przekazał mi także 100 zł (z "długu" zegarkowego - to jego określenie)
  21. Oj wymiziała, wymiziała. On już po rękach całuje jak się mu przypina smycz. Tak się cieszy na spacer.:loveu:
  22. Mała faktycznie wymaga wizyty u weta. Ale energię ma nie powiem.... Smrodek w samochodzie pozostanie na dłuuuuuuuuugo. Do boksu nie za bardzo chciała wejsć, ale na szczeście miałam kurczaczka jeszcze od [B]jurmara[/B] dla niej i duży kawalek dla Broka, więc na jedzonko udało mi się ją wciągnąć do boksu. Jutro pan Tomek wybiera się po coś do wetów i przy okazji zabierze ją żeby ją weci obejrzeli. Głównie te uszyska, bo nioe chcialabym, żeby się tak sprawa rozwinęła jak u Gronia. Myślę, że bez wycinka z tego guza się nie obejdzie. To jest jakaś dziwna narośl poniżej doopeczki i zachodząca aż prawie na udo. Nie wygląda to za ładnie :shake:
  23. No, ale teraz to już tylko lepiej będzie. Trzymać się tam proszę dzielnie
  24. I czekamy, czekamy na pomyślne wieści
×
×
  • Create New...