-
Posts
998 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iza_szumielewicz
-
Beata 25, ja już to zrobiłam. Ma się zastanowić, ale kiedy pierwszy raz do mnie dzwonił w sporawie Latka, odmówiłam mu, polecając inne psy. Jak z nim teraz rozmawiałam, nie był juz taki pewien, czy zechce własnie Łatka:placz: :placz: :placz: .
-
WOT tpo Warszawski Ośrodek telewizyjny. W każy niedizelny poranek można tam przyprowadizć psa, rozbia mu krótki filmik, który zostanie pokazany bodajże w niedizleę i wtorek w programie o ziwerzakach. Pytam o WOT, bo tez mam z nim kiepskie doświadczneia. Żaden pies, z którym tam byłam przez telewizor nie znalazł pana....:shake: Tak, tymczas jest do 28 stycznia. To pewne na sto procent!!!!!!!!! Na tysiąc! AsiuniaP, ja te plakaty robiłam "na piechotę". Moge jutro dorobic kopie i mprzekazać, ale automatem nic nie mam.
-
Wiem, GoniaP, wiem. Dzięki za słowo otuchy i mobilizacyjnego kopa. Może zaprowadizć Łatka do WOTu, co? Czy to raczej ostateczność?
-
GoniaP,:placz: :placz: :placz: :placz: . To mnie przytłacza. Ja jestem z tych, co ciągle widzą na czarno, więc jest mi teraz tylko czarno, czarno, czarno:placz: :placz: :placz: A na dodatek mam poczucie, że czas zaczął biec szybciej.
-
:stormy-sad: :stormy-sad: :stormy-sad: :stormy-sad: I tu kończą się dobre wiadomości.... Katowice oznajmiły mi, że po szczegółowej rozmowie z żoną wspólnie doszli do wniosku, że Łatka nie wezmą, bo: a. nie poradzą sobie jednak z trzema zwierzętami b. za bardzo boją się o kotkę:shake: :niewiem: :niewiem: Nie potrafię opisać swojego żalu i zdumienia, zwłaszcza że R. sam wyszedł z propozycją, że wezmą psa i przyjadą po niego aż do Warszawy. Nie chcę tego komentować i proszę, żebyście Wy też zapłakały tylko po cichu:placz: :placz: :placz: :placz: . No więc domu nie ma. Na dodatek pan spod Warszawy, który pierwotnie zadzwonił po Łatka nie odzywa się ani w sprawie innych poleconych przeze mnie psów z dogomanii ani w sprawie Łatka (powiedziałam mu, że Katowice się wycofały).:-( :-( :-( Mamy więc tylko dom tymczasowy na Kabatach do 28 stycznia. Nic więcej! A Łatek zasługuje na dozgonną miłość:placz: :placz: :placz: . [COLOR=red]Błagam, pomóżcie![/COLOR] Jesssu, nie wyszło! Znów mi nie wyszło z adopcją! Prześladuje mnie jakieś fatum:shake: . A wczoraj czułam, że jest za dobrze. Nawet o tym pisałam. Jestem skrajnie załamana......:placz: :placz: I wstydzę się:oops: głównie przed Łatkiem, bo obiecałam mu dom.....
-
Eloise napisała: dostał dzisiaj od Izy jakiś ogon i ochoczo go gryzł, ale na rozpieszczanie jedzonkiem trzeba jeszcze poczekać :biggrina: :biggrina: :biggrina: :biggrina: To był Łatka ogon!!!! Gonił go, kiedy mu podałam do pyszczka. :lol: :lol: :lol: Asiaf1, bardzo bardzo dziękuję za wpłatę:Cool!: :Cool!:
-
Tak. Ważyłam go 3 razy, bo nie mogłam uwierzyć.:crazyeye: Niestety, waży tyle co mój Malutki (który w kłębie ma zaledwie 27 cm).:shake: Latek zrobił przepiękną, modelową wręćz kupkę. Na niektórych faceów szczekał, ale jak na chwile przy nich sie zatrzymałam i rozmaiwałam z nimi o Łatku (ludize zaczepiają ze względu na chudość psa), to Łatuś machał ogonem i dawal się głaskać. ciągnie do każdego psa - obojętnie, czy małego czy dużego. Wypatruje, jak ludize wychodzą z klatek, samochodów, sklepów - jakby szukał swojeog właściciela. Rozliczenie dalej mi się nie zgadza. Dr Persona mi to wyjaśni. Wieczorem po usg maja do mnie dzownić i powiedzieć, kiedy można odebrać Łatka z kliniki. On się zapierał nogami, żeby tylko nie wejśc do swojego pokoju.:-(
-
Dzięki, clockwork!!!!!!!:) Już napisałam do Aga_Mazury!
-
Mam już zestaw faksów z kosztorysem. Nic z niego nie rozumiem:chaos:Są to jakieś luźne, nieprecyzyjne i niesystematyczne zapiski. Absolutnie nic z nich nie wynika. Muszę to wyjaśnić osobiście z lekarką prowadzącą. Zrobię to przy wyjściu Łatka z kliniki, żeby nie zadrażniać sytuacji. Wyczytałam z tych notatek, że wczoraj Łatek miał słaby apetyt. To jedyna niedobra informacja.8) Podaję też pełne wyniki wczorajszego badania krwi: leukocyty - 10,3 (norma 9-10) erytrocyty - 6,73 (norma 5,5 - 8,0) hemoglobina - 9,10 (norma 7,4 - 11,2) hematokryt - 0,45 (norma 0,37 - 0,55) śr. obj. krwinek - 67 (norma 60-77) MCHC - 20,20 (norma 19,8 - 22,3) płytki krwi - 317 (norma 200-580) kwasochłonne - 1 (norma 2-10) pałeczkowce - 5 (norma 0-3) segmenty - 77 (norma 60-77) limfocyty - 17 (norma 12-30) ALAT - 128 (norma 3-50) AP - 476 (norma 20-153) glukoza - 101 (norma 70-120) kreatynina - 0,80 (norma 1 - 1,7) mocznik - 38,5 (norma 20-45)
-
Wpłaciłam 100 złotych. Dostałam kolejny kwit. Jako że nie miałam rano czasu czekać na wydruk rozliczeń, poprosiłam klinikę o przesłanie faksu, zaznaczając, że nie zgadzają się nam rachunki. Według moich wyliczeń powinno być mniej więcej tak: - od 28 grudnia do dziś, tj. 03.01.07 - za sam pobyt w hotelu (6 dób) - 35x6=[COLOR=Red]210 złotych[/COLOR] - Zentonil (tenm lek osłonowy na wątrobę, który podano tylko 2 razy, bo Łatek źle na niego reagował; podawanie ma być wznowione:roll: - [COLOR=Red]105 złotych[/COLOR] - wczorajsze badanie krwi - [COLOR=Red]60 złotych [/COLOR] - karma (odłożonych 10 puszek Intestinalu; wystarczy na zapas nawet po wyjściu psa z kliniki) - 10x10 zł= [COLOR=Red]100 zlotych [/COLOR] - Do tego dochodzą koszty kroplówki, antybiotyku, środków p-wymiotnych; ich wartości nie znam, ale nie mogą to być duże pieniądze. Jak więc widzicie, żadną maira nie wychodzi tu 700 złotych, które już od nas dostali:cool3:. No nic. Poczekam na oficjalne rozliczenie! Łatek ma się dobrze. Nie wymiotuje. Wieczorem usg i decyzja, kiedy może wyjść.
-
Podliczyłam wszystko: Na moje konto od dogomaniaków wpłynęło na Łatka [COLOR=red]250 złotych.[/COLOR] Ja do tej pory na Łatka wydałam (wliczając w to jutrzejszą wpłatę 100 złotych) [COLOR=red]700 złotych[/COLOR]. Na to składają się następujące wpłaty: 28.12.06 - 100 zł na karmę 28.12.06 - 200 zł na leczenie 30.12.06 - 300 zł na leczenie 02.01.07 - 100 zł na leczenie Na wszystko mam kwity z kliniki. Różnica wynosi więc 450 złotych. Jeśli przyjmę, że kolejne 100 zlotych na Łatka przeznaczyłam ze sprzedaży ubranek, zostaje 350 złotych. I tak naprawdę potrzebowałabym wpłaty tylko 100 złotych. To na tę chwilę wystarczy. Oczywiście, jutro dojdzie realizacja recept, a potem finansowanie karmy i ewentualnych wizyt u weta w DT. Ja się zobowiązałam do pokrycia kosztów karmy i z tego zobowiązania się wywiążę, ale nie mogę już więcej kaski dokładać ani do leczneia ani do innych rzeczy. Strasznie tego dużo....
-
Dzwonili z kliniki. Na koncie zostało [COLOR=red]3 złote[/COLOR]. :crazyeye: Jutro jadę o 5.30 wpłacić [COLOR=red]100 złotych[/COLOR]. Mam nadzieję, że to koniec, bo nie wyrobimy finansowo. Jutro tuż po 20.00 Łatek będzie miał usg i wtedy zapadnie decyzja, kiedy wychodzi. Mam nadzieję, że już we czwartek. Jutro mają mi wypisać receptę na jakieś ludzkie leki. Pytałam o to, czy mamy płacić za ten lek osłonowy na wątrobe, skoro go odstawili. dr Persona powiedizala, ze tsak, bo jak Łatek nabierze sił, znów powinien ten lek dostawać.
-
No niby wiem, ale ja do tej pory byłam kiepska w adopcjach, dlatego tak się martwię:stupid: . Tak strasznie mi zależy na Łatku, że aż się w pracy zawstydziłam. Dziś weszłam na salę z okrzykiem" Łatek ma dom!", podczas gdy wszyscy inni wchodzili z życzeniami "Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!":hmmmm: Ja tylko o nim myślę. Ciągle. Najgorsze jest to, ze jak jedna rzecz się kończy, to w jej miejsce pojawia się dużo więcej innych - patrz Milanówek, Kielce, Ostróda, suczka zakopana żywcem, itd. To horror!:placz:
-
Wiecie, co? Nie chcę studzić atmosfery, ale ja jestem strasznie zabobonna, i coś to wszystko za różowo wygląda....:cool3: Boszzz, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Kurczę, no nie wiem, co mnie naszło. Nagle opadły mnie jakieś wątpliwości, czy wszystko się uda... od razu jednak zaznaczam, ze nie mam podstaw do tych wątpliwości (może jestem walnięta????:crazyeye: :cool1: ).
-
Mam wyniki dzisiejszego badania krwi Łatka: wzrosły leukocyty - 10,3 (już w normie):multi: ALAT - 128 (dużo lepiej):multi: AP- 476 (dużo lepiej):multi: ASPATu nie badali (nie wiem, czemu:roll: ) Dla porównania poprzednie wyniki z 23 grudnia: ALAT 189 (norma do 50) ASPAT 240 (norma do 37) AP 1083 (norma do 153) Leukocyty 3,86 (norma 9-10) ale bardzo liczne leukocyty młode Poza tym - czego nie wiedziałam wcześniej - Łatek miał podwyższony poziom mocznika. To dzisiejsze badanie wykazało, ze mocznik jest w normie!!!!:multi: Wymiotów nie było! Jest git! nie mogę się doczekac, kiedy wyjdzie z kliniki. On tam zaraz uświerknie!!;)
-
asiaf1 - jest 50 zł od ciebie:loveu: :loveu:
-
Nie uwierzycie! Zgłosił się do mnie pan spod W-wy (okolice Prażmowa), który ma dom i 2ha terenu oraz 2 koty. Chciał wziąc Łatka. :lol: Co prawda Łatek ma już zaklepanego pana, ale temu panu spod w-wy nie odpuszczę. :evil_lol: Poszukiwani kandydaci muszą spełnić następujące warunki: - pies/wysterylizowana suka - przyjacielski; musi lubić koty i dzieci - wielkośc, maść dowolna. Ślijcie mi kandydatów - móz ena priva, zeby nie zaśmiecac wątku Łatka AHA! TO WAŻNE! Panu w lipcu zginęla młpoda (ok. 1,5 roku0 bardzo przyjacielska wilczurowata suczka (powtarzam: okolice Prażmowa), która uciekła podczas cieczki. Może ją jeszcze gdzieś odnajdziemy?
-
Na konto wpłynęlo mi na Łatka: od ha.ga - 100 zł:loveu: od Bogusi (asiaf1???) - 50 zł:loveu:
-
Z domkiem tymczasowym i ew. hotelikiem umówiałam się tak, że jeśli kotka Iwanki nie będzie tolerować Łatka, Łatek pojedzie na 2 tygodnie do hoteliku. Jeśli jednak zwierzaki sie polubią, bezpłatne miejsce w hoteliku do końca stycznia jest dla jednego z tych biedactw z Milanówka.
-
Wieczór, noc i poranek bez zmian. Nie było wymiotów. Latuś jest aktywny. Kupki jeszcze neizupełnie standardowe. Zaraz pobór krwi. Wieczorem wyniki. Maluch nie wie jeszcze, że stanie się katowiczaninem:lol::lol::lol:.
-
[B]Uprzejmie donoszę, że tuż po 20 stycznia[COLOR=red] Łatuś[/COLOR][COLOR=red] jedzie na stałe do nowego domuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!:laola: [/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Bierze go mój przyjaciel i jego żona. To dom z ogrodem w Katowicach (niedaleko las). W domku mieszka czarna wysterylizowana labka Bella i czarna kotka (imienia nie znam:cool3: ).[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Przyszły właściciel Łatka ma zaprzyjaźnionego weta, który jest na każde skinienie. Wie, że mogą być problemy zdrowotne. Nie przeraża go to. "Tatuś" Łatka[/COLOR][/B][B][COLOR=#ff0000] sam przyjedzie po niego do Warszawy, więc nie ma problemu z transportem. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Jedyny problem, który dostrzegam jest taki, że "Tatuś" Łatka nie chce chodzić z z nim na smyczy. Mówi, że od niego psy nie uciekają. Znam go i oczywiście w to wierzę, ale jednak bardzo się boję......[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]KONIEC PIEKŁA ŁATKA! Amen![/COLOR][/B]
-
Łatuś ma się dobrze. Nie wymiotuje, je, pije, podskakuje, szczeka. Kupka też juz prawie idealna (już nie piramidkowa - jak pisałyście:evil_lol: , a raczej balaskowa). Łatuś od wczoraj nie dostaje już środków przeciwwymiotnych. Jest tylko na antybiotyku.
-
Eloise, nie wiem, czy do niego wrócą. szczerze mówiąc, nie pytałam. W każdym razie dziś tego nie dostał. W ciągu dnia nie było wymiotów. Wszystko było normalnie. Był kilka razy na spacerku. Oni tam dzisiaj w ogóle dla niego czasu nie mają. Może by ktoś jutro podejchał, żeby się znimk troszkę dalej przejść na spacerek, co? Będę dzwonić do kliniki jutro. Na razie dobranoc, Łatuńciu!!!!!:lilangel: :lilangel: :lilangel:
-
Latuś w nocy zwymiotował:roll: . Lekarz mówi, ze to przez VENTOLIN (ten lek, osłaniający wątrobę). na razie więc lek odstawili. Zjadł, był na spacerku. Ogólnie dobrze. Będę dzwonić jeszcze wieczorem. Bardzo bardzo mocno musimy mu szukać stałego domu.
-
[IMG]http://icis.pcz.pl/%7Epfigat/psy/psiak/latek/latek9.JPG[/IMG] Na tym zdjęciu ma taki błagalny wzrok: "Weźmiesz mnie do siebie? Do domu?":placz: :placz: :placz: