-
Posts
998 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iza_szumielewicz
-
Rozmawiałam z kliniką na Strzeleckiego. 1. Hepatic można zastąpić L/D Hillsa 2. lepioej wstrzymać się chwilowo z gotowanym ryżem, marchwią i kurczakiem, bo jest tam za dużo miedzi (karma dla wątrobowców ma ograncizoną dawkę miedzi) 3. pobrac kupę wyłącznie na pasożyty; wystarczy jedna próbka (zrobię to dziś) 4. Latek jeszcze przez 3 dni ma dostawac iniekcje z antybiotykiem SYNULOX (wezmę Łatka na te zastrzyki do kliniki na moim osiedlu; po co robic zamieszanie z transportem).
-
[quote name='shami']Izuś przepraszam, że sie wtrącam, ale może zapytaj lekarke czy zamiast puszek nie mozna by przejść na [B]Hepatic[/B], ale w wersji [B]suchej[/B] karmy? [/quote] Łatek nie lubi suchej karmy:razz: . Intestinal dostawał w klinice na samym początku, jak zaczął jeść. Lekarze powiedizeli, że ta wątrobowa dieta ma trwać 2 tygodnie, a potem "tylko od właściciela zależy, co Latuś będize jeść". Ale wtedy jeszcze nie było tych luźnych kup. :shake: Zapytam, jakie mamy ruchy, ale tak czy siak kasa jest bardzo potrzebna!!!!! Jutro idę zebrać Łatkową kupkę (pewnie będą potrzebne trzy próbki z rzędu - na lamblie).
-
Łatuś dostaje HEPATIC. Wydaje mi się, że to produkt jednej firmy, a nie kilku:roll: , ale pewna nie jestem. Iwanka nie dzwoni, więc chyba OK. Nie chcę jej bombardować telefonami. Wystarczy, że obudziłam ją dziś o 8.40.:oops: Obwiesiłam dziś druga częśc ulic: Dembego, Kasztanową Aleję przy jeżewskiego, gęsto wokół Kościoła, kawałek Raabego i Wańkowicza. W sumie od wczoraj poszło 50 ogłoszeń!
-
Kiedy Iwanka przyszła wieczorem do domu, były 2 wodniste kupy. Jeszcze wieczorem ugotowała mu ryż z marchwią, ale w tej wersji papka mu nie smakowała, więc polała samym (bez mięsa) wywarem z kurczaka. Wtedy spałaszował wszystko:lol: . W nocy kup już nie było. Na spacerze o 6 rano była kupa konsystencji plastycznej, ale już nie woda. Zobaczymy, co dalej. W razie czego dziś znów moze zajść potrzeba zawiezienia Łatka na zastrzyk. Eloise i ja jedizmey o 14 do Aresa (tego pieska z Kielc, który był we wnykach, a który jest w "Łatkowym hotelu" i czeka na wtorkową amputację łapki:placz: ). Dlatego w razie czego poszukiwani są chętni do Łatkowego transportu. Z kotem Łatek już absolutnie sie dogadał. Nie ma problemów.
-
Eloise sprzed chwili: Dostał lek p-biegunkowy. Jeśli jutro dalej będize sraczka, trzeba jeszcze raz przyjechać. Bez dramatu. Pies jest wesoły. Będzie żyć.
-
Iwanka podaje mu przegotowaną wodę. Hepatic i tylko HGepatic. W klinice najpierw dostawał Intestinal, a potem Hepatic. Kupy były świetne, jak wychodził z kliniki. Teraz jest koopa.:shake: Kurczę, żeby tylko się nie odwodnił.....:-(
-
Kupiłam Łatkowi 2 zabawki z litej gumy - piłeczkę i kość:eviltong: , bo bardzo chce się bawić, a o te kocie zabawki boję się, że zje. Obwiesiłam na maxa okolice Wąwozowej, Zaruby, Dembego oraz dojście do Lasu Kabackiego i wszystkie wejścia do tego Lasu. Martwi mnie, że Latek ma luźne kupy (to właściwie sraczka). Dostaje wyłącznie Hepatic. Nie wiem, co jest grane. Już drugi raz dzwoniłam do kliniki. Nie robią alarmu, dopóki to nie sraczka:shake: .
-
Kochani, wczoraj wpłynęło mi na konto na Łatka: - 50 złotych od Joasi F.:loveu: - 110 zł od AFN:loveu: Bardzo dziękuję!!!!!!!
-
Oglądając te zdjęcia, zauważyłam śmieszną rzecz. Spójrzcie najpierw na to z kupką, a potem na to z pieskiem..... Widzicie, jak na zdjęciu z kupką Łatuś ma powykręcany w esy floresy ogonek:lol: ? Nie widziałam czegoś podobnego u żadnego psa.:evil_lol:
-
Wykąpałam Łatusia:laugh2_2: , bo troszkę jechał szpitalikiem i siuśkami. Pięknie zniósł tę kąpiel. Wtulił się we mnie; zaufał. A potem nawet dał się wyszuszyć suszarką!!!:crazyeye: Był bardzo czysty (jak kąpię mojego Malutkiego, to więcej syfku leci:p ). [COLOR=red]Teraz Łatuś lśni!!! Poważnie! Aż daje po oczach! JEST PRZEPIĘKNY![/COLOR] Jako że chce się bawić zabawkami kota, jutro kupię mu dwie zabawki z litej gumy, bo boję się, że te kocie pożre i zrobi krzywdę swojej nadwerężonej wątrobie. Z kotem lepiej. On tak naprawdę chce go gonić, żeby się z nim bawić, a nie dlatego, żeby go ugryźć. Kot jednak nie pojmuje tych amorów i syczy. No, to wtedy Łatuś szczeka i tak w kółko! (Iwanka ma niezły cyrk:razz: ). Martwi mnie, że te kupki są luźne. Dzwoniłam do kliniki, bo podejrzewałam, że to po wznowieniu Zentonilu, ale wykluczyli ten związek. Podobno Łatuś też mało siusia. Nie wiem, czy to dobrze czy źle:niewiem: (wiem, że jak pies za dużo sika, to coś nie tak jest z nerami). [COLOR=red]Łatek to pies bez żadnych problemów psychicznych. Absolutnie nie ma żadnych uprzedzeń! Daje ze sobą zrobić wszystko! Ufa bezgranicznie![/COLOR] Dlatego myślę, że miał dom, i to dobry! Kurczę, może dać ogłoszenie w Wyborczej i Życiu Warszawy, że go znaleziono we Włochach, co? Może z sympatii do psów po prostu pognał za jakimś i się zgubił. Może ktoś teraz za nim tęskni.....
-
Noc i poranek git! Iwanka wyszła z nim o 4 nad ranem:crazyeye:. Zrobił kupę (dosć luźną, a potem jeszcze jedną luźna i jedną dobrą). Zjadł śniadanko. uspokoił się (nie drapie i nie piszczy) jedna kupe psadził w łazience:mad:. Z kotem trzeba bardzo uważać. Dziś o 20.00 ide do iwanki pomóc Łatka kąpać, bo troszkę śmierdziuszka:razz:.
-
Pierwszy wieczór w DT Łatusia OK. Teraz leży na kanapie:loveu: :loveu: :loveu: . Trochę piszczał, dużo chodził, drapał w drzwi. Ta zmiana miejsca widać go wytrąciła z równowagi. Dla Iwanki i jamnisi jest miły, z kotką trzeba bardzo uważać. Kup więcej nie było. Było siusianie podczas trzech spacerów. Nie zjadł do końca tej drugiej puszki. Iwanka mówi, że wyraźnie chciałby spałaszować coś innego. No, niestety, kolo. Na razie nic z tego:cool3: .
-
Ambra, kochana!!!! Foty sa na stronie 56. Łatek jest na Kabatach (dzielnica Warszawy). Możesz pani podac mój numer telefonu:0501290484.
-
Beata25, pewnie, że trzeba proponować. Nie wchodzi jednak w grę Latek w budzie ani Łatek jako obrońca posesji.
-
W samochodzie rzeczywiście był b. grzeczny. Z ciekawością rozglądał się, co tam słychać za oknem!!!!:lol: Kurczę, żebyśmy tylko szybko znalzły mu dom...:cool1:
-
Beka, niestety Katowice sie wycofały; za bardzo bały się o stosunki z kotem. Szukamy bardzo bardzo intensywnie [COLOR=red]stałego domu[/COLOR]!
-
[quote name='eloise'][SIZE=4][COLOR=darkorange]ŁATEK JEST JUŻ W DT!!![/COLOR][/SIZE] [COLOR=darkslateblue][/COLOR] [COLOR=#483d8b]zabrałyśmy Łatusia na spacaerk, zrobił 2 kupy!!!:crazyeye: [/COLOR] [/quote] To jeszcze nic! U Iwanki w ogródku zrobił 3 :crazyeye: :crazyeye: następne! (Iwanka śmiała się i nie robiła problemów). Chciał też obsikać kuchnię, ale mu nie dałyśmy:mad: . Pochłonął półtorej puszki Hepaticu z połówką tabletki ZENTONIL jednym tchem. Bardzo garnął się do jamnisi, ale ta cała się trzęsła i struchlała (potem było ciut lepiej, bo bezgłośnie obnażała dziąsła, jak było za dużo Łatkowych awansów). Najbardziej martwi mnie, czy Łatek dogada się z kotką (ona też była przerażona). Jak kotka się nie rusza, on ją olewa, ale jak tylko się ruszy, szczeka i chce ją gonić. Powiedziałam mu, że MUSI być grzeczny, bo od tego zależy jego los (właśnie dzwoni Iwanka z wiadomością, że kotka leży na sofie, Łatek jest metr dalej i nic się nie dzieje:p ). Iwanka będzie z pieskami wychodzić na spacer oddzielnie. To konieczne, bo jamnisia jest bardzo stara i otyła i ledwie się rusza, a Łatek - jak wiadomo - :painting: . Teraz tak: W lecznicy na Rosoła kupiłam 6 puszek (tyle było) Hepaticu (6x10= 60 zlotych), dopłaciłam 24 zł za resztę leczenia, a 5 kolejnych puszek Hepaticu dokupiłam w mojej zaprzyjaźnionej klinice Pod Lipą 1 (Kabaty). Za te "kabackie" puszki zapłaciłam po 9 zł (5x9=45 zł). Razem więc zapłaciłam 129 złotych!!!!!! Kochana Eloise wręczyła mi 50 złotych w gotówce:modla: . Wzięłam całą dokumentację leczenia i przekazałam ją Iwance. Kiedy od niej wychodziłam, Łatek smutno patrzył i chciał iść ze mną (teraz podobno płacze:-( ). Ale szybko się przyzwyczai, bo Iwanka to wspaniała kobieta:lilangel: . No właśnie. Teraz (oprócz kota) problem tkwi w tym, żeby za bardzo się nie przyzwyczaił, i żeby nie namieszało mu się w głowie. [COLOR=red]Musimy mu jak najszybciej znaleźć dobry dom!!!!!!!!!!!![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]Co do fotek, to zrobiłam ich chyba z 40:crazyeye: , ale wyślę dopiero, jak mój mąż znajdzie kabelek do podłączenia aparatu do kompa (to jakiś niestandardowy kabelek), a to może szybko nie nastąpić:shake: .[/COLOR]
-
Kochana Eloise!!!:buzi: Łatusiu, :painting: Mam ze sobą smycz. Będzie też fotorelacja (o ile opanuję aparat mojego męża).
-
Teraz troszkę z innej bajki. Kto ma numer komórkowy do ARKI? Podajcie na priva. Radio zet chce zrobić aferkę o reklamę, w której właściciele chcą się pozbyć doga.
-
Aha! Czy mogę z kliniki zabrać tę kocyko-kołderkę, czy też mam kupic coś nowego?
-
Uwaga, uwaga! [COLOR=Red] Potrzebuję środka transportu dla Łatka i dla mnie z ul. Rosoła na ul. Zaruby na Kabatach na godzinę 12.00. Iwanka rozwaliła auto i trzeba je było zawieźć do blacharza. [/COLOR]
-
No, nareszcie!!! ŚWIETNE WIEŚCI!:lol: :lol: :lol: :lol: [SIZE=6][COLOR=red]Łatek jest zdrowy jak koń!:Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: [/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Nie będę tu podawać pełnego opisu usg, bo to nie ma sensu. Dla jasności napiszę tylko w sprawie wątroby. Cytuję dr Cygańską: "wątroba jednorodna echogenicznie, bez zmian ogniskowych."[/COLOR] Jedyna nieprawidłowa rzecz to:" Gruczoł krokowy nieco powiększony". Wg lekarki to u samca absolutnie dopuszczalne z ewentualnym wskazaniem na kastrację w przyszłości, ale bez żadnej paniki. [SIZE=4][COLOR=red]Jutro Łatuś może opuścić klinikę!!!!!!![SIZE=2][COLOR=black] Z samego rana zadzwonię więc do Iwanki. Ja jestem gotowa odebrać go nawet już o 12.00. Zobaczymy, co powie Iwanka.... [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] Zalecony Hepatic co najmniej przez 2 tygodnie! Łatek nie lubi suchej karmy:diabloti: , więc trzeba podawać puszki (jutro wezmę tyle, ile mają na składzie)! Do tego trzeba podawać ten ZENTONIL (ten kupiony już za 105 zł, po którym wymiotował). Teraz juz ponoć nie będzie wymiotów, bo wątroba OK. Żadnych leków na receptę nie będzie. Za 2 tygodnie Łatek powinien przejść kontrolne badanie krwi! I tyle! Jeśli wyniki będą OK, można mu podawać żarcie, jakie sobie wymyśli właściciel (no, wiaodmo - w ramach zdrowego rozsądku:cool3: ). Misiulek nasz kochany!!!!! Sprawił nam cud! Wyszedł z tej zapaści! Jest zdrowiutki!!!!! Podobno przeanalizowali wszystkie rachunki i te wydatki się zgadzają. To ponoć dlatego, że od wczoraj Łatuś zajada już dodatkowe, nie zapłacone dotąd puszki (żarłok jeden:mad: ;) ). Jutro mam dopłacić 24 złote i finito z wydatkami klinicznymi. No i oczywiście kupię tej karmy, ile tam mają (10 złotych 1 puszka; powinien dziennie zjeść 2-3).
-
Łatek wciąż czeka na usg..... Mam dzwonić o 22.00.
-
UWAGA!!!!!!! INFO ZMIENIONA PO USG!!!! Jasne, kiwi!:lol: Łatek - półtoraroczny pies w typie charta, przywieziony do ursynowskiej kliniki 21.12.06 w stanie agonalnym (bez odruchów źrenicowych, temp.35,5, odwodneinie, skrajne wychudzenie). Po ponad tygodniu dramatycznej walki o życie zaczął jeść. Po kolejnym tygodniu na nowo Łatek zaczął się cieszyć do ludzi, psów i bardzo mocno zapragnął już pójść do domu. Mimo że teraz ma ogromny apetyt, Łatek waży zaledwie 11,8 kg. Badanie usg wykazało, że jest całkowicie zdrowy! Lekarze twierdzą, że jego stan wziął się z silnego zatrucia. Prawopodobnie z głodu zjadł jakąś trutkę. Łatek jest energicznym, ale bardzo łagodnym, posłusznym i przyjacielskim psem. Na pewno nie nadaje się do budy i prawdopodobnie (ze względu na jego energię) nie dla osób starszych.
-
[quote name='eloise']kończymy z czarnowidztwem Łatek musi znaleźć domek i koniec! i tak będzie. czekamy na wiadomość od Izy-koło 21- jak wyszło usg i kiedy Łatusia można zabrać do DT. ja dzisiaj wysłałam maila z wątkiem Łatka do ludzi w mojej firmie, i wiecie co? NIC!!!! nawet jednego maila... nawet jednego zdania-wyślę do kogoś, bo może on/ona będzie mół/mogła pomóc... totalna znieczulica, czy co? :niewiem: :niewiem: :niewiem:[/quote] U mnie w pracy to samo. Większość (nie wszyscy) wzruszyła tylko ramionami z mrukiem na ustach "i znów pies Izy". Zdjęłam już nawet ogłoszneia, bo to nic nie dało.