Zaczęłam działać. Lada chwila powinna do mnie oddzwonić pani z adresami schronisk, które przyjmują ludiz ze zwierzętami. zadzwonię tam i postaram się znaleźć temu panu miejsce razem z Czarusiem (oczywiście, niczego nie obiecuję, bo teraz zimą wszystkie tego typu placówki są przepełnione).
MUSZĘ! tylko wiedizeć, jak ten pan się nazywa, czy to schronisko św. Alberta, w którym przebywa jest w Krakowie i czxy jest to porządny facet (no wiecie... czy nie jest jakimś pijaczkiem), skąd jego bezdomnośc, ile ma lat, czy choruje i potrzebuje opieki medycznej - słowem musze dużo o nim wieidzieć. To zadanie dla was, dziewcyzny :D Jak najszybciej, please!!!!! W razie czego proszę do mnie dzwonić: 0 501 290 484 8)