Wierzę, że się nie rozmyśli.
A na tę drugą cześć wypowiedzi... hmm... mogę jedynie napisać, że nic nie obiecuje.
Chyba, że wynajdziesz mi jakiegoś przystojniaka, który powozi Brenkę Irenkę i sam posprząta kłaki po niej zostawione w aucie.
Co do pozyskiwania psów - niestety także nic nie obiecuje. Obiecuję jednak jechać do Anity z 2 psami a nie z 3.