-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wirka
-
W ryja mu tą rurę? :wink: To jest pomysł, agresja by mu wtedy spadła do zera... :lol:
-
Śmiej się, śmiej.... Ty masz dwa anioły w domu, a mój to cymbał, gamoń, wredota, głupek, baran, matoł, młotek i i tak za mało, by wyrazić jak bardzo go nienawidzę - agresor pieprzony! :wink:
-
Rotti Wiem :D PS. Wczoraj Siwy przeskoczył 3 płoty z kolei, żeby "przywitać się" z jednym psem... :evil:
-
Rotti Ale Siwas kocha swoje posłanie, toż to pierwsze miejsce, na którym może leżeć na plecach i robi to nader często :lol: Jak już powiedziałam - gdybyśmy nawet spali na kawałku blachy - on i tak będzie chcaił spać z nami, bo wtedy ma inny status. Amster Jak sobie wyobrażasz w momi małym mieszkaniu materac od łóżka 1-osobowego (ciut przycięty) na podwyższeniu? Bo ja sobie nie wyobrażam, nie miałabym jak przejść :( Do obu powyżej wymienionych Tu nie chodzi o to, że Siwy jest nieszczęśliwy, to jest taki typ, że jak ma okazję to ją wykorzystuje, taki z niego po prsotu typ i choćby jego posłanie było na wysokości metra to on będzie chcaił leżeć tam gdzie my. Na szczęście nie robi tego zbyt nahalnie, jedno "do siebie" wystarczy, ale za to robi to baaardzo wytrwale :lol:
-
A Siwy się nie szczypie, jakby mógł to by nawet w dzień szedł do sypialni pod kołdrę. Siwy za posłanie (na spółkę z Fifi oczywiście, bo one to tylko razem) ma materac z gąbki wysokości 10 cm, a wielki prawie jak łóżko jednooosobowe (trochę go obcięłam z boku, bo był strasznie długi), materacyk jest przykryty kocykiem, więc posłanie mają takie jak dla ludzi, ale Siwy "wie", że kanapa Państwa choćby była z twardych dech to jest kanapą Państwa i leżenie na niej to zaszczyt, więc jak tylko może to korzysta z zaszczytów księciunio pieprzony... :lol:
-
A mój Siwas jak już zazna łaski wejścia do łóżka to wchodzi calutki pod kołdrę tak, że mamy wrażenie, że pies sie nam zaraz udusi, a jemu jest tak błogo... :D
-
Rotti W takm razie pasuję, mój to pikuś do Borii :o
-
Mądralińscy, jak by wam piesio pobił kilka talerzy to ciekawe jakie byście mieli humorki... Jeszcze jak weszliśmy to Damian zaczął poważnym tonem pytać Siwego co to za bałagan (nie chciał go bić, ani karcić tylko po prostu zapytać :wink: ), a ten w reakcji na jego ton zalał talerze ciepłym moczem... :oops:
-
.... tylko świec brakowało... :lol:
-
Rotti Ta... Chyba sobie przygotowywali romanttyczną kolację, bo na ziemi na kocyku były talerze, kubki i nawet sztućce w postaci porządnego noża ą`la tasak :o
-
na spółkę z Fifą, bo ona nie jest prowodyrem, ale jeśli już talerzyk lezy na ziemi.... :evil:
-
A ja właśnie wczoraj straciłam kilka moich ukochanych talerzy, bo zostawiłam je brudne w zlewie i wyszłam... :placz: Myślałam, że może ten jeden, jedyny raz Siwy da spokój, w końcu tak dawno nie broił... o ja głupia! :wallbash:
-
A żeby było jeszcze śmiesznej to pwiem, że w przyszłym tygodniu Damian idzie z owym kolegą - myśliwym na polowanie, bo bardzo go to zainteresowało :D (a akurat Siwy jest zarejestrowany na Damiana) - i uważasz, że tu nie potrzeba pozwolenia, bo mieszkamy w mieście?
-
Rotti Mam tylko jedno pytanie: dlaczego "miejskie" charty nie muszą mieć pozwolenia, a te mieszkające pod lasem tak? Czy piłkarz mieszka na boisku? Czy myśliwy mieszka pod lasem? :o To paranoja! Przecież ja mieszkam w mieście, mam znajomego, który jest baaardz czynnym myśliwym, mogłabym mu "pożyczać" siwego na polowania, tak? Czy to, że Ty mieszkasz w mieście oznacza, że na bank nie kłusujesz, albo nie dajesz psa w kłusowniczych celach, żeby np. zarobić? Mnie argument dot. zamieszkania wogóle nie przekomuje. Jeśli właściciel charta mieszka pod lasem, czy na wsi to wiadomo, że jest duże prawdopodobieństwo, że jego pupil zakłusuje, ale jeśli ktoś mieszka w mieście to od razu oznacza, że nie może sam polować, albo dawać na polowania psa???
-
Oj Rotti, Rotti - doucz sie dziewczę na przykład tutaj A tu masz punkt o chartach USTAWA z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie. [Dz.U. z 1995 r. Nr 147 poz.713] Jednolity tekst z uwzględnieniem zmian z dnia 26.07.2001 r. [Dz.U. 2001 r. Nr 125 poz.1366] oraz z dnia 20.06.2003 r. {Dz.U. 2002 r. Nr 113 poz.984} Rozdział 3 - Zasady gospodarki łowieckiej Art. 10. Posiadanie i hodowanie lub utrzymywanie chartów rasowych lub ich mieszańców wymaga zezwolenia starosty.
-
No to witamy serdecznie nowy nabytek - jeszcze jeden polak! Witaj w gronie charciarzy, uważaj - mamy nierówno pod sufitem! :lol:
-
Witaj! Po pierwsze: czy na emblemacie nie widnieje czasem chart polski z hodowli Sompolno? Napisz coś więcej o swoim pupilu. Po drugie: o zezwolenie postaraj się jak wyrobisz sobie już rodowód, wtedy wydadzą Ci opinię z ZK, że jesteś ok, a potem idziesz do UG i pismem prosisz o pozwolenie załączając tą opinię. Nie musisz tego uzasadniać, kochasz charty, jesteś miłosniekiem tej rasy, a tylko udawadniasz, że nie będziesz kłusolem i tyle. Po trzecie: przywitaj także i panów, bo Matrix, Amster czy marcinH mogą się poczuć odrzuceni... :wink:
-
Nadia No staram się chociaż nie musze szczególnie, bo ta szatańskia siwa morda opętała mnie do reszty. Przyjeżdżaj na wystawę, dawno Cię nie było na wystawach... PsyCi zapomną jak się stoi wystawowo jak tak dalej pójdzie.... :lol:
-
A ewentualnie Coccolino może być? :D
-
PALATINA No i jak? Odezwij się!
-
Piszcie, piszcie - ja zawsze chętnie tu zaglądam, bo uwielbiam tą rasę!
-
Haluta A nie jest tak czasem, że one sobie tak sikają, bo sie jeszcze same ustawiają? Piszesz, że Scoti jeszcze na wiele Zoyce pozwala, wiec moze ona tak nieśmiało walczy z nim o miejsce w stadzie, bo chłopak nie ma takiej "twardej ręki" jak Halla? Tak sobie gdybam... A miło by było gdybyś nas oświeciła jakiej rasy jest Zoya i Halla no i kto to jest bOS - dla mnie czarna magia... :wink:
-
Haluta u nas z żarciem jest tak, że każdy ma swoją miskę. Jak spróbują sobie zaglądać do mich to dostają w papę, a to dlatego, że Siwy je baaardzo powoli, czasem trwa to z 1,5 godziny (chodzi po chałupie i je na przemian), a Fifa podczas jego pierwszego odejścia od miski wyżerała mu całe papu. No więc trzeba było nauczyć ich, że tlyko do swojej miski mogą zaglądać (Siwy jest alfą). Ale zauważyłam, że jak dostaną do michy coś extra to Fifa czeka aż Siwy zje. Boi sie po prostu przejść koło niego, żeby nie dostać w pysk. On jej nie wyżera z michy, ale jak je coś extra to nie życzy sobie, żeby ta się kręciła po chacie. Fifa to akceptuje i jak jest coś extra (czsem, bo też nie zawsze) to czeka aż ten sobie zje i jak skończy to ona idzie papusiać swoje (zaznaczam, że coś extra Siwy wpieprza w tempie błyskawicznym, więc Fifa nie czeka długo). Fifce pasuje bycie na szarym ogonku w stadzie, więc ani ja tego nie zmieniam, ani ona sie nie dopomina o zmiany. Także jeśli zojce to pasuje (no i jeśli pozostałę są nauczone nie wyjadać jej z miski) to zostawiłabym to tak tak jest. A z sikaniem to czem hormony nie wchodzą w grę???
-
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Buuuuuuldooooog!!!!!!!!!!!!!! :oops: :wink: -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Buldog Przeczytałam sobie swoje posty i rzeczywiście też bym tak odebrała to co pisałam... :oops: Mądra wirka nie opisała do końca metody i chce, żeby każdy ją zrozumiał :lol: Jeszcze raz: Idę z Siwym, a on czai sie na psa - straszę go, żeby odwrócił uwagę od ofiary i zwrócił uwagę na mnie, wtedy szybciutko wyciągam piłkę, czy smakołyk i zaczynamy się bawić, czasem to jest tylko zwykły "siad", ale to go odstresowuje. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale widzę, że on nabiera do mnie szacunku (przy samych nagródkach traktował mnie jako frajera). Teraz pies wie, że nie może czegoś tam wykonać, ale nie kojarzę mu sie ze strachem...