Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Napisałam I to chyba podsumowuje moje myśli na ten temat, więc tutaj już kończę i idę walczyć z wiatrakami gdzie indziej :D . Pozdrawiamy razem z Misią
  2. Masz rację, zaczyna się tak dziać w rasach mało popularnych, ale tu chyba nie tyle chodzi o sztuczny tłok, ale o to, że w inny sposób ukończenie championatu byłoby w tych rasach w ogóle nie możliwe, bo brakowałoby konkurencji do "majors". Natomiast w rasach nawet troszeczkę bardziej popularnych niż PONy (których na większości wystaw w ogóle nie ma(, robi się to już praktycznie niemożliwe.Możesz się ze mną zgadzać czy też nie -- podałam to wyraźnie tylko jako moją opinię, bo mnie o nią pytali, a moja opinia jest oparta wyłącznie na moim własnym doświadczeniu jako wystawca w Polsce (mało doświadczenia) i w USA(dużo doświadczenia) z rasą, która jest mniej więcej tak samo popularna tu, jak w USA. Mam suczkę, która tutaj skończyła championat w ładnym stylu w trzy wystawy -- w USA skończenie championatu tak szybko byłoby, dla tej suni, choć jest bardzo ładna, niemożliwe. Natomiast PONy, jako rasa polska, to już zupełnie inna sprawa! W Stanach na większości wystaw w ogóle ich nie ma, często jest tylko jeden czy dwa, a spotkałam się też z przypadkiem, gdzie ich poziom był tak niski, że sędzia zdecydował nie przyznać żadnych tytułów (czyli żadnych punktów)! W normalnie popularnej rasie, to się nie zdarza. Więc moim zdaniem PONy, jako polska rasa, to przypadek w tym porównaniu zupełnie wyjątkowy i mnie wydawałoby sie dziwne, gdyby w rasie właśnie polskiej łatwiej było uzyskać championat polski niż championat USA!
  3. W USA, championów nie powinnaś spotkać w żadnej "normalnej" klasie poza "Best of Breed Competition", czyli tamtejszej klasie championów. Piszę "w żadnej normalnej klasie", bo są klasy tzw. "non-regular", np. klasa weteranów czy klasy hodowlane, gdzie też oczywiście możesz spotkać championy. Ale poza tymi klasami "non-regular", championy są wystawiane tylko w klasie championów i wszystkie psy zgłoszone w tej klasie muszą być championami.Jeżeli interesuje Cię regulamin wystaw w USA, to opisałam go kiedyś dosyć dokładnie w osobnym topiku, nie pamiętam tytułu, ale coś przypominającego "jak zostać championem USA". Również moja znajoma jest w trakcie pisania artykułu na ten temat do "Psa" i jej też z tym pomagałam, ale ostatnio czasu jej brak, bo wiezie swoją sukę na krycie do... Anglii (a to jest dosyć trudne do zrealizowania dla polskeij suki), więc nie wiem, kiedy go skończy.
  4. No właśnie... Więc ja to widzę tak: sama piszesz niecałkiem dokładnie, bo mówisz, że niski poziom, tym samym dokładając się do niskiego poziomu... Trochę błędne koło...
  5. Nie, mylisz się, TYLKO. Zmylił Cię pewnie brak tytułu Ch. przy niektórych psach, tak? Bo w USA regulaminy różnią się od naszych tym, że można zgłaszać psa do klasy championów JAK TYLKO MA UKOŃCZONY CHAMPIONAT, nie trzeba czekać na potwierdzenie z AKC. (Żałuję, że w Polsce tak nie jest, szczególnie, że wystawienie papierka potrafi tu trwać!). Ale wszystkie psy w tej klasie muszą mieć ukończony championat.
  6. A jak myślisz, dlaczego?
  7. W tej liście brakuje sporo możliwych klas (pewnie nie było w tych klasach nic zgłoszone, bo w USA PONów jest niewiele), ale akurat klasa championów jest: Best of Breed Competition to jest właśnie ichniejsza klasa championów, w tym sensie, że mogą być do niej zgłoszone TYLKO psy i suki, które są championami, ALE TYLKO CHAMPIONAMI AMERYKAŃSKIMI, bo regulamin AKC nie uznaje innych.
  8. No i znów!!!!!!!! Dzidtka!!!!!! Pliiiiiiiz!!!!! W Stanach jak najbardziej jest klasa championów!
  9. No to nie całkiem rozumiem, po co piszesz, jak nie zależy Ci na tym, czy ktokolwiek Ci wierzy? I żałuję, że Ci nie zależy, bo gdyby Ci zależało, pisałabyś precyzyjniej i byłabyś dużo bardziej wartościowym - przynajmniej dla mnie - członkiem dogomanii. I nie myl pisania precyzyjnego z pisaniem szczgółowym -- mozna wypowiadać się precyzyjnie, a niekoniecznie szczególowo. To szczególy zajmują miejsce i czas, nie precyzja. Więc to, że piszesz szybko nie powinno w precyzji przeszkadzać.
  10. Będzie błędem, bo jest jedna bardzo podstawowa różnica: FCI i AKC nie uznają wzajemnych championatów. Champion USA nie jest championem w oczach FCI i nie może być wystawiany w klasie championów na wystawach członków FCI. Champion kraju zrzeszonego w FCI, ani nawet interchampion, nie jest championem w oczach AKC i nie może być w USA wystawiany w klasie championów. Są inne różnice, oczywiście: różne regulaminy wystaw, zupełnie różne wymagania na championaty, itp. Ale ta opisana powyżej jest dosyć podstawowa i zrozumiała nawet dla laika.
  11. A ja bym chciała, żebys pisała tak, żeby nie trzeba Cię było poprawiać, bo dużo wiesz i fajnie byłoby, gdybyś się potrafiła tą wiedzą skutecznie dzielić. Chciałabym bardzo móc Ci ufać, żeby zdobyć trochę tej Twojej wiedzy. A poza tym ja osobiście mogę Cię tylko poprawiać w bardzo wąskich dziedzinach, w których się orientuję -- a reszta? A co do Pani ze Związku -- piszesz, że nie wierzysz -- super, to mi się podoba, nawet bardzo. Ale to zupełnie inne stwierdzenie, niż pisanie kategorycznie, że to niemożliwe!
  12. No tak, tylko Ty tutaj nie piszesz do tych, którzy i tak wiedzą, bo im nawet takie cząskowe wytłumaczenia nie są potrzebne. Twoi czytelnicy tutaj, jak sama piszesz, składają się głownie z ludzi, z których i własnie dlatego jest ważne, żeby to, co piszesz było jak najdokładniej zbliżone do prawdy. Jeżeli nie chcesz się rozpisywać, to można napisać, że piszesz ogólnikowo, że omijasz szczegóły, które różnią się od tego, co piszesz. Jeżeli nie jesteś czegoś pewna, lub wiesz coś, co może dotyczyć tylko tych ras czy też dyscyplin, które znasz, to też można tak napisać. Natomiast pisanie kategorycznie rzeczy, które nie są kategoryczną prawdą to wprowadzanie ludzi w błąd, dokładnie takie same wprowadzanie ludzi w błąd jak to, o którym mówwisz, że jest niemożliwe w ZKwP.
  13. No a mi na przykład w zeszłym tygodniu w Związku ktoś z sekcji szkolenia powiedział, że w regulaminie obedience FCI są trzy klasy. Więc powiedział mi właśnie o czymś, czego nie ma. Nie wiem, jak mógł, ale powiedział. A że trzech klas nie ma to wiem na pewno, bo tak się zdziwiłam, że napisałam na maila do FCI i poprosiłam o regulamin.Ty piszesz tutaj rzeczy, które nie są całkiem prawdą, bo się nie chcesz rozpisywać, albo, jak w przeszłości, bo piszesz o rzeczach (regulaminach), o których wiesz (PT) w sposób ogólnikowy, tak że wygląda jakbyś pisała o wszystkich regulaminach (również IPO). I wychodzi nieprawda. Facet w Związku też powiedział mi o czyms, czego nie ma, bo wypowiadał się o rzeczach, na których się nie całkiem znał. Więc ja jestem skłonna uwierzyć, że Szaran zaczął rozmowę z kimś w Związku -- może to nawet nie był pracownik Związku, kto wie? -- kto mu powiedział tak, jak napisał. "Nie ma takiej możliwości żeby ktos mu cos takiego powiedział w ZK"? Mnie się wydaje, że taka możliwość jak najbardziej istnieje. Bywam w Związku dosyć często i już wiele głupot, dużo większych niż ta Szarana, słyszałam tam wypowiedzianych. Całkiem niedawno, kierowniczka jednej z sekcji przekonywała kogoś, że ugryzienia psów szczepionych przeciw wściekliźnie są najniebezpieczniejsze, bo takie mogą być nosicielami tej choroby :o . W życiu jest bardzo niewiele prawd absolutnych i bardzo niewiele organizacji godnych absolutnego zaufania. Pisząc, że nikt ze Związku nie mógł mu czegoś takiego powiedzieć, wyrażasz o wiele więcej zaufania, niz ta lub jakakolwiek inna organizacja jest godna. W końcu każda organizacja, to tylko grupa ludzi -- a ludzie, szczególnie w ZKwP, są bardzo różni.
  14. No, muszę powiedzieć, że Ty masz więcej zaufania do przypadkowych ludzi szwędających sie po biurach Związku niż ja do własnej matki..Dzidtka, żeby nostryfikować rodowód, nie ma wymagania, żeby pies miał rodowód z organizacji zrzeszonej w FCI. Wystarczy, żeby ta organizacja miała odpowiednią umowę ze Związkiem. Np. AKC nie jest członkiem FCI, a amerykańskie rodowody mozna nostryfikować na podstawie umowy pomiędzy tymi dwoma niezrzeszonymi ze sobą organizacjami. Więc znów drobne nieścisłości przeszkadzają mi w pełnum zaufaniu... Może ta Pani, która rzekomo podała Szaranowi informacje też, tak jak wielu z nas, po prostu powiedziała coś, co jej się wydawało, a co nie było do końca zgodne z faktami.
  15. czapla, może oszczędź Luśkę i namów ich na airdaleki z dobrego domu :wink: .
  16. Jeżeli boisz się sama, to weź pieska do fryzjera tylko na ten zabig. Dobry fryzjer powinien to wygolić maszynką do skóry (są nawet specjalne wąziutkie nożyki specjalnie do paluszków), a wtedy starczy na dłużej. Natomiast jak już się zrobi grudka śniegu w łapce, to zdejmij rękawiczkę i roztop ją własną łapką :wink:
  17. Flaire

    Pies Faraona

    Moja Misia, choć jest zupełnie innej rasy, też tak mocno spała jako szczeniak. Pozwalałam jej zasypiać u siebie w sypialni, a potem przenosiłam ją do jej klatki. Nigdy się nie budziła -- dokładnie tak jak opisujesz: łeb i przednie łapy wisiały bezwładnie z jednej strony, ogon i tylne łapy z drugiej, a pies spał! Teraz ciągle jeszcze mocno śpi, ale już nie tak. A czasami to myślę, że może nawet nie śpi, tylko udaje, z lenistwa :) .
  18. Nie całkiem. LOT przewozi całe lato. Natomiast jeżeli w Stanach musisz lecieć gdzieś dalej już amerykańskimi liniami, to wtedy właśnie możesz mieć problemy. Mówię tutaj o przypadku, gdy pies leci jako bagaż, ale razem z Tobą; przesyłanie psa jako cargo, czyli samego, działa inaczej.Sposoby na to są dwa: po pierwsze, niektóre linie przyjmą psy latem na nocne kursy (tu chodzi o zbyt wydokie temperatury, głównie w magazynach tuż przed wylotem i tuż po przylocie). Po drugie, firmy zajmujące się przesyłką zwierząt jako cargo również, jak wspomniałam wyżej i za duuużo kasy, moga psa przetransportować, nawet latem.
  19. Flaire

    ulice

    U nas na szkoleniu znałam dwa PONy. Obydwa łobuziaki, jakich mało, ale super-pracujące psy, po dużym wkładzie pracy ze strony właścicieli. Właścicielka jednego z nich czasami tu, na dogomanię zagląda. Pod koniec tygodnia, mam się z nią spotkać, żeby pomóc jej ze śladem, bo chce robić z psem PT-2, a musiała przerwać na razie związkowe szkolenie.
  20. Flaire

    ulice

    Nie rozmawiaj z treserami, tylko znajdź dobre grupowe szkolenie i regularnie uczęszczaj. Nie kupuj kolczatki, ale kup łańcuszek, jeżeli już takowego nie posiadasz. To zmęczenie to radziłam na uczenie, żeby nie ciągnęła, nie na pozbywanie się lęku. Jak jest zmęczona, to edzie się jeszcze bardziej bała. Na prawdę -- IDŹ NA SZKOLENIE! Jeżeli masz tę sunię już ponad rok i ona ciągle nie umie chodzić na smyczy, to sobie sama z nią nie radzisz, a przez internet nikt Ci psa nie wychowa.
  21. Flaire

    ulice

    Aaa, no i oczywiście zapisz ją na szkolenie! Piszesz, że żadnych traumatycznych przeżyć w dzieciństwie. Czy to znaczy, że masz ją od urodzenia?
  22. Flaire

    ulice

    Ja uczę nieciągnięcia na smyczy raczej bez smakołyków, używając głównie nagród słownych. Juz to kilka razy tutaj opisywałam dosyć szczegółowo, więc nie będę się powtarzać. Natomiast co do smakołyków, to jeżeli Twojej suczce wolno jeść wątróbkę, spróbuj ugotować wątróbke, potem pokroić na kawałeczki i ewentualnie podsuszyć w piecu. Większość psów -- chociaż oczywiście nie wszystkie -- nie potrafią się wątróbce oprzeć. No i ćwicz (na początku) jak pies jest zmęczony i głodny, w nudnym dla niego miejscu, z daleka od czegokolwiek, co mogłoby go interesować. A z ulicami, to już ktoś pisał: zaczynaj od ulic tak małych, że Twój pies nawet ich nie zauważa. Ale nie przesadzaj -- ja bym nawet chciała, żeby mój pies się trochę ulic bał...
  23. JoannaP, Więc ja mam z tym problem, bo jestem z Warszawy i nie mam gdzie zostawić psa. Chyba zrezygnuję z zawodów i zostawię ją w domu. Myślę (ale nie jestem pewna!), że na zawodach kibice powinni być mile widziani. Natomiast samo seminarium będzie odpłatne, więc raczej nie.
  24. Moje pytania powyżej wysłałam również na maila do Pani Janygi, od której dostałam na nie wyczerpującą odpowiedź. W skrócie, FCI ma jeden regulamin międzynarodowy, bardzo trudny, a poszczególne kraje ustanawiają własne regulaminy pośrednie, prowadzące do tego międzynarodowego. Polskie pośrednie regulaminy są teraz opracowywane na podstawie regulaminów francuskich. Dodatkowe informacje będą dostępne już niedługo. Czy sa jacyś dogomaniacy, chętni do startu w tych nieoficjalnych zawodach?
  25. No to Buldog, dopisz coś! Co my, gorsi, niż dzieciaki?
×
×
  • Create New...