-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Bardzo mnie cieszą nasze treningi i myśl o naszych przyszłych, wiosennych, klubowych zawodach. Natomiast jeżeli wypowiedzi na topicu "nadaje się?" na forum Sport dobrze reprezentują podejście ludzi startujących na innych (międzyklubowych) zawodach, to prawdę mówiąc nie interesuje mnie startowanie w takich zawodach. Muszę powiedzieć, że sport agility jest tam, w moim przkonaniu, reprezentowany fatalnie. Nie dopisuję się tam (dopisałam się raz), bo nie chcę dodawać do tej atmosfery, ale chcę Wam wszystkim tutaj oficjalnie podziękować, że u nas jest inaczej, i że u nas każdy pies i właściciel czuje się jak wartościowy członek drużyny.
-
No to kamiń spadł mi z serca, bo trochę się bałam, że coś tutaj nie tak.A autor książki może po prostu "po swojemu" rozwinął skrót (o OFA wiedzą wszyscy, ale nie koniecznie o tym, od czego to skrót). Takich błędów, niestety, jest sporo w tym, co czytamy. :roll:
-
Mami, nie wiem, co Ci odpowiedzieć. Organizacja, o którą mnie chodzi nazywa się (i, o ile wiem, zawsze się nazywała) Orthopedic Foundation for Animals. Natomiast o tej organizacji, o której Ty piszesz nigdy nie słyszałam. Zresztą sprawdź sobie w internecie: w internecie nie istnieje nic pod nazwą "Orthopaedic Federation of America". Co, oczywiście, nie znaczy, że nie istnieje w ogóle, ale w dzisiejszych czasach, tego typu organizacje raczej istnieją w internecie jeżeli istnieją w ogóle. Internetowy adres organizacji, o którą mi chodzi to www.offa.org i tam możesz sobie sprawdzić w bazie danych rozmaite informacje wszystkich psach (również Border Collie), które były przez nich zatwierdzane. Możesz sobie przeszukać ich ogromną bazę danych żeby sprawdzić, czy psy, o których wspominasz w niej figurują. Możesz też wyświetlić listę (baaaardzo długą - setki stron) wszystkich Border Collie, które były przez nich zatwierdzane. O tę organizację mi chodzi. Natomiast nie wiem, co to jest za organizacja, o której Ty piszesz - to raczej oddzielny topic.
-
A nie Ursynow? :roll: Noelani, a czy masz na ten temat jakieś konkretne informacje, czy tylko tak się pytasz? Bo z tego co ja wiem, to Usynów nigdy nie czipował, a Ursus kiedyś tak.
-
Boszsze!!! Czy Wy się ze mnie nabijacie??? Dosyć już! W kontekscie psów, OFA to Orthopedic Foundation for Animals i o tę organizację mi chodzi. Nie o Orthopaedic Federation of America, nie o Ohio Florists Association i nie o ...... . ORTHOPEDIC FOUNDATION FOR ANIMALS. OFA. Thank you.
-
Wind, Ursus rzeczywiście podobno kiedyś czipował, ale podobno już nie są gminą i nie czipują. Ale masz rację, że chyba warto się dowiedzieć, kto to dla nich robił (i co się stało z czytnikiem - jeżeli w ogóle mieli czytnik...)
-
W OFA są zarejestrowane polskie psy, więc ktoś chyba robił.Tak naprawdę to chodzi mi głównie o dotarcie do ortopedy, który ma doświadczenie w robieniu zdjęć dla OFA. I "od zawsze" nazywali się OFA, ale podejrzewam, że jak się zabrali za rejestrację domeny, to ofa.org było już zajęte :wink: .
-
Więc może powinnam wyjaśnić, dlaczego rozważam czipowanie. Aby otrzymać numer rejestracyjny OFA (to amerykańska organizacja, która "zatwierdza" psie biodra pod kątem dysplazji), pies musi mieć albo czip, albo tatuaż. Misia nie ma ani jednego, ani drugiego. Czytników jest coraz więcej. Dla mnie tu w Warszawie jest najważniejsze, żeby był na Paluchu. Podobno kiedyś był... :roll: Teraz chcę się zająć tym, żeby był znów i żeby wszystkie psy były sprawdzane. Ale to w zasadzie ma niewiele wspólnego z powodem, dla którego chcę wszczepić Misi czip. W Szczecinie w listopadzie 2003 przeszła ustawa, według której wszystkie psy rejestrowane w mieście Szczecin muszą mieć czip. Ktoś mi mówił, że w Trójmieście również czipują, ale tego już nie jestem pewna (Szczecina jestem). Z tego co wiem, w tej chwili na świecie istnieją dwa systemy czipowe, z których w Europie używany jest tylko jeden. Nowoczesne czytniki odczytują obydwa systemy. Więc o zmiany raczej nie ma co się bać. No to już chyba wszystko wyjaśniłam... :D
-
Buldog, żeby skomplikować sprawę, organizacja nazywa się w "oficjalnym" skrócie OFA, a strona internetowa jest www.offa.org - jak wejdziesz na stronę, to stanie się oczywiste, że organizacje nazywa się OFA. W każdym razie, Orthopedic Foundation for Animals.
-
Znów nie wiem, czy wybrałam odpowiednie forum... Ale czy jest miejsce w Warszawie, gdzie możn wszczepić psu czip? A jeśli nie, to gdzie jest najbliższe miejsce? (Wiem o Szczecinie).
-
Nie wiem, czy ten mój topic lepiej dać tutaj czy na Weterynarii... Ale czy ktoś z Was ma doświadczenie z prześwietlaniem bioder w celu uzyskania rejestracji OFA? Wszelkie rady miło widziane!
-
Ależ niuka - to wymarzony temat o Heniu i jego występie na ostatnich zawodach (dobrze pamiętam :wink: ?). Wtedy właśnie poznałaś sekrety bogów.... Teraz tylko połączyć z mitologią i done!
-
Hej, niuka, a do nas reszty nic nie napiszesz???? Jak tylko raz dziennie wpadasz, to musisz do wszystkich, a nie tylko do Sajko, Lenki i Wind! :wink: A nie możesz wypracowania z polskiego o Henrysiu napisać??? :wink:
-
Carry, chcę Ci podsunąć jeszcze jeden pomysł. Na naszych treningach w tej chwili wszystkie psy, bez względu na rozmiar, skaczą przeszkody niziutkie, takie dla małych psów. Podłoże jest zamarźnięte, więc nie chcemy skakać wyżej. Ale to mi podsuwa pomysł: jeśli nie chcesz, żeby Twój pies skakał wysoko (chociaż moim zdaniem nawet te wysokości dla "dużych" psów nie są wysokie dla wilczarza), to możesz z nim skakać niskie przeszkody! Szczególnie jeśli robisz to tylko dla przyjemności (co polecam :D ) i na zawodach Ci nie zależy! A co do skakania rowów, to ja bym pewnie próbowała to, póki co, trochę ograniczyć... Ekspertem oczywiście nie jestem, ale tak przeczytałam na stronce o wilczarzach... Szkoda, ze nie mieszkasz w W-wie - mogłabys przyjechać do nas na trening... A może i tak się kiedyś machniesz?
-
Tylko różnica jest taka, że agility z założenia było sportem przewidzianym dla wszystkich, a zaprzęgi nie. (Już nie mówiąc o tym, że osobiście myślę, że jeśli zaprzęg jest dostosowany do możliwości jamnika - to czemu nie - ale to oddzielna sprawa). Chcę jeszcze podkreślić, że na agility znam się prawie wcale i wszystko co piszę jest oparte na lekturze o doświadczeniach ludzi, którzy uprawiają ten sport od lat, jak również ludzi, którzy go trenują z rozmaitymi psami. W necie jest na prawdę sporo właśnie na ten temat (czyli: że agility ma być sportem dla wszystkich).
-
Wind, ojcem chrzestnym to będzie Leon, tylko Mokka musi na nim wymusić obietnicę, że chśniaków nie zje, zanim nie podrosną :wink: . A na chrzestne matki oczywiście Was wszystkie zapraszam - mam nadzieję, że chrześniaków nie zabraknie!
-
No bardzo bym chciała, tylko czasu brak... Tak sobie myślę, że może powinnam to komuś zlecić... Znasz może kogoś, Nitencja :wink: ? Greenfield's Captain Jack. Hej, wierzę w Alexa! Na pewno świetnie sobie da radę!!! A kciuki swoją drogą, bo na pewno nie zaszkodzą :wink: .
-
Tak, ale carragan pisała, że nie będzie z nim skakać dopóki nie skończy roku. I rzeczywiście nie zgadzam się, jak również przytaczam artykuł ze specjalistycznego pisma poświęconego agility, który również się nie zgadza, twierdząc, że agility to sport dla wszystkich i wspominając o kilku "nietypowych" rasach, łącznie z wilczarzami. Jest jeszcze wiele tego typu artykułów, które chętnie przytoczę, jeśli carragan nie będzie przekonana tylko jednym :) .
-
bogula, my będziemy właśnie kryć za jakiś miesiąc dwa i jak dobrze pójdzie, to 9 tygodni potem dopiero będą fotki :wink: ! Galeria w szwach pęknie. Niestety młodziutkie airedaleki, jak inne psie noworodki, wyglądają jak szczury i są piękne tylko dla hodowcy, więc będziecie musieć jakoś razem ze mną przeboleć to wczesne dzieciństwo...czapluniu, co u Ciebie, bo jakoś dawno nie słyszeliśmy? Jak Twoje zdrówko i gronkowiec Luśki? A niuniek zjadł kogoś ciekawego ostatnimi czasy :wink: ? Tak fajnie było na tym mokrym spacerku! U nas zawody odłożone do wiosny, ale będę Cię informować.
-
taaaa.... Mam nadzieję, że w lodówce czekała ten cały czas, coby film się nie zestarzał :wink: A teraz Pańcia za pieskiem stęskniona wypstryka raz-dwa!
-
O tych zawodach to owszem, słyszałam. Ale na naszym spotkaniu tydzień temu z Panią Kuncewicz dowiedzieliśmy się, że regulamin jest jeszcze dosyć płynny. Jakieś poprawki były nawet wprowadzone w czasie tego spotkania... Oczywiście chodzi tu o klasy pośrednie - klasa międzynarodowa natomiast wymaga oficjalnego przetłumaczenia zanim może być zatwierdzona, co tydzień temu również jeszcze nie było gotowe.
-
Ale się zdenerwowałam, jak to przeczytałam! Robull, niektórzy uprawiają sporty (również agility) nie po to, żeby wygrywać puchary czy być pierwszym, ale dlatego, że mają z tego dużą frajdę! I taka frajda, dostępna DLA KAŻDEGO, jest dla nich wystarczającym osiągnięciem. W przypadku agility, frajdę ma nie tylko właściciel, ale również pies. I raczej wątpię, żeby umiarkowane skakanie wysokości wymaganych w agility przez dorosłego wilczarza było bardzo niewskazane dla jego zdrowia... Już nie mówiąc o tym, że np. deerhoundy Tilii skaczą same z siebie, czy mają przeszkody, czy nie. To ma je zamknąć w klatce żeby zapobiec temu skakaniu i tym samym oszczędzić im stawy?carragan, w USA wiczarze z powodzeniem trenują agility. Ten artykuł (po angielsku) wyjaśnia, że agility to sport dla wszystkich rodzajów psów i właścicieli.
-
No, zalegalizowane to jeszce nie jest... A co do cieszenia się... Ja w obedience pokładałam ogromne nadzieje (sport dla psów każdej rasy, nie trzeba gryźć, itp.), ale w zeszłym tygodniu byłam w Związku na spotkaniu na temat obedience i byłam chyba raczej zawiedziona... A skąd masz regulamin obedience? I czy masz regulaminy tych wszystkich pośrednich klas, czy tylko międzynarodowej? Nie, nie podchodziłyśmy do egzaminu, bo moim zdaniem Misia nie była gotowa. To okrutnie trudny regulamin...
-
Ja nie rozumiem jednej rzeczy (pewnie więcej, ale na razie jednej): czy to jest seminarium dla trenerów, czy tez seminarium dla zawodników agility z udziałem wielu trenerów? I na czym polega to "wystawianie" psów? Czy to będzie połączone z zawodami? Czy też "wystawianie psów" w tym wypadku znaczy, że pies (i, jak rozumiem, przewodnik) bierze udział w seminarium? W każdym razie, ja z Misią chętnie wezmę udział, pod warunkiem, że nie Misia nie będzie wtedy jeszcze w zaawansowanej ciąży. Ale na pewno nie powinnyśmy być jednym z psów po zniżkowej cenie.
-
Sajko, jeżeli lubisz psy w czapkach Mikołaja czy też z piwkiem, to może spodoba Ci się to albo to. :wink: