Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. [quote name='asher']Z twojego opisu wynika, że guzek po prostu został wyłuskany, bez wycianania zdrowej tkanki? Nasz wet i Jagielski powiedzieli mi, że to dośc ryzykowna metoda... [/quote]Nie bardzo rozumiem, dlaczego "ryzykowna" - u ludzi przy małych, zwartych jak ten guzach to obecnie metoda standardowa :wink: . Tutaj nie było innej opcji - albo wyciąć, albo czekać, aż będzie dostatecznie duży, żeby zrobić biopsję. :o To biopsja teraz byłaby ryzykowna, bo przy guzku tak małym, byłaby niezła szansa, że nie została pobrana odpowiednia tkanka i wyniki moga byc mylące. Poza tym ja z kolei słyszałam, że bez względu na wyniki biopsji najlepiej guz wyciąć. Więc w przypadku małego guzka, normalna procedura to wyciąć i zobaczyć, co się ma. W razie czego więcej zawsze można wyciąć później. [quote name='asher']ps. co to jest "sedacja"? :oops:[/quote]Narkoza składa się z grubsza z dwóch składników - środka, który powoduje otumanienie (tak jak głupi jaś) i środka, który znieczula (powoduje, że nie czuje się bólu). Gdy robisz zabieg bezbolesny, np. prześwietlenie, potrzebny Ci tylko ten pierwszy, czyli właśnie sedacja. W przypadku poważniejszych operacji potrzebne Ci obydwa - sedacja plus znieczulenie ogólne. Ale tutaj, operacja dotyczyła malutkiego obszaru, więc - sedacje, plus znieczulenie lokalne.
  2. aga25, już na dwóch topikach ludzie dają Ci te same rady, a Ty chyba w ogóle nie czytasz, co piszą, tylko dalej pytasz o to samo. Podłączam ten topik pod Twój poprzedni, bo na obydwu piszesz to samo. Mod Flaire
  3. A Misia miała dzisiaj wycinanego malutkiego guzka sutka. Nie robilismy biopsji, bo guzek na to za mały, mniejszy od ziarnka grochu, więc od razu ciachnęliśmy i posłaliśmy do histopatologii. Wyniki za trzy tygodnie. :o (Nie rozumiem, dlaczego tak długo, a nie miałam okazji się zapytać). Sam zabieg trwał bodaj 10 minut, użyto sedacji plus znieczulenia lokalnego. Teraz Misia ciągle jest jeszcze troszkę otumaniona, bo nasz wet nie lubi używac środków wybudzających (i ja tez nie). Rankę ma piękną, szew podskórny rozpuszczalny, w ogóle nic nie widać, a na wierzchu jeszcze jakiś plasterek przezroczysty, tez chyba samorozpuszczalny, bo nie dostałam instrukcji, co z nim zrobić (jak ją odbierałam, to nasz Pan Wet był zajęty, więc nie miałam okazji go podpytać, ale zrobię to przy następnej okazji). Podobno za dwa dni może już pływać (no, nie godzinami, ale kilka razy za piłeczką) - co się dobrze składa, bo chcemy jechać na Mazury... :D
  4. My nie pisaliśmy, bo byliśmy na wywczasach... Może Mokka się zlituje i jakieś zdjątka wstawi, bo mnie to tylko kilka przysłała... :wink:
  5. Kochani, chcę Wam tylko powiedzieć, że wybywam na kilka dni! Misia i ja jedziemy nad Bug tropić kiełbasę. 8)
  6. Ja jak porysowana płyta, ciągle to samo: kup jej klatkę, niech tam będzie jej miejsce. Gdy jest poza klatką, obserwujesz ją tak uważnie, że nie przeoczysz gdy zamierza się załatwić (powinnaś nauczyć się rozpoznawać ten moment), albo przynajmniej gdy przykuca - wtedy podnosisz ją i lecisz na zewnątrz, czekasz, aż tam się załątwi (bądź skończy), chwalisz pod niebiosa. Jeśli nie możesz tak uważnie jej obserwować - jeśli musisz odwrócić wzrok choćby na 5 sekund - sunia idzie do klatki. Przy każdym wypuszczeniu z klatki, bieżesz ją na ręce i niesiesz na dwór aż się wysiusia. Wtedy chwalisz ją pod niebiosa i bawisz się z nią (nie bawisz się przed siusianiem). Ja również radzę nauczyć jej siusiać na komendę - powtarzając tę komendę gdy załatwia się tam, gdzie chcesz. Co to wszystko da? Po pierwsze, w wyżej opisanej sytuacji, każde siuśki w domu to TWÓJ błąd, nie jej, bo niedopilnowałaś. Jeśli uda Ci się dopilnować tak, żeby nigdy tych siusiek w domu nie było - to już coś osiągnęłaś. Ale jeśli Ci się nie uda, to przynajmniej zdasz sobie sprawę, dlaczego sunia tak powoli się uczy - z powodu Twoich błędów. :wink: Ten sposób powinien zadziałać bardzo szybko - chociaż w tym wieku sunia ma już, niestety, nawyki...
  7. [quote name='eve66']Teraz to juz nie rzad a sam wet decyduje ,w oparciu o sytuacje epizootyczna w danym wojewodztwie i ewentualnie w woj. sasiednich, co ile ma byc szczepienie na wscieklizne.[/quote]O, to bardzo ciekawa informacja. :D Będę musiała pogadać o tym z moim wetem.
  8. [quote name='dyziolek']A jeśli można wiedzieć skąd macie takie informacje żeby szczepić psa co trzy lata? Jestem po prostu ciekawa bo przyznam, że nie spotkałam się jeszcze z takim podejsciem do sprawy...Czy zmieniły się szczepionki? [/quote]Szczepionki się nie zmieniły - zmieniła się nasza wiedza co do ich skuteczności. Badania prowadzone w USA wykazują, że szczepionki przeciw chorobom wirusowym (czyli nosówce, parwiwirozie, jeszcze jednym, nie wiem jak on się nazywa po polsku - ale nie coronie - o tym osobno) uodporniają na wiele lat, najprawdopodobniej na całe życie psa. W związku z tym, wiele amerykańskich organizacji weteryynaryjnych zmieniło już zalecenia z doszczepiania corocznego na doszczepianie co trzy lata. Jednocześnie dwóch największych producentów szczepionek (Intervet, producent Nobivaca oraz Fort-Dodge) również zmieniło swoje zalecenia (Intervet chyba zaleca teraz co dwa lata, a Fort-Dodge - co trzy). Ale szczepionka szczepionce nie równa (to równiez wykazały badania), więc jeśli szczepisz inną szczepionką, to te zalecenia niekoniecznie mają zastosowanie. Pozostaje jeszcze wirus Corona - na którego, według nowych zaleceń, w ogóle nie trzeba szczepić (dlaczego - to osobny temat), oraz leptospiroza, na którą, jeśli mieszka się w okolicy, gdzie grasują przenoszące ją gryzonie, powinno się szczepić pewnie co 6 miesięcy. [quote name='dyziolek']I co ze szczepieniem przeciw wściekliźnie?[/quote]O tym już Agnes wyjaśniła. Są szczepionki zatwierdzone nawet na trzy lata, ale nasz rząd wymaga częstszego szczepienia.
  9. [quote name='Martini***'][quote] A tak to odpuszczę Białystok.[/quote] No wiesz Flaire, już byś na priv napisała żeby mi przykrości i jednocześnie nadziei nie robić ... :roll:[/quote]Martini***, o spotkanie z Tobą się nie martwie, bo pisałaś, że w stolicy będziesz. :wink: Ale jeszcze pomyślę o tym.
  10. [quote name='Wojtek']bobik chyba jednak podpada bardziej pod bullterriera :lol:[/quote]Eee tam, wykapany foks, szczególnie te uszy i załamany grzbiet. :lol:
  11. [quote name='INA']aga - mam być w Toruniu i owszem ale mi chodziła o taką wizyte mniej oficjalną :wink: nie wystawową :x :wink: :wink: [/quote]INA, Ty się tu nie wykręcaj, bo ja do tego Torunia to zgłaszam tylko dlatego, że Ty tam będziesz... Ja mam u siebie wtedy rodziców, więc wcale mi ta data nie pasuje, potem mam trzy bliższe wystawy - w Białymstoku, we Włocławku i w Warszawie, więc Toruń bym sobie odpuściła, gdyby Ciebie tam nie było. :D A tak to odpuszczę Białystok. :D
  12. [quote name='tajdzi']Uwielbiam Bobika :D[/quote]No bo Ty lubisz wszystko, co przypomina foksa. :wink:
  13. [quote name='mc1991']A może wiesz jaka pasta jest [b][color=red]bardzo dobra?[/color]My używamy pastę i płyn DOG-A-DENT czy jest coś lepszego?Bo niestety mój pudelek ma skłonności do kamienia.[/b][/quote]Mój wet poleca właśnie Stoma-żel bądź Petosan. I każe szczotkować codziennie.
  14. [quote name='tajdzi'] dziś jest już jutro[/quote]Całe szczęście, że tak nie jest codziennie - i tak czas za szybko leci. :wink:
  15. [quote name='zadziorny']Oj, erdelowcy uważajcie! Wasz topik nieuchronnie zmierza do 400 strony. Po jej przekroczeniu grozi Wam unicestwienie, tak jak to miało miejsce na welshach :evil:[/quote]Eeee tam. Topik ><Skojarzenia>< na Offie ma obecnie 2219 stron, a PPPPoń - 1861. Trzymajmy kciuki, plujmy przez lewe ramię, pukajmy w niemalowane i nic się nie stanie. :wink:
  16. [quote name='tongue']Ja się na tym znam i mogę pomóc, albo zrobię stronę gratis. Co ty na to???[/quote]A mnie też byś zrobiła? :D
  17. [quote name='zadziorny'][b]aga_o[/b] - pokaż mi takiego, co nie lubi wakacji :lol: [/quote]Moja szefowa! :evilbat:
  18. [quote name='mc1991']Dzięki An3czka,ale obawiam się,że w mojej okolicy nie ma ARCI.Postaram się poszukać w innych marketach i zoologicznych może trafie.[/quote]mc1991, ARKA to lecznica wet. w Krakowie. :wink: W marketach to chyba raczej tego typu rzeczy nie znajdziesz, ale normalne szczoteczki dobrze się sprawdzają. A co do Stomażelu, to nie wiem, czy "rewelacja", ale wg mojego weta-stomatologa - dobra pasta do zębów dla psów. I o ile szczoteczki możesz używać ludzkie, o tyle pasty u psów powinno się używać tylko psie.
  19. [quote name='coztego']Jeśli zabieg przebiega bez komplikacji to rana nie powinna być duża, jeśli jest duża to znaczy, że marny chirurg z weta...[/quote]Żeby była malutka, to (poza brakiem komplikacji) wet jeszcze musi użwyać specjalnej metody, usuwając macicę, etc. przy pomocy takiem specjalnego haka. Ręką przez takie maleńkie cięcie nie sięgnie. :wink:
  20. borsaf, śliczna sunia! [quote name='borsaf']Albo sie strula albo ja otruli, ze wskazaniem na to drugie bo sunia na smyczy chodzila.[/quote]Ciarki przechodzą.
  21. [quote name='Ali26762'][b]Flaire[/b] - czy będę mogła podsunąć Ci Deryla do obejrzenia?[/quote]Jasne! Ja nie przebieram i bardzo chętnie poznam zarówno arystokrację, jak i resztę :wink: . Myślę o czwartku...
  22. [quote name='zachraniarka']Jeżeli tylko Flaire pozwolisz bardzo chętnie wpadne w odwiedziny zobaczyć małe Misięta :)[/quote]Oczywiście - jeżeli w ogóle coś się urodzi (tfu, tfu). A propos odzwiedzin, to jak Ci pasuje przyszły tydzień? Będę na Mazurach i myślę, żeby na dzień do Gdańska skoczyć...
  23. [quote name='Martini***']Czy możesz napisać coś więcej o tym psie ???[/quote]Pies był niezły, ale potomstwo dawał rewelacyjne, i to z bardzo różnych suczek. Ja miałam po nim jeden miot, który dał mi super suczkę. Również miałam po nim super psa (z innej suki, nie z mojej hodowli). Jego potomstwo sprawdzało się nie tylko eksterierowo, ale również użytkowo - ten pies miał świetny charakter i za to jest do dzisiaj ceniony. Nie wiem, co Wam jeszcze napisać... Zdjęć niestety nie mam. :( To jest dla mnie po prostu sentymentalne krycie, bo chcę jeszcze raz w życiu miec taką suczkę, jaką ten pies dał mi wtedy. No i oczywiście to się na pewno nie uda, ale spróbować muszę.
  24. [quote name='borsaf']To świetnie, że pomyślałas o takim ojcu. Przydadzą sie w Polsce obce geny zwlaszcza, że jak piszesz pies byl świetny.[/quote]borsaf, dzięki, jesteś bardzo uprzejma. :D Większość ludzi, gdy słyszy o tych moich planach hodowlanych, po prostu mi mówi, że jestem wariatką, co z resztą nie jest dla mnie nowiną, więc się nie przejmuję. :wink: Ale ja lubię, jak coś się dzieje - czasami się udaje lepiej, czasem gorzej, ale nigdy nie jest nudno. :D
  25. [quote name='Rocki']Flaire wiesz moze co oznaczaja takie wyniki? PENNHIP: .24 X [b]CAV[/b].[/quote]Nie mam pojęcia :niewiem:
×
×
  • Create New...