-
Posts
35762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Ja póki co robię rozliczenie z wpłatami, które już mam na koncie. Kupiłam dla Argo Caniviton, koszt 107,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/7591ab9d3df6cbee Rozliczenie: Stan konta na 21 maj wynosił -1204,30 zł +106 zł Aldrumka (bazarek) +251 zł Aldrumka (bazarek) -360 zł hotelowanie 22.05-20.06 -107,90 zł Caniviton Stan konta na 20 czerwiec wynosi -1315,20 zł.
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja już temu panu z Lublina (brzmiał sensownie) zaproponowałam, że przyjedziemy i na miejscu zobaczymy jak się będzie Forest odnosił do dzieci (parolatki, którym Forest na pewno by krzywdy nie zrobił). Miałam cichą nadzieję, że się odezwie. -
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Miałam dwa dni temu kolejny tel. tym razem z Lublina, pan brzmiał dobrze. Miał zadzwonić następnego dnia i nie zadzwonił, ech:( Ale chociaż jakieś telefony są, może za którymś razem się uda w końcu. Rozliczenie: -360 zł hotelowanie 21.05-19.06 Rachunek w drodze. -
Trafił do schroniska w Zamościu w marcu. Szybko się zdredził i to pewnie odstraszało potencjalnych chętnych do adopcji. Podejrzewam, że mógł podwórkową zabawką dla dzieci, która się znudziła. Jest dobrze zsocjalizowany, wesoły. Tak wyglądał w schronisku:
-
Czarek jeszcze się trzyma. W sumie to wydaje się, że kryzys mamy za sobą, bo zaczął jeść nawet suchą karmę. Całkiem sprawnie wstaje i chodzi. Wygląda trochę jak gigantyczny buldog, bo ciężar ciała utrzymuje na przednich, rozstawionych łapach i kręgosłup ma lekko zapadnięty. Niestety łokieć na przedniej łapie się jeszcze nie zagoił, ropa się już nie leje, ale wciąż muszę przemywać i utrzymujemy antybiotyk (daję zastrzyki, żeby nie obciążać wątroby tabletkami). Dodatkowo pojawiły się rany na innych łapach. Wyglądają jak odlężyny, ale w dziwnych miejscach, nawet na opuszkach:( na razie traktuję je sudocremem...
-
Siszarp poznaje nowego lokatora:)
-
Pola na spacerach ma towarzystwo Cygana i Foresta. Foresta się trochę boi, bo jest zbyt nachalny, ale z Cyganem świetnie się rozumieją:) Dzisiaj porobiłam sporo fotek, potem wrzucę. Myślę, że się nadadzą do ogłoszeń. Muki zaskarbił sobie sympatię prawie u wszystkich już psiaków domowych. Jeszcze tylko jeden powarkuje, ale on zawsze potrzebuje więcej czasu. A Muki jest po prostu świetny, domki będą się bić o niego:) Są już wyniki krwi. Trochę ta biochemia dziwna. Skonsultuję to z naszym wetem. Może trzeba będzie powtórzyć za jakiś czas. Muki zdecydowanie nie wygląda na chorego psiaka:)
-
Poznajecie chłopaka? Niestety nie dało się zostawić więcej (zostało ok. 1 cm), bo w niektórych miejscach zlepy sierści sięgały do skóry. Maszynka się zatrzymywała i trzeba było pracować nożyczkami, żeby usunąć to co najgorsze. Najgorzej było na klatce piersiowej. Poza tym próby rozczesywania tego mogłoby zrazić chłopaka do zabiegów pielęgnacyjnych. Byłam z nim cały czas (2,5 godziny). Ogólnie dzielny był chłopak, a p.Kasia mega cierpliwa. Zaraz wrzucę fotorelację:) Przy okazji strzyżenia okazało się, że Muki nadal ma niezdjęte szwy po kastracji, na szczęście nic się tam nie działo. Szwy zostały już fachowo usunięte przez wetkę. Pobraliśmy też krew do badania kontrolnego na prośbę Bogusik (wyniki będą jutro).
-
Kaszel póki co zniknął:)
-
Plamek nie przepuści żadnej nowej zabawce:)