Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Zapraszam na wątek FRIDY :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179589-MiaA-a-byAE-jamnikiem-PRZYLEPKA-FRIDA-SZUKA-DOMU?p=14071578#post14071578[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/179589-MiaA-a-byAE-jamnikiem-PRZYLEPKA-FRIDA-SZUKA-DOMU?p=14071578#post14071578"] [/URL]
  2. [img]http://i49.tinypic.com/2rhbk04.jpg[/img] [img]http://i49.tinypic.com/e5h8qa.jpg[/img] [img]http://i48.tinypic.com/2d11fea.jpg[/img] [img]http://i50.tinypic.com/1zdujpt.jpg[/img] frida szuka domku :)
  3. Jeszcze parę zdjęć... [IMG]http://i47.tinypic.com/2r5exs9.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/bf5qfo.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/14qkgn.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/11qizrs.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/13zabv9.jpg[/IMG]
  4. Ona w ogóle nie odczuła, że coś się stało ;) Bryka i dokazuje jak zawsze. Ostatnio się wyraźnie ośmieliła. Możliwe, że jest to związane ze wzmożoną opieką w czasie rekonwalescencji. Podchodzi swobodnie do krat, a na wybiegu podskubuje za spodnie, kurtkę, rękawy, rękawiczki... Z tymże teraz jest taka różnica, że można się z nią potarmosić, wygłaskać itd. Wcześniej brykała na odległość i unikała złapania ;)
  5. Frida tak prosiła o zabranie ze schroniska zamojskiego... [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/9664/p1050033t.jpg[/IMG] [B] Jej marzenie się spełniło, dzięki biance0, p.Czesławie i p.Annie z Janowa Lubelskiego opuściła schronisko i przyjechała do naszego hoteliku.[/B] Miała być jamnikowata... ale w rzeczywistości okazała się niepodobna do niczego :evil_lol: Na wstępie musiała mieć wyrwane trzy zęby, bo miała starte do miazgi. Okazało się również, że ma chore serce: niedomykalność zastawki dwudzielnej oraz grzybicę uszu. Na razie jej serce nie wymaga podawania leków, uszka ma już wyczysczone i zakropiane codziennie. Została zaszczepiona, odrobaczona i zabezpieczona przed pchełkami obróżką. Za ok. 2 tygodnie sterylizacja :) [B]Sunia jest młodziutka, ma ok. 2 lat. Jest przesłodka, straszna przylepa, całuśnica, nakolankowiec, pieszczoch i chodząca łagodność (jest bardzo uległa). Lubi dzieci oraz inne psy. Nie jest agresywna wobec kotów. W domu jest grzeczniutka. No po prostu ideał :loveu: [IMG]http://i48.tinypic.com/2qjbzpg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/120kwhg.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2dtdn53.jpg[/IMG] [/B]tutaj widać, które zęby zostały usunięte...[B] [IMG]http://i49.tinypic.com/dxnxv6.jpg[/IMG] OGŁOSZENIA FRIDY [/B] [B]lilk_a:[/B] [URL="http://allegro.pl/item918600065_frida_jamnik_super_mix_szuka_nowego_domu.html"]allegro[/URL] [B]danka1234:[/B] alegratka gumtre kokosy ojej e-oferty kupie psa adopcja psa nasi pupile giełda ogłoszen ogłoszenia olx [B] karolciasz28:[/B] Kupię psa, psiamania, przygarnij zwierzaka, adopcje psów, adopcja psa, pet world, gumtree
  6. Nero jest na sporym plusie, więc wystarczy :) Mam nadzieję, że plany się nam nie pokrzyżują, bo dzisiaj zakopały się nam na amen dwa samochody na podwórzu... Jutro trzeba będzie wyciągać czymś... Ciachanko ma być po południu, może się wyrobimy.
  7. Adopcją Marcelka bardzo się denerwuję, ale pocieszam się, że u nas nie sprawia problemów... :roll: Faktycznie, czas na rozliczonko :lol: Mam cichą nadzieję, że to przedostatnie rozliczenie Marcelka... [B]Stan konta na 8 styczeń wynosił -280 zł Wpłaty:[/B] 280 zł madcat1981 [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] [COLOR=Red][B]Stan konta na 7 luty wynosi -300 zł.[/B][/COLOR]
  8. [B]Zofija[/B], skontaktuj się z Tolą, ona na pewno będzie wiedziała czy ktoś z dogo jest z Chełma, może sama podjedzie jeśli będzie miała czas. [B]Przyszło 50 zł od Ra_duni [/B]:)
  9. A jak dziamie przy płocie... miałam filmik nagrać, ale mnie latorośl zwołała do domu :(
  10. [B]Przyszło 1500 zł od Asiowego_Kubuta oraz 20 zł od halbiny[/B] :)
  11. Przyszły kolejne wpłaty: 20 zł Gosia z Jarocina 160 zł baldek2 :) A poniżej... Łatuś w zimowej odsłonie ;) [IMG]http://i47.tinypic.com/2rc05dw.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/35kvngp.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2lu9ifn.jpg[/IMG]
  12. Pan się na razie nie odzywa. A Nero... jutro jedzie na ciachanko :p
  13. Kawa ma dużo mniejsze lęki i mniej groźniejsze reakcje niż Lenka. Z teściową są już przyjaciółkami :evil_lol: Także wystarczy troche cierpliwości, wyrozumiałości i czasu. Trochę zdjęć... Kawę można już z powodzeniem ogłaszać :p
  14. Arthresan można dawać psiakom, tylko trzeba będzie dawkę ustalić :)
  15. Dzisiaj Lori przeszedł samego siebie... Już wczoraj i przedwczoraj zauważyłam, że wychodzi śmielej z budy i podchodzi do krat swobodniej, ale dzisiaj... zachowywał się jak normalny pies! Ogon w górze i leniwie nim machał!!! Najpierw zamarłam w przykucnięciu, żeby go nie wystraszyć, bawiłam się z Pają i głaskałam dobiegającą Karmelkę. Lookałam kątem oka na Lorka... ale nawet jak zmieniłam pozycję, wstałam, podeszłam bliżej krat, nawet jak psy zniknęły z pola widzenia Lorka, on cały czas leniwie chodził przy kratach, stawał, zadzierał do góry głowę, poszczekiwał parę razy, wąchał kraty, kręcił się po całym boksie i cały czas z ogonem w górze i często nim wachlując!!! Wydawało mi się, że zaraz zacznie podskakiwać i się bawić tygryskiem... On widać było, że bardzo miał chęć na spacer tak jak inne pieski...
  16. Brawurka jest u nas zupełnie poza programem (jak pamiętacie gdy wróciła z adopcji na jej miejscu był już Jaruś i musieliśmy wziąść dodatkowego psiaka do domu, aby ją upchnąć w boksach), także teoretycznie na jej miejsce nic nie powinno przyjść. Ale zobaczymy jak się nam wszystko ułoży, może przyjmiemy psa z listy ogólnej, bo bardzo powoli się ta kolejka rusza :( Cieszę się strasznie, że Brawurcia dostała w końcu szansę :)
  17. Aga, zapytam weta i dam Ci znać :)
  18. No więc tak: pan jest z Lublina, człowiek dojrzały (ma 26-letnią córkę), ale jest bardzo aktywny, codziennie rano biega. Szuka psa - sportowca, z którym mógłby uprawiać sporty. Mieszka blisko Parku Saskiego, ma duże mieszkanie, pracuje w domu, mieszka tam też jego żona i córka, także Nero miałby cały czas towarzystwo. Pan bardzo fajnie i konkretnie opowiadał o psach, o ich potrzebach itd. Ale... no właśnie. Osobiście mi się bardzo nie podoba fakt, że Pan - sam opowiedział sytuację - adoptował już psa ze schroniska w Lublinie, jakiegoś bullowatego i oddał go po trzech dniach, bo pies nie miał formy, nie sprawdził się jako sportowiec, Pan bał się, że zrobi mu krzywdę (nie jestem pewn czy pies nie miał jakichś problemów z sercem). Opowiadał ze zrozumieniem, że w schronisku pies nie ma ruchu, że nabiera ciała, tyje, traci formę i że to normalne itd. ale dlaczego nie dał tamtemu psiakowi szansy, nie wdrożył go na spokojnie w bieganie - tego nie rozumiem :-( A nawet gdyby się nie sprawdził to potraktował tamtego psa jak przedmiot... W każdym razie Pan postawił sprawę jasno: szuka psa sportowca. No i teraz pytanie co robić. Bo to, że Nero się sprawdzi w roli biegacza to nie mam żadnych wątpliwości, ale czy jeśli pojawi się jakiś inny problem to pies nie zostanie zwrócony jak tamten :roll: Opowiedziałam Panu o nieudanej adopcji Nero i powodzie jego oddania. Pan oczywiście przyznał, że pies musi mieć ruch itd. Naszą rozmowę przerwał klient, który przyszedł do tego Pana i musiał się rozłączyć. Ale na odchodne powiedział, żeby koniecznie wziąść go pod uwagę w sprawie adopcji Nero i zanotować jego numer i że na pewno jeszcze zadzwoni.
  19. Rozmawiałam dzisiaj z panią z Lublina bardzo długo, prawie 20 minut (poprzednią rozmowę odbył TZ). Nie mam żadnych wątpliwości, że trzeba dać Marcelowi i tej pani szansę (głupia sprawa, ale nie wiem jak się nazywa...). To bardzo ciepła, wyrozumiała i dojrzała osoba, prawdziwa psiara (to się czuje w rozmowie po prostu). Opowiedziałam jej wszystko o Marcelku, o tym czego się obawiam, jakie mogą wystąpić problemy, jak postępować. Naprawdę fajna to była rozmowa, panie wcale nie wystraszyła się tego, że Marcel może pokazać charakter, że może niszczyć. Jej poprzedni psiak zjadł jej kanapę, pogryzł dębowy stół i coś tam jeszcze. Nie obawia się zniszczeń i na pewno z tego powodu psa nie odda. Powiedziałam jej, że Marcel może okazać się zaborczy w swojej miłości do niej, że trzeba od początku pokazać mu kto jest szefem. Pani zareagowała "Ojej, to nie będę mogla z nim czytać książek w łóżku??" :evil_lol: Wytłymaczyłam, że najważniejsze jest postępowanie na początku, a w miarę poznawania siebie nawzajem będzie można iść na ustępstwa. Pani tydzień temu straciła swojego 14-letniego psa i chce zapełnić po nim pustkę. Ale nie na zasadzie, że szuka psa na podobieństwo tamtego, chce po prostu dać ciepły kącik potrzebującemu psu na ostatnie lata życia. Mieliśmy się umówić na jutro-pojutrze na pokazanie Marcelka, ale pani stwierdziła, że jej bardziej pasowałby piątek - jeśli tylko Marcelek pozytywnie na nią zareaguje (tylko to ją martwi, bo jest jedyną osobą w domu i tylko ona będzie mogła sie nim zajmować) to będzie miał domek :lol: Tym akurat martwię się najmniej, bo Marcel ogólnie bardzo lubi kobiety, Marta zdobyła jego serce w pięć minut :razz: Pani zależy na piątku, aby przez weekend poznać się z Marcelkiem, w poniedziałek idzie do pracy. Przez weekend ma zamiar zrobić parę prób zostawienia go samego. Na razie będzie zostawał w przedpokoju (podobno jest sporo miejsca, ale niewiele rzeczy do zniszczenia). Pani już się nie może doczekać przyjazdu Marcelka, jak też jej znajomi, którzy już planują zapoznanie go ze swoimi psami/suczkami ;) Także kciuki mocno potrzebne... denerwuję się strasznie... to jego kolejna szansa... żeby tylko jej nie zmarnował jakimiś wybrykami :placz:
  20. Rufi już zaszczepiony kompletem. Dostaje już aspicam i zamówiłam witaminy na stawy (wet twierdzi, że powinny mu bardzo pomóc). Na razie daję mu te, które mam (pasę nimi też naszego Boryska ;) on też ma problemy ze stawami... ).
  21. [quote name='piechcia15']kiedy miała/ma być ta wizyta Marcelka w Lublinie?[/QUOTE] Jutro będziemy dzwonić do Pani i się umawiać :cool3:
  22. [quote name='Syla']Jak się zgodzisz Murko, to będę wpłacać na Kurusia, jak nie...to nie będę wpłacać wcale.[/QUOTE] Nie ma problemu z wpłacaniem na konto hoteliku :)
  23. Napisałam do tego pana, że Haluś może być tylko w domu. Jeśli kategorycznie nie chce psa w domu musi szukać innego psiaka.
×
×
  • Create New...