-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Ilianek pojechał, a ja miałam w niedzielę tel. w jego sprawie. Pan był baaaardzo niekontentny, że się spóźnił, zwłaszcza przed kastracją, bo nie ukrywał, że ma suczkę ONka, która "jeszcze nie miała szczeniaków"... Tłumaczyłam coś tam o bezdomności itd. itp. ale chyba wszystko odbiło się, bo pan nie wszczynał dyskusji tylko przytakiwał kulturalnie (no tak, no tak). A ja robię końcowe rozliczenie Ilianka: [B]Stan na 9 września wynosił +365 zł[/B] [B]Koszty: 435 zł hotelowanie[/B] (10.09-08.10) 365 zł - 435 zł = -70 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po Ilianie wynosi -70 zł.[/B][/COLOR] [B]halciu[/B] to się rozliczymy przy okazji badań Margo, jak Ci będę dokładać do badań, to odejmę te 70 zł. -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Murka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='stonka1125']Ja wiem że krzywda mu się nie dzieje :) Pamiętam jak wieźliśmy łatka do poznania, jkp go zabierała dalej do Murków, on taki bidok był, niewyspany i wymeczony bo cały czas musiał uważać na kolegów z boksu, że jak wlazł do kontenera to od razu wyłożył się kołami do góry i spał i tak mu zostało widzę :):):)[/QUOTE] No, a teraz terroruzuje współmieszkanców kuchni :mad: wszystko schodzi mu z drogi, bo ważniak pilnuje zabawek i misek z żarciem. -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
No i niestety ludzie nie odezwali się, ech... :-( -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Ra_dunia']Jak grzecznie sobie razem spacerują :) Rufi aż nie do poznania - spokojny! ;)[/QUOTE] Hihi, wybrałam tylko kilka zdjęć, bo reszta była rozmazana ;) Rufi bryka jak źrebaczek. Muszę Wam nagrać filmik jak molestuje Górkę, jest od niego duużo młodsza, a czasem ma już dosyć jego zabaw ;) -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Jeszcze gorsza niż poprzednia??? Mam nadzieję, że to ploty w celu np. zwiększenia popytu na opał itd. Bo wymięknę... nie cierpię zimy, a zeszłoroczna to już w ogóle był koszmar... Migotka się dzisiaj niestety nie popisała :shake: -
[quote name='magenka1']ale on jest świetny , a nosek już ma taki ładny żadnego strupka jak na początku[/QUOTE] Strupka nie ma, ale jeszcze troszkę się łuszczy. Uszka za to już dużo lepiej, już prawie nic sie nie łuszczy, codziennie smaruję i kremu nie żałuję. Teraz muszę bardziej kremować kinolek.
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]Olena[/B] to nie Twoja wina, tak samo jak nie winą tanitki jest adopcja Mai. Po prostu baba sprawia dobre poczciwe wrażenie, nikt nie mógł przewidzieć takiego obrotu sytuacji. Jakby nie potęga internetu pewnie nigdy byśmy się nie dowiedzieli nawet, że Mai już tam nie ma :( -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wysłałam wiadomość do Kory, może sprawdzi czy baba zgłosiła zaginięcie, jeśli nie to zawsze będzie powód, aby sie do niej znów odezwać i zapytać dlaczego kłamie i gdzie jest Maja. Ja nie wierzę, że ona zaginęła, baba się wciąż zastanawiała nad każdym słowem i chciała wybadać koniecznie ile wiem i skąd mam informacje, że nie ma już u niej Mai. Widać było, że kręci i coś ukrywa. Poza tym rozłaczenie się córki też nie jest bez znaczenia! W razie czego mogę jeszcze do niej dzwonić i ją męczyć pytaniami typu czy na pewno nie miała żadnych zgloszeń o Mai, że my ją weźmiemy itd. Może w końcu ulegnie i Maja się jakimś cudem "znajdzie"... A co do Rudej, to Maja też była kochana, wspaniała, dostawałam MMSy jak śpi na łózku, życzenia na święta i w ogóle wszystko było cudowne i wspaniałe. NIGDY bym się nie spodziewała takiej akcji, zwłaszcza, że wielookrotnie mówiliśmy, że gdyby były jakieś problemy z Mają to sunia może ZAWSZE do nas wrócić. Ta baba jest po prostu nieobliczalna. -
Kundzia na razie sprawuje się bardzo dobrze, czystość perfekt. Ogólnie jest ciekawska bardzo, zwiedza dom, zagląda w kąty, płochliwa jest, boi sie gwałtownych gestów, ale poza tym ok, nawet ogonkiem już macha i ręce liże :) Sama jeszcze na głaski nie podchodzi, ale też nie ucieka jak sie podchodzi do niej. Tęskni się jej za poprzednim towarzystwem, widzi je na drugim wybiegu i ma ogromną ochotę się tam dostać, macha do tamtych psiaków ogonkiem i popiskuje. Nowe towarzystwo (domowe) jeszcze nie podbiło jej serca, choć są tu równie zabawowe sunie (Kawa i Migotka), na pewno się jej spodoba z czasem. Na razie czasem poszczekuje jak zostaje zamknięta sama. Hani bardzo podoba się Kundzia, głaska ją i daje jej smakołyki ;)
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie było chipa :( Ja tej babie (sory, ale nie umiem już o niej mówić p.Zofia) delikatnie zasugerowałam rozwiązanie sprawy, żeby DAŁA ZNAĆ JAK MAJA SIĘ ZNAJDZIE to MY JĄ ZABIERZEMY, bo ona teraz nie ma już miejsca na trzeciego psa. Mam taką cichą nadzieję, że może wpadnie jej do głowy, żeby wskazać gdzie jest Maja, że niby ktoś ją znalazł i przygarnął. Ona teraz na pewno będzie baaardzo ostrożna w informowaniu kogolwiek, bo wie, że informacje się roznoszą... [B]sleeping[/B], a ta informacja o oddaniu jest pewna? Ja się boję, że ona mogła z tej wsi uciec... -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ta baba kręci!!!! Dzwoniłam na pierwszy tel, odebrała chyba córka, powiedziałam baardzo grzecznie i spokojnie, że doszła do mnie informacja, że nie ma już u nich Mai i chciałam zapytać co się stało. Córka momentalnie rozłączyła się! Potem nikt nie odbiera. Zadzwonilam na drugi tel. odebrała p. Zofia. Powtórzyłam to samo grzeczne pytanie... P.Zofia trochę się zmieszała, powiedziała po chwili, że Maja zginęła!!!! Po moich utarczywych pytaniach powiedziała (za każdym razem trochę się zastanawiała) dowiedziałam się, że było to ok. 4 miesiące temu, że urwał się karabińczyk i uciekła. Wypytywałam o wszystko co mi jeszcze przyszło do głowy choć ręce i głos mi się już trzęsły, podobno zawiadomiła schronisko i rozwieszała ogłoszenia (to oczywiście po moich pytaniach)... Mówiła, że mało jej serce nie pękło, że jej szkoda ale zupełnie bez przekonania i tylko dlatego, że zaczęłąm mówić, że szkoda suni... Co chwila pytała skąd wiem, kto mi powiedział, czy zadzwonię jeszcze itd. Też musiałam trochę pokręcić, powiedziałam, że o suni dowiedziałam się z dogomanii, że znalazłam przez przypadek informację o zaadoptowanej suni pod ten sam rejon i że też jest suczka Lola. Nic jej nie mówiłam, że ktoś mi powiedział, że oddała Maję do budy, bo wiem że to delikatne informajce. Mimo nerwów starałam się być grzeczna i powiedziałam, że będę szukać Mai wg własnego zakresu i jak coś będę wiedzieć to dam jej znać. Ją tez prosiłam o informację gdyby Maja się znalazła. Trzeba sprawdzić czy na Paluchu ktoś zgłosił zaginięcie Mai!!! A jak nie to trzeba tej babie złożyć wizytę!!! Cała się trzęsę... biedna Majaaaa :placz: -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zaraz dzwonię.. ale nie podoba mi się, że p.Zofia ukrywała fakt istnienia Mai na wizycie. Mi mówiła kiedyś, że Maja to anioł (miała problemy z sikaniem podobno jak zostawała sam), bo jej poprzednia sunia roznosiła jej mieszkanie. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety nadal nie mogę się dodzwonić :( chyba nastąpiła totalna zmiana numerów (miałam jeden do p.Zofii, a drugi do jej córki). -
Jest bardzo dobrze na razie, ale zobaczymy co będzie jak się zadomowi ;) Kundzia grzeczna, zwiedziła cały dom, zaakceptowała swój koszyczek i tam sobie siedzi. Rano na spacerku załatwiła super swoje potrzeby (na razie wychodzi na smyczy). Jest troszkę wypłoszona, musi się przyzwyczaić do dźwięków domowych i wszechobecnych ludzi, ale bez problemu daje się wygłaskać i już nawet ogonek jej drga ;)
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety nie udało mi się dodzwonić, jeden nr telefonu zlikwidowany, drugi wyłączony. Będę próbować dzwonić na ten drugi tel. jeszcze wieczorem i napiszę do sleeping, może będzie znała aktualny nr p.Zofii. Mam na szczęście adres, więc w razie czego tanitka może tam podejść. -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Tylko jak była na początku w łazience to był taki sam problem... Ale, ale... od dwóch dni jest CZYSTO! CHyba Migoci doopka zmarzła, bo jej powiedziałam, że się nauczy zachowywać czystość to weźmiemy ją do domku :lol: A ta budka jest niestety nieocieplana, ładnie wygląda, ale jest mało praktyczna. Migotce włożyliśmy tam płócienną budkę i grube koce, także póki co nie marźnie, ale do mrózów wolałabym, aby Migotka załapała o co biega z czystością... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Zamordujcie mnie, nie miałam aparatu... a dzisiejszy widok mnie powalił... Lorek PODSKAKIWAŁ i bawił się z Pają!!! :crazyeye: Stawał na dwóch łapach... a jakie miny robił zaczepne... Muszę sobie aparat na tasiemce na szyi powiesić. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Doszła do mnie straszna wieść:[B] Maji nie ma już u p. Zofii!!![/B] P.Zofia twierdzi, że oddała ją na wieś (do budy!!!), bo nie nadaje się do mieszkania w bloku... Ja z p.Zofią nie rozmawiałam jeszcze, ale wcześniej przy każdej okazji mówiliśmy jej, że gdyby coś się działo, to żeby kontaktowała się z nami i Maja zawsze może do nas wrócić! P.Zofia nie poinformowała mnie o żadnych problemach ani o tym, że oddała Maję! Owszem mówiła, że Maja sika gdy zostaje sama w domu, ale nie robiła z tego problemu, mówiła, że po prostu kładą ręczniki. Najgorsze jest to, że p.Zofia znalazła już kolejnego psa do adopcji i dziewczyny szukają transportu do niej! A podobno Maja nie jest pierwszym psem, którego p.Zofia oddała bez porozumienia z nikim w inne ręce... Najważniejsze jest teraz odnaleźć Maję! Wydobyc od p.Zofii informację gdzie jest i w jakich warunkach. Ja mogę do niej zadzwonić, ale nie wiem czy będzie chciała mi powiedzieć (trzeba zakładać najgorszą opcję). Może wysłać tam kogoś na wizytę poadopcyjną? Decydujcie co robić! Maja w budzie... jestem załamana! :placz: -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
Murka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Przynajmniej krzywda mu się nie dzieje ;) [IMG]http://i53.tinypic.com/33deagp.jpg[/IMG] Ale domek by się przydał... -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Takie tam fotki z niedzielnego spacerku ;) Akurat towarzyszył nam Rufi. Hania bardzo lubi odwiedzać psiaki w boksach, zna prawie wszystkie po imionach ;) Najbardziej intryguje ją Lori... wejść na wybieg nie pozwalają, nie chcą wypuścić go poza, ech... :evil_lol: -
Zacytuję siebie z wątku hotelikowego, bo nie wiem czy wszyscy go śledzą: [quote name='Murka']Kochaniutka ta Dixie... musiała bardzo źle się czuć w schronisku, jest jeszcze w wielkim stresie. Całą drogą jechała jak trusia, jakby jej nie było, spoglądała tylko dookoła przestraszonymi oczkami, pozwoliła ze sobą zrobić wszystko. Całą noc spędziła chyba w jednym miejscu: w kąciku obok koszyka wiklinowego, bo tak ją wczoraj zostawiłam i dzisiaj tak ją zastałam rano. Nic nie ruszyła z jedzenia ani wody... Do tej pory jeszcze nie załatwiła się. Ale juz się powoli rozkręca, powolutku chodzi na smyczy i zwiedza teren węsząc. Wszystko robi w spowolnionym tempie, bojąc się wykonać gwałtowny ruch, nie jest pewna reakcji... Przypłaszcza się do ziemi przy głaskaniu. Ale wygląda na to, że będzie nie z niej niezła pieszczocha, garnie się do człowieka, uwielbia głaskanie, już mi nawet brzunio pokazała ;) Psów się trochę obawia, podejrzewam, że nie miała w schronisku lekkiego życia. Przy sterylce będziemy musieli od razu ząbki koniecznie wyczyścić, bo są tony kamienia... [IMG]http://i52.tinypic.com/flkh3n.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/14y77uu.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2uz9v0p.jpg[/IMG] Dixie zwiedza hotelik :) [IMG]http://i51.tinypic.com/i40k85.jpg[/IMG][/QUOTE] Z dnia na dzień jest coraz lepiej, Dixie chętnie wychodzi na spacerki już i dzisiaj pięknie się załatwiła także wygląda na to, że będzie z niej czyścioszek :multi: Panicznie boi sie dzieci.. jak zobaczyła Hanię to zaczęła się nagle wyrywać i próbowała nawet przegryźć smycz! Mimo, że Hania nawet nie zamierzała do niej podejść. Na pewno z czasem się przyzwyczai. Szkoda, że nasz dom nie jest z gumy, bo chętnie wzięlibyśmy tą maliznę z boksu... Widać, że boks i psy ją przytłaczają, w domu na pewno by się szybciej otworzyła i by odżyła. Może to nawet domowa psinka, to wybrała koszyk wiklinowy z kocykiem za swoje posłanko a nie budkę. Jeszcze zrobię rozliczonko przy okazji: [B]Stan konta na 9 wrzesień wynosił +2843,10 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra_dunia [B]Razem: 2893,10 zł[/B] [B]Koszty: 290 zł hotelowanie [/B](10.09-08.10) 2893,10 zł - 290 zł = 2703,10 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Gai wynosi +2703,10 zł.[/B][/COLOR]
-
Pierwsze koty za płoty, Kundzia wykąpana schnie w łazience. Zachwycona nie była, ale muszę powiedzieć, że była bardzo grzeczna i znosiła cierpliwie wszelkie zabiegi, łącznie z czesaniem portek i ogonka. Bałam się, że będzie się wyrywać, uciekać, a ona generalnie stała prawie cały czas grzeczniutko. [IMG]http://i52.tinypic.com/14kb7te.jpg[/IMG]
-
Kawa na pewno doczeka się super domku. Właściwie niewiele zostało po jej lękach, odzywają się trochę poza domem (w ogrodzie), w domu to już właściwie normalny psiak, który nie dość że nie boi się Hani, to jeszcze się do niej przymila :) [video=youtube;0228p1-QmJE]http://www.youtube.com/watch?v=0228p1-QmJE[/video] Hania nie miała ochoty na fotkę i dlatego taka mina ;)
-
Plosiem bardzo: [URL]http://allegro.pl/wesoly-terrier-terier-maksio-szuka-domu-i1257716499.html[/URL] Musimy porobić Maksiowi nowe fotki (z Hanią)... Co ciekawe wobec obcych jest mało przyjazny, ale dzieci uwielbia... Chyba to typowe dla terriera :roll:
-
[IMG]http://i56.tinypic.com/286qu0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/35n3i42.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/hskxfl.jpg[/IMG] Czasem jest taki słodki :loveu: [IMG]http://i55.tinypic.com/aymz2u.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/4hab61.jpg[/IMG]