Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35772
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Pani się więcej nie odezwała... już się przyzwyczaiłam. Póki co Frajdzia czuje się wyśmienicie. Najbardziej lubi zajmować legowisko naszej Majci... Jej koszyk jest taki mały, a u Majci jest tyyyyle miejsca ;) Niestety Frajdzia musi zadowolić się swoim mniejszym koszyczkiem, bo Maja jest u siebie i ma przywileje ;) [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/9841/frajducha.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/374/frajducha1.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5294/frajducha2.jpg[/IMG]
  2. Miałam dziś telefon w sprawie Belli (z Tablicy), bardzo miła pani z Lublina. Tylko, że w domu są dzieci: 2 i 4 lata i obawiam się czy Bella poradzi sobie z takim towarzystwem, bo jest trochę lękliwa (ale z drugiej strony potrafi też brykać i dokazywać z innymi psiakami, garnie się też do naszej Hani). Zaproponowałam, żeby Pani przyjechała z dziećmi, zapoznała się z sunią i gdyby Bella po zapoznaniu nadal obawiała się dzieci lub reagowała na nie źle, to zaproponuję inną sunią, np. Lizę. No zobaczymy, pani powiedziała, że będzie się kontaktować w sprawie przyjazdu.
  3. Takiego maila dostałam z Tablicy... [QUOTE]Witam . jestem zainteresowana pieskiem . ile ona ma latek miesiecy ? [/QUOTE] Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
  4. Magma zdała test na kota na dostateczny ;) Myślę, że wszystko będzie zależeć od kota: jak nie będzie wobec niej agresywny i nie będzie od niej uciekał to powinno być ok. Bo jak zobaczycie na filmiku poniżej Magmulec za uciekającym kotkiem pobiegnie ;) Gwoli wyjaśnienia: zainteresowany domek ma dwa psy i kota, stąd potrzeba sprawdzenia czy Magma nie jest kotożercą. [video=youtube;dIu-vpzSuNM]http://www.youtube.com/watch?v=dIu-vpzSuNM[/video]
  5. W końcu dzisiaj pojawiło się słońce i zapowiada się na to, że może do końca dnia nie spadnie deszcz :roll: więc na pewno coś porobimy dziś/jutro. Sunia faktycznie urosła. Mam wrażenie, że z dnia na dzień jest trochę większa ;) Ale szczerze powiem, że wcale nie rozrabia, jest grzeczna. Lubi pobawić się z psami, pobrykać, czasem skoczy i pociągnie za rękaw w napływie radości. Ale poza tym nie ma sprawia żadnych problemów. Nie jest to jakiś żywioł nie do opanowania, zapowiada się bardzo fajna sunia.
  6. Romcio można spokojnie polecać jako odszczurzacz ;) Upolował dzisiaj na ogrodzie taaaaakieeeego szczura!!! (mamy ciek wodny i nad nim w krzakach żyją sobie szczury...) Najpierw złapał w pysk i czekał aż go będę gonić, czekał na świetną zabawę. Ale go przechytrzyłam. Poszłam po smaczki, powiedziałam komendę "siad" i Romcio grzeczniutko mi zdobycz oddał. Romcio poluje też na myszy. Ogólnie poluje na wszystko... ;)
  7. Dzisiaj był wet, zapodał drugą dawkę tego dodatkowego antybiotyku (on działa przez 3 dni), podał mi też dwie dawki żeby podać suni w piątek i w poniedziałek (bo on wyjeżdża na tydzień i go nie będzie). Uszko wygląda coraz lepiej, goi się. Ropki coraz mniej, już nic nie krwawi. Wet powiedział, że trzeba pociągnąć dłużej antybiotykoterapię, aby to wyleczyć do końca skoro tak ładnie poszło. Muszę dobrać jeszcze Enroxil na 5-6 dni. Z racji tego, że już jej nie wypływa ropa z uszka, to wczoraj zrobiliśmy dezynfekcję kołnierza, jej boksu, posłania. Niestety piękna zielona obróżka, którą Margo miała u nas od początku musiała trafić do kosza, była cała upaprana w zaschniętej ropie. Margo dostała nową na mam nadzieję nowy okres życia. Bardzo bym chciała, żeby w końcu problemy z jej uszkami się skończyły lub przynajmniej się zminimalizowały. Margo zdecydowanie wrócił dobry nastrój i siły. Cierpi jedynie z powodu ograniczenia możliwości kopania i polowania na myszy/szczury ;)
  8. Pojawiła się szansa na domek, jestem w kontakcie mailowym z Państwem z Lublina, którzy już wcześniej zwrócili uwagę na Tomcia, a parę dni temu stracili bardzo podobną sunię i są zainteresowani adopcją mielczaka :)
  9. Rozmawiałam z p.Moniką telefonicznie, ogólnie brzmi wszystko dobrze :) P.Monika jest z wykształcenia lekarzem weterynarii i ma też doświadczenie w szkoleniu owczarków niemieckich. Poruszyłyśmy chyba każdy problem. Na weekendzie nasza kochana niezastąpiona bico :loveu: zrobi wizytę (prawdopodobnie w niedzielę). Jakby wszystko wypadło ok, to po 17 sierpnia Państwo wraz z dzieciakami przyjadą zapoznać się z Balbiniastą :loveu:
  10. [quote name='Agucha'] Co do tego bronienia miski - może z nią jakoś popracować? Co będzie jak trafi do domu z dziećmi?[/QUOTE] Myślę, że nie jest to aż taki problem. Bronienie miski tyczy się tylko psów i wygląda to przeważnie tak, że gdy boks Marci jest uchylony i jakiś osobnik czterołapy przechodzi tamtędy, to Marcia nagle odczuwa ogromny głód i pędzi do swojej michy. Przeważnie "czterołapy" nawet tego nie zauważa.. a jak oddala się to Mara spokojnie wraca do swoich czynności. Zdarzyło mi się już nie raz wygoniać z boksu Marci małą sunię - głodomora, która ma wyjątkowe zdolności do prześlizgiwania się przez bramkę boksu w chwili jej zamykania/otwierania (bo zawsze zamykam boks Mary, aby inne psy nie wyjadały jej karmy) i Mara na to nie zwracała uwagi (była poza boksem, ale w pobliżu). Gryzaków w ogóle nie szanuje ;) Muszę sama pilnować, żeby inne psy się do nich nie podkradły, zbierać kiedy Mara ich niechcący wypcha przez kraty z boksu itd. Generalnie zauważam, że jej ta obrona miski przechodzi. Podejrzewam, że jest to skutek głodu jaki przeszła (?) a teraz kiedy jedzenia ma pod dostatkiem miska przestaje być dla niej najważniejszą rzeczą. Może musiała walczyć o jedzenie z rodzeństwem lub innymi psami. Człowiek może jej grzebać w misce i nie ma żadnego problemu. Nasza Hania też ją karmiła smaczkami, czasem coś upadło, podnosiła itd. Nigdy nie było z tym problemów.
  11. Maszka pokonała Mraulinę maaasą ;) A to łóżeczko :loveu:
  12. Raju, zobaczcie, aż mi serce drgnęło... [URL]http://tablica.pl/oferta/zagina-szczeniaczek-mieszaniec-labladora-IDalXX.html[/URL] Ale pazurki są i krawatka inna...
  13. Raz kozie śmierć, ogłosiłam Jarą jako w typie labka :roll:
  14. Aktywnej i takiej co sobie z charrrakterkiem Maksiastego poradzi. To nie lada wyzwanie :( To taka kochana wredotka... uroczy wariatuńcio... Ale jak nawet bezproblemowe psiaki mają trudności w znalezieniu domu to co taki Maksio może powiedzieć?? Rozliczenie... [B]Stan konta na 1 lipiec wynosił -898 zł Wpłaty:[/B] 80,50 zł Murka (bazarek) 1000 zł Ela z Lublina 50 zł Evelin [B]Razem: 232,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 300 zł hotelowanie 3,70 zł sesja foto [B]Razem: 303,70 zł[/B] 232,50 zł - 303,70 zł = -71,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 31 sierpień wynosi -71,20 zł.[/B][/COLOR] I znów minus :( Właściwie to jeszcze większy, bo w piątek Maksio został doszczepiony na wirusówki, tylko nie znam jeszcze dokładnej kwoty.
  15. Obiecany dowód wpłaty z labolatorium za biochemię Mary :) [URL]http://img27.imageshack.us/img27/5504/maraparagon.jpg[/URL] U nas pogoda do bani, wciąż pada i pada :( A ja tak czekałam na lato! :( A Marę chciałam pochwalić, bo od paru dni nie zostawia żadnych niespodzianek w boksie, nawet po nocy. Mam nadzieję, że się to przełoży także na dom. Obecnie niestety nie możemy tego sprawdzić, bo mamy dwa nadprogramowe psiaki (zwroty z adopcji) i skutkiem tego 9 psów w domu... Coraz rzadziej też popłakuje. Z psiakami bawi się cudnie. Ale swojej miski nadal broni ;) I baardzo lubi zachodzić do misek innych psiaków ;)
  16. Jest zainteresowany Balbinką domek :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/212063-Adoptuj%C4%99-m%C5%82od%C4%85-doros%C5%82%C4%85-%C5%82agodn%C4%85-mikro-suni%C4%99"]http://www.dogomania.pl/threads/212063-Adoptuj%C4%99-m%C5%82od%C4%85-doros%C5%82%C4%85-%C5%82agodn%C4%85-mikro-suni%C4%99[/URL]
  17. Falcorek w historyjce podkocykowej :) Na zewnątrz mokro, zimno, nie ma to jak się zakopać pod kocyk [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/5953/falc.jpg[/IMG] Tylko ta mi tu fleshem błyska [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1576/falc1.jpg[/IMG] Jak w takich warunkach można spać?? [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9479/falc2.jpg[/IMG] Zakopię się jeszcze bardziej to da mi spokój [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/3778/falc3.jpg[/IMG]
  18. Te oczy to też z alergii. Ona miała co jakiś czas leczone stany zapalne oczek, kiedyś robiliśmy wymaz z tego i nic nie wyszło. Ogólnie wygląda na to, że wszystkie jej nawracające problemy (ropienie oczek, łojotok, sucha skóra, drapanie się, pojawiający się od czasu do czasu śluz z krwią w kale) to po prostu alergia. Kał też kiedyś badaliśmy jak ten śluz wystąpił i teraz też i nic tam nie wyszło, zero robali. Nie chcę jej tych oczek zakrapiać, bo chcę sprawdzić czy po karmie zniknie ta ropka;
  19. Niestety od tamtego telefonu cisza :(
  20. Ok, to będziemy testować :) A ucho Margolki duuużo lepiej. Już ropki niewiele i da się ładnie wyczyścić. Uf.
  21. Czytałam to kilka razy i nie mogłam uwierzyć :) Cuda się jednak zdarzają. Bardzo się cieszę, że psiaki będą miały prawdziwy dom i ludzi tylko dla siebie :)
  22. Kurcze, a ja zapomniałam o tym świstku z labolatorium (dowód zapłaty). Mieliśmy w poniedziałek poważną operację ucha u jednej suni (do tej pory jest przy niej trochę roboty) i wyleciało mi to z głowy. Zapiszę sobie i po weekendzie postaram się to załatwić. Ta wpłata (33,70 zł) oczywiście doszła :)
  23. [B]Ulka[/B], dzięki :crazyeye: A to można podawać do pyska bezpośrednio (np. strzykawką) czy trzeba z jedzeniem mieszać? Bo teraz psiaki jedzą suche, chyba, żeby im polać po suchym :roll:
  24. I ostatni mail z 23 lipca :) [I] Witam.Psiaki wróciły z dwutygodniowych wakacji na Mazurach. Kundzia coraz bardziej zapomina, że powinna się wszystkiego bać. Już śmielej przychodzi do wyciągniętej ręki, pozwala się czesać, zaczyna nawet wykonywać takie gesty, jakby chciała prowokować zabawę z nami. Na razie jeszcze nie może zdobyć się na takie igraszki z ludźmi, jakie wyczynia Milka, ale może z czasem i do tego dojdzie. Kilka razy była brana na ręce, ale jeszcze nie czuła się pewnie. Chociaż, po zachowaniu jej było widać, że takie przytulanie na rękach sprawia jej przyjemność. Ładnie przychodzi na zawołanie, nie sprawia żadnych problemów w podróży, a jazdę samochodem wprost uwielbia. Wystarczą uchylone drzwi od auta, a panienka już siedzi w nim gotowa do jazdy. Na smyczy chodzi tylko w mieście i w pobliżu ruchliwej drogi. Już wie, że jak jedzie jakiś samochód należy zejść z drogi i czekać razem z nami i Milką na poboczu, aż przejedzie. Nie dopisywała nam pogoda, bo chcieliśmy sprawdzić, jak reaguje na wodę. Może w sierpniu będziemy mieli lepszą po temu okazję. Ogólnie Kundzia polubiła wyjazdy na Mazury. Panienki mają tam mnóstwo przestrzeni, wyhasają się do woli. Uwielbiają napotykać inne zwierzęta, poganiać za zajączkami i sarenkami, powęszyć w zaroślach. Nie pozwalamy im na dłuższe odejścia od nas ze względu na bezpieczeństwo ich oraz okolicznych dzikich zwierząt. Po ich zachowaniu widać, że takie przebieżki za zajączkami traktują jak świetną zabawę. Na razie tyle. Pozdrawiamy, Grażyna i Mirek.[/I]
×
×
  • Create New...