Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Sprawa łokci rozwiązała się w sumie sama, bo zaognienie minęło. Nie wiem z czego się to bierze - może jakaś alergiczna sprawa... Ze smarowaniem miałam techniczny problem, bo o ile udało mi się w pojedynkę "zagonić" Lorka do budy (bo teściowa na rehabilitacji i jesteśmy sami z TZem, a ktoś musi być z Hanią), to nie mogłam dosięgnąć łokci... We dwójkę by się pewnie jakoś udało. Poza tym Lorek się trochę rozbisurmanił i czasem dostaje ode mnie burę! Jest bardzo negatywnie nastawiony do wszystkich nowych psów w hotelu. Jeszcze jak pies olewczy to pół biedy, ale większość boi się nowego miejsca... a tu jeszcze takie wielkie drze na nich japę! kaskadaffik słyszała przez tel. jak się Lorek potrafi wydzierać ;) Kiedyś reagował na byle spojrzenie, gest, a teraz trzeba się nieźle wydrzeć, żeby dał sobie spokój. A jak wchodzę na jego wybieg to momentalnie powietrze z niego schodzi :) Trochę spóźnione rozliczenie: [B]Stan konta na 8 września wynosił +1681,20 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Beata Z. 10 zł Dark Lord 15 zł agusiazet 10 zł eloise 20 zł anciaahk 10 zł Dark Lord [B]Razem: 1796,20 zł[/B] [B]Koszty: 360 zł hotelowanie[/B] 1796,20 zł - 360 zł = 1436,20 zł [COLOR=red][B]Stan konta na 8 październik wynosi +1436,20 zł.[/B][/COLOR]
  2. Wiem... ale chcę, żeby się nacieszyła jedzeniem... Ona jak tylko zmniejszam jej dawkę robi się nerwowa, niespokojna, chodzi po domu, szuka jedzenia, dobija się do misek innych psów itd. Mam nadzieję, że z czasem jej to samo minie.
  3. A na żywo Foksia jeszcze śliczniejsza :) Groszek pewnie też zyska na urodzie po wizycie u fryzjera :) Tymczasem rozkręca się chłopak i zaczyna się bawić :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=kMgZqzYDxeo"][video=youtube;kMgZqzYDxeo]http://www.youtube.com/watch?v=kMgZqzYDxeo[/video][/URL] A my mamy znów janowską znajdkę z ulicy... mix jamnisię w wysokiej ciąży :( jak się okaże, że nie można jej już wyciachać to nie nie wiem co będzie :( [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/83/perelkar.jpg[/IMG]
  4. Szwagierka mi doniosła, że na razie Macho sprawuje się bardzo dobrze, wszyscy są z niego zadowoleni :) Poza tym jest wpatrzony w syna (pełnoletniego), który oficjalnie jest jego właścicielem :) Od razu było widać, że Ci dwaj się polubią szczególnie :)
  5. Ronaldzik był już w domu, po kastracji, tak wcześniej jak teraz sprawuje się wzorowo. Tylko musimy uważać, żeby nie napatoczył się na Kurusia, Groszka lub Rokiego, bo tylko iskry idą jak się chłopaki mijają ;) Z szelkami nie było żadnego problemu, w sumie to zakładałam je i zdejmowałam chyba z 10 razy, żeby dobrze dopasować ;) Ronald się wyrabia i pozwala na coraz więcej, coraz bardziej ufa. Trochę spokojem i cierpliwością, trochę protestem (Ronald reaguje na podniesiony głos i hasła typu "nie wolno", "zostaw") i wszystko da się zrobić. Ale przyznam się, że się trochę spociłam przy czesaniu ogonka i portek ;)
  6. Jedyne czego się boję, to żeby nie zwiał, ale Państwo mówili, że mają płot wyższy od naszego, więc nie powinien... Macho "zostanie w rodzinie", bo adoptowali go znajomi mojej szwagierki :) Także pewnie będziemy wiedzieć co tam nagrandził ;)
  7. Macho... właśnie pojechał do SWOJEGO domku :D I to w naszej okolicy, bo w Janowie Lubelskim. Przyjechała cała rodzina, żeby wybrać psa i zakochali się w Macho od pierwszego wejrzenia :) Trzymajcie kciuki za aklimatyzację...
  8. Groszek jest trochę większy od naszego kota, próbuje go czasem sprowokować do zabawy, ale nie bardzo mu się to udaje. Scherman nie tylko nie daje się Groszkowi co czasem sam go zaczepia :eviltong: Czasem bywał złośliwe z niego kocisko. A że krzesła to miejsce Schermana, Groszek skapitulował i teraz jego ulubionym miejscem jest... [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3782/groszz.jpg[/IMG] Tam były pod spodem jabłka, ale zabraliśmy jak Groszek zaczął tam spędzać coraz więcej czasu... Ma oczywiście swoje wygodne legowisko... ale jakoś tu bardziej mu pasuje :)
  9. Ale cudne zdjęcia :loveu::loveu::loveu:
  10. Maja nigdy nikogo jeszcze nie ugryzła poważnie (nie licząc wypadku, kiedy zaklinowała się jej łapa w płocie i teściowa jej tą łapę wyciągała, wówczas pogryzła ją bardzo doktliwie), ale dbamy też o to, aby nie miała takiej możliwości. Na szczęście na ogrodzie nie jest aż tak odważna i tylko szczeka z bezpiecznej odległości jak rasowy brytan jak ktoś obcy wchodzi jeżąc się przy tym jak jeżozwierz ;) W domu czuje się trochę pewniej i również wita obcych zajadłym szczekaniem. Na szczęście nie opuszcza wówczas klatki schodowej. Ale nigdy nie możemy pozwolić, aby ktoś obcy klatką przechodził. Albo towarzyszymy wówczas tej osobie albo Majcię wypraszamy do pokoju Kurusia (ostatnio jakoś sama tam ciągnie i prawie całymi dniami przesiaduje, chyba się jej kanapy podobają ;) ), zwłaszcza kiedy są jacyś pracownicy itd. Potrafi warczeć i rzucać się z warkotem do nóg. Ostatnio zareagowała tak wówczas będąc w naszym pokoju - stała koło niej Hania, a przyszła moja mama... nie wiem czy broniła Hani czy jak... Inną wadą Majci jest jej kopanie dołów, przy niemal każdym powrocie z ogrodu ma cały kinol w ziemi ;) Jak nie znoszę zimy tak w tej kwestii z utęsknieniem czekam na mrozy ;) Co do biegania, to Maja lubi brykać z psami, ale nie z każdym no i trochę trwa zanim się z jakimś psem zaprzyjaźni na tyle, by się z nim bawić. U nas rotacja spora, więc jest z tym mały problem. Póki co podbrykuje trochę z Groszkiem, tylko że krótko, bo Groszka trzeba po 10 minutach szaleństw zapinać na linkę, bo kombinuję paskuda przy płocie ;)
  11. Witamy domek Łatkowy na dogo :D Ciekawe jak tam po nocy... A ja zapomniałam powiedzieć, że Bea61 przekazała nam dwa opakowania psich pieluszek (rozmiar L, 7-11 kg). U nas obecnie nie ma psiaka, który by je wykorzystał, więc może wiecie komu by się przydały?? Wiem na pewno, że jest taki psiak Loluś na dogo, ale nie znam wątku :(
  12. Za hotelowanie doszło, dziękuję :) Zapomniałam napisać, że przy zeskrobinie zważyłam "małą" w lecznicy i waga pokazała 23 kg ;)
  13. Maja pozdrawia :) Nadal niestety boi się aparatu... Ostatnio była taka fajna scenka, jak Hania siedziała w swoim foteliku i oglądała bajkę, a nóżki miała oparte na grzbiecie leżącej wzdłuż fotelika Majci ;) Chciałam do dyskretnie sfocić, ale oczywiście czujna Maja to zauważyła i delikatnie się ulotniła, ech. Poza tym w 100% toleruje tylko domowników, tzn. mnie, TZa, Hanię i teściową. Reszta może się bać, choćby nie wiem jak często nas odwiedzała ;) Takie to niby łagodne i wystraszone, ale nikt nie przejdzie schodami jak leży na podeście ;) Niestety to p.Z. ją nauczyła agresji, bo przed tą adopcją Maja nigdy nawet nie warknęła. Gruba jest jak beka, ale wiecie co... nie mam sumienia jej odchudzać... wystarczy, że się nagłodziła u p.Z. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/781/majat.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/2889/maja2n.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/6746/maja4.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1332/maja5.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/296/maja3.jpg[/IMG]
  14. Jeszcze o fotce zapomniałam, z tego samego dnia: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/7299/kuruss.jpg[/IMG] Jest trochę niewyraźna, ale widać jak Kurusiowi posiwiał pychol :( Na szczęście łokcie bardzo fajnie się mają i nawet zmniejszają się te placki, ten lepszy łokieć niedługo chyba całkiem porośnie sierścią. Niechcący trafiłam w bardzo dobry preparat :)
  15. Macho nadal szuka domku... i nowa wiadomość: nie zjada kotów :)
  16. Rozmawiałam z dr, mówiłam, że kaszel jest rzadszy i chyba słabszy. Mówił, żeby w takim razie utrzymać leki takie jakie są i dalej obserwować. Incurin zmniejszyłam do połowy tabletki.
  17. [quote name='Murka'] Stan skarpety Margusiowej:[B][COLOR=black][COLOR=red] [COLOR=black]377,60 zł - [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=black][B]4,50 zł - 18,50 zł =[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]+354,60 zł[/B][/COLOR][/QUOTE] Ulka18 wpłaciła 50 zł dla Margo, więc: [B]354,60 zł + 50 zł =[/B] [COLOR=red][B]+404,60 zł[/B][/COLOR]
  18. Zależy na ile inwazyjny jest to zabieg, koszty będą zależeć od miejsca. Nie wiem czy na miejscu wet się tego podejmie, może trzeba będzie do Lublina na chirurgię się wybrać, a to będą koszty... no i czas. Zapytam weta przy sterylizacji można by się z tymi pazurkami rozprawić (o ile nie będzie to poważny zabieg, bo np. wilcze pazury nie raz obcinaliśmy przy okazji sterylki i nie obciążało to organizmu). Póki co koszty zeskrobiny wyniosły 26 zł, poniżej rachunek i rozpiska: [URL]http://img687.imageshack.us/img687/7083/rachunekq.jpg[/URL] A tu trochę Mar widzianych przez okno ;) [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9328/ledd10.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3096/ledd11.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/5967/ledd12.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/742/ledd13.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/3576/ledd9.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9328/ledd10.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3096/ledd11.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/5967/ledd12.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/742/ledd13.jpg[/IMG]
  20. Leda w towarzystwie (na dowód, że nie zjada suniek: to czarne to sunia) :) [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/8606/ledd4.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/2127/ledd5.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg269/scaled.php?server=269&filename=ledd6.jpg&res=medium[/IMG] A tu przez okno taki oto posążek obfociłam ;) [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3953/ledd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/534/ledd8.jpg[/IMG]
  21. Lenka ma 14.09. zrobioną wściekliznę i wirusówki :) Wczoraj została wysterylizowana, wszystko poszło ok, choć pierwszy wieczór w kołnierzu był dla niej koszmarem. Ale już się przyzwyczaiła i świetnie sobie radzi. To tylko parę dni :) Zjadła znów trochę rzeczy... no cóż, chyba takie prawo wieku. Poniżej etapy zbliżania się do niej (jeszcze przed sterylką): [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2696/lenk.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4545/lenk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1/lenk2.jpg[/IMG] Sterylizacja kosztowała 150 zł, poniżej rachunek + rozpiska (Lenka jest na ostatniej pozycji): [URL]http://img687.imageshack.us/img687/7083/rachunekq.jpg[/URL]
  22. Jeszcze dokładnie nie ustalone.
  23. Decyzja zapadła! GROSZEK MA DOMEK :multi::multi::multi: Za dwa tygodnie zamieszka w Krakowie u jednej z obecnych na wątku dogomaniaczek :p Pewnie sama się ujawni ;) Zdradzę, że będzie miał bardzo podobną do siebie koleżankę (która ma obecnie cudną fryzurkę :loveu: ).
  24. Łatka jest już w swoim domku :) Państwo przekazali 100 zł, w czym 70 zł to koszt paliwa, a 30 zł to naddatek, który wpisuję w konto Łatki :)
×
×
  • Create New...