Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35709
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Liza miała rano (w nocy prawdopodobnie także) atak, potem jeszcze przed południem znów, była bardzo niespokojna, ok. godziny po ataku kręciła się w kółko, potem się uspokoiła i od popołudnia do teraz jest spokój, Liza śpi, nawet jej na wieczorny spacer nie wyprowadzałam, bo nie miała ochoty. Rano po pierwszym ataku zadzwoniłam do weta i po konsultacji z nim podałam Lizie całą tabletkę Luminalu. Potem nastąpił kolejny atak. W południe wet zalecił podanie jeszcze połówki Luminalu i wieczorem także. I tak Liza dostała. Nie wiem co się dzieje... wet stwierdził, że po prostu dawka Luminalu, którą Liza dostawała jest za mała. Zaproponował przejście na Mizodin, skoro wcześniej było tak dobrze, ale to dopiero za ok. 2 tygodnie jak się organizm wyciszy po atakach.
  2. Liza miała niestety kolejny atak :( Chyba taka aura... Dzwoniłam do weta, zalecił podać dziś i przez kilka następnych dni zwiększoną dawkę Luminalu.
  3. Hela zaczyna na mnie lepiej reagować, już parę razy za mną poszła np. do bramy (oczywiście w pewnej odległości), wyłazi zza budy kiedy jestem w boksie, podchodzi samoistnie do siatki kiedy mnie widzi. Zmieniłam trochę postępowanie wobec niej: same pozytywne skojarzenia: głównie smaczki, czasami pogłaskam w boksie, ale bez namolności. Odpuściłam wyprowadzanie na lince (przynajmniej na razie). Może w ten sposób się trochę otworzy... Mam wrażenie, że jest spokojniejsza, nie skacze już na płot i na kraty boksu (może to było odreagowanie emocji po spacerach i zmuszaniu do kontaktu z człowiekiem?), nie atakuje i nie obszczekuje teściowej, grzecznie wbiega nawet na jej komendę do swojego boksu.
  4. Zastanawiam się czy nie wrócić do Mizodinu.
  5. Też miałam taką nadzieję, ale NIC go to nie nauczyło :( Prawdę mówiąc, to zaraz po całej akcji (bo to było na moich oczach, kilkanaście metrów ode mnie) Czarek jeszcze bardziej się wkurzył na Lorka... I nadal na niego dziamga. Na razie nie ma za bardzo możliwości "poszaleć", bo biega (od wczoraj już go nie wyprowadzam na smyczy, tylko Czarek biega luzem - ale szaleje!!!) na terenie koło domu i nie ma dostępu do wybiegu Lorka. Ale nie będzie mógł zostać w domu... No chyba, żeby nagle coś się w domu rozluźniło, ale na to się raczej nie zanosi.
  6. Miejmy nadzieję, że to koniec Groszkowych problemów zdrowotnych...
  7. Kupiłam jeszcze jeden Furosemid u weta (4 zł na pół, czyli 2 zł na Kurusia): [URL]http://images39.fotosik.pl/1783/b988f0f4dfc3f41b.jpg[/URL] Niezawodna bianka0 przygotowała dzisiaj dla naszych dziedeczków mały zapasik, tylko muszę odebrać z apteki :) Zabrałam się w końcu za bazarek, może w tym tygodniu uda mi się go sklecić :)
  8. Kurcze, może to skutek zmiany miejsce, stres itd. Mam nadzieję, że mu szybko przejdzie tak samo jak u nas. U nas kulał na lewą łapę (jego prawą): [video=youtube;IEftxMyN5sw]http://www.youtube.com/watch?v=IEftxMyN5sw&feature=player_embedded[/video] Fajnie go znów zobaczyć i fajnie, że ma taką opiekę :)
  9. PP - miesięcznik Przyjaciel Pies :) Liza miała dziś nad ranem atak... :( Zakupiłam witaminki z Cynkiem (28 zł): http://images39.fotosik.pl/1783/b988f0f4dfc3f41b.jpg Kwasy Omega mam zamówione. Kupiłam też Luminal, ale nie mam jeszcze faktury z apteki.
  10. A może któreś z ostatniej sesji muzzego, to na neutralnym tle? Albo z Hanią... na takiej fotce widać wielkość Lizy i jej łagodny charakter... Dajcie znać które zdjęcie się Wam podoba a ja je powinnam znaleźć w swoim archiwum.
  11. Wieści z DS Coli :) [QUOTE]Cola ma się dobrze, na początku nie mogła przyzwyczaić sie do windy w bloku i była bardzo nieśmiała.Powoli otwiera się przed nami. Pozwoliłam jej nawet chodzić bez smyczy i bez problemu słucha się i pilnuje na spacerze. Jest małym leniem bo po przyjściu z dworu kładzie sie na łóżku i śpi:) . Mam wrażenie, że z dnia na dzień się coraz bardziej rozkręca. w ten czwartek mam zamiar zabrać ją na weekend do swojego rodzinnego domu żeby zobaczyć jak będzie reagowała na psa moich rodziców. Generalnie to wydaje mi się, że jednak brakuje jej kontaktu z innymi psami bo jak widzi na ulicy jakiegokolwiek psa to bardzo się cieszy. pozdrawiam serdecznie:)[/QUOTE]
  12. Ale fajne czochraczki :D Z psami to jak z dziećmi: brudny znaczy szczęśliwy :)
  13. Zabieg przeniesiony na piątek, wet miał dziś urwanie głowy.
  14. Myślę, że warto rozwinąć charakterystykę suni: "Na imię jej Magma, jest bardzo przyjacielska, towarzyska, wesoła, uwielbia ludzi. Jest zapatrzona w swoich opiekunów, szybko i chętnie się uczy. Jest trochę "słoniowata" (zwłaszcza w okazywaniu uczuć), ale bardzo się stara, aby spełnić oczekiwania opiekunów. Jest bardzo karna, uwielbia pieszczoty i nagradzanie smaczkami. Pięknie zachowuje czystość. Uwielbia gonitwy z innymi psami (dogaduje się zarówno z psami jak i z suczkami). Nie jest agresywna wobec kotów, ale uciekający kot to świetna okazja do zabawy... Sunia jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana i ma ok. 5 lat. Magma jest psem średniej wielkości (waga ok. 25-30 kg). Adopcja suni jest za darmo, obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej a także zgoda na wizytę przed/po adopcyjną."
  15. Ciekawe jak tam sobie Noelek radzi w nowym miejscu :) W każdym razie super trafił, a i pies fantastyczny, więc źle być nie może :) A ja robię rozliczenie: [B]Stan konta na 9 września wynosił -384 zł Wpłaty:[/B] +384 zł bico +110 zł bico +170 zł DS Noelka [B]Razem: +280 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -312 zł hotelowanie (10.09-05.10.2012) -100 zł kastracja -10 zł przejazdy do lecznicy -330 zł transport do Bytomia [B]Razem: -752 zł[/B] +280 zł - 752 zł = -472 zł[B][COLOR=#ff0000] Pozostałość po hotelowaniu Noela wynosi -472 zł.[/COLOR][/B]
  16. Loruś w porządku. Pięknie się zachowuje poza wybiegiem, biega, szczeka przy płocie, nie boi się sąsiadki ani jej gości. Na smaczki podchodzi chętnie, cieszy się, macha ogonem, zwija się z radości kiedy przychodzi czas na wyjście z wybiegu. Niemal normalny pies z niego. Jedyne "ale" to pozostały nadal strach przed dotykiem, ale tylko na przestrzeni, bo w budzie wszystko przy nim robimy bez problemu. Ostatnio dowcipniś wynosi miskę z wybiegu i zanosi ją w jedno miejsce. Zabawnie wygląda jak ją niesie (taki duży sceniacek). Dobrze przynajmniej, że przestał już do misek sikać ;)
  17. [quote name='Reno2001']Przyszła jesień. U mojej suki niestety też zaczął się nieciekawy okres. Łapy znów wylizane, pachy wydrapane :( A już była tak pięknie wygojona :placz:.[/QUOTE] A jak sobie radzisz? U Jarej na szczęście wszelkie zmiany szybko znikają, ale brzuch ma trochę przerzedzony w sierści... :(
  18. Nochalek się już prawie całkowicie zagoił :) Zdjęłam już Czarkowi kołnierz. Szwy mają się same rozpuścić i do tego czasu wet zalecił podawanie antybiotyku.
  19. Koszty transportu (gdyby TZ sunię zawoził) to ok. 280 zł (DS jest 30 km od Warszawy na północ), więc niemało.
  20. [quote name='Havanka']No tak, silniejszy lek działa, ale z większymi skutkami ubocznymi. Ech, biedna ta Lizka...[/QUOTE] To nie chodzi o siłę leku; miałam nadzieję, że problemy skórne Lizy powoduje Mizodin i dlatego zmieniliśmy na Luminal. Ale najwidoczniej nie w Mizodinie tkwi problem... Wygląda na to, że to jakiś problem zdrowotny Lizy.
  21. Będzie u nas po sterylce to Wam pokażę fotki :)
  22. W poniedziałek sterylka Morki :) Jestem ciekawa jak teraz wygląda, jej pan mówi, że wyrosła i zrobił się z niej kawał psa :)
  23. Doyek wrócił do boksu wewnętrznego, w którym wcześniej mieszkał, ma też do towarzystwa tą samą sunię co wcześniej; nie wygląda na to, aby jakoś źle zniósł tą zmianę, zachowuje się tak jak zawsze. Ma legowisko, ale woli budkę :) Jak były początki pobytu w domu to przez długi czas okropnie ciągnął pod boksy, a teraz po powrocie do boksu w drugą stronę to nie działa :) To jest taki typ psa, któremu wszędzie dobrze, tylko musi się przyzwyczaić (nie lubi zmian).
  24. Mamy niestety problem z transportem, bo miałam nadzieję, że gmina się ucieszy, że będzie mieć psa "z głowy" i pokryje przynajmniej część kosztów, ale chyba nici z tego... Popytam, może ktoś będzie jechał w tamte strony i mógłby zabrać sunię.
  25. Niestety Liza będzie musiała brać preparaty na skórę, bo znów zaczyna się drapać i skóra w pachwinach i pod pachami zrobiła się czarna :( Już zamówiłam u weta. Dobre wieści takie, że żadnego nowego ataku nie było :)
×
×
  • Create New...