Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Obiecane rozliczenie Ferdzia; przepraszam, że tak późno. [B]Stan konta na 22 marzec wynosił +1150,04 zł[/B] [B]Koszty: -80 zł hotelowanie[/B] (23-30.03) +1150,04 zł - 80 zł = +1070,04 zł [COLOR=#ff0000][B]Pozostałość po Ferdku wynosi +1070,04 zł.[/B][/COLOR]
  2. Cypisek pojechał dziś do DS w Rzeszowie :) Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
  3. Gacek z dnia na dzień coraz mniej używał tylnej łapki, aż w końcu chodził niemal na trzech. I znów zrobił się małoruchliwy itd. Dzisiaj rano dostał Meloxicam i już jest ciut lepiej, wieczorem całkiem żwawo wyszedł na ogród, jeszcze na łapkę utyka, ale już ją czasami stawia. Więc to jednak sprawa mięśni/stawów - jakiś stan zapalny się tam zrobił i stąd całe to zamieszanie.
  4. No to faktycznie Rudy wystawia na próbę swój DS, oby się tylko nie zniechęcili... Rachunek już poszedł, u Helki wszystko dobrze, ma teraz do czynienia z TZem, bo ja znów uwięziona w domu z powodu zapalenia oskrzeli :(
  5. [quote name='Jelena Muklanowiczówna']U Murki jest taka sunia, którą jej TZ-et wiózł na drugi koniec Polski gdzieś na Wybrzeże, bo dom był zakochany, jak nigdy. Rozmowa PA wypadła dobrze - cała armia ludzi zaangażowana w akcję, a dom wprost nie mógł się doczekać na przybycie psa. Sunia była u nich całe 7 godzin. Powód zwrotu: pies kłapnął pyskiem w okolicach ręki dziecka. Masakra.[/QUOTE] Osobiście nie wierzę w to kłapnięcie, bo sunia u nas była 1,5 roku i nie okazywała żadnej agresji. Tak samo było w tymczasowym miejscu zanim zorganizowaliśmy transport. Tam coś się w ogóle podziało w tym domu niefajnie, bo szczurków (jakieś super extra rasowe) też się pozbyli nagle. Na szczęście sunia znalazła inny dom i wszystko jest ok :) Mam nadzieję, że nic się tam nie dzieje złego po kastracji, bo u nas było ładnie już wygojone. Może jakieś uczulenie na szwy wewnętrzne (czasami się tak robi jak się rozpuszczają). Rozliczenie zrobię jak tylko trochę odzipnę, bo mnie zapalenie oskrzeli dopadło :(
  6. Czaki już wykastrowany, a mnie znów rozebrało choróbsko i ledwo tchnę :(
  7. Nie będzie niestety spotkania :( sunia ma pecha. Muszę jakieś fajne zdjęcia porobić jak się bawi z psami to może ludzie przestaną się jej bać. Tylko to jak się wykuruję, bo znów mnie dopadło zapalenie oskrzeli :(
  8. Ja też dostałam te zdjęcia na maila :) Ferdynand jest taki, że się go po prostu nie da nie kochać :) Mam nadzieję tylko, że się w nim nie obudzi bestyjka mała jak go tak będą rozpieszczać :) Poczekam do weekendu jeszcze i zrobię rozliczenie końcowe :)
  9. [quote name='halcia']Czy to komputerowe odchudzenie jak fotoshop?[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem pytanie...
  10. Kupiłam Klemastynę (4,90 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/436/6563275e0c2a4ad0.jpg[/URL] Lorek miał dwa dni przerwy w Klemastynie i dziś widziałam jak coś tam sobie znów lizu, lizu :mad: Nic na razie nie zmajstrował na szczęście, ale sierść zaślinił. Wet powiedział, że to może być z powodu tej przerwy, bo Klemastyna ma m.in. działanie uspokajające. No to szybko kupiłam i już dzisiaj mu dałam na wieczór. Mam nadzieję, że już będzie ok. A w ogóle to mam wrażenie, że Klemastyna faktycznie działa na te łokcie :)
  11. Bardzo przykra wiadomość :( A co się stało? :(
  12. Coś tam sobie mówi ;) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/b49311f6b83b594c.jpg[/IMG]
  13. Poświąteczne pozdrowienia od Jarci :) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/5d060176dcc6ed25.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1910/a2270437c71602ff.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/1bcaacce790cf20c.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/620/9fde62dc4254cafc.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/7f315218e918da45.jpg[/IMG]
  14. Gacuś dziś znów zaliczył wizytę w lecznicy, bo rano czuł się tak samo jak wcześniej, nie chciał wyjść na ogród itd. Dopiero po pyralginie i nospie troszkę się poprawił mu humor, coś tam zjadł, napił się, ale bez rewelacji. Dlatego wet poprosił, aby jeszcze go przywieźć. Miał powtórzone badania, krew z rozmazem, USG, został osłuchany itd. Prócz powiększonej prostaty nic wet nie dostrzegł nieprawidłowego. Jedynie we krwi zwiększyła się znacznie ilość leukocytów, czyli jest jakiś stan zapalny. Kroplówki nie było dziś potrzeby podawać. Gacek dostał mocniejszy antybiotyk na 5 dni, poza tym ma dostawać przez parę dni no-spę i pyralginę. I zobaczymy co dalej. Na szczęście z siusianiem wygląda na to, że ok. Rano zrobił co prawda pomarańczową kałużę, ale potem w południe już normalny kolor miały siuśki. U weta pęcherz miał Gacek pusty (wysiusiał się kulturalnie przed wejściem do samochodu). Póki co zamieszczam rachunek za wczorajszą wizytę (155 zł), za dziś wet nic nie wziął, jest tam też ujęty Lotensin (47 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/436/f26a81168a65ba1dgen.jpg[/URL] A tutaj analiza krwi z wczoraj: [URL]http://images43.fotosik.pl/1791/e0fb3369e3a945f2gen.jpg[/URL]
  15. Na razie jest ok, Liza taka jak wcześniej, ataków nie ma. Ale jak długo tak będzie? Bardzo bym chciała, żeby tak zostało.
  16. Na razie porządnie przemyłam uszka, niby jest poprawa. Zobaczymy. [B]eloise wpłaciła 70 zł[/B] więc uzupełniam :) [B][COLOR=#000000]+421,80 zł + 70 zł =[/COLOR][COLOR=#ff0000] +491,80 zł [/COLOR][/B]
  17. No się okazało, że Gacka potwornie bolał... brzuch. Do tego stopnia, że dzisiaj już prawie w ogóle nie chodził, nawet na ogród nie chciał wyjść, położył się na wycieraczce pod drzwiami i na tym jego "spacer" się skończył. Nie chciał jeść, nie pił też wody. Nie leżał już w koszyczku tylko na podłodze pod stołem. Nie wiadomo dokładnie jaki był powód tych boleści: czy jelita czy pęcherz, ale Gacek jak na psa wykastrowanego ma dość dużą prostatę. Zobaczymy jak się będzie czuł dalej i co się będzie działo. Na razie odżył bardzo (dostał kroplówkę, pyralginę i nospę), ale ogonek nadal jest opuszczony. Ale zjadł już i napił się wody. Dodatkowo wet powiedział, że Gacek ma serce słabe i bardzo wskazane jest mu podawanie Lotensinu (już zakupiłam u weta). Przy okazji poprosiliśmy o obcięcie pazurów, bo miał już zdecydowanie za długie. Rachunek za wizytę i Lotensin wrzucę jak dostanę od weta.
  18. zadra mi napisała SMSa, że pan zrezygnował z adopcji :(
  19. W piątek Czaki straci jajeczka. Przy okazji zostaną usunięte wilcze pazury, bo są obecnie narażone bardzo na kontuzje wszelakie.
  20. [B][COLOR=#ff0000]Rozliczenie za [U]marzec:[/U][/COLOR][/B] [B]SZAKI[/B] Koszty: -372 zł hotelowanie -8 zł Fiprex [COLOR=#000000][B]Razem: -380 zł[/B][/COLOR] [B]CYPISEK[/B] Koszty: -45 zł karma -5 zł Fiprex [B]Razem: -50 zł[/B] -380 zł - 50 zł = -430 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta gorzyczaków za marzec wynosi -430 zł.[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][B]Za styczeń i luty koszty wynosiły -850,20 zł, koszty karmy za ubiegły rok wynoszą[/B][/COLOR][COLOR=#000000] [B]-567 zł[/B].[/COLOR] [COLOR=#b22222][U][B]W sumie obecnie konto gorzyczaków wynosi -1847,20 zł.[/B][/U][/COLOR] Chciałam zapytać kiedy zostaną opłacone rachunki?
  21. Mam nadzieję, że to tylko gruczoły. Biorę też pod uwagę sprawy pogodowe. Zobaczymy u weta.
  22. Blizna już porasta sierścią powoli :) A tymczasem rozliczenie: [B]Stan konta na 1 marca wynosił +1554,60 zł Wpłaty:[/B] +30 zł Krysia z molosów +10 zł Dark Lord +20 zł eloise +100 zł Malibo57 +15 zł agusiazet [B]Razem: +1729,60 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -32,70 zł antybiotyk -21,80 zł Segan -59,50 zł kolejne leki -32,70 zł antybiotyk -22 zł Fiprex -21,80 zł Segan [B]Razem: -550,50 zł[/B] +1729,60 zł - 550,50 zł = +1179,10 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 marca wynosi +1179,10 zł.[/B][/COLOR]
  23. Witaminki od Jagody doszły :) Bugusiek nadal siusia na ręczniki, jak w końcu się ciepło zrobi, to będzie siusiał na tarasie :) Rozliczenie: [B]Stan konta na 1 marca wynosił +1366,17 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -366 zł[/B] +1366,17 zł - 366 zł = +1000,17 zł [B][COLOR=#ff0000]Stan konta na 31 marca wynosi +1000,17 zł.[/COLOR][/B]
  24. Te święta nie są dla Gacka radosne :( Od paru dni coraz trudniej wyprosić go na ogród, a od wczoraj to już zakrawa na cud. Zachowuje się tak jakby go coś bolało, nie rusza się prawie ze swojego koszyczka, jak uda się go na ogród wyprowadzić to znów z powrotem ciężko go ściągnąć, zaszywa się w jakichś zakamarkach. Ma nawet problem żeby wejść po schodkach do domu (dwa stopnie). Ogon spuszczony. Podejrzewam, że to gruczoły zapchane i go doopka boli, bo poza tym wszystko ok. Jutro wybieramy się do lecznicy. Ale jak to gruczoły to nie wiem czy z całymi rękami wrócę ;)
×
×
  • Create New...