Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Bryś jedzie jutro. Znalazła się osoba z Zamościa, która jedzie do Krakowa i zaoferowała się podrzucić Brysia za free:)
  2. Dzisiaj dzwoniła pani, o której pisała Tyś. Obecnie są z dziećmi w sanatorium w Krasnobrodzie, ale bardzo chcieliby poznać Auris. Będą wracać w przyszły piątek do Lublina i chcą wstąpić po drodze do nas zobaczyć sunię. Pani baardzo fajnie brzmi:) Marlena, już odpowiadam: 1. Zarówno do psów jak i do kotów super, z psami lubi się bawić. 2. Jest bardzo łagodna i można ją spokojnie polecić do domu z dziećmi. W domu, z którego wróciła też było dziecko - chłopiec. 3. Niedawno miałam okazję wyjść z nią na smyczy poza posesję i ładnie chodzi, agresji żadnej. 4. Ma zadatki na stróża, ale raczej nie obrońcę; sygnalizuje jak się coś dzieje za ogrodzeniem, ale nie jest jazgotnikiem, który dziamie jak tylko coś usłyszy. No i wszystkich gości wpuszcza z radością:) 5. Aportować chyba nie aportuje, w sensie, że przynosi i oddaje... ale potrafi się bawić zabawkami. Bardzo ceni kontakt z człowiekiem i lubi się uczyć.Komendy wykonuje chętnie. 6. Auris jest wesoła, zabawowa, ale powiedziałabym, że aktywna jest średnio. Pobiega, pobawi się i wylegiwać się też potrafi:)
  3. Super, że Brysiek doczekał się domu:)
  4. Z wyników badań na razie wiem od weta tylko tyle, że test na te robale sercowe wyszedł negatywnie, na pozostałe dwa choróbska także negatyw:)
  5. Bryś u nas zostawał zawsze z innymi psami, ale nie sądzę, aby były problemy z zostawaniem u niego. On jest bardzo grzeczny w domu, przeważnie leży sobie na fotelu. Nigdy nic u nas nie zniszczył. W domu też jest bardzo cichy (na ogrodzie natomiast to super stróż). Na pewno trzeba będzie zostawiać go stopniowo, na początku na krótko Dla Pirata (też od nas i też psiak ze Szczebrzeszyna) Poker robiła wizytę PA we Wrocławiu. Wydawał się idealny DS. Pies pojechał i po trzech dniach już go chcieli oddawać:(
  6. Może i USG się zrobi. Nikt nie przewidział, że takie będą problemy ze złapaniem tego moczu, ech:( Tyle dobrego, że suńka mimo wszystko czuje się dobrze, tzn. nic po niej nie widać, żeby ją coś bolało itd. jest wesoła, ma apetyt i to spory. Krew jest śladowa, za pierwszym razem było jej duużo więcej.
  7. No fajnie brzmi:)
  8. Szeleczki byśmy znaleźli i dopasowali (bo mam sporo różnych szelek, a u nas na co dzień się nie używa, bo psiaki je skrzętnie zjadają sobie wzajemnie), ale trochę się boję szelek, bo nawet z takich z pasem wzdłuż grzbietu psy potrafią się wyrwać. O zwykłych nawet mowy nie ma, Kaśka się wyrywa okropnie, szarpie, to jest moment. Najpewniejszy i chyba najlepszy będzie półzacisk (zacisk trochę strach, bo się może poddusić, ona się potrafi strasznie zaprzeć i wyrywać jak dziki koń). Poszukam coś w naszych zasobach. Jak już Kasieńkę złapaliśmy to mieliśmy ją na dwóch smyczach, na zacisku ze smyczy i na obroży dociśniętej jak na początku. I przy wchodzeniu po schodach tak się zaczęła szarpać, że TZ na wszelki wypadek wziął ją pod pachę i wtaszczył do lecznicy:) W środku była już bardzo grzeczna. U niej to są takie momenty, które trzeba przełamać. Ale uczy się suńka, bo tak jak pisałam po wyjściu od weta sama siupnęła do samochodu, usiadła i grzecznie czekała aż ją przypniemy. Jej skruszona mina - bezcenna:)
  9. Rozliczenie Gacusia: Stan konta na 7 kwiecień wynosił +2119 zł Wpłaty: +50 zł p.Czesława +30 zł p. Anna Razem: +2199 zł Koszty: -300 zł hotelowanie +2199 zł - 300 zł = +1899 zł Stan konta na 7 maj wynosi +1899 zł.
  10. Tak, będzie miała (lub już miała) robiony test na jakieś tam trzy choroby, w tym także jest dirofilariozę (chyba dobrze napisałam?).
  11. Dziś byliśmy w lecznicy i pobraliśmy krew do badań. Wet osłuchał też sunię i nic nie znalazł niepokojącego. Natomiast powiedział, że nieprawidłowy alat i aspat - jeśli się powtórzy - może świadczyć o niewydolności serca. Mówił też, że tak czy siak mogę jej podawać przez parę dni Lotensin - nie zaszkodzi jej, a jeśli pomoże to znaczy, że to jednak serducho. Póki co - czekamy na wyniki. Kasieńka nam dzisiaj zafundowała trochę rozrywki, bo wystraszyła się panicznie i wysunęła się z obroży przy wejściu do lecznicy (bo jej jakiś czas temu poluzowałam, tak się tym charczeniem przejęłam). Poszła w długą i szukaliśmy jej 1,5 godziny. Bała się podejść, ale w końcu wystraszyła się jakiegoś obcego chłopa i udało się ją pochwycić. Plus jest taki, że po wyjściu z lecznicy sama pierwszy raz wskoczyła do samochodu:) No i zrobiła furorę na osiedlu (jak ją już złapaliśmy i prowadziliśmy na smyczy), zaczepiali nas i pytali co to za rasa i jaki fajny pies. Jeden dzieciak powiedział, że nie wiedział, że są takie duże psy:) Acha, po drodze był też kot i Kaśka nie zwróciła na niego uwagi, na kuropatwy w polach też nie reagowała.
  12. Czyli jednak Piracik nie może u nich zostać? Wczoraj wieczorem co innego mi p.Nadine napisała w mailu...
  13. Wiele razy łapałam moczu u psów i suczek. Aschita jest bardzo trudna do współpracy. Dziś też się nie udało, walczyła z zamontowaniem woreczka, od razu go zdzierała. Nie wiem jaki dziś mocz był, bo po całej akcji uciekła jak najdalej ode mnie i wróciła dopiero po dłuższej chwili. Łapanie chochelką czy innym pojemnikiem odpada, próbowałam wczoraj przez prawie godzinę mając ją na smyczy, nie chciała się wysikać, cały czas patrzyła na mnie co ja kombinuję. A jak w końcu kucnęła to w chwili podsunięcia chochelki wystraszyła się, zakręciła kurek i odskoczyła. Problem jest w tym, że mocz musi być poranny, pierwszy z nocy. Umówiłam się z wetem, że ją przywieziemy jutro na noc do lecznicy, on ma kennel gdzie podłoga jest pod kratkami, wiec jak pies nasika to zleci to na blachę i można będzie zebrać np. strzykawką. W razie "w" zostaje jeszcze cewnikowanie. Zastanawiam się czy jej od razu analizy krwi nie zrobić, takiej podstawowej. Dlaczego dopiero jutro wieczorem? Bo dziś wet nie może, a rano jej nie przywieziemy, bo ostatnio zesikała mi się w samochodzie na koce, więc mogłoby być tak samo i "po ptokach".
  14. Nasz wet sterylizuje nawet w wieku 4 miesięcy. On twierdzi, że można w każdym wieku, byle psiak był po szczepieniach. Ciachajcie przed cieczką, bo potem się wydłuży wszystko. A i z cieczką będziecie mieli sporo zamieszania.
  15. Byliśmy u weta jakieś dwa tygodnie temu, wówczas wet nie stwierdził ropomacicza. Stwierdził, że to jakaś infekcja dróg moczowych. Suńka dostała antybiotyk i krew zniknęła. Pojawiła się znów dopiero przedwczoraj wraz z ropą (wczoraj i dziś nie było już ropy, tylko krew z ciągnącym się przezroczystym śluzem). Rozmawiałam wczoraj z wetem i polecił najpierw złapać mocz, żeby sprawdzić czy nie ma tam piasku/kamieni.
  16. Nie udało mi się dziś złapać moczu, bo suńka sika niemal przy samej ziemi i w dodatku jak podchodziłam z chochelką to się bała i przerywała siusianie... ale widziałam znów śluz ciągnący się z krwią:( Kupiłam dziś woreczek do pobierania moczu i jutro będę w ten sposób próbować. Czas na rozliczenie rodzinki: Wpłaty: +1600 zł Gmina Skierbieszów +290 zł elik Razem: +1890 zł Koszty: -390 zł hotelowanie (09-23.04 16zł/doba + 24.04-08.05 10zł/doba) -90 zł transport ze Skierbieszowa do lecznicy w Janowie Lub. -37 zł odrobaczenie rodzinki -30 zł Fiprex dla rodzinki -20 zł szczepienie p. wściekliźnie Aschity -168 zł szczepienia p. wirusówkom szczeniaków -2,50 zł dojazd weta (częściowe koszty) -10 zł przejazd do lecznicy z Aschitą -105 zł lek na tasiemca + antybiotyk -290 zł transport do DT szczeniaków Razem: -1142,50 zł +1890 zł - 1142,50 zł = +747,50 zł Stan konta na 8 maj wynosi +747,50 zł.
  17. Czas na rozliczenie Poli: Stan konta na 8 kwietnia wynosił -510 zł Wpłaty: +500 zł Gmina Skierbieszów +50 zł mar.gajko Razem: +40 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -28 zł wirusówki -2,50 zł dojazd weta (częściowe koszty) Razem: -330,50 zł +40 zł - 330,50 zł = -290,50 zł Stan konta na 8 maj wynosi -290,50 zł.
  18. W końcu coś ruszyło, bardzo się cieszę:) elik, nie zapomnij powiedzieć o bezwładnym ogonku Brysia, bo chyba nie ma tej informacji w ogłoszeniach? Trzymam kciuki:)
  19. Piracik jest psem aktywnym, lubi mieć wciąż jakieś zajęcie. Psy jak się z nim bawiły, to często miały już dość, a on nie. DS wiedział o tym, pokazywałam im filmiki. Twierdzili, że sobie poradzą. Tam jest też problem z kotką, która się boi Pirata i ucieka przed nim = on ją goni (w zabawie oczywiście). Tu też mówiłam wcześniej, że Pirat może ją męczyć zabawami i będzie musiała albo się do tego przyzwyczaić albo pokazać mu gdzie jego miejsce. Mówiłam, że na początku na pewno będzie zamieszanie, że trzeba ok. 2 tygodni, aby zwierzaki się dogadały. U nas dość dobrze funkcjonował w kennelu, potrafił się wyciszyć. Z poprzedniej adopcji wrócił po niecałej dobie, ale tam był inny problem; młodzi mieszkający w mieszkaniu rodziców nie powiedzieli im o adopcji psa i oni się wkurzyli i odwieźli Pirata. Pretekstem była "alergia" ojca.
  20. Plamek jest kastrowany. On zawsze na wiosnę staje się niespokojny, krnąbrny, kiedyś nie chciał do boksu wracać, chował się w zakamarkach itd. Dlaczego - tego nie wiem. Może wiosna niesie ze sobą nowe zapachy i Plamek dostaje jakiś wzmożony pęd do wolności?
  21. Jutro będę próbować złapać mocz i zobaczymy co tam wyjdzie. W sumie są trzy możliwości: uciążliwe robale (mało prawdopodobne, bo dostała dwa razy dobry środek w iniekcji na odrobaczenie + na tasiemca), piasek lub kamienie w układzie moczowym (to wykaże analiza moczu) lub problem z macicą (bardzo prawdopodobny, bo jednak ropa generalnie w moczu nie występuje i prawdopodobnie pochodzi z dróg rodnych).
  22. Tel. w ogłoszeniach najlepiej na Dorę chyba lub na obecne miejsce pobytu (jeśli się zgodzą), na mnie już raczej nie, bo musiałabym tylko przekierowywać do kogoś innego. Piracika roznosi energia. Mimo spacerów, zapewnienia dużej dawki ruchu, towarzystwa innych psów na spacerach, w mieszkaniu nadal jest niespokojny i Państwo nie dają sobie rady w poskromieniu jego temperamentu. Obiecali, że może u nich zostać póki nie znajdzie się inny dom - koniecznie z ogrodem.
  23. Niestety nie... w dodatku dziś znów pojawiła się krew w moczu, wraz z gęstym mlecznym śluzem. Ewidentnie coś jest nie tak. Jutro się będę konsultować z wetem co robić.
  24. Pirat wczoraj biegał na lince 3 godziny z innym psiakiem (dzisiaj też ma mieć taki spacer), w domu jest bardzo spokojny, także jest na pewno wybiegany:) Z kotką na razie jest ok, jak się Pirat za bardzo zbliża to go paca łapką:) Dogadają się.
×
×
  • Create New...