-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Domek brzmi obiecująco. Mieszkanie w bloku, pani nie odstraszył ani wiek suni, ani też jej problemy zdrowotne. Pani z tego co zrozumiałam studiuje, ma dziecko 6 letnie; w domu zawsze ktoś jest, bo mieszka tam jeszcze jej siostra i narzeczony. Pani głównie zależy na dobrym kontakcie suni z dzieckiem. Jedyny "minus" jest taki, że jest tam kotka (wysterylizowana, zaszczepiona). Mówiłam, że Miła się kotkami interesuje, ale pani nie robi z tego problemu. Kotka jest spokojna i zwierzaki nie będą zostawać same. Ja jeszcze poobserwuję relacje Miłej i kotków, bo wydaje mi się, że jak robiliśmy zdjęcia w domu to nie zwracała na nie uwagi. Potem jak zobaczyła sąsiedzkiego na ogrodzie to pogoniła, ale nie wydaje mi się, aby była w stanie zrobić kotu krzywdę.
-
U nas Dolar na początku był sam w boksie, ale z tego co pamiętam od początku dobrze czuł się na wybiegu w towarzystwie suczek (z psami samcami zawsze jesteśmy ostrożni w kontaktach). Potem ulokowaliśmy go razem z Miłą i ożywił się, wracał z nią do boksu, podchodził wraz z nią do ręki. U nas nigdy nie bawił się z psami, ale biegał zawsze za Miłą i najlepiej się czuł kiedy miał ją w zasięgu wzroku. Kiedy zostawał sam na ogrodzie lub w boksie to poszczekiwał niemal cały czas. Jak się Miła pojawiała to witał ją jakby miesiąc jej nie widział:) Canisa (psa podobnej wielkości co Dolar) tolerował, był wobec niego obojętny. Z innymi psami miał kontakt przejściowy i nigdy nie wykazywał grama agresji czy nadmiernej ciekawości. Nie mniej jednak zawsze był pewniejszy kiedy jakiegoś psa miał w pobliżu. I nigdy się żadnego nie bał. Na te za ogrodzeniem potrafił się nieźle wydzierać:)
-
Pogoda kiepska, więc tylko trzy fotki: Apsik ładnie chodzi na smyczy, utrzymuje czystość, jest bardzo przymilny. On ma bardzo wąski zadek i tylne łapki jakby bez mięśni. Nie kuleje, ani nic z tych rzeczy. Trzeba pewnie będzie zrobić RTG, ale to może już przy kastracji przy jednej narkozie. Wcześniej może zrobimy badanie krwi, żeby sprawdzić czy nie ma przeciwskazań do zabiegu. Może przy okazji coś się wyjaśni co do tej chudości.
-
Faktycznie świeżak, nie zwróciłam uwagi na to:)
-
W kołnierzu będzie musiał być aż mu się całkiem wygoi skóra. Miał już prawie wygojone to sobie nadlizał łobuz:( Tyle dobrego, że on się specjalnie kołnierzem nie przejmuje. Poza tym bardzo lubi być w domu. Na ogrodzie zrobi co trzeba i obiera kierunek "drzwi wejściowe". Jest bezkonfliktowy jeśli chodzi o inne psiaki. Jego ulubione miejsce spania to oczywiście kanapa:) Kołnierz wcale mu nie przeszkadza, żeby wskoczyć na swoje ulubione miejsce:)
-
Apsik to bardzo miły i grzeczny piesek. Myślałam, że będzie problem z zapakowaniem go do samochodu, a on na nasz widok merdał ogonkiem, spokojnie szedł ze mną na smyczy i na komendę sam wskoczył do samochodu:) Jechał spokojnie. Zwymiotował niestety, ale jak go wypakowałam z samochodu to od razu zrobił siku i koopę. Jest bardzo ufny i wpatrzony w człowieka. Chudy jest tak samo jak na pierwszych zdjęciach:( Koopkę Apsik zrobił normalną, także ta chudość to raczej nie problemy trzustkowe. Poobserwuję go pod kątem apetytu i czy nie ma jakichś dodatkowych objawów (np. kaszel) i poradzę się weta. Może wystarczy go porządnie odrobaczyć (niektóre robale, jak tasiemiec, ciężko wytępić).
-
I Zilexis dla Plamki (53 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c7cad856e123a78f 100zł kastarcja Misia 45zł Abra wizyta, leki 22zł Sileo - Bojka 53zł Zylexis - Plama 40zł 2 szczep p.wsciekliznie - Bongo i Idylla 24zł 1 szcep DHP - Idylla 25zł dojazd - Bongo i Idylla ------------- 309 zł
-
Od wczoraj u Abry pojawił się kaszel, w dodatku apetyt się jej znacznie pogorszył. Dziś zabraliśmy ją do weta i wygląda na to, że jakaś wirusówka dopadła sunię. Ma podwyższoną temperaturę i schudła 3 kg. Wet stwierdził infekcję górnych dróg oddechowych. Sunia dostała leki, m.in. antybiotyk, a kontynuować będziemy od soboty podając Amoxycyklinę (mam w zasobach hotelikowych). Koszt za dzisiejszą wizytę 45 zł. Poniżej karta z wizyty: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/944baf24b8da20cf A tu rachunek wraz z rozpiską: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c7cad856e123a78f 100zł kastarcja Misia 45zł Abra wizyta, leki 22zł Sileo - Bojka 53zł Zylexis - Plama 40zł 2 szczep p.wsciekliznie - Bongo i Idylla 24zł 1 szcep DHP - Idylla 25zł dojazd - Bongo i Idylla ------------- 309 zł Na koty Abra nie reaguje w ogóle, nawet troszkę się ich obawia i woli obchodzić delikatnym łukiem:) Na tym filmiku słychać trochę jak Abra kaszle:
-
U nas też ściągała kocyki, ręczniki i spała bez niczego... Ona wyczuwa, kiedy ktoś się jej boi i trzyma tę osobę na dystans. Pan od razu zdecydowanie się nią zajął i przez to zyskał u niej szacunek. Trochę kiepsko wyglądają te wieści...:( A ja miałam wczoraj tel. w sprawie Zorki. Dzwoniła pani z Wrocławia, ale jak tylko dowiedziała się, że sunia jest na drugim końcu Polski, to od razu podziękowała. Przed kąpielą i na podróż Bojka dostała uspokajacz w żelu o nazwie Sileo, koszt to 22 zł. Poniżej rachunek wraz z rozpiską: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c7cad856e123a78f 100zł kastarcja Misia 45żł Abra wizyta, leki 22zł Sileo - Bojka 53zł Zylexis - Plama 40zł 2 szczep p.wsciekliznie - Bongo i Idylla 24zł 1 szcep DHP - Idylla 25zł dojazd - Bongo i Idylla ------------- 309 zł
-
Kaszlu nie ma:) Kupiłam kolejny Encorton, koszt 27,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ad6ccce8d2507a21
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Murka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dzwoniła ta pani, co była zobaczyć Foresta. Adoptowali dwa inne psiaki, jednemu znaleźli dom, drugi zostaje u nich. Foreścik nie ma szczęścia:( -
Robinek od poniedziałku w swoim domku:) Dziękuję wszystkim za wsparcie i obecność na wątku:) Koszt transportu do Lublina wyniósł 45 zł (połowa kosztów z 90 zł, bo Robinek skorzystał z tego, że Miła jechała na kontrolę do dermatologa).
-
Ona mogła się chować, pilnować budy, misek.. na szczęście już wyraźnie lepiej zachowuje się wobec innych psów. Dziś biegała już luzem po ogrodzie, wciąż sprawdzała gdzie jestem i co robię. Sunia rewelacja. Nawet czystość zachowuje, wyraźnie trzyma do wyjścia z boksu. Teraz tylko czekać na ładną pogodę co by fotki zrobić:)