Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. On ma chip ze schroniska.
  2. Rozliczenie Argo: Stan konta na 27 kwiecień wynosił -100 zł +100 zł Help Animals +105 zł zachary -360 zł hotelowanie 28.04-27.05 -105 zł koszty RTG -32 zł przejazdy do lecznicy (zawiezienie i potem odbiór) Stan konta na 27 maj wynosi -392 zł.
  3. Nadal nikt nie pyta o Foreścika:( Rozliczenie: -360 zł hotelowanie 27.04-26.05 Rachunek już w drodze.
  4. Pytałam weta o wiek Jogiego. Mówił, że to na pewno starszy psiak, że może aż 14 lat nie ma, ale 12 może mieć. W kale Jogiego pojawia się krew; pytałam weta o to i powiedział, że to po odrobaczeniu i że powinno samo minąć. On musiał niedawno trafić do schroniska, bo ma tylko jedno szczepienie p. wściekliźnie zrobione tuż przed przyjazdem do nas.
  5. Dzisiaj bardzo fajny pan zadzwonił z ogłoszenia o Maxa. Domu dla Maxa z tego raczej nie będzie, ale fajnie czasem pogadać z kimś normalnym:) Pan adoptował 7 miesięcy temu sukę malinois ze schroniska w Lublinie, nawet mi fotki przesłał:) Szuka teraz psa dla sąsiadki (ona chce coś spokojnego). Opowiedziałam o Maxie, o jego wieku (bo w ogłoszeniach nie było podane) i problemach zdrowotnych. Pan obiecał, że przedstawi sprawę sąsiadce, ale podejrzewa, że nie zdecyduje się na starszego psiaka.
  6. Niestety, sunia ma pecha, a taka fajna jest. W międzyczasie zgłosił się dom z Warszawy, zapisałam sobie tel., ale pani na razie nie odbiera...
  7. NADAL SZUKAMY OSOBY DO WIZYTY W STRZELCACH OPOLSKICH DLA SHILI! Ta pani, co miała zrobić wizytę okazała się niepoważna. Obiecywała, że skontkatuje się z DSem i zrobi wizytę koło weekendu i nic. Nawet nie zadzwoniła do DSu mimo mojego przypomnienia SMSem w piątek. Teraz odrzuca połączenie. Pani chętna zaadoptować Shilę nadal czeka na sunię. Potrzebna pilnie inna osoba do wizyty, ponieważ na wynik wizyty czekają dwa psy ze schroniska z Zamościa, które mogłyby pojechać do BDT jednym transportem. Straciliśmy tydzień czasu na czekanie:(
  8. Zapytam w poniedziałek. Z zapinaniem na smycz jest już ok. Jogi ma jeszcze odruch, taka cofka, ale już nie kłapie i nie wydziera się:) To na bank lęki po schroniskowym hyclu:( Jak mu się coś chce, to poszczekuje. Ożywił się niesamowicie, aż się ciepło na sercu robi. Cieszy się zwłaszcza do teściowej - może to psiak, któremu zmarła właścicielka, starsza osoba? Jest bardzo przyjazny wobec innych psów, radośnie wita się z wszystkimi. I ma coś takiego w sobie, że psy go też akceptują bez problemu. Lubi spacerować, dziarski z niego dziadeczek:)
  9. Obcięte i to mało fachowo, bo krzywo (jedno mniej drugie bardziej). Strach pomyśleć jak się to odbywało:(
  10. Może spróbujmy z tymi kroplami na łojotok na razie, bo karma to ogromny wydatek, a zakupionej są jeszcze dwa worki (jeden napoczęty). Gdyby krople pomogły to można by zrezygnować w ogóle z karmy specjalistycznej i co jakiś czas stosować krople.
  11. Cudny ten psiaczek:) Faktycznie trzymają się razem i w dodatku chyba boją się wychodzić na wybieg... prześlę fotki corgomaniakom... najlepiej byłoby zabrać oba psiaki razem:(
  12. Już doszło:) Przyszedł też Caniviton, który kupiłam (fakturę wrzucę później). Maxowi musiałam włączyć steryd, bo zaczał się wygryzać do krwi:( sierść ma okropnie tłustą, nic dziwnego, że go to swędzi:( Postaram się go jutro lub pojutrze wykąpać, może kąpiel przyniesie mu ulgę.
  13. Wyniki krwi Jogi ma idealne:)
  14. Jogi radzi sobie świetnie. Na spacerkach już zasuwa żwawo, pięknie załatwia potrzeby. Jest tylko jeden moment, którego się boi: zapięcie smyczy i ruszenie się - kiedy smycz się napina Jogi panikuje jakby go zażynano. Ale trwa to tylko chwilę, jak tylko się ruszy to jest już ok i maszeruje dzielnie do drzwi i dalej po ogrodzie. Sam już ciągnie z powrotem do domu i nawet drapie łapką w drzwi:) Świetny jest: już się cieszy, macha ogonkiem, przytula się do nóg. Widać, że to już senior po sposobie chodzenia, poruszania się, picia wody. Ale ma jeszcze dużo energii. W domu nie lubi spać w legowisku, chyba mu za gorąco. Lubi leżeć na podłodze i wciskać się w różne zakamarki.
  15. Chyba dwa opakowania były kupione i podawałam dwie pipety (1 raz w tygodniu przez 5 tygodni). Wykąpię Maxa jak tylko się pogoda poprawi, bo codziennie u nas leje od ponad tygodnia:(
  16. Zaświeciło się światełko w tunelu dla Kaśki. Bardzo fajni ludzie zainteresowali się jej losem, nie odstraszyła ich jej cała historia i problemy z nią związane. Warunki do adopcji suni mają świetne. Mają zamiar przyjechać w przyszły weekend ją poznać. Może tym razem...
  17. Niestety nie:( Jogi weterynaryjnie wygląda w porządku, w uszach tylko brud. Został odrobaczony i zaszczepiony na wirusówki. Nie jest wykastrowany ze względu na wiek (taki wpis ma w książeczce). Wyników krwi jeszcze nie mam. Jest bardzo chudy. Na razie trudno stwierdzić czy to taka starcza chudość, brak apetytu spowodowany jakimiś dolegliwościami (np. stawy) czy po prostu inne psy nie dopuszczały go do jedzenia. Apetyt w każdym razie ma. Jak mu dałam karmę suchą to wpylał aż mu się uszy trzęsły i sobie aż z tej radości brał w pyszczek chrupki i na kocyk zanosił i tam jadł:) Ogólnie psiaczek zestresowany, reaguje agresją kiedy się boi. Np. bardzo boi się zakładania na szyję czegokolwiek, odwraca głowę, chowa się w kąt, a jak już nie ma innego wyjścia to kłapie. Na smyczy nie umie chodzić, panikuje kiedy smycz się napina. Przy tej walce całkiem żwawy z niego dziadeczek:) Ale wysiusiał się i koopę zrobił mimo to na ogrodzie, także jest ok:) Do kąpieli założyłam mu kaganiec, ale Jogi był bardzo grzeczny, poddał się bez problemu wszelkim zabiegom: kąpaniu, czesaniu, wycinaniu filcu, obcinaniu pazurków oraz wycinaniu włosków z pomiędzy poduszek łapek (miał okropnie długie, nigdy nie widziałam czegoś takiego, collie takie mają, ale z aż tak długimi się nie spotkałam, to przeszkadza psu chodzić). Ma bardzo śmieszny, cieniutki ogonek, na końcu zawinięty jak drucik sztywny:) Fotki są sprzed kąpania z ogrodu i podczas kąpieli. Po wyschnięciu będą jutro:)
  18. Dziś przyjechał do nas Cygan, ojciec Misia. Jest w wielkim stresie (to ten leżący), ale z każdą chwilą jest lepiej:)
  19. Dzisiaj zabrałam psiaczka-staruszka pod opieką Oleny84: Po sąsiedzku jest malutki, czarny, okropnie przyjazny i wesoły piesek z kikutkiem tylnej łapki:( Tola, Alaskan, jak będziecie w schronisku to zwróćcie uwagę na tego rudego pieska: On z tego co widzę jest w typie corgi, a u nas miłośnicy corgi mają 3 psiaki i jak któryś znajdzie dom to będą chcieli ulokować kolejnego.
×
×
  • Create New...