Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [quote name='Unbelievable'][B]ale ja nigdzie nie napisałam że mają farfocle[/B] :hmmmm: tylko że dłuższą sierść na ogonie- może nie wszystkie, ale dużo ras tak ma :) z drugiej strony weimary mojego wujka żyją cały czas na dworze a to też ma spory wpływ na sierść, na tą na ogonie też :diabloti: mój gram ma gdzieś ze dwa razy dłuższą sierść na ogonie niż na reszcie ciała, a ma dosyć krótką[/QUOTE] [QUOTE] u tego widać trochę "farfocle"[/QUOTE]No dobra napisałaś, że "trochę" mają ;) Nie zazdroszczę weimarom twojego wujka, to nie są psy do mieszkania na dworze cały czas :roll:
  2. [quote name='deer_1987']Lepsze (niz domowe) zdjecia mojej ulubionej tasmy z jamniczkami :loveu:[/QUOTE] Chyba zacznę odkładać kasę na takie obróżki dla swoich jamnic, genialnie to wygląda :)
  3. [quote name='evel']Chętnie bym sobie sprawiła dobermana, ale myślę, że koszty utrzymania takiego psa w dobrym zdrowiu mnie zjedzą, niestety. Mając małego chorego psa sztuk jeden, mój zapał do kolejnego potencjalnie chorującego na serce tudzież cokolwiek z innego układu znacznie opadł... Nie mówiąc o psach odchodzących w wieku 6 lat na raka - jak moja suka. To strasznie niesprawiedliwe, że dobermanowe zdrowie tak właśnie wygląda :shake: Zastanawiam się, czy hieny wyglądają wystarczająco groźnie, żebyśmy mieli względny spokój na spacerach :eviltong: Whaaaaaaat?! O_o[/QUOTE] Bo u ciebie to jest zdrowy rozsądek, a u mnie miłość do rasy ten rozsądek zagłusza i tyle ;). Ja żadnego OH, belga czy ASTa nie chce. Tj. na drugiego psa to proszę bardzo... choć chyba lepszy byłby drugi doberman :evil_lol: Jestem spaczona, ześwirowana i fanatyczna w stosunku do dobków. Jari zjada 250 zł w 2-3 tyg. a to pewnie początek, a nie koniec naszych zdrowotnych przygód (choć módlmy się żeby nie) ale prawda jest taka, że każdy pies może zachorować. "Jamniczka" teścia TŻ ma raka sutka. Będzie operowana w tym tyg. A przecież to kundelek. Zresztą na temat zdrowych kundelków sama coś wiesz ;) Tak więc, owszem jest ryzyko, ale mi radość obcowania z tak wspaniałym psem jakim jest doberman wynagradza wszystko co złe... Może i ci zazdroszczę tego, że możesz w ogóle myśleć o innej rasie - ja nie, jestem skazana na dobermana. Od urodzenia chyba byłam jak sobie o tym głębiej pomyślę ;). Poza tym im pies większy tym większe koszty, jakoś tak to jest ;). Więcej je, więcej potrzebuje środka na kleszcze, więcej sumplementu/leku jakiegokolwiek, droższe akcesoria, częściej robi sobie kuku (np. rozcina łapy) itp. i tak się zbiera i w ostatecznym rozrachunku kosztuje 4x więcej niż malizna :eviltong: Hiena to OH? No te już odrastają od ziemi :eviltong: Tak narzekam na wzrost Jariego cały czas, ale kurczę, jak się idzie z takim cielakiem ulicą, to robi wrażenie :diabloti: [quote name='Unbelievable'][URL]http://www.weimaranerverein.at/Weimaraner/langhaar.jpg[/URL] :grins: u tego widać trochę "farfocle", bo to nigdy nie będą takie jak u borderów [URL]http://www.pasquinel.se/Pict4362a.jpg[/URL] ale dla mnie są wyraźnie dłuższe(chociaż zdjęcie marne) [URL]http://www.dreamstime.com/weimaraner-standing-in-the-river-thumb14895044.jpg[/URL] od uciekania to ja mam szczura specjalistę :grins:[/QUOTE] [quote name='Unbelievable']nie wiem czy akurat weimarnowcy to robią, ale dużo razy słyszałam o takiej praktyce właśnie, szczególnie w stanach lubią takie rzeczy robić[/QUOTE] Ja tam nie widzę farfocli, a teraz piszesz, że nie wiesz czy weimarowcy ;). Moim zdaniem tam nie ma co obcinać, bo te włosy nie wiszą. Wyżeł ma sierść podobną do jamnika, a przynajmniej ja nic moim nie obcinałam na wystawy. Podcinać mogą u ras z dłuższym włosem jak rottweiler np. bo te już farfocle mają. Ale najlepiej będzie jak się bazylowa dowie, bo węgrom chyba też nie podcinają, co? [quote name='Mutare']Ars miał 74 cm ale ja to nie waga piórkowa chociaz w tym czasie kiedy go miałam to wazylam nie wiele wiecej od Ciebie ;) A Chill mimo ze ma tylko 68cm a moja waga troche podskoczyła to tez czasem musze ryja wydrzeć żeby mi barku nie wyrwała :| No i nareszcie mówisz z sensem :)) Foty Jariego z ternigu - bezcenne ![/QUOTE] To z Arsa był niezły gigant, ponad wzorzec nawet ;). Niestety nasze dobcie już takie są. Nawet jak normalnie na smyczy nie ciągną to jak coś zobaczą... :lol: Kwestia temperamentu, nie każdy zrozumie ;)
  4. [quote name='Unbelievable']tylko psy na wystawy mają często podgalane, żeby nie było tego pióropusza :) dla mnie szczur ma wielkość idealną :loveu: nie jest malym smrodem, nie boję się że go zdepczę, ale mogę go wziąć na ręce i wejść do sklepu na przykład :) ja już wiem że będę miała inaczej, Miotła podobno kwalifikuje się tylko do szkolenia pozytywnego, a na grama jednak muszę czasem nawrzeszczeć ;) a co więcej to się okaże w praniu. Na pewno problemy będą nowe i zupełnie inne :) dzięki raz jeszcze :loveu: sama też sobie życzę :evil_lol:[/QUOTE] Mają podgalane bo są brzydkie :evil_lol: A na serio, masz jakąś fotkę weimara z farfoclami na ogonie, bo ja patrzę i nie widzę żadnej. No Jari to się nie nadaje za bardzo tylko do pozytywnego szkolenia, w jego przypadku nawet nie wrzask, ale korekta zaciskiem/kolcami odnosi najlepszy skutek. Bez tego pewnie robiłby sobie ciągle jaja :razz: Co do reszty... Co wy z tymi pastuchami, małe to chude, nikt nie ucieka na spacerach :eviltong: Nie ma to jak psy obronne :loveu: A z psów obronnych - dobermany :diabloti: [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/925/dsc08883h.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8449.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8544.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8568.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8464.jpg[/IMG] Btw [url]http://www.familydobes.com/Queenland%20von%20Karpatia%20%2876%29.jpg[/url] Hahaha :roflt: A jeszcze odnośnie podbiegaczy niereformowalnych... Wczorajszy spacer, wychodzę z klatki, Jari sika sobie pod płotkiem, nagle z sąsiedniej klatki wybiega pudel... I szarża na Jariego :cool3: Rozpędził się i ugryzł go w klatę... Jari niewiele myśląc przygniótł pudliszona, wsadził go sobie między przednie łapy i pewnie by mu odgryzł głowę gdyby nie miał kagańca. Dopiero w tym momencie zdążyłam zareagować i odciągnęłam swojego, kiedy z klatki wyszedł właściciel pudla mówiąc "Ferbi, chodź tu". Nie widział zapewne jak Ferbi zalicza siniaki od fizjologa, w sumie to i gorzej, choć i tak pewnie niczego by go to nie nauczyło :p
  5. Ale fajnie. Normalnie mnie zmotywowałaś do pracy :diabloti: Jestem ciekawa czy Jari by się nauczył zostawania po rzuceniu patyka... Tj. jestem pewna, że tak tylko ciekawe jak szybko ;)
  6. Moim zdaniem oczywiście, że możesz... Nie popadajmy w paranoję, jaka czasami się na dogo zdarza :diabloti: Wyobraź sobie to samo pytanie tylko o pitbulla - czy jeżeli nie będę w stanie zapewnić mu zagryzania innych psów to będzie nieszczęśliwy? Albo borderowi kupna stada owiec tudzież rodezjanowi polowania na lwy :p
  7. [quote name='Unbelievable']mają mają, niewiele ale mają ;) staffiki też :diabloti: dla mnie bordery też są za duże :evil_lol: czy z głową to sie jeszcze okaże :diabloti: ale dzięki, też jestem ciekawa co mi "wyjdzie" ;) edit: no dobra, jamniki nie mają :diabloti: ale weimary już tak[/QUOTE] Weimary też bez przesady [URL]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fe/Wy%C5%BCe%C5%82_weimarski_ogon_kopiowany.jpg[/URL] ;) Bordery za duże... :evil_lol: Pies musi choć trochę odrastać od ziemi, inaczej staje się niebezpiecznie podobny do jamnika :lol: A z tą głową, to właśnie baaardzo ciekawe, bo człek myśli, że ma doświadczenie, a trafia na kompletnie inny charakter, system pracy i... zonk :diabloti: Ale życzę ci powodzenia :loveu: :evil_lol: [quote name='Naklejka']To są jakieś mieszanki chińskie i raczej daleko im do mastifów z tybetu :) [URL]http://i28.tinypic.com/2n16xw.jpg[/URL] [URL]http://do-khyi.de/seite3.html[/URL] Te prawdziwe tybetany, to i do naszych hodowanych teraz nie są podobne...[/QUOTE] Aha, to nie wiedziałam :). To ciekawe, bo np. doberman jest stosunkowo młodą rasą i jest raczej standaryzowana, w sumie są 2 typy, EU i USA. A Tybetan taka stara i nadal tyle typów. [quote name='Mutare']Jari za duży - no to teraz pojechałaś ;p Ja po stracie Arsa - próbowałam sie wyleczyć z dobermanoholizmu, nawet zgodziłam się na ON-a ( naprawde cudowny "egzemplarz" sie nam trafił :) ) za namową meża, ale...... kiedy znów pojawiła się czarna w domu po raz kolejny nie potrafię wyobrazić sobie mojego życia bez dobermana... i choć mam wyrzuty sumienia ze tak malo mam dla niej/nich czasu to i tak doberman to doberman... Kazdy mam swojego "ukochanego" i podziwiam ludzi którzy kochają kilka ras na raz :)[/QUOTE] No dla mnie za duży, 71 cm w kłębie, 38,5 kg wagi (ważony niedawno - jak widać trzyma, ale nie tyje :roll:) to dość dla mnie. A pewnie jeszcze przybierze (mam nadzieję) i będzie z 42... Ja ważę 45 :evil_lol: Ale jakoś sobie radzimy :)
  8. [URL]http://chinapedia.chinaassistor.com/2007/1126/1196057888_1258_2.html[/URL] To chyba ktoś złe zdjęcie tutaj wstawił :lol: Kiedyś na wątku Qwendi i Nerona Doglov wstawiała linki do takich mega kudłatych tybetanów, o takie mi chodziło ;)
  9. [quote name='Naklejka']Ostatnio kierowca wygonił moje koleżanki, psy miały kagańce, bilety... Wiem, że nie było podstaw do tego, no ale... Pierwszy raz będzie, w sumie był już w planach, ale nie wypaliło przez pogodę... Pojadę z koleżanką i jej psem, żeby Jetsan chętniej wlazł i wylazł z autobusu :) Ale najpierw spacer, żeby nie wariował :evil_lol: Jezeli ten border to kudłacz, to ciekawi mnie co powiesz o ojcu Jetsana :lol: [URL]http://www.domaine-de-toundra.org/essaieudaipour.htm[/URL] polecam film, tam jest więcej jego zdjęć :)[/QUOTE] Mnie też próbowali wysadzić jak jechałam z Jarim, co prawda nie kierowca, tylko pasażerowie... Wesoło było, ale oczywiście nie miałam najmniejszej ochoty wysiadać i nie wysiadłam :p A wszelkie Jetsany ;) to mega kudłacze :lol: Jego ojciec to nic, widziałam takie [URL]http://www.chinaassistor.com/FCKeditor/UserFiles/Image/20071226_161227_693.jpg[/URL] wiecej futra niż psa :lol: [quote name='Unbelievable']tak, ten z farfoclem :diabloti: zwykle psy mają dłuższą sierść na ogonie niż na reszcie ciała :) ależ ja zupełnie żartowałam z tym borderem, po to są rasy żeby sobie każdy coś dla siebie znalazł ;) ja dobka nie mogłabym mieć na przykład, bo za duże, zbyt chorobliwe, i ogólnie nie mój typ :diabloti: mogę pooglądać na zdjęciach :)[/QUOTE] Nie wszystkie rasy, jamiki krótk.wł., dobermany, wyżły krótk.wł. itp. nie mają ;) Dla mnie Jari jest za duży :eviltong:, chorowite no niestety, ale każdy pies może zachorować, wygląd+charakter - nie do pobicia, dla mnie pies (a raczej suka) idealny :). Ja twojego bordera jestem ciekawa o tyle, bo dużo się mówi o tych psach, a będę miała okazję obserwować jednego od maleńkiego i to prowadzonego z głową.
  10. Z Jarim domownicy też mogą zrobić wszystko z tym nie ma najmniejszych problemów. Z tymi gośćmi to jest tak, że nie mam za bardzo jak pracować, bo panikarze na których on reaguje szczekaniem nie przestaną panikować, a ci którzy są spokojni (moi znajomi) są po prostu tolerowani i nie robią kłopotu. Reszta rodziny się wkurza, każe psa zamknąć i tak to wygląda...
  11. [quote name='Unbelievable']ten chociażby [URL]http://retrieverman.files.wordpress.com/2009/07/working-border-collie1.jpg[/URL] one mają sierść krótką, ale bardziej jak labrador niż jak dobek ;) z resztą u mnie w galerii dużo o tym było, trzeba było czytać :diabloti:[/QUOTE] Ten? Z takim farfoclem na ogonie? ;) Ta sierść ma kilka dobrych cm. I jest sporo dłuższa niż u labka (choć labek też ma lekko za długą ;) ). Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla ciebie to jest pies krótkowłosy, dla mnie kudłacz :lol: A galerię czytam regularnie, namiętnie, dokładnie i po nocach, ale jak piszę dla mnie nie ma krótkowłosych borderów. I w sumie może sobie nie być, gdyż ta rasa nie odpowiada mi w sumie niczym ;) oprócz współpracy, ale to pastuch więc zupełnie coś innego. [QUOTE]Jak ma się takie bydle, to trochę ciężko jeździć autobusami... tym bardziej, że komunikacja miejska jest do d*py :P A Jetsan nigdy nie jechał autobusem... [/QUOTE] Bez przesady, jeżeli pies ma kaganiec i książeczkę zdrowia to masz prawo z nim jechać i na drugi koniec kraju, nikt ci nie zabroni. Skoro Jetsan jeszcze nigdy nie jechał busem, to może już czas na ten pierwszy raz? ;)
  12. [quote name='dOgLoV']Ja mam fizjolog On sport i draznilo mnie wlasnie to wchodzenie jego na oczy , mam też kaganiec zabudowany skorzany w ktorym Neron wyglada jak z filmu "milczenie owiec" tez totalna porazka , metalowy byl jak najbardziej super ale Neron czesto mnie tracal nim po nogach co nie bylo fajne i kupilam skorzany gwozdziowany ktroy jest najlepszy :lol:[/QUOTE] Mnie całe szczęście Jari nie trąca nim w ogóle, jak już to się ociera. Mało przyjemnie się robi jak całym pędem na mnie leci, ale czy to robi z kagańcu czy bez to i tak mała różnica :D [quote name='Unbelievable']border :grins: nie no żartuję sobie, mi do Ciebie dobek jakoś pasuje :diabloti:[/QUOTE] Border kompletnie nie mój typ - zapomniałam dodać, że ma być jeszcze budzić respekt i duży :evil_lol: No i gdzie border jest krótkowłosy? [URL="http://www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&hs=Ecf&rls=org.mozilla:pl:official&q=border+collie+short&gs_sm=e&gs_upl=935l2194l0l2442l6l5l0l1l1l0l215l794l0.3.2l5l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&biw=1063&bih=644&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=OV8dT9PMOY2N-watza3ECg#um=1&hl=pl&client=firefox-a&hs=sI0&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&sa=X&ei=iV8dT7PFGc6r-QbG-vXuBw&ved=0CDkQBSgA&q=border+collie+short+hair&spell=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=6947f324423fc533&biw=1063&bih=644"]klik[/URL] dla mnie to wciąż kupa sierści nie do przyjęcia ;) Czy doberman mi pasuje? Raczej średnio biorąc pod uwagę moje kalectwo :eviltong: ale jak już kiedyś pisałam nie mogę się wyleczyć z tej rasy i pewnie nigdy się nie wyleczę. [quote name='Naklejka']u mnie tylko kudłacze :P Jamniki najlepiej szorstkowłose, albo długowłose :grins: Ja od młodego dużo wymagam, pewnie więcej niż przeciętny właściciel tybka.... :roll: łatwiej byłby mi z nim pracować pod okiem doświadczonego szkoleniowca, bo tak samemu to czasem ciężko bywa....[/QUOTE] Masz rację. Z Jarim prawie przez pierwsze pół roku pracowałam regularnie pod okiem szkoleniowca. Dzięki temu mam bazę jak w ogóle postępować z takim psem. Co innego czytanie w necie, a co innego jak ci ktoś konkretnie pokaże co i jak na twoim własnym psie. [quote name='Migori']Jamnikom ludzie potrzebni są tylko do karmienia i zakrywania kocykiem - jako służący. Ja jestem dość mocno uprzedzona do jamników bo są wszędzie, są niewychowane, dziamgolą i dolatują mojej do łap. Przywykłam już że ja jestem odpowiedzialna za każde zło na moim osiedlu bo mam dużego i czarnego psa, który (o zgrozo) porusza się na smyczy i wszystkie ataki na nas to oczywiście moja wina. Nie wolno nam stać i patrzeć, iść i patrzeć, oddychać nawet ... a to że jakiś sznaucerek dusi się na szeleczkach to moja wina bo akurat idę z suką chodnikiem - jak w ogóle śmiem- powinnam po krzakach sie chować, kanałami chodzić... Też bym zapięła sukę jak zobaczyłabym Jariego na swojej drodze. Budzi respekt hehe ale w sumie i dobrze. Masz przynajmniej swięty spokój.[/QUOTE] Z tymi jamnikami to poniekąd prawda, ale jak się ma swojego to pod tą wredną przykrywką kryje się miły piesek, który kocha i pragnie uwagi jak każdy inny. Jest to innego rodzaju przywiązanie niż psa obronnego, który oddał by życie i duszę, ale na pewno istnieje. Co do reszty to widzę, że mnie dobrze rozumiesz. Jari jeszcze dodatkowo chodzi w kagańcu, właśnie przez podbiegacze, bo on nie z tych co stoi i się patrzy jak go gryzą, wręcz przeciwnie, no i gdyby nie fizjolog, to pewnie część piesków-samobójców już by się pożegnała ze światem ;). [quote name='gops']ja uznaje psy tylko średnie , zbiite i w typie czołga (jeśli chodzi o wygląd):lol: np buldogi fr i ang , stafiory, i ogółem ttb , z takich całkiem w innym typie to zakochana jestem w dobermanach ,rottkach i o dziwo whippetach :lol: bo jeśli chodzi o charter to ideałem charteru jest pudel , mądre, bardzo szybko uczące się i mega aktywne (tylko ten wygląd ;)). co do kagańcy fizjolog nie ma sobie równych w wygodzie dla psa ;) ale faktycznie moja tez lubi sobie kogoś zdzielić kagańcem w nogi lub podskoczyć i dać buzi więc jakoś wolę skórzany mimo że gorszy dla psa , lepszy dla mnie . a moja to by się na pewno z Jarim zakolegowała, z 5 spacerach w kagańcach a potem byłb najlepszym kumplem :lol:[/QUOTE] Ja w ogóle lubię raptem kilka ras z wyglądu i można je policzyć na palcach jednej ręki :eviltong: Z twoich to AST i whippet, choć wolę większe charty np. Azawakh :loveu: A z charakteru to tylko AST :evil_lol:. Już kiedyś pisałam, że byłam bardzo blisko kupna jednego biało-rudego chłopaka. Czasem żałuję, jak sobie pomyślę, że AST ma max 48 cm wysokości :evil_lol: Z drugiej strony bydle jest silne jak tur więc wyszło by na jedno ;) Kocham duże psy, ale nie da się ukryć, że czasem ten wzrost dorodnego cielaka jest męczący :lol: Nakręciłam też krótki filmik na tym spacerku, ot tak sobie. Jari nie robi nic ciekawego, oprócz wkurzania mnie :evil_lol: [video=youtube;h0UQMjtxPfs]http://www.youtube.com/watch?v=h0UQMjtxPfs&feature=g-u-u&context=G2bfa794FUAAAAAAAAAA[/video]
  13. Ja tylko może tak nieśmiało wspomnę, że nie polecam metalowych obroży na zimę, szczególnie dla krótkowłosego psa jakim jest doberman. Bardzo szybko zmieniają się w sopel lodu, odparzają szyję i mogą spowodować chorobę gardła. Na taką aurę zdecydowanie lepsze są skórzane lub parciane akcesoria z naciskiem na skórę, gdyż nie przemięka jak materiał.
  14. [quote name='fioneczka']ta oto mała panienka z Wrocławskiego schroniska będzie teraz siostrą cioteczną Moniki :) [URL]http://img819.imageshack.us/img819/5466/kiradzisiaj1.jpg[/URL] Kira, wiek ok 7-8 miesięcy podobno Sylwia, Artur i Wiktoria pojechali dzisiaj do Wrocławia ... oby malutka pokochała rodzinę od pierwszego wejrzenia :kciuki:[/QUOTE] Jaka śliczna sunia :loveu: Że takie cuda są w schroniskach, koniec świata :shake:
  15. [quote name='Naklejka']Mój jest wielki, ale na szczęście łagodny... Ale ludzie na nasz widok też zgarniają psiaki, ale nie wszyscy... Moja mama z małych psów tylko jamniki uznaje i spaniele :evil_lol: a potem to podhalany, tybki :diabloti: Ja mam podobnie, ale ostatnio ciągnie mnie do psów, które chętnie współpracują z człowiekiem i nie są takie uparte :diabloti:[/QUOTE] Rodzina uznaje tylko krótkowłose, a ja dodatkowo tylko współpracujące więc wybór jeszcze bardziej się zawęża ;). To, że pies jest mało niezależny ;) to też nie gwarantuje sukcesu, bo dobki są mistrzami w omijaniu poleceń i często dostają głupawki, ale przynajmniej pies robi sobie jaja z przewodnika, a nie w ogóle ma w tyłku jakikolwiek kontakt i woli wąchać jakieś korzonki albo kopać doły ;). [quote name='dOgLoV']A mi sie wydaje mało bezpieczny , w ogole jak Neron biegnie to on mu podskakuje i zakrywa całą głowe :evil_lol:[/QUOTE] Ja mam tylko fizjologa więc ciężko mi oceniać inne kagańce. U nas jak widać trzyma się idealnie i Jariemu też mało przeszkadza. Ty masz pewnie model ONek pies? Czytałam, że ten często wchodzi na oczy na wątku kagańcowym. Może spróbuj wymienić na ten co ja mam?
  16. [QUOTE]Dziękujemy bardzo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu: bardzo miło że o nas myślicie :loveu::loveu::loveu::loveu: Napisze tak , mój wet i wet z ktorym kontaktuje sie online stwierdzili "jednoglosnie " ( nie znając sie ) że jeżeli sterydy pomagaja chwilowo ,chociaż na pare dni to nie jest to alergia pokarmowa dlatego stawiaja na atopowe zapalenie skóry :|i mam mu nie zmieniać karmy , tylko przez długi okres czasu podawac ta która je w obecnej chwili bo czeste zmiany karmy też zle na niego wpływają :/ Robilismy teraz eksperyment i zakropiłam Nerona kroplami Advocate i jezeli przestał by sie drapac było by pewne ze jest uczulony na pasożyty zewnetrzne lub wewnetrzne jednak drapanie nie ustało :| Było by o wiele łatwiej gdybym znała rodziców Nerona i mogła spytac o choroby jakie przechodzili , niestety jego rodzicow nie znam a nawet koles u którego go kupiłam sam nie wiedział która suka go urodziła gdyż ma 3 suki i nie pamieta ktora wtedy miała małe :| Na całe szczęście Neron ma skóre w idealnym stanie bez żadnych zaczerwień i strupów . Dzisiaj dostał do zjedzenia 2 marchewki , podobno ma to mu pozwolic wydalic zjadane włosy ktore pochłania jak sie wygryza , na dworze nie ma trawy i nie moze sobie oczyscic nia żołądka co moze skonczyc sie tragedią gdyz nadmiar włosów moze mu poskrecac żoładek i było by po nim :| Dziekujemy bardzo za linki i za pamięć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :smile:[/QUOTE]No ja to samo mam ze swoim psem, tj. nie do końca wiem co mu jest ;) więc rozumiem jaki to problem. Ta karma spodobała mi się, bo jest między innymi na wypadanie włosa, a wiem, że Neron ma z tym spory problem. Ja jestem chora jak jakiś psiak choruje, a weci działają po omacku... Chyba za dużo dra Housa :evil_lol: Dobrze, że skórę ma w porządku, ale czy przy AZS nie powinna być właśnie zmieniona?
  17. [url]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/Obraz290.jpg[/url] Ale stróżują :) Nawet mysz się nie prześlizgnie ;)
  18. Opowieści świetne i to jest właśnie cała prawda o "niezależnych charakterach" u psów... brrrr, nigdy więcej ;) Z drugiej strony mając dobermana ma się inne problemy. Większość psów które mijamy po prostu się rzuca z furią w kierunku Jariego, najczęściej małe pimpki. Wiem co jest przyczyną, jest duży, kopiowany przez co chcąc nie chcąc przyjmuje postawę dominacyjną... i w ogóle ją przyjmuje poza tym :lol: ale efekt jest taki, że dziamgolą już z oddali, za to ich właściciele dziwnym trafem patrząc się na nas z ogromnym wyrzutem, tak jakby to była nasza wina. Najlepsza jest babka z terrierkiem, który drze się wniebogłosy, a spojrzenie ma takie jakby chciała nas ukamienować. Zwykle schodzę z drogi, ale ostatnio facet wyszedł nam z ratlerkiem zza rogu i nie było jak zrobić manewru. Szczur się oczywiście rozdarł od razu i zaczął Jariego kąsać po łapach, Jari na smyczy i w kagańcu do niego z warkotem, oczywiście mimo zabezpieczeń prawie wgniótł pinczerka na ścianę, ale jako, że był na kolcach szybko go spacyfikowałam. Przeprosiłam faceta i poszłam. Oczywiście przeprosin z jego strony nie było, bo to oczywiście moja wina, że mam dużego psa, małe mogą robić co chcą z gryzieniem po łapach włącznie. Za to zaletą jest fantastyczny refleks z łapaniu swoich pupilków na smycz jak idziemy :loveu: Jest kilka nieformowalnych przypadków ale zwykle nie mamy żadnych problemów z podbiegaczami. To nagroda za lata deptanych jamnic przez wesołe labusie, albo napalone wesciki :evil_lol: Z drugiej strony nikt się nie chce z nami bawić. Wczoraj byłam na łączce i widziałam bawiące się labusie i inne tego typu, ale spojrzałam się na Jariego w fizjologu i stwierdziłam, że nie będziemy siać popłochu :lol:. Za to u siebie na sraliku już kilka razy widziałam faceta z suczką coś ala 1,5x Misia gops ;) , młodziutką, która pewnie chętnie by się pobawiła, lecz zawsze byłam też przy okazji z TŻ i jamnicami i nie było czasu. Ale będę na nich polować ;). Zrobiłam też kilka fotek wczoraj, ale jakoś nie miałam weny no i zapomniałam, że była ndz i się sporo osób kręciło z psami. But przepięknej urody zmodyfikowała moja mama bo Jari pogryzł oryginalny Trixie. Łapa się już w sumie zagoiła. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6624.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6627.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6631.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6633.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6637.jpg[/IMG]
  19. Widzę, że Misia jest tak samo gościnna jak Jari ;). Ja jemu jak są goście totalnie nie ufam, bardzo reaguje na szybkie ruchy, np. ktoś gwałtowanie wstanie, machnie ręką od razu zaczyna szczekać. Wątpię żeby ugryzł, ale jako, że to doberman to wszyscy robią pod siebie :eviltong:
  20. [QUOTE]Ty to wiesz, psujesz rasę, bo robisz z dobka kanapowca :evil_lol: masz na myśli jej charakter? :smile:[/QUOTE]Robię kanapowca, bo przecież nie ma już dobków do sportu :evil_lol: Mam na myśli jej styl pracy, jest skupiona, wpatrzona ale i mocno nakręcona - lubię coś takiego :). Jestem prawie pewna, że spodobało by jej się wiszenie na rękawie :razz: :p
  21. [quote name='Vectra']rude coś [URL]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/19012012-308.jpg[/URL] [/QUOTE] Rude z czarnym przesianiem, u jamników się mówi śniady na taki kolor... Nie lubię :eviltong:
  22. Jak tak patrzę na Etnę, to się uśmiecham pod nosem, bo ja te same ćwiczenia byłam ZMUSZONA wykonywać z Jarim rok temu. Inaczej był nie do opanowania na zwykłym spacerze. Komenda zostań jest jedną z moich ulubionych, zawsze nam o dziwo dobrze wychodziła ;). Etna btw ma super warunki do szkolenia, pozazdrościć :)
  23. Każdy jamnik ma dobre geny ;). A na serio to ja jestem zdania, że psa należy hartować dopóki jest młody i zdrowy to kubrak mu niepotrzebny, nawet na mrozie. Spacer powinien być wtedy odpowiednio szybki i aktywny aby pies nie zmarzł, ale nie użalać się. Bo co potem jak się zestarzeje? Trzeba będzie mu zakładać 2 kubraki? ;) Cortina nigdy nie chorowała. Finka kilka razy na gardło, ale raczej w sezonie jesiennym. Teraz kubrak jest dla niej jak najbardziej wskazany nie mówię nie, tak samo dla Zu, bo chora, ale dla zdrowych psów jestem na nie.
  24. Tylko czekać aż i plex rozwali w końcu, no chyba, że jest jakaś wyjątkowa, a chyba jest bo plexi na dużo mniej aktywnych psach polegały.
×
×
  • Create New...