Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/20/26 in Posts
-
Pan Arek prosi o karmę dla psiaków. Poprosiłam Tolę o trochę karmy,coś tam mają,więc przed chwilą dałam panu Arkowi numer do Toli. Bardzo dziekuję Fundacji ZEA za pomoc Z ogłosznia,które zrobiłam psiaczkom zgłosiła się pani z Kurowa,w sobotę ma przyjechać ze swoim psiaczkiem yorkiem,zobaczy się się zaakceptują. Może dojdzie do adopcji.Chciała adoptować psiaka z przodozgryzem Dexa.3 points
-
2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękuję bardzo Spokoju i leniuchowania z łapeńkami życzę1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Byłam wczoraj u Bartusia,ale zdjęcia nie zrobiłam,bo Bartuś się bał,chyba żebym go nie zamknęła Bo ten człowiek czasami go zamyka żeby nie łaził po miasteczku A Bartusiowi bardzo się to nie podoba Wytrzepałam posłanko,wlałam wodę i zostawiłam karmę.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wzajemnie Dziękuję wszelkiego dobrego1 point
-
1 point
-
1 point
-
Odwiedzam z mnóstwem pozdrowień psince i braciszkom1 point
-
1 point
-
Rozkoszna malizna , nie zdaje sobie sprawy ze szczęścia w nieszczęściu. Dobrze, że ją umowiłyście . Trzeba małej dać szansę. Dobrze, że wet może zobaczyc na filmikach jej aktywność , gdy zachowuje się swobodnie.1 point
-
1 point
-
Większość yorkowatych to "gadziny" pod względem szczekania, ale tym określeniem tak mnie rozbawiłaś, że trochę rozwiały się "chmury" z mojej głowy. A Mikuś u mnie chodził na spacery, był bardzo grzeczny, choć piesków nad Odrą zazwyczaj trochę spaceruje. Nie szczekał na pieski, nie wiem czemu aż tak mu się odmieniło pod tym względem. Tak mi się teraz skojarzyło - piesek mojej wnuczki strasznie szczeka na inne psy ale tylko, kiedy idzie z nią właśnie, kiedy idzie z kimś innym (np. zamieniają się smyczami z kolegą-sąsiadem) - nie atakuje. To duże miasto i sporo psów w parku, więc i problem spory. Dziwne to, wnuczka wybiera się do behawiorysty. Bieduś wciąż dzielnie trzyma się życia, choć nie jest to na pewno komfort... zawsze nosił piłeczkę, choć za duża do jego pysia, kupiłam mu malutką czerwoną, śliczną...ale ona już go nie cieszy. Stoi przy miskach, zje i pije sam, chodzi, jeśli to kicanie chodzeniem nazwać można.... wiem, że zbliża się czas pożegnania.... wiem....1 point
-
A poprawa u Bidusia niech trwa jak najdłużej. Znaleziony i oddany domowi psiaczek ma niestety dom taki, jak chyba większość psów w tym kraju. Widziałam fragment filmu z akcji adopcyjnej psów ze zlikwidowanego schroniska w Nowym Targu (nareszcie!) - jest mało czasu, a psów jeszcze ze 200.. Jakiś głupek z pretensją o agresją w głosie pytał się dziennikarki a co się złego dzieje psu na łańcuchu? Bo on właśnie po takiego "agresywniejszego" psa na łańcuch przyszedł. I to nie był starszy przedpotopowy dziad, który nie wie co się na świecie dzieje. To był facet około trzydziestki. No nic, tylko jego zapiąć na łańcuch i niech sobie tak żyje. Nawet zlewki z obiadu może dostać. Także dobrze, że starszy piesio przynajmniej nie wisi na łańcuchu.1 point