Dzisiaj rozmawiałam z p. Anią - Miła pomimo swojego wieku czuje się nieźle, co bardzo cieszy, bo z tych zamojskich staruszek, które przetrwały ten najgorszy czas zamojskiego schroniska to zostały tylko ona i Hana.
Suni dokuczają stawy, ma już mniej siły, więc nie zawsze jeździ już na działkę, no i dopadła ją psia demencja - wchodzi na ściany, drepcze w miejscu lub chodzi w nocy po domu bez celu (pamiętam te zachowania u mojej Zulci).
Miła ma też problemy z zębami, ale ze względu na wiek jakikolwiek zabieg nie jest wskazany.
Pożyczyłam Miłej i p. Ani dużo zdrowia i obiecałam, że tutaj przekażę informacje i pozdrowienia.