Zaaklimatyzowała się i już zaczęła zawodzić, kiedy jest sama. Ma histeryczny głos, chyba bardziej niż Nemo. Jest otwarte okno, w domu obok robotnicy pracują i jak słyszy coś głośniejszego, to się odzywa. Raczej nie będzie się nadawać do mieszkania w bloku, gdzie miałaby dłużej pozostawać sama. Tylko to nie dziwi, bo to typ psa, który chce coś robić. Moje cavalierki są dla niej za stateczne, a Nemo ma tylko na spacerach. Za to wtedy tworzą diablikowy duecik