Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/01/24 in all areas

  1. Wszystkim dobrym ludziom Faduś życzy dobrego Nowego Roku. Niech los Wam sprzyja a serca nie gasną A sam Faduś miewa się już całkiem dobrze. Chyba odnalazł się już w nowym miejscu. Ma apetyt jak ta lala, sam wychodzi na spacery i wraca. Z innymi psami chodzi po wybiegu. Oczywiście nie wchodzi nikomu w drogę, unika bliższych kontaktów. To taki psi autystyk. Ale najważniejsze, że zdrowie mu dopisuje i odzyskał spokój po przeprowadzce. Dziękuję Wam, że towarzyszyliście nam w tych trudnych chwilach.
    3 points
  2. Guciuś troszkę lepiej się rusza po ostatniej dawce librelli, zwłaszcza w ogrodzie chodzi całkiem sprawnie. Trochę gorzej w domu, ciężko mu się podnieść z legowiska, chodzi raz lepiej raz gorzej, skarpetki od limonki już mocno nadszarpnięte pazurem czasu (dosłownie i w przenośni) - dzięki limonko - posikuje coraz mocniej. Niestety poza ogródkiem będzie musiał już nosić pampersy cały czas. I naczej brudzi siebie i wszystko wokół. Taki smutny los naszego Muszkietera. Jednak cieszmy się z tego, że jest jeszcze lekka poprawa po librelli, że to nie jest jeszcze czas, że już całkiem nie działa. Guciosław bardzo dziękuje za wszystkie dowody sympatii, wsparcia i życzy Wam dobrego Nowego Roku 🩷
    2 points
  3. Czyli dobrze robię? Dziś też histeryczny śpiew , a potem szczek. Udało mi się opanować przy drugim i trzecim napotkanym psie na poziomie śpiewu. Tofiś chodzi za nami i stuka nosem w łydki, co jest zabawne. Natomiast ciągłe plątanie się pod nogami bywa niebezpieczne, bo mogę się potknąć o niego o wywrócić. No i wielka nadwrażliwość łap, szczególnie tylnych, na dotyk. Stuka zębami w ręce, nie warczy, wije się się. Co zrobić? Wycieranie łap przy błocie na dworze jest potrzebne.. Jak go nauczyć, że to nic strasznego. Okolice ogona też są nadwrażliwe na dotyk, a będę musiała mu wyprać podogonie w 6. dobie leczenia przeciw lambliom. Chyba pańcio zajmie go jedzonkiem , a ja będę majstrować. Zabawki ładnie przynosi, nie zawsze chce oddać. Pieszczoch z niego niesamowity, wszedłby na człowieka i w człowieka.
    1 point
  4. Pozwolicie , ze napiszę tu Kilka słów o Lusi. Malutka 5-6 miesięczna Lusia przyjechała do mnie 16 października, pomocy dla niej szukała dyrekcja i wolontariuszki ze schroniska w Zamościu, sunia przebywała w schronisku już 5 miesięcy, była izolowana od innych psów, ponieważ była słaba i gryziona. Miała chore oczy, brudną skołtunioną sierść i niedowagę jak to psiaki w schronisku. Bardzo potrzebowała kontaktu z człowiekiem. Już u mnie Lusia miała zrobione badania krwi, przegląd weterynaryjny, została trzykrotnie odrobaczona, zabezpieczona przeciwko pchłom i kleszczom, zaszczepiona przeciwko chorobom wirusowym i wściekliźnie, dostała leki / krople do oczu, miała zapchane kanaliki nosowo łzowe/ a 22 listopada sunia przeszła zabieg kastracji. Lusia pięknie nabrała wagi, teraz waży 5,4 kg, nauczyła się żyć w domu i w mieście. Lusia dała mi bardzo dużo radości, pokochałam ją całym sercem, trudno było mi się z nią rozstać. Malutka znalazła kochający dom u przyjaciół mojego syna i 5 grudnia 2023 r. zostatała adoptowana. Teraz mieszka z kochająca rodzinką Marty i Michała oraz ich dwójką dzieci Leną i Jankiem. Marta i Michał G. podarowali mi przysłowiowy grosz na psy pod moją opieką, na psy potrzebujące pomocy i tak dzisiaj dzielimy się tym groszem z Guciem. Pieniądze poleciały na konto Agat21. Życzymy wam kochani dużo radości na te Święta i Nowy Rok 2024 a dla wszystkich psiaków dobrych domów, miłości i pełnej miski.
    1 point
×
×
  • Create New...