Chyba uda mi się rozwiązać drugi problem psiaka - kastrację. Wczoraj dzwoniłam do gminy i kazali mi składać wniosek.A ponieważ nie było mowy o rozpatrzeniu w następnym roku - to prosty wniosek, ze gmina ma jeszcze pieniądze. Dziś już go zawiozłam i będę czekać na odpowiedź.Kastracja w takim przypadku jest darmowa, do zapłacenia pozostają koszty antybiotyków. Tak jak było z Lalą. Mam nadzieję, że tym razem też tak będzie.