Ostatnia sunieczka pojechała w objęciach pańci do domku. Kolejna wyprawka wydana, książeczka i umowa, zabawki, karma i kocyk z zapachem "gniazda".
Sara matka niespokojna, pobudzona, szczeka, wyje. Oj, biedna, całe szczęście że dzieci odchodziły do domów stopniowo, a nie wszystkie na raz.
Teraz pomysły mile widziane - komu taka dziczkę na socjalizację?