Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/17/14 in all areas
-
Pseudo sprzedają swoje kundle tylko i wyłącznie dlatego, że tańsze. Kynologia ginie! Coraz więcej hodowców zamyka hodowle bo podłażą pseuduchy ze swoimi rasopodobnymi wytworami. Obyście nie obudzili się z łapami w nocniku jak psy przestaną wyglądać na swoje rasy bo już teraz rozmnażacie psy chore, kalekie, koślawe i dalekie od wzorca.2 points
-
Chciałabym przedstawić Taksę,maleńką siostrę jamniczki Jasi(której niestety nigdy nie poznała)... ale może to właśnie Jasia ,przyprowadziła Taksę do nas!.. może?! .. tym razem to TZ postawił na swoim! sam ,teraz jest zdziwiony... że tak szybko! .. to była naprawdę bardzo szybka decyzja! Jak usłyszał o Taksuni, pomyślał... kilka lat(raczej kilkanaście)u nas w domu,przeważnie panował smutek, choroba, problemy, żałoba... Czas na chwilkę radości!!!... tylko przez krótką, naprawdę krótką chwilkę zastanawiałam się czy to jest dobry pomysł? Taksa... Tasiunia... Taksunia, jest wspaniała, wygląda na to że Taksunia to pies idealny! jak już ją bardziej poznacie, wszyscy przyznacie mi rację ... pierwsze chwile w domku:)1 point
-
1 point
-
Haha, widzę, że już się zaczyna plucie jadem za powiedzenie prostych słów prawdy... Pseudohodowlom pozostają jedynie pokrętne tłumaczenia i wycieczki ad personam, skoro brak im merytorycznego oręża :D :D i to standardowe, oklepane do bólu zawołanie: "już się zebrali obrońcy SWOJEGO związku ZKwP"- skąd wiecie, kto tu jest z ZKwP a kto nie, czy to może atak na oślep, w desperacji, bo brak argumentów? Ja akurat nie byłam i być może nigdy nie będę zrzeszona w ZKwP, ale po prostu widzę, co się wyprawia- jedna wielka "wolna amerykanka" pseudohodowlana. BARDZO WAŻNE SŁOWA powiedziała marta30 I tak oto wymierają hodowle, którym po prostu ZALEŻY. Zależy na zdrowiu, eksterierze, charakterze. Po prostu na dobrostanie ras i ich rozwoju. Nie wytrzymują konkurencji z bylejakością. Z tymi, którym się "nie chciało". Ciekawa jestem, skąd oni wiedzą, że dany pies jest taaaaki wartościowy, skoro nie był sprawdzony przez fachowca ani nie miał przeprowadzonych większości wymaganych badań? Czyżby pseudohodowcy mieli rentgena w oczach? Czy oni w ogóle są świadomi, że istnieje coś takiego, jak np. badania na ataxię, dysplazję stawów biodrowych, łokciowych? Pseudohodowle oferują najczęściej psy niesprawdzone przede wszystkim pod względem genetycznym, dbają tylko o to, by jako tako "przypominało rasę" z wyglądu. Wiele z tych związeczków oferuje "rodowody", w których są po prostu LUKI, bo nie da się prześledzić pochodzenia takiego psa. A nawet, jak się da, to co z tego, skoro najczęściej to od pokoleń niebadane zwierzaki. A pies dopuszczony do hodlowli z ZKwP to nie tylko "wystawowy champion", to też pies przebadany (są różne wymagania dla poszczególnych ras, nie wszędzie jest idealnie, ale jednak te wymagania istnieją). A co do zarzutu, że w ZKwP też się zdarzaja nieuczciwi hodowcy- OCZYWIŚCIE, ale skoro tak się zdarza, a pseudohodowcy właśnie na to zwracają uwagę- czyż to nie najlepsze świadectwo od nich samych, że wolą równać w dół, zamiast starać się zawyżać poziom? Najwyraźniej z trudem wyszukane przypadki nieuczciwości w hodowlach ZKwP to dla nich poziom, z którym mogą się z ulgą porównywać. "Oooo... tu też zdarzają się patologie... to właśnie tak, jak u nas, a wy to piętnujecie!"--> żelazna logika. Nieuczciwość należy piętnować wszędzie. I miłośnicy psów piętnują te przypadki niezależnie, czy to ZKwP, czy nie. I tym się różnią od pseudo, którzy wytykają innym wypaczenia jedynie po to, by usprawiedliwić swoje wypaczenia, zamiast je wypleniać u siebie.1 point
-
1 point
-
STO LAT HARUTKU !!! :tort: :BIG: :BIG: :BIG: :BIG:1 point
-
schronisko Lodz numer: 358 numer chip: 967000009645863 imię: Boksio płeć: pies wiek: ok. 9 lat wielkość: duza rasa: bokser data przyjęcia: 2014-12-09 kwarantanna do 2014-12-23 przebywa w boksie: kojec na ścianie hotelu opis: Boksio trafił do nas z Parku Ocalałych. To starszy, brązowy pręgowany bokser. Jest bardzo zestresowany, w tej chwili nie chce wychodzić z budy. Aktualizacja: Boksio doszedł do siebie, pierwszy stres już minął, psiak chętnie nawiązuje kontakt, jest łagodny i ufny.1 point
-
1 point
-
1 point
-
I ja odwiedzam misia. Czekam na tekst od beta aty i będziemy piesia ogłaszać :)1 point
-
Pan Krzysztof zawsze był miły....aż sobie nie wyobrażam,że mógłby tak zareagować....szczerze mówiąc to trzeba było mu powiedzieć,że przecież sam zaproponował ten termin...ja też bym raczej na telefon z jego strony nie liczyła po tym....a dla własnej spokojności ( bo nadal się martwię o Rufiego) proszę niech ktoś jednak podjedzie incognito i rozejrzy się po terenie....nie mówię,że ma się do domu pchać,ale połazić i poobserwować można przecież....1 point
-
Niby zgodne. ;) pozatym cie nie zjedzą na wystawie no nie chcesz jeździć. No i nadal powtórzę ze rottek jest rasa której zakaz kopiowania wyszedł akurat na plus :p1 point
-
Nie ulega dyskusji, że nie należy zwierząt kupować tylko adoptować, nie wolno zwierząt pod żadnym pozorem rozmnażać ani porzucać, ale co do tego ile kto ma mieć zwierząt, to już zostawmy wolnej woli i ocenie własnej sytuacji ludzi.1 point
-
Potwierdzam :) zwłaszcza po dzisiejszej rozmowie z opiekunek Frodo z hotelu. U Frodo nie zauważono żadnych niepokojących objawów, psiak nie przejawia żadnych agresywnych zachowań, wręcz przeciwnie: uwielbia się przytulać i domaga się kontaktu z człowiekiem. Nie wiadomo z czego wynikała ta jednorazowa reakcja..powiedziałam opiekunom, że w schronie poinformowali mnie, że pies próbuję gryźć gdy dotyka się go w okolicach ogona, prosiłam więc opiekuna, aby obserwował Frodzia pod tym kątem i próbował go głaskać tam właśnie...może za dużo było tych głasków? ;) i Frodziowi się nie spodobało, albo myślę, że po prorostu z czasem i zwerzęta jak i ludzie uczą się ufać, teraz Frodo już ufa, nie czuje zagrożenia, więc nie boi się, że ktoś mu coś może zrobić, stąd nie musi zachowywać się defensywnie...ale tak tylko głośno myślę. Ogólnie mówiąc, opiekunowie są Frodo zachwyceni, pies jest naprawdę bardzo adopcyjny, nie mogą uwierzyć, że Frodo został uznany za psa agresywnego. Na razie stwierdziliśmy, że nie będziemy stosować feromonów, ale jeśli tylko coś znowu wyjdzie to spróbujemy, choć mam nadzieję, że jednak nie będzie potrzeby i Frodo nas już niczym nie zaskoczy. Może po świętach udam się w odwiedziny do psinki, jeśli tylko będzie sposobność. A tymczasem Frodo pozdrawiam z hoteliku1 point
-
1 point
-
Niestety :nonono2: Witam nowego gościa i dziękuje :mdrmed: Dzień doberek. Dzisiaj wyszły nici z dłuższego pobytu na dogo, ale jutro postaram się nadrobić tą stratę. Na szybko wstawiam moją emerytkę z letniego wypadu na działkę. Pzdr1 point
-
Taksunia ,już wie że miejsce jamnika jest na kanapie;)1 point
-
1 point