Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/01/14 in all areas

  1. 1 point
  2. dziękuję :kiss_2: Grzybciuś zjadł trochę!! i potuptał po domku, Podchody do miski z wodą robił, ale się nie zdecydował. Teraz zasnął, więc i ja idę na chwilę paść na łóżko,
    1 point
  3. azalio do dziś nie można było z wielu powodów. Fenomenek musiał otrzymywać dożylnie podawane kroplówki. Z jakiś powodów te szybko płynące podskórne nie były wskazane, bo obciążały jego organizm, (mam nadzieję, że nie przekręcam słów doktorki). Poza tym ze względu na bardzo poważny stan Fenusia pojawiła się konieczność codziennego monitorowania jego ciśnienia, tętna itd. oraz przeprowadzenie różnych badań - między innymi wartości t4. Jest ona bardzo niskia - 6,4 przy normie 15-40. Doktorka już wczoraj zdecydowała, by zwiększyć Fenusiowi o 100 % dawkę euthyroxu 75, na którym jest od paru miesięcy ze względu na niedoczynność tarczycy. Tętno dziś to około 80 na minutę, a ciśnienie 160/85. Dzisiejsza decyzja doktorki co do kroplówek jest natomiast taka, że jutro i pojutrze ma otrzymać Nacl podskórnie, a antybiotyki w tabletkach. Muszę jeszcze znaleźć gabinet (najlepiej w pobliżu mnie) czynny jutro, niestety gabinet "nasze zwierzaki" będzie nieczynny. bardzo się cieszę, że Fenuś najbliższe dwa dni będzie w domu. W poniedziałek się dowiem, o której dokładnie mam go przywieźć na operację.
    1 point
  4. Noc była ciężka :-( ... tak wyglądało jakby bardzo Jasię bolało, popiskiwała cichutko... tak jakby chciała wstawać... nie chciała pić... uspokajała się jak ją głaskaliśmy ale tylko na chwilkę... była tak cichutko niespokojna... cierpiała w milczeniu ale cierpiała(wiedzieliśmy że ta noc będzie najgorsza! ale jednak....mnie też dzisiaj ...wszystko boli) ja jestem taka że jak p doktor powiedziała że do rana nie wolno nic podawać, żadnych środków p/bólowych to nie podawałam, wytrzymałam do 5,20 i zrobiłam Jasi zastrzyk a wtedy po 10-15min wypiła wodę, piła,piła i piła tak jak p doktor powiedziała rano 0k8 wyszłam z nią na siooo ale zobaczyłam że trochę wieje wiatr to nie wychodziłam na zewnątrz( nie ubrałam jej żadnego ubranka bo się boję dotykać ma tylko ten pooperacyjny) postawiłam Jasię w bramie i chwiała się wyraźnie na lewą stronę, gdyby nie stała przy ścianie to by napewno upadła! przysiadła a po chwili zaczeła iść... normalnie po ścianie, nagle słyszę... jakby powarkuje, wzięłam ją na ręce i zaniosłam do domciu, ma podkłady w swoim posłaniu, więc nie będę ... nalegać na siooo kiedy Jasia taka słabienka....idę ugotować jej skrzydełka z marchewką i ryżem(piersi ostatnio nie chciała jeść,woli skrzydełka i to z kurczaka bo z indyka nie bardzo) teraz przysnęła więc mogę napisać ale wolę być przy niej... jeszcze ten dzień będzie ciężki! a jutro już będzie lepiej! tak myślę!... Bardzo, bardzo Dziękuję Wam za wszystko! ... jak ochłonę to napiszę więcej ale na razie.... to jestem na haju....
    1 point
  5. Elizabeta dziękuję :kiss_2: ja po prostu kocham moje psy ( no a nie moje bardzo bardzo lubię, jak również koty itd: :) ) Fenomenuś w nocy w sumie dwa razy SAM do miski z wodą dotuptał i sporo wypił, :loveu: Gluty z nosa szły właściwie przez całą noc, ale z przerwami. Fenuś wybudzał się z głębszego snu, jak glut przeszkadzał, po oczach poznawałam, którymi trochę wodził wokół, Wtedy czyściłam mu nosek, takie długie paskudztwo ciągnące się wychodziło z lewej dziurki. Potem Fenuś zasypiał od razu głębszym snem. Na całe szczęście bardzo grzeczniutki i mądry jest mój Grzybuś, Rozumie, że czyszczenie noska pomaga, spokojnie mi pozwala na to przepłukiwanie dziurek, więc bezboleśnie to się wszystko odbywa, w miarę bezstresowo, a na pewno ulgę mu przynosi w oddychaniu. On bardzo dzielnie walczy, bo z tak zatkanym nosem, bolącą przetoką, że jednak je, pije, to bardzo dobry znak. przed jazdą do szpitala wysiusiał się na trawce, wiec nerki pracują dobrze. Zresztą na podstawie wyników pani doktor mi o tej sprawności nerek wczoraj mówiła. Doktorostwo Gaworowie oboje byli przy zwierzakach w szpitalu, ale niedługo czekaliśmy na przyjęcie. Doktorka ważyła Fenomenka. No chudziutki dalej, ale nieco ponad 6 kilo utrzymuje, więc w sumie spadek wagi nie jest jeszcze drastyczny. Temperaturę miał dziś rano idealną, ani za wysoką ani za niską, tylko zapomniałam, ile dokładnie doktorka podała , Zostawiłam dla Fenusia trzy pojemniczki z karmami: gastro, exigent , a w trzecim to,co wieczorem chciał jeść: czyli gastro royal pomieszane z puszkową animonda dla seniorów. I kocyk świeżutki dostał, ten, którym w nocy był domu przykryty. Za 6-7 godzin mam dzwonić i pytać, jak kroplówka schodzi. Dziekuję za wszystkie Wasze kciuki i życzenia :) :kiss_2:
    1 point
  6. Miłość i wiara czynią cuda! Kochani, sercem jesteśmy z Wami Walka o godność, troska o zdrowie, pochylenie się nad starością i jej "zapiskom na marginesie życia" są godne szacunku, na który zasługujesz Aniu i Twoja Rodzina, jak mało kto :loveu: Jasieńko, wracaj szybciutko do siebie, zdrowiej i ciesz Anię sobą jeszcze dłuuugi czas :)
    1 point
  7. Kochana Aniu! gdybym nie była z Tobą w kontakcie telefonicznym, chyba nie dałabym rady... Tak strasznie przeżywałam te operację Jasiuni... Ogromnie, przeogromnie się cieszę, że wszystko dobrze... Amelunia dziękuje za ucałowania, ale jeszcze zasypiając pytała: "nie boli Jasi brzusiu juź?" Prosiła bidna Bozię o zdrówko dla piesia Jasi... Trzymajcie się, bo z taaakim wstawiennictwem to musi być już tylko lepiej!!!!!!!!!!!!!!! KOCHAMY WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    1 point
  8. Jest dobrze!!!!! Jasia się wybudziła! i jak powiedzieli lekarze wszystko w środku jest dobrze! miała też drugiego mniejszego guza i też został wycięty! otrzymałam jeszcze zastrzyki p/bólowe i mamy być w kontakcie telefonicznym, chcę być teraz przy Jasi bo coś płacze ... najpierw tak cichutko kwiliła żałośnie a teraz normalnie płacze a p doktor powiedziała że dostała leki p/bólowe i do rana mam jej nic nie podawać! ani jej nie ruszać najlepiej dopóki sama nie wstanie bo przez kilka jeszcze godzin będzie miała bezwładne nóżki przez znieczulenie... chyba? nadoponowe?.. i może bezwiednie popuszczać do łóżka, więc trzeba ją ładnie opatulkać i być przy niej bo drży cała.... moja kochana babusia... to będzie chyba dłuuuga noc....
    1 point
  9. [url]http://img262.imageshack.us/img262/1938/p1050432.jpg[/url] Fajnie mu się wiedzie :) I jak będzie jego właścicielka na dogo ?
    1 point
×
×
  • Create New...