Elizabeta dziękuję :kiss_2: ja po prostu kocham moje psy ( no a nie moje bardzo bardzo lubię, jak również koty itd: :) )
Fenomenuś w nocy w sumie dwa razy SAM do miski z wodą dotuptał i sporo wypił, :loveu: Gluty z nosa szły właściwie przez całą noc, ale z przerwami. Fenuś wybudzał się z głębszego snu, jak glut przeszkadzał, po oczach poznawałam, którymi trochę wodził wokół, Wtedy czyściłam mu nosek, takie długie paskudztwo ciągnące się wychodziło z lewej dziurki. Potem Fenuś zasypiał od razu głębszym snem.
Na całe szczęście bardzo grzeczniutki i mądry jest mój Grzybuś, Rozumie, że czyszczenie noska pomaga, spokojnie mi pozwala na to przepłukiwanie dziurek, więc bezboleśnie to się wszystko odbywa, w miarę bezstresowo, a na pewno ulgę mu przynosi w oddychaniu.
On bardzo dzielnie walczy, bo z tak zatkanym nosem, bolącą przetoką, że jednak je, pije, to bardzo dobry znak.
przed jazdą do szpitala wysiusiał się na trawce, wiec nerki pracują dobrze. Zresztą na podstawie wyników pani doktor mi o tej sprawności nerek wczoraj mówiła.
Doktorostwo Gaworowie oboje byli przy zwierzakach w szpitalu, ale niedługo czekaliśmy na przyjęcie. Doktorka ważyła Fenomenka. No chudziutki dalej, ale nieco ponad 6 kilo utrzymuje, więc w sumie spadek wagi nie jest jeszcze drastyczny. Temperaturę miał dziś rano idealną, ani za wysoką ani za niską, tylko zapomniałam, ile dokładnie doktorka podała
,
Zostawiłam dla Fenusia trzy pojemniczki z karmami: gastro, exigent , a w trzecim to,co wieczorem chciał jeść: czyli gastro royal pomieszane z puszkową animonda dla seniorów. I kocyk świeżutki dostał, ten, którym w nocy był domu przykryty. Za 6-7 godzin mam dzwonić i pytać, jak kroplówka schodzi.
Dziekuję za wszystkie Wasze kciuki i życzenia :) :kiss_2: