• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Foggyy

Znaczny tyłozgryz a odpowiedzialność hodowcy

6 posts in this topic

Witam wszystkich serdecznie,

Choć na Dogomanii jestem od kilku lat, to jednak do tej pory byłam biernym (czytającym) użytkownikiem. Niestety, mam problem, o którego rozwiązanie (a raczej porady, jak to ugryźć) bardzo proszę.

W październiku kupiłam szczeniaka rasy chihuahua w zarejestrowanej z ZKwP hodowli. Mimo, że hodowczyni mówiła o „lekkim tyłozgryzie” pieska (dnie kupowałam psa na wystawy), po ok. dwóch miesiącach od kupna pieska, zaczęłam zauważać, że wada zaczyna się powiększać. Dziś Dodo ma 27 tygodni w przerażającym stopniu cofniętą dolną szczękę. Wzgląd estetyczny nie jest dla mnie szczególnie ważny, ale zdrowie i komfort pieska – tak! Nie jestem znawcą psów i dlatego konsultowałam się zarówno z weterynarzami, jak i hodowcami. Wszyscy są zgodni – takiej wady certyfikowany hodowca nie mógł określić jako „lekki tyłozgryz”, ale co gorsza – przeszkadza ona Dodosiowi w normalnym życiu (pita woda, a dokładnie – jej większa ilość, dosłownie wylatuje mu z pyszczka, ma też problemy z gryzieniem pokarmu stałego). Żeby podnieść mu komfort życia, potrzebna jest kosztowna operacja. Czuję się oszukana – zwłaszcza, że za pieska zapłaciłam niemałą kwotę, a nie zostałam poinformowana ani o wadze jego wady, ani o wiążących się z nią kosztach.
Co do umowy - nie ma w niej nic o wadzie, szczeniak jest wydany jako całkowicie zdrowy.

Poprosiłam hodowczynię o propozycję rozwiązania problemu (dołączając zdjęcie  oświadczenie lekarza o wadzie wrodzonej znacznego tyłozgryzu), jednak według niej takowy nie istniał podczas wydawania szczeniaka (argument jest taki, że przeszedł przegląd miotu). Dołączam aktualne zdjęcie szczęki Dodo.

Moje pytanie - czy hodowczyni ma rację i problem mam teraz ja, a jej to już nie dotyczy? Czy mogła (powiedzmy, jako doświadczony hodowca) tego nie "zauważyć"? Nie wiem, jakie dalej podjąć kroki.

 

Pozdrawiam

Joanna 
 

16839348_10202795651529902_351544487_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałeś dokument przeglądu miotu?

Wybierz się najpierw ze szczeniakiem do swojego oddziału Związku, dowiedz się, kto robił przegląd, czy w karcie przeglądu miotu zaznaczono cokolwiek odnośnie zgryzu u tego szczeniaka. Poproś weta i sędziów rasy o opinię, czy tego rodzaju tyłozgryz ujawnia się u szczenięcia w wieku odbioru szczeniaka. To może być podstawą do dalszych kroków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możliwe są rozwiązania polubowne - hodowca zwraca część kwoty zapłaconej za szczeniaka i szczeniak pozostaje u Ciebie, hodowca zwraca całość kwoty, odbierając szczeniaka, hodowca zobowiązuje się do nieodpłatnego wydania drugiego szczeniaka wolnego od tej wady - z tego rodzaju rozwiązaniami polubownymi spotykałam się w krakowskim oddziale ZKwP. Jeśli hodowca nie przystanie na rozwiązanie polubowne, pozostaje wystąpienie na drogę sądową. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To hodowca ma problem, ponieważ sprzedaje takie biedne zwierzęta. Nie wydaje mi się żeby nie zauważyć takiej rzeczy!

W umowie  powinno moim zdaniem być napisane o chorobach psiaka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Mój maltańczyk napisał:

o Mój Boże co za biedne szczenie/piesek 

NAjlepiej zgłoś się do instytutu nie jestem przekonana słyszałam że chyba do Ochrony ZWierząd, a z tym psiakiem do weteryniarza jak najprędzej trzeba się dowiedzieć czy nie mam jakiś wad genetycznych czy wg. jest chory :( 

Nie pisz bzdur, a jak już musisz, to chociaż bez błędów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now