Jump to content
Dogomania
Paatrycja

Zdrowa dieta dla staruszków.

Recommended Posts

Waszym zdaniem oraz wiedzą na temat odpowiedniego żywienia psa, jak powinna wyglądać zdrowa dieta dla seniorów?

Osobiście mam przy swoim boku już dziesięcio letnią suczkę, której chciałabym na starość zapewnić dobrą, zdrową dietę, która nie utuczyłaby jej (wiadomo - z wiekiem ruch jest ograniczony), była by zdrowa dla kości i psich stawów jak również wątroby i żołądka.
Jak wygląda dieta waszych staruszków?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja karmię swoje psy urozmaiconym pokarmem. Jest to karma Royal na zmiane z Orijenem a do tego mieso, galaretka z nóżek, warzywa, owoce itd.
Ale do rzeczy. Taka dieta cudownie sprawdza sie przy psie w sile wieku. Niestety zauważyłam, że u starowinki juz nie bardzo. Najpierw już sporo temu musiałam odstawic Orijena bo wyniki nerkowe były kiepskie. Tzn nie jakies chorobowe, ale dostałam reprymende od weta że starszego psa obciążam taka karmą. Ok. Odstawiłam. Potem surowe mięso. To samo. Już miesiac po odstawieniach wyniki książkowe. Pozostał mi Royal Giant. Ale sunia coraz więcej spała i musiała dostawać coraz to mniejsze porcje aby nie obrastać w tłuszcz ( który jak wiadomo jest wiele razy gorszy dla psa niż dla człowieka...). Na badaniach u weta ( takich " na wszelki wypadek" ) usłyszałam że może spróbowałabym karmy Husse dla seniorów z linii Super Premium. Nigdy nie słuchałam rad wetów na temat żywienia no bo... ;) Diet stosować nie musiałam a dietetyków takich z dyplomami mam pod ręką i swój rozum na temat zapotrzebowania psa na składniki pokarmowe ;) No ale... Pies spał większość dnia a mnie brakło pomysłów. Wiedziałam ze to starość, ale dlaczego nie spróbować? Wątroba super, nerki super, wszystko super łącznie z trawieniam to mogę poeksperymentować. I zakupiłam worek Husse.
Po miesiacu eksperymentu najpierw widoczne zmiany w sierści. Zrudziała :) Podszerstka też mniej. Ale to akurat najmniej dla mnie interesujące. Za to nagle ze spiącej królewny moja niufka znowu zaczęła zyć ! Biegać, skakać i radować sie życiem. I znowu mam swoją Zmorkę.
Tak naprawde to nie wiem czy to karma jest tego powodem. Ale taki zbieg okoliczności? Nic sie nie zmieniło tylko ta karma. Tylko że trzymam się ściśle tego aby nie dawać już mięsa surowego ani zadnego. Najwyzej podam jako smaczek marchew, dodam trochę galaretki z rapek na stawy i odrobine tranu do karmy i tyle. Dostaje tylko ją. Nawet jako smaczki na spacerku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tym usunięciem z diety mięsa to jednak przesada. Rozumiem, że akurat Twojemu psu pomogło, ale nie uogólniałabym tego na wszystkie starsze psy. Mięso jest bardzo potrzebne, chociażby dlatego, że nadmiar węglowodanów to krótka droga do otyłości i braku energii, a zbyt dużo tłuszczy już w ogóle jest niewskazane (oprócz omega 3 i 6). Oczywiście nie chodzi mi o karmienie samym mięsem, chociażby dla usprawnienia trawienia trzeba dodać produkty roślinne.

Moje psiaki mają +- 12 i 15 lat. Mają wzorowe wyniki badań (nawet nie jak na stare psy, tylko w porównaniu z aktywnymi młodziakami). U mnie akurat nie sprawdziły się karmy typu senior, miały właśnie zbyt dużo zbóż, a mało mięsa, psiaki tyły i były ospałe. Zostałam przy zwykłych bytówkach dobrej jakości, o dużej zawartości mięsa. Uważam tylko na zbyt dużą zawartość białka (czyli wspomniany Orijen odpada, musi być mniej niż 30%) i wysoką zawartość tłuszczu. Świetnie sprawdzają mi się karmy rybne. Jeśli chodzi o jedzenie "domowe" - dostają mięso gotowane i surowe z chrząstkami, ścięgnami, byle nie za tłuste (kości nie, bo już zęby nie takie jak kiedyś), ryż, płatki owsiane (nie za często), warzywa, owoce. Czasami olej rybny (ma wiele zalet), preparat na stawy (glukozamina+chondroityna). Odkryłam też fajny suplement dla staruszków GeriatiVet. I tyle, żyjemy, szalejemy na spacerach i cieszymy się zdrowiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesz jak mało osób daje swojemu psu surowe mieso? Ja dawałam 1 kg tygodniowo surowego wołowogo plus gotowane kurczaki. To dużo zważywszy na to, ze karmię suchą karmą ;) A taka ilość wołowiny przy rasie olbrzymiej wymaga balansowania wapnem ;)
Piszesz że psy na seniorze tyją. Tak było z Royalem jak podawałam. Ja nie jestem zwolennikiem Husse. Nic z tych rzeczy. Ale nie mogę zaprzeczyc faktom jakie mam przed oczami. Moja starowinka jest szczupła i pełna wigoru właśnie na Husse dla seniorów. Wczesniej mimo mojej wiedzy i zbilansowanej diety miała leciutką nadwage i była ospała. Zmiana zachowania jest tak wielka, ze sąsiedzi są w szoku. Dlatego chwale ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście samo mięso czy to surowe czy gotowane zaburza stosunek wapnia do fosforu. Dlatego zwolennicy diety barf podają kości (surowe!) z mięsem i to jest najbardziej zbliżona do naturalnej dieta dla psa, kości są wtedy źródłem wapnia i bilans jest zachowany. Tylko że u staruszków niestety kości w diecie odpadają (chyba że mielone). Samo mięso jak pisałam też nie jest dobre, ale to nie znaczy, że trzeba je całkiem z diety wyeliminować ;) Przesada w żadną stronę nie jest dobra. Np. ci, którzy karmią gotowanym dodają wapń w suplementach i też jest ok.

Husse nie testowałam, więc nie wypowiadam się. To bardzo dobrze, że służy Twojemu psu i mój post nie miał na celu przekonania Cię do zmiany karmy, czy sugerowania, że karmisz nieodpowiednio. Napisałam tylko jak ja karmię i że psu, który ma dobre wyniki badań absolutnie nie trzeba ograniczać podawania mięsa. Co do Royala to mamy podobne zdanie, wyjątkowo nie lubię tej marki, nacięłam się na nią kilkakrotnie, np. mój pies, który trawi dosłownie wszystko i spędził bez problemu kilka lat na najgorszym syfie w przytulisku po Royalu ma taki rozstrój, że szkoda gadać. Do tego skład tych karm pozostawia wiele do życzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój pies ma 16 lat, ale rusza się i wygląda całkiem nieźle :) Jego codzienną dietę urozmaiciłam ostatnio o przysmaki z Pedigree, najczęściej kupuję Pedigree Markies czy Pedigree Multi Biscrock. Daję też Pedigree DentaStix. Na tyle opakowania jest napisane jak powinno się tym karmić, bo to zależne jest od wieku i wielkości pieska. Pozdrawiam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
starsze psy mogą wymagać wspomagania nerek, wątroby, stawów. to jest moim zdaniem kwestia indywidualna, czego nasz staruszek potrzebuje. mam 10 letnią zośkę i wiecznego tymczasa (nikt go drania nie chce) też mniej więcej w tym wieku. nie zmieniłam im diety, bo nie ma potrzeby, ale ja ich w ogóle dość lekko karmię ;-).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja 18-letnia (co najmniej) Kajtusia miała ostatnio serię biegunek, a wcześniej huśtawkę od zaparć po rozwolnienie i z powrotem. Udało mi się ustalić jej dietę, która, odpukać, służy jej. Daję jej mielone drobiowe mięso (filet z piersi, mielony przy mnie, a nie paczkowane, bo tam różnych świństw mogą nadodawać), do tego płatki ryżowe i gryczane, z lekką przewagą tych pierwszych i ugotowana marchewka. do tego dodaję łyżeczkę oleju i miareczkę weterynaryjnego probiotyku. Powstaje taka trochę breja, ale sunia ma niemal kompletnie zdarte zęby i łykała kawałkami, co też jej chyba nie służyło, i nie zawsze chciała jeść. Odkąd w ten sposób ustawiłam jej dietę, je bardzo chętnie, z apetytem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE][COLOR=#000000]Piszesz że psy na seniorze tyją. Tak było z Royalem jak podawałam.[/COLOR][/QUOTE]
A mój właśnie nabrał odpowiedniej kondycji i teraz już nie muszę się martwić o jego stawy :) (bynajmniej na razie).
To widocznie zależy tylko od psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój pies ma 16 lat, ale rusza się i wygląda całkiem nieźle :) Jego codzienną dietę urozmaiciłam ostatnio o przysmaki z Pedigree, najczęściej kupuję Pedigree Markies czy Pedigree Multi Biscrock. Daję też Pedigree DentaStix. Na tyle opakowania jest napisane jak powinno się tym karmić, bo to zależne jest od wieku i wielkości pieska. Pozdrawiam ;)

 

To jest naprawdę straszne jak reklamy sprawiły że ludzie sądzą cokolwiek dobrego o karmach typu pedigree. Pomijam już fakt że było dużo badań które udowadniają wzrost zachorowań na raka gdy psy były karmione tą karmą. Opiszę pokrótce co jest w składzie "nieuczciwych" karm dla psów.

Mięso
Gdy myślisz o kotlecie wieprzowym lub szponderku wołowym to się mylisz.

Produkty pochodzenia zwierzęcego to praktycznie prawie zawsze produkty niedopuszczalne dla ludzkiej konsumpcji dodawane do karmy w postaci wysuszonej mączki.
Mączka mięsna dla karmy psów i kotków składa się z:
– wszystkie zwierzęta hodowlane które padły (z różnych powodów) zanim trafiły do rzeźni,
– szkielety, kości, kopyta, rogi, mózgi, kurze łebki i nóżki, wymiona i inne odpady z rzeźni które np. wykazują objawy chorób (np. tumory)
– importowane z Ameryki psy i koty uśpione w tamtejszej weterynarii
– przeterminowane produkty z handlu detalicznego
Krótko mówiąc “mięsem” może być WSZYSTKO i to jest też WSZYSTKO.
Te produkty “mięsne” idą do mielenia, gotowania, odparowywania, przerabiane są na mączkę.

Zboża
Zboża są głównym składnikiem psich brykietów. Są tanie i zawierają dużo białka i węglowodanów. Ponieważ układ trawienny psa nie jest stworzony do takiej ilości produktów zbożowych część ich nieprzetrawiona zostaje wydalona – stąd psy "sadzą" takie duże kupy. Zboża użyte do karmy to także najtańsze i jakościowo najmniej wartościowe produkty z mielonej kukurydzy, pszenicy i ryżu.

W Europie producent zobowiązany jest podawać na liście zawartości składniki w kolejności procentu zawartości; czego jest najwięcej stoi na pierwszym miejscu listy, więc gdy na pierwszym miejscu stoją produkty roślinne lepiej tą karmę omijać. Z drugiej strony producenci są na tyle sprytni aby układać listę zawartości tak, żeby ściemnić obraz, np. rozbijając produkty roślinne na różne grupy aby na pierwszym miejscu listy wypozycjonować mięso.

Produkty roślinne
To może być także WSZYSTKO co roślinne; od słomy i otrębów po zmielone łuski orzeszków ziemnych.

Tłuszcze zwierzęce
Tłuszcze wypływające w czasie gotowania “produktów mięsnych” dodawane są do karmy. Najczęściej po wyprodukowaniu “psich brykietów” są one oblewane tymi tłuszczami aby zanęcić stworzenie do jedzenia.

Tłuszcze roślinne
Są to także odpadowe tłuszcze  roślinne ale także zużyte oleje z frytkownic, barów i restauracji. Tłuszcze dają psu więcej smaku.

Pulpa buraczana
Do niczego niezdatne odpady z produkcji cukru z buraków cukrowych czyli głównie błonnik który jest niestrawny ale jego jedyną zaletą jest, że zatrzymuje pokarm dłużej w jelitach co z kolei powoduję większe odwodnienie trawionego pokarmu, więc mniejszą kupę.

Przeciwutleniacze
To jest dopiero horror gdy mówimy o psich brykietach. Przeciwutleniacze są konieczne aby przeciwdziałać jełczeniu i psuciu się tłuszczy. Naturalnymi przeciwutleniaczem są witaminy E i C ale te są znacznie droższe nich chemiczne środki Ethoxiquin, BHA i BHT. Ethoxiquin (E324) jest środkiem zabronionym dla ludzkiej konsumpcji, pestycydem o wielu szkodliwych właściwościach o których nie będę się tu rozwlekał. Fabrykanci karmy używają tych środków chętnie choć czasami na opakowaniu zamieszczają dopisek: "Nie zawiera chemicznych przeciwutleniaczy" ponieważ nie są zobowiązani podawać środków jakimi odpady mięsne zostały potraktowane zanim trafiły do ich fabryki.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Royal canin jest bardzo średnią karmą i i porównując stosunek jakości do ceny wypada kiepsko.

Podobno inaczej jest z  dietami weterynaryjnymi z Royala - są ponoć wysokiej jakości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy z nas ma jakieś doświadczenia z żywieniem psów. Ja osobiście mam nie do końca zdrowego psa i bywa, że musze posiłkować się gotową dietą . Od wielu lat mam psy , ale ciagle mam mnóstwo dylematów. Nie kieruję się reklamą, ale też sama już nie wiem czym właściwie się kierować :( chyba obserwacją kondycji i zdrowia psów....

 

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł zorganizowania niezależnego od żadnego producenta ( tylko takie do tej pory spotykałam) szkolenie z żywienia psów. Było to trudne zadanie , ponieważ dietetyka nie jest wykładana na polskich uczelniach. Udało się zaprosić do projektu lekarza weterynarii oraz zootechnika hodowcę . Tak dobrany zespół przed kilka tygodni opracowywał program , korzystając w głównej mierze z literatury obcojęzycznej , podpierając się własnym długoletnim doświadczeniem i kierunkowym wykształceniem. Tak powstało jedyne w Polsce szkolenie na temat żywienia i dietoterapii psów. Na tą chwilę zaplanowaliśmy kolejną edycję na 24 października 2015. napisałam tutaj, bo myślę, że naprawdę warto skorzystać. Program jest absolutnie unikatowy, można go zobaczyć na naszej stronie www.vadecorso.pl . Szczególnie zapraszamy właścicieli i opiekunów psów problematycznych , starszych, chorujących. 

 

program: 

1. Składniki odżywcze:
a) podstawowe składniki odżywcze i ich pochodzenie,
b) składniki mineralne,
c) witaminy,
d) suplementy diety.

 

2. Systemy żywienia psów:
a) karma sucha gotowa,
b) karma mokra gotowa,
c) BARF (Biologically Appropriate Raw Food ),
d) "domowe" żywienie,
e) ilość posiłków,
f) obliczanie zapotrzebowania energetycznego psów w zależności od jego potrzeb,
g) obliczanie zapotrzebowania na poszczególne składniki w diecie.

 

3. Żywienie na różnych etapach życia:
a) żywienie suk hodowlanych i reproduktorów,
b) żywienie suk ciężarnych,
c) żywienie szczeniąt i psów młodych,
d) żywienie psa geriatrycznego,

e) żywienie psów pracujących.

 

4. Diety lecznicze:
a) żywienie przy otyłości,
b) żywienie przy nietolerancjach pokarmowych,

c) żywienie w chorobach trzustki,

d) żywienie w chorobach nerek,

e) żywienie w chorobach wątroby,

f) żywienie w chorobach stawów,

g) żywienie w chorobach serca,

h) żywienie w cukrzycy,

i) żywienie w chorobach nowotworowych,

j) alergia a nietolerancja pokarmowa.

 

 

5. Skręt żołądka - fakty i mity.

 

6. Jak czytać opisy na opakowaniach karm dla psów.

 

7. Przekąski dla psów - czym kierować się przy wyborze.

 

8. Zatrucia pokarmowe.

miejsce szkolenia: 
Sala wykładowa, Wrocław, ul. Ostrowskiego 30

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podciągam temat.

Mundek - 12 lat, 8 lat w schronisku, na wolności 8 miesięcy, waga 23 kg. Jego dzienne wyżywienie to 1 torebka ryżu ugotowana + 25 dkg mielonego mięsa gotowanego + 1 starta ugotowana marchewka. Posiłek raz dziennie, wieczorem.  Na początku w powyższym jadłospisie zamiast mielonego mięsa było mięso gotowane w kawałkach, ale miał problemy z żołądkiem, bo zamiast gryźć to wszystko łykał dużymi porcjami. Obecnie posiłek jest w postaci papki.

W ciągu dnia dostaje smaczki, w małych ilościach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×