Imbirka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 :shake: Dzisiaj z teqquilą byłyśmy w schronisku w Łęczycy. Chciałyśmy poznać bokserka Brutusa, ale przy okazji zobaczyłyśmy też inne psiaki. Od września w naszym schronisku przebywają dwa pieski, doprowadzone z interwencji ze wsi Bronno gmina Łęczyca. Pies-Dager (owczarek niemiecki około 3 lata, tatuaż w prawym uchu) oraz suka-Elza(owczarek niemiecki około 4 lata).Psy trafiły do schroniska w opłakanym stanie. Stan fizyczny psa był przerażający, wszystkie łapy były tak popuchnięte, że ledwo stał. Weterynarz po przebadaniu psa wywnioskował, że musiał on być trzymany w kurniku. Suka natomiast była w stanie agonalnym, wychudzona i w połowie łysa zataczała się, jej stan wycieńczenia wynikał z tego, iż musiała być dopuszczana cieczka po cieczce. Sunia prawdopodobnie była trzymana ze względu na korzyści płynące z handlu szczeniakami. Pies jak i suka miały tak pokurczone żołądki, że jednorazowo jadły po 10 deko karmy, nie potrafiły jeść z miski Pieski są obecnie w trakcie leczenia. Z dnia na dzień widać poprawę. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, kto i za co mógł wyrządzić tak okrutną krzywdę tym psiakom. Adopcja możliwa tylko do ludzi o dobrym sercu, którzy dadzą tym bidulkom dużą porcję miłości i prawdziwy dom. taka informacja znajduje się na stronie schroniska Ze swojej strony muszę dodać, że jest to prawda. Psiaki wyglądają nadal tragicznie. Sunia widać, że była eksploatowana na maksa:shake::angryy: Piesek ma nadal strasznie popuchnięte łapy. Pazury miał podobno strasznie powrastane:angryy::shake:. Ogólnie psiaki są spokojne i przyjazne. Potrzebują naszej pomocy. O samym schronisku pisałam na innym wątku, więc pozwolę sobie przekopiować. Boksy są murowane, zadaszone, z betonową wylewką. W środku znajdują się budy, niestety boksy nie są ogrzewane. Samo schronisko jest niewielkie, nadal w trakcie rozbudowy. Mają około 50 psów. W boksach jest góra 3 psy. Obejrzałyśmy wszystkie. Są powiedziałabym, jak na warunki schroniskowe zadbane. Pracownicy sami gotują plus biorą jedzenie jeszcze z przedszkola. Naprawdę nie wygląda to źle. Pracownicy znają wszystkie psy i psiaki naprawdę ich lubią. Nie ma czegoś takiego, że pies na widok pracownika kuli się ucieka, wręcz przeciwnie, podbiegają do krat, szczczekają, merdają i dopominają się pieszczot. Weterynarz jest na dochodne. Szczepi psy, odrobaczywia, leczy i sterylizuje. W schronisku jest kilka suk już wysterylizowanych przez weta. Tak wygląda sytuacja. Jeżeli jeszcze coś mi się przypomni to napisszę, a może wy macie jakieś pytania? zdjęcia, które zrobiłyśmy za chwilę wstawie kontakt do schroniska: Schronisko dla bezdomnych zwierząt 99-100 Łęczyca ul. Staromiejska tel. 604 229 186 e-mail :[email protected] [email protected] GG: 6379283 Schronisko jest czynne od poniedzialku do piątku w godzinach 8:00-14:00 Sobota-Niedziela od 8:00-10:00 14:00-15:00 Quote
Dorothy Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 czekamy...i cos o charakterach tych pieskow... Quote
Imbirka Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 wstawiam zdjęcia piesków, zwróćcie uwagę na łapy psa:shake: sunia: piesek: sunia: Quote
Imbirka Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Są spokojne i przyjazne, bez cienia agrescji, w tej sytuacj raczej apatyczne. One chyba nie umią się cieszyć. Są strasznie skrzywdzone. Wszystkie psy dookoła szczekały, skakały, cieszyły się a one nic:shake:. Więcej o nich nie jestem wam w stanie nic powiedzieć, widziałam je przez krótki czas. Mieszkamy w Łodzi, do Łęczycy mamy niestety kawałek. Gdyby nie bokser, pewnie wogóle by nas tam nie było. Kierownik schroniska napewno udzieli wielu informacji. Będę jeszcze chciała od niego wyciągnąć nr tatuaży. Dzisiaj niestety nie było go w schronisku Quote
lewkonia Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Te popuchnięte łapki to pewno grzybica, lub inne cholerstwo:angryy: . One w tej chwili potrzebują rekonwalescencji i dożywienia... w dobrych rękach, odpowiednio karmione i traktowane będa super psami. Do budy bym ich w takim stanie nie dała.:-( Quote
Imbirka Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 tam nie ma innej możliwości, jest jeszcze jeden budynek, ale w remoncie, a dyrekcja znajduje się w przyczepie kempingowej. Robią co mogą, psy naprawde nie mają źle, tylko, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Ten pies z tymi łapami to pewnie miał wszystko naraz. Napewno były to strasznie długie, zakręcone i powrastane pazury, a przy tym jeszcze pewnie wiele innych rzeczy. Są leczone i wyglądają już lepiej. Trzeba im pomóc Quote
Dorothy Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Jezu jakie ta sunia ma smutne oczy.... a on te lapy - tragiczne!!:-( tatuaz? a one sa rasowe?? oby ich jakis nastepny chodoffca nie wydobyl stamtad!!:angryy: Quote
Imbirka Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 będę dzwonić jutro do kierownika, dowiem się co z tymi tatuażami, najprawdopodbniej to psy z papierami Quote
makulka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Boże ,widzisz i nie grzmisz...kolejne onki ,jak można doprowadzić do takiego zaniedbania?????? Quote
beka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Biedne umęczone stworzenia. A ten łobuz właściciel pewnie nie będzie miał problemów z powodu tych psów? Quote
*Gajowa* Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Przerażająco smutne spojrzenia psiaków - oby szybko znalazły kochających, wrażliwych ludzi... Quote
Imbirka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 niestety:shake: , nie wiem jak można im pomóc? Chyba tylko wyciągając je ze schroniska i umieścić w lepszych warunkach Quote
lewkonia Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Dom dla pary rodowodowych ONków potrzebny!!! Quote
Koperek Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Powiedzcie proszę, z którą 'Lęczycą' mamy do czynienia? Bo mam taką mapę na CD, na której są przynajmniej 4 takie miejscowośći...:roll: W jakim województwie leży ta miejscowość? Quote
Imbirka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 to jest Łęczyca w woj. łódzkim (na północ od Łodzi) Quote
Dorothy Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 rozumiem ze najlepiej zeby wyszly razem... :-( biedaki.. Quote
Imbirka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 raczej tak. Narazie jestem w pracy, bede dzwonić później, postaram się dowiedzieć ile się da. Wczoraj niestety ni było kierownika Quote
Imbirka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Rozmawiałam z dyrektorem, ale akurat jechał samochodem. Umówiliśmy się,że napiszę do niego meila z pytaniami. Napisałam i teraz czekamy na odpowiedz. Quote
lewkonia Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Patrzę na moje 2 Onkowe sunie i nie mogę przestać myśleć o tych biedactwach:-( . Quote
mama_Dorota Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: Quote
lewkonia Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Moje niunie nakarmione i szczęśliwe, a te dwa biedactwa siedzą w schronie, jakby cokolwiek zawiniły w tym swoim biednym, psim życiu:shake: Quote
Klaudia :-) Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 psiaki są naprawde urocze chociaż w cięzkim stanie:-( mam nadzieje,że po tatuazach uda się coś więcej ustalić Quote
Beata J. Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 przepraszam, że nie na temat, ale ujął mnie Reksio z Łęczycy. Założyłam mu wątek, jednak potrzebuję pomocy: fotki, aktualne informacje....... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34863 ON-eczki wybaczcie :modla: :modla: :modla: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.