GrubbaRybba Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 [FONT=Century Gothic]Dostałam info od znajomej, której przyjaciółka potrzebuje pomocy. Karolina, bo tak na imię ma owa przyjaciółka straciła narzeczonego w wypadku samochodowym i została sama z dwójką małych dzieci i dwójką podrzuconych do niej psów, bez środków do życia. Psy podrzucił do niej niedoszły teść, miały być tam tylko miesiąc na czas przeprowadzki teścia, ale potem już po nie nie przyjechał i tak minęły 2 lata. Teraz Karolina jest w bardzo ciężkiej sytuacji i nie jest w stanie opiekować się psami. Chce znaleźć im nowy dom. Psy to dwie sunie, mniejsza - Milara ma około 5-6 lat. Większa - Luka ma około 13 lat. Obie sunie mieszkają w budzie i pilnują posesji. Tak zresztą mieszkały od początku swego życia. Sunie nie bardzo umieją chodzić na smyczy, nie chcą wchodzić do domu. Oto opis właścicielki psów: Sunie są łagodne, przyjazne, bardzo okazują swoja radość. Bardzo lubią ludzi, tęsknią za przytulaniem, głaskaniem,zabawą. Jedna z nich czasem skoczy na przywitanie ta młodsza, starsza szczeka jak się cieszy. Nie są psami ułożonymi, ale słuchają się. Ta młodsza chyba była wcześniej bita bo przy gwałtownych ruchach kuli się lub kładzie na plecach. Ta mała jest skoczna, potrafi wspinać się,przeskakiwać niższe ogrodzenia metrowe. Bardzo lgną do człowieka, chcą być zawsze blisko ludzi. Obie sunie wychowywały się z dziećmi, które bardzo kochają. Sunie mieszkają w Milanówku pod Warszawą. Sprawa jest dość pilna, ponieważ Karolina w obecnej sytuacji [/FONT][FONT=Century Gothic]nie jest w stanie opiekować [/FONT][FONT=Century Gothic]się psami należycie. Istnieje możliwość, że psy trafią do schroniska, choć właścicielka przyznaje, że to ostateczność i że nie chce takiego rozwiązania. Szukam dla suniek domku stałego lub tymczasowego. Najlepszy byłby dom z ogrodem, gdzie sunie mieszkałyby w budzie i biegały luzem po posesji. Kontakt do właścicielki psów: tel. 608 575 425 [email protected] A oto sunie: Milara i Luka [/FONT] [FONT=Century Gothic]Luka [/FONT] [FONT=Century Gothic]Milara [/FONT] [FONT=Century Gothic] Luka, jak widać na zdjęciach jest chudziutka. Weterynarz orzekł, że to z powodu starości. :( [/FONT] [FONT=Century Gothic] [/FONT] [FONT=Book Antiqua] [/FONT] Quote
GrubbaRybba Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Podnoszę dziewczynki... Martwi mnie jednak ten brak zainteresowania. Macie może jakieś pomysły? Szkoda, aby sunie trafiły do schronu... Quote
Sula Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 A czy nie udalo by sie zrobic tak by sunie mogły zostać w domu i zbierało by się na nie pieniążki? coś w stylu DT zeby nie oddała ich do schronu? Albo może udało by sie zebrac deklaracje na starsza sunie i by została w tym domu, a dla mołodszej jakoś uda znaleźć sie dom? Ogłoszenia są porobione? Pisałam to i sama widziałam, że to średnie pomysły... :( Przykro mi za każdym razem gdy czytam takie historie... Quote
Luna007 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 no właśnie póki co oprócz ogłoszeń można by pozbierać kaskę na karmę - wtedy może było by lżej Karolinie, bo rozumiem, że chodzi głównie o sprawy finansowe, z tą pilnością................ Quote
GrubbaRybba Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Dziękuję za pomysły. Rozmawiałam z właścicielką psów. Okazuje się, że pieniądze są mniejszym kłopotem, bo finansowo pomagają jej rodzice. Większym kłopotem jest opieka nad psami. Kobieta została z dwójką malutkich dzieci, które zajmują jej cały czas. Do tego szuka pracy i z tego powodu jest trochę w rozjazdach. Nie ma czasu i możliwości zajmować się psami i sunie siedzą całe dnie same i rozpaczają z tęsknoty. Mówiłam właścicielce o hotelach dogomaniackich i zbiórkach pieniędzy, bazarkach. Powiedziała, że przemyśli, czy w razie braku wpływów da radę sama utrzymać psy w hotelu. Jej naprawdę zależy na tym, aby sunie znalazły jakiś dobry domek. Twierdzi, że schronisko to ostateczność. Z drugiej jednak strony nie ma czasu, aby opiekować się psami i chce je oddać jak najszybciej. Nie chce zostawiać ani jednego psa, chce oddać oba. Spróbuję jeszcze z nią porozmawiać, ale wątpię, czy zrozumie moje argumenty. Ona ma teraz tyle na głowie, jest roztrzęsiona i załamana. Ach, ogłoszenia zrobiłam na adopcje.org, cafeanimal i tablicy. Quote
Luna007 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 to po takich przejściach trudno jej się dziwić, że jest załamana............................ Quote
auraa Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Trudno będzie, zwłaszcza ze starszą sunią. Kobieta przeżywa kryzys, bardzo jej współczuję ale może z czasem ochłonie i chociaz starszą sunię zdecyduje się zostawić. Quote
GrubbaRybba Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Też bym wolała, aby sunie u niej zostały, a szczególnie starsza. Tak, jak napisałam wcześniej, postaram się z nią porozmawiać i przekonać ją. Quote
juliaikamil Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 może ktoś z okolicy mógłby trochę odciążyć tą panią, zabrać psy na spacer, nakarmić, sprzątnąć... może zmieńcie tytuł, że potrzebna pomoc w Milanówku, bo jeśli największym problemem jest brak czasu... szkoda psów... Quote
Rewelacja Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Przepraszam że się wtrącę ale nie rozumiem jednego: co to znaczy opieka nad psami podwórkowymi, które nie chodzą na smyczy, nie wychodzą na spacery? Rozumiem, że opieka nad takimi psami to podanie miski z jedzeniem raz/dwa razy dziennie i sprzątnięcie kup? Pytam, bo nie mam psów podwórkowych tylko domowe. (te psiaki mieszkają na podwórku czy w kojcu?) Quote
juliaikamil Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 opieka jak nad każdym innym psem- jedzenie, picie,sprzątanie, mizianie i głaskanie.... to są normalne psy, tylko, że mieszkają w budach, ale tak samo potrzebują uwagi i czułości, a nie tylko jedzenia... chyba się uniosłam. sorki Quote
GrubbaRybba Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 No i wątek się urwał, bo dziewczyna przestała się odzywać i nie mogę się z nią skontaktować. Zaproponowałam jej szukanie domu tylko dla młodszej suni i w razie potrzeby pomoc w postaci karmy dla starszej. Miała to przemyśleć, ale już się nie odezwała. :( Jak się czegoś dowiem, napiszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.