Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
lizka

Ślady

Recommended Posts

Będę Was teraz zamęczać jak w temacie :p

Cuś tam sobie poczytałam i odgrzebałam na foum na ten temat, ale jako że jesteśmy z Borysem raczej samoukami (w przymusu jeszcze) mam pytanie.
Mozecie mi w miarę dokładnie opisać jak wyglądają te ślady?
Od czego powinniśmy zacząć?
I jeszcze jedno pytanie - na ile wcześniej kładziecie ślad?
Wiem, ze to prymitywne pyt., ale dopiero zaczynamy.
Wyjaśnijcie mi prosze krok po kroku co i jak :mdleje: bo chciałabym wprowadzić coś nowego zwłaszcza, ze nasza współpraca jest coraz lepsza a i Borysowi pewnie przypadłaby to do gustu :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
lizka-pierwsze slady zacznij rozkladac na rozbudzenie frajdy.zacnij robic zgube wlasna i poszukiwanie pilki.zguba wlasna-idziesz sobie z pieskiem przy nodze po nie zadeptanym terenie,za soba trzymasz pilke,upuszczasz ja w miare niewidocznie dla psa.idziesz sobie jeszcze ze 30 m. na poczatek .w tyl zwrot.masz slad wlasny.aczkolwiek malo....profesjonalny:cool3: .dajesz do naweszenia podstawe krtora masz przes soba i szukaj.pies znajdzie pilke,faaaajnie,zabawa i powtarzasz np.na 100-200m.pies ma zajarzyc ze szukaj oznacza ze jego wysilek oplaci mu sie pilka.
przeszukiwanie.psa zapinasz gdzies w krzakach[zeby nie podgladal].idziesz z pilka albo pilkami.i rzucasz je po prawo i po lewo obszaru ktory wyznaczylas do przeszukania.pies pracuje luzem.jak pies bedzie jojczyl z radochy ze uoooo znowu szukamy to wtedy mozesz wprowadzic slady na dokladosc,takie ekhem bardziej profesjonalne.jak skonczysz to napisz jak ci poszlo to ci powiem co dalej.:evil_lol: .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ayshe to ja sie podlacze do tematu:) rzucona pilka jak pies nie widzi czy to przypadkiem czy na komende waruj i rzucane za psa a on nie wie gdzie i wielka radosc z szukania i znajdowanie:D do tego pare razy wydeptalam(2 razy jdno miejsce;p) i na koncu pileczka.. on szedl i zakrety robil itp.. aczkowliek nie szedl dokladnie co do cm.. i pilka byla znajdowana:D zawsze robilam tak, ze on widzial , ze depam i rzucam pilke... zostawal na siad lub waruj i go nosilo od srodka bo chcial juz szukac.. i chodzil wlasnie zygzaczkami itp jak ja tak szlam chociaz mniej wiecej wiedzial gdzie pilka rzucona byla;p raz tez pieknie psozedl i w najwiekszym skupieniu jak nie widzial jak deptalam i zostawialam pilke:D siostra go wziela na mini spacerek w innym kierunku za kukurydze:D wiec co moge zrobic zeby bylo tak hmm bradziej profesjonalnie?nie interesuje mnie slad typu co krok lub 2 parowka czy cos innego do zarcia:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
My zaczynalismy od normalnego, 10 metrowego śladu na spróbowanie... :evil_lol:

Na poczatek najlepiej: krótka trawka, lekka wilgotnosc, slad potrójny lub podwójny (2 albo 3 razy deptany ta sama trasa krok w krok), prosta, rano lub wieczorem, teren musi byc bez-obco-zapachowy :razz: I odlezec jakies 40 minut. To chyba optymalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ślady przełozone na jutro jednak - nie miałam z kim małej zostawić a przy niej na dłuższą mete nie da sie popracować :shake:
Na łąkach nic tylko "Psi, kop!" i psi kopie doły zawzięcie coby dziecie miało spulchnioną glebe do grzebania grabkami :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
A w ogole burak jeden mnie dzisiaj kompletnie olał :lmaa:
Zamiast przynieść aport jak nalezy z miną głupka biegał rozpędzony po polach - wyglądało to na "co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" :diabloti:
Przeciez nie bede psychola gonić - niedoczekanie!
Jak chciałam podejsc i zapiac mu smycz to pędem pare krokow i buch w trawe zeby mu aportu przypadkiem nie wziasc :grab: :flaming:
Zgłupiałam normalnie.
Dopiero przybiegł jak go zawołałam ale oddac nie chciał dalej tylko sie wydurniał jak pajac :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdaję relacje :diabloti:

Pierwsze razy były koszmarne :mad:
Idziemy sobie, rzucam piłke, idziemy dalej.
Potem chłop węszy podstawe, węszy dalej pare kroków i hop siup w krzaki obok :roll: Miliard wazniejszych rzeczy.
Nic to, pare dni tak w sumie było dlatego nic nie pisałam.
Teraz owszem, węszy dalej, przechodzi obok piłki i dalej jedzie z niuchem przy ziemi :help1: :chaos:
Wróciłam go raz, ze piłke przeoczył - owszem, powąchał i jadymy daaaalej :oops:
Nie wiem co zle robie ale on olewa ta piłke totalnie i zawzięcie szuka dalej :mad:
Pare dni przerwy zrobiliśmy i dokładnie to samo :placz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
cwicz slad bez zabawek lizka .na konu sladow kladz pudelko badz saszetke z nagrodkami.dojdzie,niech zaznaczy nawet zatrzymaniem w stoj.dochodzisz ,otwierasz ,dajesz zarlo,zabawka w nagrode.jak nie pilka to..gryzak moze?:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ayshe dzieki za rade - tak tez sprobujemy zrobić

A o tym odzyskiwaniu panowania nad łupem tez chętnie jutro przeczytam :razz: co prawda oddaje zwykle, ale raz na jakis czas dostaje głupawy i zwiewa z piłką :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ayshe']marmara-musisz odzyskac panowanie nad lupem.napisze ci odpowiedz jutro bo dzisiaj padam na twarz.:cool1:[/quote]
ok dzieki wielkie:) to wszystko przewaznie yglada jak dobra zabawa.. ehh i najgorsze jets to,ze to nie ja bezposrednio to zepsulam:( ehh ale nic.. bedziemy pracowac:D jutro kolejny spacerq w pola na 2-3 godz.. ale pilka na laczce przy cwiczonkach bedzie tlyko wtedy jak pies bedzie na lince:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
o mamoooo, dzisiaj cekinkowi zrobilam niby sladzik... warowal ale w srodku go juz roznosilo bo on juz chcial.. i w tym calym jego podnieceniu musial jeszcze pare komend wykonac:D a pozniej biegl i biegl.. az za 3 razem to ajs ie zgubilam gdzie to wszystko bylo.. wiec w koncu dalam mu wolna "lape" i sam szukal i biegal:D:Di znalazl:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Borys tez znalazł pudło ze smakołykami :loveu:
Takiej zgłupiałej miny u niego dawno nie widziałam :megagrin: przestępował nerwowo z łapy na łape i patrzył z nadzieja w oczach ze jednak powiem mu, ze moze wziasc :evil_lol:
Bo normalnie to nic juz z ziemi po pyska nie wezmie, w domu zreszta tez (bez pozwolenia oczywiscie):cool3:
A ile radochy było :multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ojj tak:d i mlody nawet wtedy jak znalazl pilke sam mi ja dawal do rzucenia:Drzecz jasna caly czas na lince byl jak z pilka sie bawilismy..
na 2 pilki tez sie fajnie pracowalo:Doczywiscie pilki bez sznurka:oops: ale peis na lince wiec jakas kontrola byla:D nawet jak pobiegl z pilka w gebie skarcic 6 mieisecznego goldena bo mu do alfy sie przystawial to przybiegl radosnie i oddal pile:D ehh mam pieniazki na 2 pilki na sznurku.. ale no wlansie ejst ALE.. kinczy sie karma i bede musiala mamie dolozyc kasy na karme... i pileczki musza poczekac:oops: piesy musza cos zrec... na poczatku robimy chwilowa sesje na 2 pilki:D a pozniej juz tylko jedna do zabawy i linka caly czas i pieso oddaje.... no i qrcze u nas problem ze sladami jest taki, ze jak kiedys udalo mi sie wydeptac i dac pilke i pamietac jak slad szedl;p ale pies nie widzial tego bo byl z siostra gdzies za krzakami i nie widizal co robie.. to szedl slicznie z nosem przy ziemi rowniutko po moich sladach.. ale jak waruje/siedzi i widzi,ze ja ide gdzies z pilka to go nosi.. i leci na oslep prawie ze... i pilke znajduje:D albo jak pilke ja zgubie nie wiem gdzie nawet to on ja znajdzie:D tylko wlansie nooo... jak nawet uloze jakis sladzik pilka zostaje idziemy pocwiczyc cos.. to jednak on spoglada ciagle.. jest rozkojarzony.. nosi go.. komendy wykonuje i probouje sie skupic;p ale ejdnak mniejw iecej sobie sam zapamietuje to gdzie moglaby byc pilka...a na spacerki teraz za bardzo nie mamy z kim chodzic zebyym ulozyla slad w momencie gdy on sie z kims dalej bawi i nie widzi mnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozesz mu rzucac pilke w wysoka trawe,albo zeschle takie badyle i szukaj.dorob sznurek.:mad: pojade tam do ciebie i bedzie morderstwo.:evil_lol: .albo sladzik i przysyp liscmi troche to czego szuka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
hehe znajduje nawet w bardzo wysokiej trawie:diabloti:a to ja zaprzszam zapraszam:Duciesze sie z wizyty:D no sznurek sprobuje dorobic.. moze nawet w gumowych sie uda jakos zrobic:D czyt. przewiercic wiertarka:D on pilke znajdywal nawet w polu kukurydzy jak zle rzucilam:oops:nosa ma dobrego.. czasem potrafi odemnie odbiec na 200-300 m bo okazuje sie ,ze jakis kasek tam lezy.... hehe mam jedna palantowke.. ale to sie syzbko rozwali;/ wiec poswiece jedna gumowa i wykorzystam kuzyna do prac;p hehe mam jeszcze te niby kongi tanie.. i do mniejszego doczepie sznurek:D i bedziemy cwiczyc:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
dorobie sznureczki dorobie:Dobiecuje:D i nie pogniewalabym sie jelsi bys nas odwiedzila;) moze keidys mi sie uda Ciebie odwiedzic?:Pnaprawde bardzo ale to bardzo zaluje, ze nie mieszkam w wawie:( u nas nie ma zadnej porzadnej szkolki:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='marmara_19']dorobie sznureczki dorobie:Dobiecuje:D i nie pogniewalabym sie jelsi bys nas odwiedzila;) moze keidys mi sie uda Ciebie odwiedzic?:Pnaprawde bardzo ale to bardzo zaluje, ze nie mieszkam w wawie:( u nas nie ma zadnej porzadnej szkolki:([/quote]

Hehe, nie bylabyś pierwszą osobą z Gliwic, która przyjechała do ayshe na konsultacje. :eviltong: :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×