Czorcik Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Barry jutro Twój wielki dzień :) tzn pojutrze :) Quote
gosia2313 Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 Za dwa dni "Dzień Barego" ! Pani niestety nie da rady jechać z nami do Bogatyni, ale ma czekać na niego już na miejscu w domu :) Quote
gosia2313 Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 iii jeszcze nie wiem co ;P Ok 9 dopiero mieli wyjechać z Katowic, tam się jedzie chyba około 4 godzin, więc mniej więcej na 13-14 powinni być w Bogatyni. Ok 18-19 chyba będą już na miejscu Quote
gosia2313 Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 Jeszcze trochę i mam nadzieję dowiemy się czy Bary dotarł szczęśliwie do domku. Jeśli tak będzie i nic się nie pozmienia to chciałabym go tam na miejscu odwiedzić ;-] Quote
Czorcik Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 dni mi się pomieszały, tak tak pamiętam, że niedziela to ten wielki dzień :) czekam na info :) dobre info :) Quote
gosia2313 Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 Bary dojechał do nowego domu ! :) Wreszcie po tylu miesiącach w hotelach będzie u siebie :) Quote
inga.mm Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 no to teraz modlić się trzeba, żeby dom okazał się odpowiedzialny i kochający. Kto jest patronem zwierząt? Quote
inga.mm Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 podoba mi sie. Jakby zupełnie nie miał stresa Quote
Czorcik Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Baryła może byś tak napisał z nowego domku :) Quote
gosia2313 Posted April 23, 2012 Author Posted April 23, 2012 Baremu zdarzył się wypadek. W efekcie ma złamaną łapę, dzisiaj miał mieć operację. Mam nadzieję, że wszystko się szybko zagoi i będzie OK. Quote
gosia2313 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Ktoś nie zamknął go, a otworzył bramę i wyleciał pod samochód Quote
inga.mm Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 noooo, o-p-r się należy. Czy poza łapencją, nie odniósł żadnych obrażen? Quote
gosia2313 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Nie wiem, bo właściciela (była) nie ma teraz kontaktu z psem. Może jak Ewa się dodzwoni to coś będzie wiedziała. Ale mam nadzieję, że poza łapą wszystko oK Quote
inga.mm Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 nie rozumiem tego co napisałaś? Jak to nie ma kontaktu? Napisz mi jakoś łopatologicznie. Quote
Jenny19 Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Z tego co zrozumiałam państwo się rozstali, Bary zostaje z panem. Ponieważ umowa była podpisana na panią trzeba będzie ją jeszcze raz podpisać. Quote
gosia2313 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Dokładnie tak jak napisała Jenny. Nie chce wnikać w ich życie, dlatego napisała, że Pani nie ma kontaktu z bary, bo tak jest. Bary ma złamaną łapę koło kolana, ma założone szyny i śruby. Quote
inga.mm Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 coś nie ma szczęścia chłopak. Najpierw kupę czasu czekał na dom, potem dom mu sie rozpadł, teraz wypadek. Nie chcę nikogo osądzać, ale trochę mnie ta sytuacja niepokoi. Quote
Czorcik Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 ja cały czas mocno trzymam kciuki , mocno , mocno, mocno Quote
gosia2313 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 inga.mm napisał(a):coś nie ma szczęścia chłopak. Najpierw kupę czasu czekał na dom, potem dom mu sie rozpadł, teraz wypadek. Nie chcę nikogo osądzać, ale trochę mnie ta sytuacja niepokoi. Wypadki chodzą po ludziach jak to mówią, więc miejmy nadzieję, że to był taki jednorazowy wypadek i więcej się nie powtórzy. Quote
Czorcik Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 i co tam u Baryły słychać , są jakieś wieści :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.