Jump to content
Dogomania

Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!


Recommended Posts

Posted (edited)

Szekspir to starszy psiak, mieszaniec bernardyna z malamutem. Trafił do schroniska po wypadku, niewidomy, z powyrywanymi za młodu uszami. Mimo kalectwa i wieku jest wspaniałym psem. Wącha, próbuje coś dojrzeć. Po wcześniejszym obwąchaniu człowieka jest dla niego bardzo miły. Na spacerach trochę ciągnie. Jednak, gdy upomni się go i poprosi, żeby przestał, potrafi się uspokoić. Ślepota prawie wcale nie przeszkadza mu poznawać okolicy. Wącha wszystko dokładnie, czasem uderzy się w drzewo czy latarnię, ale delikatnie, bo delikatnie i ostrożnie poznaje otoczenie.

Szekspir uwielbia głaskanie i delikatny dotyk człowieka. Nie lubi się przytulać, przynajmniej obcym nie pozwala na taką poufałość. Lubi wszystkich, bez wyjątku. Nawet mała dziewczynka zachwycona wielkością i urodą psiaka głaskała go na spacerze. Wiek i kalectwo nie przeszkadzają mu żyć normalnie. Bo jest normalnym psiakiem, który jak wszystkie inne a nawet bardziej potrzebuje kochających właścicieli.

Jednak wiek i brak wzroku bardzo utrudnia znalezienie domu. Dotychczas tylko jedna osoba zainteresowała się Szekspirem, jednak w końcu wybrała innego bezdomniaka.

Szekspir już trzy lata czeka na dom, przez te lata czasem zainteresował się nim chociaż jakiś wolontariusz, oferował spacery, pieszczoty, smakołyki, jednak przez większość czasu Szekspir nie miał nawet tego, jedynie cztery ściany boksu i wieczny zgiełk innych bezdomnych psów.

Teraz jego los może się odmienić! Na Szekspira czeka miejsce w fundacji zajmującej się bernardynami. Miałby tamgodną emeryturę, przestrzeń, spacery, spokój, dużo więcej kontaktu z człowiekiem i indywidualną opiekę. Nie byłby już jednym z dwóch tysięcy, byłby niewidomym Szekspirem ze swoimi potrzebami, wadami i zaletami.

Czego potrzeba? Prosimy o pomoc w utrzymaniu tego niemałego psa. Każdy grosz się liczy. Szacunkowy koszt wyżywienia takiego psiaka to ok. 200 zł
Kto może pomóc napełnić psią miskę?

Dane do wpłat:
BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
98-100 Łask
Anielin 51
Bank PEKAO SA
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304


z dopiskiem: dla Szekspira



Darowizny celowe przekazane zostały przez:

grudzień 2011:


  • 500 zł dla Szekspira — Grażyna Ł. Ż, Wólka Kozodawska

listopad 2011:


  • Iwona Ź, 15 kg suchej karmy dla Szekspira — Norwegia

sierpień 2011:

  • Marek Ż, 500 zł dla Szekspira — Warszawa




Wydatki:
220 zł - kastracja + wizyta i leki po trafieniu do fundacji
wydatki stałe na utrzymanie: ok. 150 zł miesięcznie


A oto nasza piękność :)



Edited by APSA
  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pieniądze będą zbierane na konto Fundacji Bernardyn, tylko wolę poczekać z rozsyłaniem konta, aż pies będzie już oficjalnie pod opieka Fundacji. Dziś Fundacja ma rozmawiać ze schroniskiem w jego sprawie, trzymajcie kciuki!

Posted

[quote name='APSA']
Szekspir już trzy lata czeka na dom, przez te lata czasem zainteresował się nim chociaż jakiś wolontariusz, oferował spacery, pieszczoty, smakołyki, jednak przez większość czasu Szekspir nie miał nawet tego, jedynie cztery ściany boksu i wieczny zgiełk innych bezdomnych psów.

[B]Teraz jego los może się odmienić![/B] Na Szekspira czeka miejsce w fundacji zajmującej się bernardynami. Miałby tamgodną emeryturę, przestrzeń, spacery, spokój, dużo więcej kontaktu z człowiekiem i indywidualną opiekę. Nie byłby już jednym z dwóch tysięcy, byłby niewidomym Szekspirem ze swoimi potrzebami, wadami i zaletami.

Czego potrzeba? [B]Prosimy o pomoc w utrzymaniu tego niemałego psa. Każdy grosz się liczy. Szacunkowy koszt wyżywienia takiego psiaka to ok. 200 zł
Kto może pomóc napełnić psią miskę?[/B]

A oto nasza piękność :)

[IMG]http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/640/640_image_1.jpg[/IMG]

[/QUOTE]

Szekspir, choc po ciężkim wypadku, choć już tak długo w schronisku nie poddaje sie przeciwnościom losu... nie chce zrezygnowac z nadziei na przestrzeń, wolność, powiew wiatru w sierści... i ten cudny zapach traw, lasu, łąki... [B]nie pozwólmy mu odejść bez tego na co czeka z takim uporem![/B]

Szukamy deklaracji stałych, które pomogą spokojnie utrzymać Szekspira w Fundacji i poswięcic się bezpośredniej opiece, a nie zabieganiu o srodki na wyżywienie.
Fundacja ma miejsce dla wielu psiaków, niestety nie ma tylu srodków, by dać opiekę wszystkim potrzebującym bernardynom... chciałaby jednak bardzo pomóc temu staruszkowi niezwykłemu.

[B]DOGOMANIO...ZOSTAŃ WIRTUALNYM OPIEKUNEM SZEKSPIRA!


[/B]

Posted

[quote name='apsa']pieniądze będą zbierane na konto fundacji bernardyn, tylko wolę poczekać z rozsyłaniem konta, aż pies będzie już oficjalnie pod opieka fundacji. Dziś fundacja ma rozmawiać ze schroniskiem w jego sprawie, trzymajcie kciuki![/quote]

mocno trzymamy kciuki...

[B]A czy możemy prosić o deklaracje... stałe i jednorazowe?[/B]... dobrze byłoby wiedzieć jakie zabezpieczenie ma Szekspir.

Posted

Jest już wstępna zgoda, jeszcze fundacja miała wysłać do schroniska dokumenty potwierdzające, że fundacja jest fundacją i że mam upoważnienie na zabranie i przewiezienie Szekspira. Także wszystko wskazuje na to, że w niedzielę Szekspir zacznie nowe życie :)

Posted

APSA napisał(a):
Jest już wstępna zgoda, jeszcze fundacja miała wysłać do schroniska dokumenty potwierdzające, że fundacja jest fundacją i że mam upoważnienie na zabranie i przewiezienie Szekspira. Także wszystko wskazuje na to, że w niedzielę Szekspir zacznie nowe życie :)


Wszystko zostało wysłane do kierownictwa schroniska w nocy...
i nie chcąc zapeszać jeszcze oficjalnie się nie cieszę, ale... serduszko puka w rytmie chacha...

Szekspir bardzo prosi o pomoc w utrzymaniu
... niech nie musi się nikt martwić o jedzenie dla niego...
a Szekspir wart spokoju i stabilizacji... GODNEJ, SPOKOJNEJ STAROŚCI.

Posted

zuzlikowa napisał(a):


Szekspir bardzo prosi o pomoc w utrzymaniu
... niech nie musi się nikt martwić o jedzenie dla niego...
a Szekspir wart spokoju i stabilizacji... GODNEJ, SPOKOJNEJ STAROŚCI.


...raz jeszcze ponawiamy prośbę...
tak ciężko znaleźć srodki nawet DT, na hotel dla benka, a staruszki mają sytuację bez mała tragiczną... dajmy Szekspirowi szansę...
ZOSTAŃMY JEGO WIRTUALNYMI OPIEKUNAMI.

Posted

Tak sobie pomyślałam, że może by wystawić mu allegro z prośbą właśnie o zostanie wirtualnym opiekunem? Może jakieś cegiełki czy dyplomy? Ja mogę zaprojektować coś.


Jak tak sobie myślę, to Szekspir chyba był jednym z pierwszych benkowatych jakie wrzucałam na naszą klasę zaraz po jej powstaniu. Dobrze, że chłopak się doczekał swojej szansy.

Posted

KWL napisał(a):
Melduję się z kolegą który pojedzie jutro razem z Szekspirem.
Szekspir mnie zawsze powalał swoją fryzurą :-)


Cieszę się... i może dostaniemy obszerniejsze info o tym jak Szekspir zniósł zmianę... bo najpewniej nie bedzie mu tak łatwo.
Mocno trzymam kciuki...bardzo mocno!
Dziś nie zawracam głowy w Fundacji- będa mieli co robić i raczej spokój i cisza im potrzebne niż telefony, od rozentuz...ło jej- słowo mi uciekło! Tak się rozen:oops:... no cos tam!

I dla mnie Szekspir był jednym z pierwszych psiaków... i bardzo bym chciała by choć ostatni okres miał spokojny, wolny, szczęśliwy... tak bardzo! Emocje mnie spalają- już tak dawno nie przezyłam aż tak bardzo szansy żadnego psiaka.
Wybaczcie zgredzikowi...

KWL...a fryzura u Szekspira...literacka :)

Posted

Dojechaliśmy szczęśliwie, Szekspir bardzo grzeczny, udawał, że go to całe zamieszanie nie rusza ;)

Dość nieoczekiwanie dla wszystkich w Fundacji został też kolega Wermut (wątek). Zuzlikowa, założysz mu wydarzenie na fb?

Obszerniejsza relacja jak odeśpię i naszykuję zdjęcia.

Posted

APSA napisał(a):
Dojechaliśmy szczęśliwie, Szekspir bardzo grzeczny, udawał, że go to całe zamieszanie nie rusza ;)

Dość nieoczekiwanie dla wszystkich w Fundacji został też kolega Wermut (wątek). Zuzlikowa, założysz mu wydarzenie na fb?

Obszerniejsza relacja jak odeśpię i naszykuję zdjęcia.


A któremu? :)...benia udającemu wspaniałemu Szekspirowi, czy niufkowatemu słodyczce Czesiowi(bo tak dostał na imię w Fundacji i o dziwo wydaje się,że reaguje na nie ;) )
Czesio jest już u weta... czekam na informacje, teraz nie przeszkadzałam, bo na Czesiu Fundacja skupić się musi.

Za Waszą relację bardzo wdzięczne bedziemy, za fotki także... a teraz wrzucę kilka informacji , jeszcze z wczoraj na świeżo po przyjeździe psiaków podanych!

Szekspir..."to strasznie śmieszny psiak i natychmiast sie zaaklimatyzował", zagarnął swoje miejsce dla siebie- pozaznaczał, powytarzał się z lubością w trawsku i nie tylko, zdecydowanie znalazł sobie koleżankę (Zosię i co by nie mówić- z wzajemnością się ewidentnie polubili; Zosia oczywiście sterylizowana:) ), posprawdzał cały teren...pierwszy stres odreagował w lesie na spacerze i...zwrócił się do Fundacji z pytaniem: " A wcześniej to nie łaska było? Tyle musiałem czekać?"!
Szekspir jest już u siebie!

Czesio, oficjalnie zwany Wermisiem... psiak niezwykle proludzki! Jemu potrzebne w pierwszej kolejności, nie miejsce bezpieczne, ale właśnie człowiek! Stan chłopaka nie ciekawy- niestety jest i ból, i problemy z wypróżnianiem i...oby się nie potwierdziło, ale także podejrzenie o nowotwór kości...
Ale to niezwykle miłty, ufny, akceptujący wszystko i wszystkich psiak... już jest przyjacielem wszystkich piesów(poza Mustafą, a Marcinka jeszcze nie wiemy, bo nie trafił na niego- Marcinek odsypia swoją porcję dzienną snu),wszystkich ludzi... i dobrze mu tam, robił wrażenie jakby dalej jechać nie chciał.
Trzymajcie za niego kciuki- Czesio ma być zdrowy jak najszybciej!

Posted

Szekspir jest całkiem małym beniem...no, beniastopodobnym :)... zabawny w swej pewności i zadowoleniu z sytuacji, robiący wrażenie jakby widział ( w lesie mijał bez problemów drzewa, a na panel wpadł ) przynajmniej trochę, z lubością zasysajacy zapachy i coś tam sobie komentujący czasami... "ogladajacy" teren- budę, za budą, przed budą; zatwierdzający taki stan...
Z Zosią przypadli sobie bez mała natychmiast do gustu... może więc nie bedzie musiał samotnie spędzać czasu, a będzie miał fajną i nie stetryczałą towarzyszkę do zabawy, pogadywania i...prężenia się dumnie w swej męskiej posturze. Wczoraj bardzo się w sobie zebrał, gdy tę pannę uwidział- ogon w górę, pierś do przodu, głowa wysoko, teren zaznaczony skutecznie...mina odpowiednia... no, bo przecież nie jakiś tam ułomek, ale najprawdziwszy ...SZEKSPIR! :)

Posted

Ale historia, zwłaszcza z Wermisiem, tego się absolutnie nikt z nas nie spodziewał. Wczoraj kiedy ze strony fundacji padła propozycja zatrzymania Wermisia w fundacji nastąpiła seria telefonów po której kilka osób miało dziwne miny, mówiło "yyyy?" i zbierało szczęki z podłogi :evil_lol:

Posted

Zosia to ta benia ze wstępem do domu?

Sama nie mogę się doczekać tych zdjęć, na razie je tylko zrobiłam, nawet wstępnie przejrzeć nie było kiedy. Czy myślisz, że Pani Prezes mnie zabije, jak wstawię filmik, na którym są jej plecy? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...