mimiś Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 byliśmy własnia na długim spacerze na łąkach-Rudy jak superpies-obszczekiwał wszystkich wsiowych kolesi, potem próbował rzucić sie w fale rzeczki Mrówki, no i wygląda na to ze problem urologiczny odchodzi w niepamięc-coś mi sie wydaje ,że to sterydy + antybiotyk załatwiły mu nerki na chwile:angryy:-a teraz wraca do normy-nie jestem lekarzem, ale 2+2... jutro bede w lecznicy-zobaczymy a guz trzeba wyciąć, masz na pewno racje Isabel, zwłaszcza,że pies jest przebadany i przeleczony[za jedyne 200zł:angryy:]-bo nawet na spacerze co chwile siada i usiłuje sie podrapac. nie miała baba kłopotu -wzieła se 4 pieski:evil_lol: Quote
Isabel Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 To świetnie, że Rudi dochodzi do formy. Bardzo możliwe, że to sterydy + antybiotyk tak zadziałały. Najważniejsze, że już jest lepiej! Quote
mimiś Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 uff. ta zakała czuje sie chyba nieżle-własnie straszy starego Dziada ,bo tamten śmiał w jego przytomnosci jeść ze SWOJEJ miski. król -słońce, psiakrew na wyciecie czego trzeba mam sie umówić wkrótce- -jak łoblicze swoje finanse:razz: pozdrawiamy cioteczki! Quote
Isabel Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 No, widać, że Rudi już odzyskał siły i werwę, jak na dawnego Rudiego przystało. Tak trzymaj chłopcze i nie martw Mimiś i cioteczek. Pozdrowienia dla Mimiś i całej jej gromadki! Quote
Kar0la Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Rudi tak trzymaj i nie daj się chorobom. :cool2: A ja czekam na następne opowieści Rudiego. Quote
mimiś Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 namoją wyraźną:mad:prośbe udało sie wyhodowac okazałego swierzbowca[po kosztownym leczeniu "w ciemno":angryy:] od dzisiaj Rudi jest leczony stromgholdem i czymś tam jeszcze-podobno ten świerzbowiec hodował sie od czasów schroniska- a guz na piersi-to sutek -chorobowozmieniony,wet [już kolejny]twierdzi,ze to tylko obserwować nalezy. wyniki wskazują na schorowaną wątrobe,ale na razie skupiamy sie na wyeczeniu z pasozyta, bo to biedakowi zatruwa życie[swedzi] boje sie zeby pozostałe zwierzaki nie złapały- no ale moze sie uda Rudy gad-[ugryzł mnie przy zastrzyku:cool3:]pozdrawia cioteczke Karole- ciągle nie mam czasu wkleić zdjęcia- Ziemia za szybko się kręci! Quote
Kar0la Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 Dziękuję za pozdrowienia od Rudiego. :loveu: A to sobie chłopak hodowlę założył. :roll: Mam nadzieję, że szybko się świństwa pozbędzie. Quote
mimiś Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 DLA MOICH WIELBICIELEK: WIOSENNY RUDI! No nie gap się, tylko mnie WNIEś! Ulubiona kanapa-ulubiona pozycja pozdrawiam, ;):loveu::loveu: wasz RUDI Quote
Moriaaa Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Ale się z Rudzielca kluseczka zrobiła ;) I ryjek się zmienił i wogóle..inny pies ;) Quote
mimiś Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Hej, to ja , Rudi. Zapomniały ciotki? tak, tak, ten sam złotowłosy przystojniak! Mimiś, jaki znowu obżartuch - tyle razy tłumaczyłem:jestem pu-szy-sty! No. pozbyłem sie tego uporczywego świerzbowca. We wtorek dostałem ostatnią porcje leku-tralalala! Nie pisałem co u mnie, bo byłem bardzo zajęty. Czym? Walką ,drogie cioteczki, walką o równouprawnienie! Dyskryminacja w tym domu przejawia sie głownie w dostępie do spacerów. Otóz na długie spacery, nad rzeczke chodzą tylko wybrańcy-Plama i Malwina. Tak, tak, mnie zabiera sie na najbliższa łączkę , gdzie nie ma wody i krzaków, a zamiast zajęczych i bażancich tropów do wąchania mam stare siki Rambusia z naprzeciwka! Tłumaczą się głupio, że nie mam siły chodzić tak daleko i potem Mimiś musi mnie nieść. [ Nie mam siły przez te diety- o ,jak mi łapki drżą z głodu.] Ale dość tego! postanowiłem wywalczyć sobie prawo chodzenia nad rzeczkę. Wczoraj przyczaiłem się w przedpokoju i kiedy Mimis zbierała smycze -wyskoczyłem i złapałem ja za spodnie. - a ty dokąd , Rudi? -zdziwiła sie Mimis - na spacer- powiedziałem zdecydowanie. Mimis chciała zamknąć mi drzwi przed nosem, ale stałem w progu, stanowczą postawą komunikując, że nie ustąpię. Pan był juz za furtką i robił się zły, bo suki biegały po całej ulicy krzycząc z ekscytacji. Malwina ujadała:"chodź-chodź-chodź", a Plama:"już-już, już-już, już-już". Mimiś podjęła szybką decyzję -no dobra, ty uparciuchu, ale wracasz na własnych nogach. Pobiegłem jak na skrzydłach. Rzeczka nazywa sie Mrówka- i jest maleńka, a kiedy długo nie pada deszcz-wysycha, jednak po ostatniej ulewie było w niej pełno wody. Dotarłem nad rzeczkę ugotowany. hot-dog, w wersji angielskiej;) a tu....- szuwary szu-szu... chłodne fale...zanurzyłem się z ulgą po same... -oj!- zapomniałem:placz:... noooo po brzuszek! Brodziłem juz dobra chwilę w przybrzeznym błotku kiedy nagle z najblizszej działki wybiegły 2 ogromne kundle i nad głową usłyszałem nieprzyjazne warczenie . -Spokojnie, obronię was -zawołałem do reszty stada, ale zanim zdołałem wygramolić sie z błota, mineły mnie w pędzie dwie furie ziejące ogniem. Z trudem rozpoznałem w nich Plamę i Malwinę.W oddali ginął skowyt kundli, pragnących bezzwłocznie znależć sie w bezpiecznym zaciszu ukochanej budy. wszystko trwało 2 sekundy.Pan i Mimiś pękali ze śmiechu. -zjadłyby cię z pazurami, gdyby nie te 2 Aniołki,- oznajmił mi Pan, poklepując zadowolone suczydła. - Aniołki Rudiego- wykrztusiła Mimiś - haha. na początku nie było mi do smiechu- bo przecież sam dałbym radę tym wiejskim mieszańcom,ale w koncu miło mieć takie ogniste dziewczyny u boku. Aniołki Rudiego. Spodobało mi się. A do domu doszedłem sam! a co! Quote
Isabel Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Brawo Rudi! Kochany i dzielny z ciebie chłopak! A jaką rodzinę masz - SUPER!!! Mimiś, strasznie lubię czytać te opowieści Rudiego, to prawdziwa powieść w odcinkach. Quote
mimiś Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 ISABEL- a my czytamy opowieści o Tinie:multi::multi::multi: -jest taka słodka na zdjęciach! hm,hm- słonko swieci, ptaszki śpiewają... No i w tym problem. Przed domem rosną 4 stare świerki.Duuuże. Największe na ulicy. A na świerkach ptasie osiedle: sroki., kawki, gołebie...do wyboru. O tym, że wykluły sie młode informują nas zaspy guana pod drzewami i na ścieżce.Jedzą, srają, jedzą , srają - aż wreszcie musza opuścic home, sweet home. A na dole czeka włochata śMIERć! a nawet dwie, białe w czarne łaty! Wyszedłem ja sobie onegdaj na poranny spacerek, a tu chlast! - przed nosem spada mi kawka. Podfruwa biedna podfruwa, ale nie może frunąć na murek przy ulicy. Obija sie tylko o cegły. A nade mną stara kawka wrzeszczy przerazliwie. - nie drzyj sie - mówię,- nie jadam o tej porze drobiu.Ale kawka dalej krzyczy i wymyśla. Aż tu spod krzaka wypełza cos na kształt węża- biało-czarnego, owłosionego węża. I syczy do mnie głosem Gruszki: - nie wtrącaj się, Rudy, to moje śniadanie! -Może bym się i nie wtrącał, ale co!, nie będzie byle kot pluł nam w twarz! - KOT!KOT!KOT! - wrzasnąłem ile siły. Na to hasło, z predkością światła zjawiły się moje Aniołki, i nie zadając wiele pytań pooogoniły kotu kota! hihihi. Gruszka zadarła ogon ,pięknym łukiem pokonała niedosiężny dla młodej kawki murek , i zniknęła w ogrodzie sąsiada. Hej, Rudi, a to nie był czasem nasz kot? - w porę zreflektowały się Aniołki. -Nasz -nie nasz, co za różnica. Koty to dranie.- burknąłem w odpowiedzi, uchylając się przed nową porcją guana, którą wdzięczne kawki posyłały z bezpiecznej już wysokości. Mniej szczęścia miał młody gołąb. Wciśnięte pod krzak jałowca zwłoki odkryła Plama i zaniosła do Mimiś corpus delicti. Mimiś sie wkurzyła i zaaresztowała koty. Patrzą teraz zza firanki na podwórko i wykrzywiają się ohydnie. Dobrze im tak! Jak świat światem, nie będzie kot psubratem! PS. zdjęcia będą , jak Starszy zakończy sesję- bo na razie podobno nie ma czasu- a Mimiś jest technicznie w erze archeopteryxów. Quote
Kar0la Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 O rany Mimiś kocham te opowiadania. Aż mnie boki bolą od śmiechu. Kochany Rudi. Quote
Isabel Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Rudi w roli obrońcy ptaszków, no, no! A koty apetyt na ptaszki mają już we krwi, i cóż na to poradzić? Gonić, ale bezboleśnie, bo ja koty kocham na równi z psami. Quote
Kar0la Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 Moje psy też gonią ptaszki. A mam w domu 4 papugi, więc jest wesoło. Quote
mimiś Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 na spacerek, tralalala... szuwary szu szu wróg czuwa! gramolę sie.. ja i moje Aniołki skopał bym mu tyłek gdyby nie ta krata! Quote
Isabel Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Ale się baryłeczka zrobiła z Rudiego, i włos taki gęsty i długi. Nie ten sam chłopak! Quote
mimiś Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Ojejkujejkuuuu! Aale sie narobiło! Wiecie, że ostry ze mnie zawodnik. Lubię koty, ale za długo się gotują -he he he he -niezłe, co? A tu taki wstyd przed Ryśkiem... ale, po kolei:-śpię ja sobie w cieplutkim koszyku, aż tu słyszę nad sobą jakieś śmichy-chichy. Otwieram zaspane oko- a obok Mimiś robi foty. -poczekaj -mamroczę ,-poczekaj, ja taki nieuczesany...rozglądam się.. - Aaaaaaaaaaaaa! obok mnie, w moim koszyku rozkosznie przeciąga się Sliwka! Kot! Płci żeńskiej! no i się zaczęło. Ach Rudzio-roztkliwia się Mimiś, - jaki on słodki, z kotkiem sypia. -co Rudy, mówi Pan mrużąc oko-było małe buldeliero? -aj aj aj! co ci odbiło-mówię ,zły jak szerszeń - my, koty śpimy tam gdzie chcemy-odpowiada dumnie śliwka -ale dlaczego akurat tutaj-pytam załamany -och, nie pamiętam, chyba marzły mi łapy-wyjaśnia niedbale ten bezczel, mrużąc złotawe oczyska. no i rób co chcesz, moją reputacje diabli wzięli! Muszę szybko coś zrobić aby zatrzeć wizerunek Rudiego Poczciwiny, Rudiego Ciamajdy, a zachować opinię kolesia który się kotom nie kłaniał. wiem, dziabnę kogoś znienacka. I nasikam na dywan. Jeszcze zobaczycie! Oooo, skończą sie żarciki! -Inaczej możecie na mnie wołać Rudi Stary Kapeć! Howgh! PS. jak znam Mimiś to będzie chciała mnie skompromitować wstawiając tu foty. Mimiś ja protestuję - ostrzegam cię publicznie! Quote
Kar0la Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 :roflt::roflt::roflt: Rany kocham Rudiego!!! Ależ z niego baryła!!! :megagrin::megagrin::megagrin: Chcemy foty, chcemy foty!!!!!!!:ylsuper::ylsuper: Quote
Kar0la Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 No i gdzie foty pogromcy kotów??? Rudi to sie chyba Alf powinien nazywać. :evil_lol: Nawet kolor podobny. Quote
mimiś Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 no czego? dajcie sie uczesac! oj kot kot pani matko! kot kot! Quote
mimiś Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Cioteczko, mówisz i masz-całuski od Rudiego dla Figi!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.