soboz4 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Przed chwilą dostałam telefon o znalezionej na giełdzie w BYDGOSZCZY (niestety) w pudełku z karteczką, że suczka ma miesiąc i jest jamnikiem szorstkowłosym Kobieta która ja znalazła ma dwa psy, które agresywnie na nią reagują, nie wie co dalej zrobić, dała mi parę godzin, wieczorem maluszek ląduje w schronisku Czy ktoś zna kogoś w Bydgoszczy, albo może kogoś kto z Bydgoszczy może ją przywieźć do Katowic??? [email protected] 503-364-290 Bożena Sobieszek Quote
jofracy Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Pospamowałam trochę na pomorskich wątkach. mam nadzieję, że ktoś się ulituje. Quote
taks Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Z Bydgoszczy kojarzę tylko Paulinken ale sprawdziłam w profilu i nie było Jej na dogo od 26.06 a niestety nie mam kontaktu telef. Szczyl w schronie , na dodatek w tym wieku ma znikome szanse na przeżycie. A może poczta konduktorska - wiem , makabra ale to jedyne co przychodzi mi do głowy bo na transport samochodowy w ciągu paru godzin szans nie widze edit z Bydgoszczy do Katowic jest pociąg bezposredni odjazd z Bydgoszczy 23.30 w Katowicach jest 6.51 Quote
jofracy Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Poczta Konduktorska nie przyjmie - sprawdzałam. Quote
soboz4 Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 dziewczyna jak dowiedziała się, że maluszek nie będzie miał szans w schronisku dała nam czas do pojutrza, Mamy 3 domy tymczasowe dla sunieczki: Słupsk - Danka1234 Komorów lub Otwock Pajda, albo jej znajoma Katowice - soboz4... szukam też dziewczyny o nicku Paulinken (mieszka w Bydgoszczy) Nustusia - szuka transportu Warszawa Bydgoszcz - można by było połączyć z Bydgoszcz Warszawa Quote
jofracy Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Bilet pkp linią TLK kosztuje w jedna strone 58,60 Quote
nicnasile Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Jutro jadę pociągiem z Bydgoszczy do Poznania. Jeżeli mielibyście kogoś w Poznaniu, mogę ją tam przetransportować. Sprawdzałam inne połączenia, nawet do Katowic, niestety to zbyt daleko. We wtorek mam ważne testy rano, nie mogę tak daleko jechać. Pewnie nic to Wam nie daje :( EDIT: EWENTUALNIE gdyby nie było szans na nic innego, a nie byłoby jeszcze za późno, w sobotę jadę do Gdyni (bo jest alternatywa w Słupsku, tak?), taką trasę mogłabym zrobić. Inaczej w tygodniu nie dam rady... Quote
brazowa1 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 a u mc irlanda. http://www.dogomania.pl/threads/206483-Puzon-w-typie-irlanda.-Ruda-zagadka. Quote
szafra Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Skontaktujcie się z Shanti ze schroniska w Jastrzębiu Zdroju. Prawdopodobnie w czwartek będzie jechał na pomorze ( nie wiem dokładnie gdzie ) staruszek z wątku http://www.dogomania.pl/threads/206996-Nikt-nawet-miski-wody-nie-poda%C5%82.-Uratowany.Co-dalej-Eutanazja/page19 . Może z powrotem zabiorą samochodem szczeniorka do Katowic ! Quote
DarkWater Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 no to tu się też wpiszę: jakby co to mogę ją w Bydgoszczy wziąć na krótki DT poza tym mój mąż kursuje: Bydgoszcz - Gliwice (nawet jedzie jutro), ale to z tego co widzę, to już chyba inne rozwiązania wchodzą w grę Quote
soboz4 Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Super, jeżeli dom u dziewczyny nie wypali to bardzo będę prosiła o kurs Bydgoszcz Gliwice. Będzie wtedy więcej czasu na znalezienie dobrego i mądrego domu. Przede wszystkim trzeba się liczyć z tym, że maluszek nie ma jasnego pochodzenia i ktoś dając mu dom musi sobie zdawać sprawę, że nie wiadomo jak sunia będzie docelowo wyglądać, nawet jeżeli mamusia była czystej krwi jamnisią. A gdyby nawet była wypisz wymaluj jamniczką szorstkowłosą to sobie musi zdawać sprawę jakie to "cholery" i że ich zapędy do polowania i tropienia sa trudne do okiełznania. Wiem coś o tym bo trochę jamniorów wychowałam, choć moja obecna najmłodsza Roksia bije nieposłuszeństwem wszystkie poprzednie, mimo ustawicznego szkolenia... Czasami żałuję, że pokochałam tą właśnie rasę.... Ale wracając do tematu to musi być jasno postawione przy adopcji i koszty, bo szczeniak musi być natychmiast odrobaczony i zaszczepiony. Odebrany od matki w trym wieku bez szczepień i przeciwciał w mleku matki ma wielkie szanse złapać każdą wirusówkę, podstawą, zaraz na początku jest wizyta u weterynarza i KOSZTY! W każdym razie wysłałam umowę dla maluszka, w której dziewczyna zobowiązuje się dopełnić wszystko, łącznie ze sterylizacją w odpowiednim czasie i zabezpieczeniem sunci identyfikatorem. Oczywiście dziewczyna musi się zgodzić, ale jak nie wyrazi zgody suncia ląduje u mnie na dt i szukamy dalej! Quote
soboz4 Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Musze zrobić porządek z wątkami, przez moją niewiedzę z województw, kiedyś to było woj. bydgoskie a obecnie kujawsko - pomorskie, ale oczywiście miałam złe trafienia i dopiero z trzecim razem watek znalazł się w dobrym województwie (geografia i mapy zawsze były moja pietą Achillesa...) i bardzo Was wszystkich za to przepraszam. To jest link do prawidłowego rejonu... http://www.dogomania.pl/threads/210149-Bydgoszcz-miesieczna-jamniczka-szorstkowłosa-PILNE!!! Quote
soboz4 Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Jamnisia ma dom! Dziewczyna, która była umówiona na 17:00 przyjechała z całym ekwipunkiem, bez problemu zgodziła się z umową adopcyjną. Warunki bytowe ma świetne, gdyby musiała wyjechać sunieczka bez problemu ma przystań u jej mamy w domu z ogrodem! Od razu zakochała się w suni. zamiar adopcji psiaka ze schroniska dojrzewał juz w niej od dawna, to była decyzja przemyślana, nieważne czy sunia wyrośnie na typowego jamniora, czy tez mixa... Najważniejsze, że obiecała stały kontakt i zdjęcia malucha. Takie zakończenia lubię i oby takich domków jak najwięcej! bardzo wszystkim dziękuję! To wspaniałe, że pomimo że się nie znamy to przy takiej bidzie tyle ludzi jest gotowych pomóc!!!! Quote
soboz4 Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 Rozmawiałam z dziewczyną, która znalazła szczeniaczka i nareszcie wyjaśniły mi się rozmowy z czwartku, gdy próbowałam się dodzwonić do osoby która zabrała psiaka (obecnie Saszę). Gdy zadzwoniłam w czwartek usłyszałam, że ona przecież nie zabrała pieska bo dostała gorączki, więc opowiem od początku. Dziewczyna, która zabrała we wtorek szczeniaka, w środę rano (o 7:00) była już z pieskiem z powrotem, w nocy dostała wysypki i gorączki i powiedziała, ze jest uczulona na psy, dobrze że nie zabrała psa ze schroniska, bo biedactwo miało by złamane serce, szczeniak na szczęście tak tego nie odczuł. Na szczęście znajomi córki gdy dowiedzieli się o suni zaadoptowali ją! Warunki nawet lepsze, ludzie mają dom jednorodzinny, mają dwójkę dzieci 4 i 6 lat, czyli tyle samo co moje dzieci, gdy kupowałam swojego pierwszego jamnika! Są zachwyceni sunią i obiecali ją kochać. Dziś mają spotkać się na działce i porobić zdjęcia, na razie mam tylko z pobytu w domu, który ją znalazł Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.