Majaa Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Berta niestety po odchowaniu szczeniąt postanowiła zmienić miejsce zamieszkania! Nie wiemy, niestety, gdzie jest :shake: Kiedyś sobie p oprostu poszła .... Mamy nadzieję, że wróci! Jej dwie córeczki po różnych perypetiach znalazły dobry domek W firmie co prawda, ale są pod stałą opieką szefa! Psiaki prowadzą cudowny żywot! To najczęściej spotykane przeze mnie psy, które wyadoptowaliśmy ! Mam na nie "oko" cały czas i bardzo często mam przyjemność oglądać, jak pięknie się zmieniają ! Nie chcąc zakłócać wychowania ich, nie podchodzę często za blisko, ale ich nie da sie przechytrzyć - wciąż jeszcze poznają nie tylko mnie, czy wujka, u którego mieszkały, jakiś czas, ale poznają nawet samochód! Na podstarachowickiej wsi („mojej” wsi) mieszka sunia - Berta. Miała właściciela jeszcze nie tak dawno! Ci którzy pamiętają podrzuconego mi huszczaka, będą pamiętać sukę, dla której uciekł ! Wtedy Berta jeszcze miała właściciela! W międzyczasie „właściciel” (?) pozbył się suki przyprowadzając ją do pewnego pijaczyny z żądaniem zabicia jej! Facet się nie zgodził na zabicie psa, a Berta oszczeniła się pod jego domem ! Berta ma ok. 2 lat. Jest przemiłą sunią, która umie przypilnować terenu! Osoby, które teraz opiekują się Bertą wyadoptowały już 3 pieski z miotu. Zostały więc 2 sunieczki . Kontakt w sprawie Berty i jej córeczek: 0660440525 lub mail: [email protected] Quote
klusek04 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Co to za ludzie podli na tej wsi mieszkają???? :shake: :shake: :shake: Quote
justynavege Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Chwala pijaczynieze sie nie zgodzil......... Potrzebna pomoc !!!! Quote
Majaa Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Już wstawiam część zdjęć do pierwszego postu Quote
justynavege Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Czekamy na foty Berta nie poddawaj sie :) Quote
Majaa Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Resztę zdjęć ma jutro załadować tutaj Madzialajda :multi: Quote
Folen Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Bosh, jakie cudne puchatki. Do domów malce i mamusia.. Quote
Madzialajda Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 "proszę jak ja dzielnie maszeruję;)" Quote
Majaa Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 [quote name='Madzialajda']"proszę jak ja dzielnie maszeruję;)" No no Maszureję jak się patrzy ! A ta niedobra ciotka majaa powiedziała, żeby mnie trochę odchudzić :evil_lol:, bo podobno jak maszeruję, to nóżek nie widać i jakoś tak się bardziej turlam niż idę Ta ciotka to niedobra jest :cool3: Quote
Majaa Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Berta chociaż dla swoich córeczek poszukaj domku Quote
klusek04 Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Nie odchudzać tak cudnych kulek Są śliczne HOP DO GÓRY Quote
Majaa Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Są prze, prze, prześliczne i przesympatyczne, ale cóż nadal bezdomne :placz: A ta kuleczka musi być troche odchudzona bo jak tak dalej pójdzie będą kłopoty ze stawami :cool3: Quote
Majaa Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 No i stało się !!! Przynajmniej szczeniorki mają domki jako takie! Chrzan zdecydowała, że weźmie obie goofniary na tymczas, z czego jedna zostanie u Chrzan na stałe najprawdopodobniej! A która to się okaże po przyjeździe ! Chrzan dziękujemy ! :loveu: Tylko bardzo proszę Cię o obiektywizm w ocenie szczeniorków ;) Szczeniaki najprawdopodobniej jutro pojadą do W-wy. Jeżeli nie to pojadą we wtorek najpóźniej ! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Chrzan Nawet nie wiesz ile to znaczy dla nas. A jeszcze w kontekście jutro zabieranego husky'ego od hycla (mam nadzieję, że się uda) i 3 interwencji zgłoszonych na jutro, to Twoja decyzja jest dla nas zbawieniem na obecną sytuację! Quote
klusek04 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Chwała za takie rozwiązanie. Biedactwa mają lepiej. A co z mamusią. Berta hop do góry. Teraz twoja kolej na nowy domek. Quote
Majaa Posted November 5, 2006 Author Posted November 5, 2006 Szczeniorki są już od dziś u Chrzan - jedna na stałe, druga na tymczasie ! Podobno są aż za grzeczne Ale ja tego nie mówiłam ;) Nos mi mówi, że odżyją W końcu na razie to stres może być Quote
Chrzan Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Szczeniorku są u mnie od wczoraj, ale prawie są niezauważalne. Nikt nie wie skąd ta mniejsza (bezimienna) umie robic na gazetę i zna pare podstaw (przedewszystkim nie wolno i chodźcie jeść) :) Jest bardziej przytulasta i chętnie śpi pod kołderką. Grubasek (roboczo Miśka) nie umie nic kompletnie i ma wszytko głęboko gdzieś, no chyba, że jest głodna to wtedy jest wielki lament :evil_lol: . Miśka jest idywidualistką i głaskanie nie jest jej aż tak bardzo potrzebne do szczęścia. Dziewczyny bez wiekszych problemów zostają same w domu, dziś nie było mnie 4 godziny i miałam sąsiadów na nasłuchu, mówili że była cisza i spokój. Oprócz tego małe z regóły śpią, albo prowadzą rególarną wojnę na mleczne zęby. Jedna ma zostać u nas ale nie mogę się zdecydować :). Zakochałam się w Miśki wyglądzie, ale racjinalnie rzecz biorąc ta mniejsza bardziej chyba nadaje się do domu i rodziny, bo jest bardziej towarzyska. Poza tym dziewczyny są tak różne pod względem charakterów, że ciężko mi uwierzyc w to, że to są siostry. Quote
Majaa Posted November 5, 2006 Author Posted November 5, 2006 To prawda różnią się charakterologicznie! Ale myśle, że i tłuścioszek, jak pozna co to dobry człowiek, to doceni pieszczoty! Quote
Chrzan Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Majeczko mi się wydaję, że to nie chodzi o to czy człowiek dobry czy nie. Ten grubasek poprostu ma wszystko i wszystkich głeboko gdzieś. Jedzenie jest takim czynnikiem który sprawia, że podejdzie, chociaż jak wróciłam do domu, to zostałam przez Misię przywitana merdnięciem ogona, a mniejsza zaczęła się od razu przytulać. Tłuścioszek nie jest wylewny i tyle. Za to zadziwia mnie jej spokój. Jak nie ma ochoty na zabawę, to ta mniejsza (wymyście jakieś imie :) ) może po niej skakać i robić co chce a Miśka w tym czasie nieprzerywa zajęcia, które zaczęła przed atakiem siostry (np śpi w najlepsze). To, że nie pcha się na łóżko i zawsze jej ciepło to mnie nie dziwi (jakbym miała taką górę tłuszczyku też by mi było cieplutko i mięciutko :evil_lol: ), mniejsza jest zmarźluchem. Miśka ma stan agresji zero za to mała jest większą zadziorą i częśćiej warczy. Ale niech moja sunia na nią warknie to ucieka z podkulonym ogonem i chowa się za łóżko (obraża się też na mnie, bo jej nie bronie :) ). Miśka w takiej sytuacji odchodzi i się zajmuje czymś zupełnie innym, niekoniecznie tolerowanym przez nas :evil_lol: Quote
Majaa Posted November 5, 2006 Author Posted November 5, 2006 Chrzan napisał(a):Majeczko mi się wydaję, że to nie chodzi o to czy człowiek dobry czy nie. Ten grubasek poprostu ma wszystko i wszystkich głeboko gdzieś. Jedzenie jest takim czynnikiem który sprawia, że podejdzie, chociaż jak wróciłam do domu, to zostałam przez Misię przywitana merdnięciem ogona, a mniejsza zaczęła się od razu przytulać. Tłuścioszek nie jest wylewny i tyle. Za to zadziwia mnie jej spokój. Jak nie ma ochoty na zabawę, to ta mniejsza (wymyście jakieś imie :) ) może po niej skakać i robić co chce a Miśka w tym czasie nieprzerywa zajęcia, które zaczęła przed atakiem siostry (np śpi w najlepsze). To, że nie pcha się na łóżko i zawsze jej ciepło to mnie nie dziwi (jakbym miała taką górę tłuszczyku też by mi było cieplutko i mięciutko :evil_lol: ), mniejsza jest zmarźluchem. Miśka ma stan agresji zero za to mała jest większą zadziorą i częśćiej warczy. Ale niech moja sunia na nią warknie to ucieka z podkulonym ogonem i chowa się za łóżko (obraża się też na mnie, bo jej nie bronie :) ). Miśka w takiej sytuacji odchodzi i się zajmuje czymś zupełnie innym, niekoniecznie tolerowanym przez nas :evil_lol: To prawda, ale napewno obie sunie nie zaznały za wiele sympatii ludzkiej Nie miały skąd :placz: Dlatego dla mnie bardziej szokujące jest zachowanie mniejszej suńki Instynktownie wyczuwa co jest ok ! Mam dzisiaj potwierdzenie, że nikt ich niczego nie uczył. Także załatwiania się na gazety. Sunie przez ostatnie dwa dni przed wyjazdem były u p. Edyty ale tam nikt nie musiał ich uczyć załatwiania się na dworze, bo dawały znać że chcą na dwór się załatwić Quote
Majaa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 No to wiemy już, że na stałe u Chrzan zostaje tłuścioszek, więc nieco mniejsza sunia domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.